Zestaw nr 2 testuje od około trzech tygodni. Przez ten czas zdążyłem się mu dość dokładnie przyjrzeć. W pracy biurowej (przeglądanie Internetu) nie odczuwam większej różnicy w porównaniu z moim prywatnym zestawem (E4300, 3Gb DDR2, HD3850). Testowany zestaw pokazuje pazurki przede wszystkim w pracy z bardziej zaawansowanymi programami takimi jak Autocad czy Photoshop. Niestety z powodu awarii płyty głównej na moim prywatnym komputerze nie mogłem przeprowadzić testów porównawczych obu zestawów w programach profesjonalnych oraz w codziennym użytkowaniu. Mam nadzieję, że otrzymam nową płytę w ciągu około 2 tygodni i uzupełnię brakujące testy. Na początek przestawię kilka części z testowanego przeze mnie zestawu a później przejdę do testów.
Procesor
Mózgiem testowanego przeze mnie zestawu jest czterordzeniowy procesor Intel Core i5 750 (nazwa kodowa Lynnfield) o prędkości taktowania 2,66 Ghz (w przypadku włączonej technologii Turbo jest to ok. 2870 Mhz).
Rodzina procesorów i5 jest budżetową wersją procesorów z serii i7. Testowany przeze mnie procesor posiada zintegrowany 128-bitowy kontroler pamięci DDR3, zintegrowany kontroler karty graficznej PCI Express oraz kontroler Direct Media Interface (DMI). Procesor jest kompatybilny z podstawką LGA 1156.
Pojemność pamięci cache L1 to 128.00 kb (4x 32 kb), pamięci cache L2 - 1024.00 kb (4x 256 kb) a pemięci L3 8192 kb. TPD procesora wynosi 95W. Dzięki technologii Intel Turbo Boost procesor bez najmniejszych problemów można podkręcić do 3,2 Ghz. Cena procesora to około 750.
Płyta główna
Płyta główna, która obsługuje wyżej opisany procesor to GIGABYTE P55A-UD6. Charakteryzuje się ona bardzo dobrymi możliwościami podkręcania. Ma bardzo rozbudowaną i dobrze przemyślaną sekcję zasilania. Chłodzenie płyty również nie budzi moich zastrzeżeń, radiatory są masywne i dobrze odbierają ciepło.
Płyta jest naprawdę bardzo porządna. Mnie osobiście brakuje osobiście jedynie funkcji, znanej z posiadanego przeze mnie Abita AB9, regulacji prędkości każdego z wentylatorów (ustawienia odpowiedniego napięcia zasilającego) w zależności na przykład od temperatury procesora. W płycie Gigabyte jest oczywiście możliwość regulacji prędkości obrotowej wentylatorów, lecz odbywa się to w sposób jednakowy dla każdego podłączonego pod płytę wentylatora.
Nie będę się tutaj bardzo rozpisywał, podam po prostu linka do recenzji PcLabu http://pclab.pl/art38769-29.html.
Chłodzenie procesora
Procesor chłodzony jest przez Cooler Mastera Hyper 212 Plus. Można go zainstalować na następujących podstawkach: Intel LGA775/1156/1366 oraz AMD 939/AM2/AM3. Jego wymiary to 116 x 51 x 159 mm (dł. x szer. x wys.). Producent zastosował 47 finów, wykonanych z aluminium.
Ciepłowody zostały wykonane z miedzi. Co ciekawe producent zdecydował o bezpośrednim kontakcie ciepłowodów z czapką procesora.
W produkcie za taką cenę dziwi mnie jednak, że nie wykończono starannie wszystkich ciepłowodów. Jest to chyba jednak niemiła prawidłowość w większości coolerów CPU.
Temperaturami osiąganymi przez procesor chłodzony wyżej wymienionym coolerem przedstawię w następnym wpisie.
Zasilacz
Zasilacz, który przyszło mi testować to Cooler Master Real Power M 620W Modular. Jego maksymalna moc to 620W. Zasilacz posiada również certyfikat 80 PLUS. Chłodzony jest standardowo wentylatorem 120 mm. Jest on dość cichy. Dla takiego cichofila jak ja jest jednak troszkę za głośny kiedy wchodzi na wyższe obroty. Dzieje się to jednak niezmiernie rzadko.
Żałuję, że znani producenci nie stosują rozwiązania, które dostępne jest w moim prywatnym zasilaczu, a mianowicie trybu półpasywnego. Cechuje się on tym, że przy niskim zapotrzebowaniu na energię (na przykład podczas surfowania po Internecie) wentylator wyłącza się zupełnie. Nie jest to chyba jakieś bardzo zaawansowane technicznie rozwiązanie, a wydaje mi się, że zastosowanie takiego trybu przyniosłoby same korzyści. Zasilacz Cooler Master posiada system modularnego okablowania. Każdy kabel jest w eleganckim czarnym oplocie.
Teraz część na którą czeka chyba większość czytelników testy wydajności. Dzisiaj tylko pewna ich część. Tak jak pisałem wcześniej jest to spowodowane awarią mojej prywatnej płyty głównej. Moim zdaniem podawanie suchych wyników testowanego zestawu mija się z celem. Myślę również, że wyniki mówią same za siebie i komentarz jest zbędny. Oto i testy, które udało mi się przeprowadzić na obu komputerach
0%





























