Po podspisaniu umowy i sprawdzeniu zawartości paczki nadszedł czas, aby to wszystko zmontować.
Paczka, mimo większej zawartości niż ta, którą otrzymałem za pierwszym razem (wcześniej nie otrzymałem ani dysku, ani karty graficznej) była zdecydowanie mniejsza. No ale nie liczy się wielkość paczki, tylko jej zawartość, która wyceniona jest, na bagatela 5 200 zł! Niestety, w paczce nie znalazły się żadne gratisy, tak jak za pierwszym razem :(
Najpierw trzeba było zobaczyć, co jest w paczce, wiadomo:
A oto co ujrzały moje oczy po otwarciu...
...dalszym "grzebaniu"...
... i całkowitym wypakowaniu wszystkich rzeczy
(pod dyskiem znajduje się kartonik z chłodzeniem CPU)
Potem nadszedł czas na bliższe zapoznannie ze sprzętem, czyli rozpakowanie po szczególnych kartonów. Na pierwszy ogień poszła paczka od Corsair'a.
Relatywnie duży karton skrywał w sobie dwa, znacznie mniejsze. Na dobrą sprawę wystarczył by dwa razy mniejszy karton.
A oto zawartość tych dwóch małych opakowań:
I małe porównanie:
Po rozpakowaniu pamięci przyszedł czas na Thermalright MUX-120.
Też całkiem duże, bardzo proste, ale ładne pudełko
Niestety, po wyjęciu chłodzenia okazało się, że było one już używane (w przeciwieństwie do pierwszej tury, gdzie dostałem nowiutkiego Mugena). Bardzo (aż za dobrze) obrazowały to: klejąca się instrukcja (sic!), pogięte finy radiatora oraz praktycznie zużyta tubka z pastą.
Chłodzenie, w stosunku do wcześniej wspomnianego Mugena II, jest bardzo cienkie i lekkie, choć dalej sprawia problemy w obudowie.
Potem zabrałem sie za rozpakowywanie płyty głównej, która tym razem wygląda na nówke sztukę (a nie jak wcześniej dość mocno używane Rampage II Extreme)
Po otwarciu cieńkiego opakowania okazało się, że pudełko skrywa także bardzo profesionalnie zapakowanego Core i5 661 ;)
I po wyjęciu z folii
Oraz procesor po rozpakowaniu
Jest to Enginering Sample
Na sam koniec zostawiłem sobie HD 5850. Mimo napisu na pudełku, nie znalazłem w środku żadnej gry jak i kuponu na nią. Szkoda ;)
Po otwarciu
i wypakowaniu
A to już sama karta + mój własny HD 5850
Po pierwszych emocjach związanych z rozpakowywaniem tego całego stuff'u przyszedł czas na montaż. Oczywistą oczywistością jest, że najpierw trzeba zamontować proca. I tu właśnie nastąpiło u mnie duże zdziwienie, ponieważ bo odbezpieczeniu klapki socketu okazało się, że jest ona strasznie niestabilna i chybotliwa. Na szczęście po zamknięciu wszystko jest ok.
Potem nadszedł czas na zamontowanie chłodzenia. Sam system mocowania Thermalright MUX-120 jest bardzo prosty i robi się to szybko, nie tak jak w przypadku Mugena II, gdzie bez trzeciej ręki nie da się tego zrobić. Niestety, u mnie kołki są już trochę zużyte i nie miałem pewności czy się zablokowały. Do tego radiator po zamontowaniu najzwyczajniej w świecie ślizga się po procesorze. Nie są to jakieś straszne uślizgi, ale występują, i na bank, podczas użytkowania pod wpływem siły grawitacji z czasem radiator będzie się obsuwał.
Natomiast montaż wentylatora do radiatora jest pewny i jest on jak dla mnie znacznie lepszy od tego zastosowanym w produktach Scythe.
Przyszedł też czas na zamontowanie pamięci i chłodzenia na nie. Niestety, chłodzenie na ram nie było zbyt stabilne, tzn. chwiało się, ale było zamontowane na tyle pewnie, żeby nie spaść. Pierwszy raz miałem do czynienia z Airflow i na pewno jeszcze popracuję nad jego stabilnością.
A to juz taka ciekawostka ;)
Asus do płyty dołączył jakiś mostek, niestety był on nieopisany. Prawdopodobnie jest on do SLI, ponieważ nie da się go założyć na złącza odpowiedzialne za CF.
W końcu nadszedł czas na zamontowanie tego wszystkiego w obudowie. Gdy to się już stało, po podłączeniu wszystkich kabli przyszedł czas na pierwsze uruchomienie. Po naciśnięciu przycisku Power przywitało mnie....piękne, mocne czerwone światło wydobywające się z diody sygnalizującej problem z procesorem. Pierwsza myśl - uwaliłem płyte (no dobra, myśl była bardziej rozbudowana, ale w oryginale nie nadaje się na publikację ;) ). Po chwili zastanowienia postanowiłem wsadzić swoje i5 750 aby sprawdzić, czy uszkodzony jest procesor czy jednak płyta główna. Jako, że nie miałem sił na zabawę z ponownym montażem chłodzenia do płyty, która znajdowała się już w obudowie zdecydowałem się na montaż boxowego coolera od i5 750 - w tej sytuacji nic lepszego nie było potrzeba.
