Blog testera

Gdy inni blogerzy dodają już ostatnie wpisy, ja się dopiero rozkręcam. Tym razem przybliżę wam kartę graficzną Sapphire Radeon HD 5770.

Tym razem przybliżę wam nieco kartę graficzną, którą otrzymałem do testów wraz z zestawem numer 2. Sapphire Radeon HD 5770 to układ skierowany na rynek mainstream. Powinien w takim razie zapewniać dobry stosunek wydajności do ceny. Czy na pewno tak jest?

Opakowanie i jego zawartość

Bohater tego wpisu, w przeciwieństwie do procesora, przybył do mnie w pełnym rynsztunku czyli w pudełku i zestawem dodatków takim samym jaki trafił na sklepowe półki. Sapphire konsekwentnie trzyma się szablonowości swoich opakowań i dlatego jego wygląd, nikogo nie powinien zdziwić. Taka zwykła karta graficzna nie wyróżniająca się z tłumu.

00000eb34c2dc412.jpg

A w tym skromnym pudełku znajdziemy: przejściówkę kabla zasilającego ze złącza molex na PCI-E, płytkę ze sterownikami, przejściówkę z DVI na D-Sub, mostek Crossfire, instrukcję szybkiej instalacji karty i kartkę z kodem uprawniającym  do pobrania pełnej wersji gry DiRT 2 ze STEAM’a.

Karta i jej użytkowanie

Sama karta jest dość skromnych rozmiarów, które wynoszą: 20cm długości, 9cm szerokości i 3,5 wysokości. Układ chłodzenia jest dwuslotowy.

Jak przystało na przedstawiciela najnowszej serii kart graficznych, ten GPU współpracuje z DirectX 11, Direct Compute 5.0, sprzętową tesselację, wielowątkowe przetwarzanie, obsługę technologii ATI Stream oraz umożliwia podłączenie maksymalnie trzech monitorów jednocześnie do jednej karty graficznej dzięki Eyefinity.

Sapphire HD 5770 posiada 800 procesorów strumieniowych i 1 GB pamięci GDDR5 podłączonej do 128-bitowej magistrali. GPU pracuje z prędkością 850 MHz, a pamięci 1200 MHz (4,8 GHz efektywnie). Oczywiście chip został wykonany przy użyciu procesu produkcyjnego 40nm, a nie 55nm jak w starszej generacji, co znacznie poprawia temperatury i pobór prądu. Na płytce drukowanej znajduje się jedno złącze zasilania ukryte w otworze obudowy, oraz dwa złącza Crossfire umożliwiające połączenie nawet do czterech kart graficznych w Crossfire. Na śledziu są dwa złącza DVI, jedno HDMI i jedno Display Port.

Dokładna specyfikacja prezentuje się tak:

00000ead4c2dc190.jpg

Nie jest to układ z chłodzeniem Vapor-X, więc nie było problemów z zablokowanymi procesorami strumieniowymi, co miało miejsce w kartach właśnie ze sztandarowym chłodzeniem Sapphire. W niektórych wersjach BIOS’u niewidoczne było 80 procesorów strumieniowych co z modelu HD 5770 czyniło HD 5750, ale ja na szczęście nie mam takich problemów.

Radeony HD 5770 jest oparty na układzie graficznym Juniper, który stanowi połowę Cypress’a. W recenzji PCLab’a została umieszczona tabelka ładnie to obrazująca.

Jeśli obejrzeliście wcześniej wspomniane porównanie to z pewnością zauważyliście, że Radeon HD 5770 prawie pod każdym względem jest połową Radeona HD 5870, i że ma wszystkiego o połowę mniej: połowę wydajności, połowę szyny pamięci, połowę przepustowości pamięci, połowę jednostek cieniujących itd.

Radeon HD 5770 to następca Radeona HD 4870, a Radeon HD 5750 to Radeon HD 5770 z zablokowanym jednym blokiem SIMD, któremu dodatkowo lekko spowolniono zegary taktujące.

