Zestaw nr3.
Witajcie.
Z uwagi na fakt, że to mój pierwszy wpis pozwolicie, że się przedstawię. Na imię mi Daniel. Będę Wam przybliżał zestaw trzeci.
Gdy tworzę ten tekst, komputer już pracuje. Póki co, większych anomalii brak ;)
A zaczęło się to tak...
W czwartkowe popołudnie (około czternastej) zacząłem powolutku wypatrywać "DHL-u", jako że w uwagach odnośnie terminu dostarczenia przesyłki poprosiłem o dogodne dla mnie godziny (14:00 - 16:00). Długo czekać nie musiałem, bowiem kilka minut później zadzwonił kurier z informacją, że już jest w drodze do mnie. Zapytał jeszcze, gdzie się znajduje Porzeczkowa (nazwy ulic są tu od niedawna). Skojarzył bez problemu, jak podałem mu stary adres. Chwilę później miałem go na horyzoncie. Jeszcze jedna prosta, ostatni zakręt i już miał być pod moim domem... Niestety zimą polne drogi Kieleńskiej Huty są dla wielu tym, czym tegoroczny Rajd Dakar dla Hołowczyca - świetnym wyzwaniem, dopóki nie stanie się i nie ugrząźnie w g..., znaczy po uszy. Pan Sylwester wolał tego uniknąć, więc zamrugał "długimi", a ja do niego podszedłem. Po otwarciu tylnich drzwi samochodu moim oczom ukazał się stos pudełek i kartonów. Jednak przesyłkę do mnie rozpoznałem w tym gąszczu od razu. Podczas gdy kierowca wyjmował umowę, ja pozwoliłem sobie sfotografować paczki.
- Strzela Pan fotki?
- Tak, otrzymałem zestaw do testów bla, bla, bla...
- Ajajaj, to mógł Pan prędzej powiedzieć, zrobiłbym porządek na pace ;)
- xD.
Po załatwieniu wszystkich formalności, krótkiej rozmowie (gaduła z niego niesamowity, ale czas go gonił) udałem się do domu. Żadnej wywrotki po drodze nie zaliczyłem, więc sprzęt dotarł bez szwanku. I tak minęły dzień i noc - dzień pierwszy.
Piątek był także dniem biernym, jeśli chodzi o jakiekolwiek obcowanie z zestawem. Dopiero w sobotę...
Start planowany na ósmą rano. W zamysłach filmik przedstawiający proces rozpakowywania, złożenie zestawu, pierwsze uruchomienie, instalacja systemu, kontrola temperatur, 3DMarki itd. Zaczęło się dobrze. Mimo faktu, że właśnie rozpoczęły się u nas ferie zimowe (pozdrawiam także województwa: lubelskie, łódzkie, podkarpackie i śląskie) i powinienem wstać około 10, zbudziłem się 3 godziny wcześniej. Mało tego - tylko niecałe 5 minut porannej toalety pozwoliło mi wyglądać jak człowiek. Po śniadanku zaczęliśmy kręcić pierwszą scenkę. Nie minęło nawet 15 minut, gdy zadzwonił telefon i... musieliśmy przełożyć zabawę na wieczór. Pojawił się kolejny problem - słaby aparat plus sztuczne światło. Jednak w przeświadczeniu, że będzie dobrze, dotrwaliśmy do...
Godziny ósmej, ale wieczorem.
Troszkę zmęczeni, lecz "z bananem" na twarzy, uroczyście zainaugurowaliśmy miesiąc testów pijąc herbatę. Aby nie przedłużać, Kuba chwycił za aparat i powiedział: "Jedziemy prosto z bomby". Na pierwszy ogień poszła obudowa, po niej reszta komponentów. Był co całkowity "spontan" i przeszły nas ciarki w momencie, gdy opustoszyliśmy karton a nadal nie mieliśmy kompletu - brakowało procesora. Staraliśmy się zachować zimną krew i wyszło nam to na dobre - Core i5 750 ulokowano w opakowaniu płyty głównej.
Jeśli macie ochotę obejrzeć nasze pierwsze zmagania -----> kliknijcie tutaj (odnośnik do TrochęTechniki).
Po powyższej akcji zrobiliśmy przerwę, by trzymać kciuki za Małysza, który uplasował się ostatecznie na drugiej pozycji zdobywając srebrny medal - gratulacje i życzymy złota na dużej skoczni.
(w dniu, kiedy wrzucam ten tekst, Adam jest już wicemistrzem olimpijskim na obydwu skoczniach ;)).
"Wow, och, ach" i pierwszy montaż.
Zanim przystąpiliśmy do składania, jeszcze raz przyjrzeliśmy się wszystkim elementom zestawu. O ile dobrze pamiętam towarzyszyły temu różne westchnienia (och, ach) i porównania do naszych kilkuletnich "gniotów". Dobra, do rzeczy ;). Najwięcej czasu pochłonęło przytwierdzenie schładzacza procesora do płyty głównej. Mimo wydłużonego czasu składania jest to rozwiązanie o niebo lepsze od kołków stosowanych w tańszych konstrukcjach.