Jakie było moje zdziwienie, i jednocześnie jak radosna to była chwila, gdy komputer odpalił. Z drugiej strony, zaraz z tyłu głowy pojawiło się zapytanie: "No fajnie, ale czemu nie chce odpalić na CoreClub'owym procu". Jednak pora była już dość późna a ja nie miałem chęci na dalsze boje po męczącym dniu. Sprawę postanowiłem rozwiązać następnego dnia.
Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Na drugi dzień, gdy znalazłem wolny czas, i co ważniejsze, motywację zabrałem się za ponowny montaż i5 661. Po chwili komp był znowu gotów do odpalenia.... i wszystko zadziałało, komp ruszył.... W między czasie okazało się, że coś jest nie tak albo z moją wtyczka P4 lub jej gniazdem na płycie, i kabel może sie sam wypiąć. Być może to był cały winowajca. W każdym bądź razie nie interesowało mnie to (i nadal nie interesuje), ważne, że działa.
Potem "szybka" instalacja Win 7. Po krótkim okresie radości i ulgi oraz instalacji wszystkich sterów z płyty i karty wi-fi, okazało się, że komp za żadne skarby nie chce się połączyć z moją siecią domową. Próbowałem rozwiązać problem z pomocą huberta (jeszcze raz wielkie dzięki) ale nic to nie dawało. W akcie desperacji znalazłem gdzieś kabel i postanowiłem go użyć do podłączenia kompa do świata. I standardowo wszystko poszło bezproblemowo, po kilku sekundach było połączenie....
Cały zestaw który będę testował wygląda następująco:
- Intel Core i5 661/750 + Thermalright MUX-120
- Asus P7H57D-V EVO
- Corsair Dominator DDR3 8GB (4x2GB) 1600MHz + Airflow / G.Skill Ripjaws RL 1866 MHz CL 9
- HD 5850 / HD 5850 CF
- Seagate Barracuda XT SATA 6Gb/s 2TB Hard Drive (SATA 3.0)
- Enermax Modu82+ 625W
- CoolerMaster Dominator (RC-690)
- LW W2261V 22" 1920x1080
Na koniec dam jeszcze fotkę całego kompa
Jak widac, nie ma jeszcze CF, te się pojawi jak tylko podmienie proca na mojego i5 (nie da się robić CF na płytach opartych na chipsetach H55 i H57 gdy zamontowany jest w nich proc ze zintegrowanym GPU).
Nie ma także zainstalowanego Thermalright'a oraz Airflow'a. Nie są one jeszcze potrzebne, ale gdy tylko zajdzie potrzeba, od razu znajdą sie na swoim miejscu.
Następny wpis pojawi się za kilka dni
Stay frosty.
































Znajdź 10 różnic...
.... I co?
i pewnie zielono wam.
1. Facet/dziewczyna
2. Napis RadeonHD 5850 w innym miejscu
3. Jeden obrazek zajmuje pół karty, drugi całą
4. Firmy PowerColor/Saphire
5. Naklejka na wiatraczku
6. Obrazki mają inne kolory
7. Nad złączem PCI-X jest napis AMD, na drugiej karcie go nie ma
8. Napis RadeonHD jest na czerwono na jednej karcie
9. Wentylatory mają różną wielkość
10. Pewnie różnica w złączach jest, ale nie widzę tego
Co do samych testów, to możesz sprawdzić, jak sprawuje się CF pod Ubuntu z OpenGL 4.0 wykorzystując test Unigine
Co do samych testów, to możesz sprawdzić, jak sprawuje się CF pod Ubuntu z OpenGL 4.0 wykorzystując test Unigine
Myślę, że da sie to zrobić
Zapomniałeś napisać. Jedna jest pakowana w czerwona folię, druga w czarną
Myślę, że da sie to zrobić
Zapomniałeś napisać. Jedna jest pakowana w czerwona folię, druga w czarną
Fakt, zapomniałem
Co do testów, to zrób jest z wyłączonym efektami pulpitu, czyli na czystym Metacity, oraz na domyślnych ustawieniach po zainstalowaniu
Myślę, że da sie to zrobić
Zapomniałeś napisać. Jedna jest pakowana w czerwona folię, druga w czarną
Fakt, zapomniałem
Co do testów, to zrób jest z wyłączonym efektami pulpitu, czyli na czystym Metacity, oraz na domyślnych ustawieniach po zainstalowaniu
Ja pierdziele. Teraz się uśmieałem... 10 różnic było dal jaj, a wyszło niestety fakt
Która karta bardziej sexy?