Układ zasilania działa w konfiguracji 3+2. Kontroler ST Micro L6788 steruje napięciem zasilającym układem graficznym, i umożliwia jego programową regulację co z pewnością przyda się przy podkręcaniu GPU. Niestety producent o takiej funkcji w swoich sterownikach nie pomyślał.

Przejdźmy do układu chłodzenia. Cała karta została przyozdobiona naklejką z wyrenderowaną panią, jest ona dość duża, ale nie tak nachalna jak u innych producentów, więc można to wybaczyć.

Samo chłodzenie jest mniejszych rozmiarów niż sugeruje to jego obudowa, a jego budowa jest dziecinnie prosta.

Testy

Reszta konfiguracji to:

00000eae4c2dc1d5.jpg

Na pierwszy ogień, jak zawsze poszły testy syntetyczne. Dla porównania na wykresach pokazano wyniki Sapphire Radeona HD 5830, HD 4890 i HD 5750, czyli całej śmietanki towarzyskiej z podobnego segmentu rynku, oczywiście wyłączając tego pierwszego jegomościa.

00000eaf4c2dc266.jpg

Wyniki nie powinny być żadnym zaskoczeniem. Radeon HD 5770 uplasował się na drugim miejscu, nie wyprzedzając jedynie Radeona HD 5830, co było do przewidzenia.

Drugim testem syntetycznym jest Heaven Benchmark 2.0. Niestety w tym benchmarku dysponuję mniejszą bazą wyników ze względu na to, że niedawno wyszła druga wersja tego programu. Wykres służy jedynie pokazaniu różnicy między Sapphire Radeonem 5830, a HD 5770.

00000eb04c2dc292.jpg

Podkręcanie, temperatury

Po ewidentnych sukcesów innych kart z najnowszej serii AMD, podkręcanie tego modelu zapowiada się obiecująco. Przyniesie wstyd swoim braciom czy raczej będzie chlubą rodziny?

Zanim odpowiem na to pytanie, warto wspomnieć o podkręcaniu karty Asus Radeon HD 5770 przez ekipę naszego głównego serwisu. Od firmy Asus otrzymali wersję z Tweak Voltage co umożliwiło podniesienie napięcia przy overclockingu. Przy standardowym napięciu, nasi redaktorzy uzyskali zegary 920MHz/1421MHz. Po zwiększeniu napięcia zasilającego do 1,3V karta działała stabilnie z zegarem GPU 1010MHz.

A teraz przechodząc do gwiazdy tego wpisu. Oczywiście przy podkręcaniu pojawił się stały problem czyli za mały zakres możliwości zwiększania taktowania. Szkoda, ze muszę o nim pisać w każdej recenzji. Producenci mogliby dać więcej możliwości nabywcom swojego sprzętu.

Tak, więc po zwiększeniu limitu podkręcania, ze standardowych ustawień czyli 850MHz/1200MHz udało się uzyskać 970MHz/1500MHz bez zmiany napięcia, co daje świetny wynik jeśli zwrócić uwagę na to, ile redaktorzy PCLab’a wycisnęli z tego samego układu tylko, że spod logo ASUS’a. Niestety edycja Sapphire nie umożliwia programowej regulacji napięcia GPU.

Pragnę także przypomnieć czytelnikom, że karty z najnowszej serii ATI przy podkręcaniu pamięci, nie pokazują od razu problemów z obrazem np. prezentując artefakty, tylko dzięki mechanizmom korekcji błędów, pokazują właściwy obraz, ale za to wolniej, ponieważ dane są wysyłane aż dotrą bez błędów. Przy podkręcaniu sprawdzałem czy przypadkiem wyniki w benchmarkach nie spadają i dlatego uzyskane punkty są maksymalnymi, które da się osiągnąć nie używając korekcji błędów.