Montaż całości w tak dużej obudowie był uciechą dla rąk - do każdego miejsca można śmiało dojść bez potrzeby "wciągania brzucha".
Szybkośrubki i sposoby ułatwiające montaż np. dysków, napędów, kontrolerów są według mnie niepodważalnym walorem praktycznym ukazującym swą wyższość nad śrubkami szczególnie w sytuacjach częstej wymiany.
Jeszcze kilka fotek:
Porównanie z moją obudową, która może i jest brzydka, ale cenię ją za możliwość instalacji nawet najdłuższych kart graficznych dostępnych na rynku ;).
Gdy zestaw został złożony i był gotowy do pracy, pozostało już tylko podłączyć go do zasilania i urządzeń zewnętrznych, co oczywiście wykonałem.
Pierwszy start...
odbył się bez problemów. W chwili gdy komputer wykonywał test POST, użyłem klawisza DEL, aby przejść do BIOS-u. Najbardziej interesowały mnie przybliżone wartości temperatury procesora oraz napięć na trzech liniach zasilających. O ile w pierwszym przypadku miałem powód do dumy (chyba dobrze założyłem schładzacz), o tyle w drugim, zaniepokoił mnie wysoki odczyt napięcia na "dwunastce" - 12.56V. Bezzwłocznie uruchomiłem multimetr, aby sprawdzić czy wartości wskazywane przez BIOS mają swe rzeczywiste odzwierciedlenie.
Nie jest źle, nie jest też za dobrze. Dwóm pierwszym wartościom (linie 3.3V i 5V) nie mam nic do zarzucenia. Różnica potencjałów na najmocniejszej linii mimo, że trzyma się w normie, powinna być bliższa wartości idealnej. Sebastian Krzeczkowski, który testował w 2008 roku zasilacz z tej serii, także odnotował wyraźnie podbite napięcie.
Kluczem do rozpoczęcia testów, które będę wykonywał przez kolejne 3 tygodnie pozostała już tylko instalacja systemu. Pojemność WD robi wrażenie i dopiero po chwilowym namyśle stworzyłem trzy partycje po około 70 GB (na jednej z nich zadomowił się poczciwy XP), reszta dysku została ochrzczona jako partycja nr4.
Na świeżym systemie w pierwszej kolejności sformatowałem 3 części HDD (czyli wszystkie prócz systemowej). Proces ten (na 800 GB przestrzeni) pochłonął trochę czasu. Przy okazji sprawdziłem, ile pamięci RAM widzi Windows. Dobrą informacją jest dostępność aż 3.5 GB (spodziewałem się około 3/4 dostarczonej pojemności). Następnie podłączyłem własny magazyn danych (WD6400AAKS), aby skopiować kilka programów. Oczywiście nie zaniedbałem sposobności uruchomienia ich pomimo już dość późnej pory:
SuperPI - próbka 1M
SuperPI - próbka 32M
Zapewne większość z czytających zna możliwości funkcji EIST (a także TURBO wchodzącej w jej skład). PCU (ang. Power Control Unit - jednostka kontroli mocy) dynamicznie zarządza wydajnością procesora oraz kontroluje wydzielaną energię zmieniając w pierwszym przypadku mnożnik (tym samym częstotliwość pracy), w drugim dostarczając mniejsze lub większe napięcie. SuperPI jest aplikacją jednowątkową. PCU więc korzysta z przywileju zwiększenia prędkości ponad nominalną ustawiając mnożnik wyższy niż 20. Na drugim zrzucie ekranowym uchwyciłem jeszcze moment, gdy mnożnik był ustawiony na 22. Najwyższą wartością, jaką widziałem do tej pory, była liczba 24.
Wiem, że próbki powinienem liczyć ze sztywną częstotliwością zegara ;). Następnym razem tak zrobię (przy podkręcaniu).
3DMark 2005
GTX260 także jest przyjazna środowisku i oszczędza energię, kiedy tylko może. Widać powyżej, że w trybie 2D karta ma niższe zegary niż standardowe 650/1000/1400 Mhz.
AquaMark3
Gdy uruchomiłem benchmark, to aż mnie zatkało. Komputer wykonał test w około 25 sekund (ponowiłem go, tym razem ze stoperem w ręku). W porównaniu do 7300GT to jak mrugnięcie powieką...
Wynik:
Furmark
Akceleratory grafiki boją się go, jak ludzie piekła (normalni ludzie ;)) .
Benchmark:
Ponad 30 minut testu stabilności ustaliło temperaturę rdzenia karty na poziomie 77° Celsjusza:
Zapomniałem o cpu-z. Widać tu mnożnik 24, po przemnożeniu przez BCLK daje nam częstotliwość prawie 3300 Mhz.