Tak, więc odpowiedź na zadane wcześniej pytanie brzmi: AMD po raz kolejny wykazało się dużymi możliwościami, a ten układ też nie przyniósł hańby swoim braciom.

A jak po podkręceniu zmieniły się wyniki karty?

00000eb14c2dc2cb.jpg

Jak widać po podkręceniu, Radeon HD 5770 nadal nie wyprzedza Radeona HD 5830, ale różnica między nimi zmniejsza się o niecałe 1000pkt w 3DMark’u.

00000eb24c2dc33c.jpg

Podobnie jest w Heaven Benchmark 2.0. Podniesione zegary zapewniają prawie stu punktowy przyrost wydajności.

Ważnym elementem, jak pewnie każdy czytelnik wie, są temperatury jakie osiąga karta graficzna podczas pracy. Ze względu na proces technologiczny 40nm, przedstawiciele serii HD 5xxx są dość chłodni, a przy tym ich układy chłodzenia mniej hałasują.

Sapphire Radeon HD 5770 podczas spoczynku obniża swoje zegary do stałych wartości cechujących całą serię kart, w której się znajduje, czyli 157MHz/300MHz. Dzięki temu w trybie jałowym, GPU osiąga tylko 39 stopni Celsjusza, a wentylator hasa sobie używając jedynie 35% swojej mocy przy tym zachowując prawie idealną ciszę.

Pod obciążeniem nie jest już tak wspaniale, ale to nie znaczy, że źle. Bohater recenzji, używając całej swojej mocy nagrzewa się tylko do 72 stopni Celsjusza, przy czym wentylator przyśpiesza tylko trochę zachowując nadal ciszę. Nie było to takie pewne, bo mały radiator wróżył wysokie temperatury, ale jak widać, ten wystarcza.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że Sapphire Radeon HD 5770 w pełni zasługuje na wyróżnienie. Wydajnościowo plasuje się za Radeonem HD 5830, ale jest za to bardziej energooszczędny i w edycji od tego producenta naprawdę cichy, a przy tym chłodny. W niższych rozdzielczościach okazuje się wystarczający do grania na maksymalnych ustawieniach, a jego cena stawia go w bardzo dobrym świetle przy porównaniu cena/jakość.

Z góry przepraszam czytelników za brak testów praktycznych czyli sprawdzenia jak karta się spisuje w grach. Z pewnych przyczyn niestety zabrakło mi tytułów do porównania.

 

 

Ocena wpisu
Ocen: 5
Uwagi
Zgłoś redakcji błąd na tej stronie
Komentarze (7)
Michał Olber (2010.07.05, 17:33)
#1
A Heaven to testowałeś na DirectX, czy OpenGL?
king27 (2010.07.05, 18:05)
#2
niezła karta, OC wspaniałe
Lamborghini17 (2010.07.05, 19:28)
#3
Na standardowych ustawieniach czyli DirectX 11.
Michał Olber (2010.07.07, 00:44)
#4
Jakbyś mógł zobaczyć, to pod OpenGL, bo wtedy będziesz mógł zrobić taki sam test na Ubuntu 10.04. Pod Fedora 13 niestety, ale karty graficzne nie ruszają. Dopiero Fedora 12 obsługuje najnowsze wydania Catalyst 10.6.
Edytowane przez autora (2010.07.07, 00:45)
Lamborghini17 (2010.07.08, 17:18)
#5
Ok. Uwzględnię to przy następnych testach.
severus666 (2010.07.09, 13:19)
#6
A tak wszyscy psy wieszali na tej karcie jak wyszła... Test spoko się czyta, szkoda, że bez gier, ale można to zrozumieć.
Lamborghini17 (2010.07.09, 17:29)
#7
Rypnął mi się jeden dysk z grami, a przyznając się, większość z nich pożyczyłem od kolegi i musiałem teraz oddać. Stąd brak gier.
Zaloguj się, by móc komentować
Komentarze