Dwuslotowy system chłodzenia zastosowany w tym modelu został zbudowany tak, aby turbina przedmuchiwała ciepło rozpraszane przez radiator na zewnątrz obudowy. Jest to rozwiązanie o tyle dobre, że gorące powietrze nie kumuluje się w środku. Podczas działania Furmarka temperatura na "wylocie" karty wynosiła nieco ponad 60° Celsjusza:
3DMark 2006:
Podczas testu "DEEP FREEZE" obraz zaczął tracić ostrość. Winowajcą okazały się moje oczy, które odmawiały powoli posłuszeństwa i jakby chciały mi przekazać: "czas do spania". Jak chciały, tak zrobiłem.
15.02.2010 r. - 18.02.2010 r.
Będzie krótko. Bilans zużytej energii elektrycznej przez zestaw wyniósł w tym okresie w przybliżeniu 0 kWh. Powodem były grypa żołądkowa i gorączka (w szczegóły nie będę się wdawał ;)), które trzymały się mnie jak rzep psiego ogona i skutecznie uniemożliwiały jakiekolwiek działania. W czwartek objawy powoli ustępowały, lecz w tym dniu skupiłem się głównie na egzaminie na prawko. Czując się jeszcze jak "warzywo", pojechałem... i dzięki Bogu zdałem.
Piątek - drugiego tygodnia testów początek.
W pierwszych godzinach dzięki moim kolegom skompletowałem kilka gier, którym poświęcę osobny wpis na blogu (wydajność porównam do mojego zestawu).
StuntGP na pewno nie da chwili wytchnienia GPU ;). Dojdzie jeszcze kilka nowych tytułów.
Po obiedzie, będąc ciekawym jak wypadnie coreclubowy zestaw w np. 3DMark Vantage, zabrałem się za instalację "siódemki".
Jakiś czas później....
Tryb Performance:
Tryb High:
Następnie z uwagi na fakt, że nieubłagalnie, małymi kroczkami zbliża się wiosna, postanowiłem wykorzystać aspekty dobrze trzymającej się jeszcze zimy i pójść na sanki...
Po powrocie grzebałem m.in. w funkcjach BIOS-u oraz zająłem się pierdółkami niewartymi odnotowania.
Życie uprzykrza mi tylko jedna przypadłość tego komputera. Według mnie leży w karcie graficznej. Mianowicie nie zawsze od chwili staru obraz jest przekazywany do monitora. Problem występuje od początku, ale dopiero po instalacji Windowsa 7 bardziej to odczuwam.
I znów minęły dzień i noc. Dzień... któryś tam z kolei ;)
Czas leci na łeb, na szyję.
Codzienny widok tej informacji spędza mi sen z powiek.
Sobota - nie odpoczynek, a robota.
Dzień rozpocząłem z zamiarem bliższego przebadania problemu opisywanego kilka linijek wyżej. Jako, że płyta główna posiada 3 złącza pci-e, ulokowałem kartę w każdym z nich po kolei sprawdzając, czy występują komplikacje. Komputer od czasu do czasu witał mnie czarnym ekranem. Brnąc dalej podmieniłem GTX260 na Radeona X1950Pro i nie uświadczyłem podobnych anomalii. Następnie postanowiłem wrzucić GeForce'a na moją domową platformę. Wykorzystałem też zasilacz CM, ponieważ posiada on, w przeciwieństwie do mojego, dwie wtyczki pci-e. Kilkanaście minut później potwierdziła się moja hipoteza. Aby przypieczętować moją pewność, podszedłem do sąsiada. Było podobnie, jak w pierwszych dwóch przypadkach. Jedynie mój brzuch był zadowolony z tej wizyty (dzięki biszkoptom i napojom). Dodam, że objawy występują na obydwu wyjściach - cyfrowym i analogowym.
Gdy wróciłem do domu, wpadły mi do głowy 2 linijki rymu. Postanowiłem, że napiszę coś wierszem:
I choć nie znalazłem rozwiązania na necie
to staram się bytować na tym świecie...
Zaraz, zaraz... Przecież w ogóle nie szukałem odpowiedzi w sieci. Oj, ja głupi - pomyślałem.
Już pierwsza strona wyszukana przez Google naświetliła mi skalę problemu. Mój przypadek nie jest odosobniony, a winny temu jest BIOS karty. Aktualizację do wersji F2_C musiałem przełożyć o kilka godzinek z powodu wyjazdu.
Wieczorem gdy flashowanie zakończyło się sukcesem, uruchomiłem kilkakrotnie komputer, po czym przeszedłem do XP. Wszystko było ok. Wynik w 3DMark 2006 nie zmalał lecz wzrósł, co cieszy. Różnica prawie 100 punktów względem pierwszego wyniku może wynikać właśnie z działania intelowskiej techniki TURBO - tak mi się wydaje.
Następnie chciałem przejść do Windows 7... i po załadowaniu przywitał mnie czarny ekran. Domyśliłem się (po wcześniejszym oczytaniu w sieci oczywiście), że chodzi o sterowniki. Po odinstalowaniu ich w trybie awaryjnym i restarcie system odpalił bez "zająknięcia" i zainstalował drivery z własnych zasobów. Problem wydaje się być zażegnany. Zrzut z 3DMark Vantage:
Całkowity wynik jest wyższy od uzyskanego jeszcze przed zmianą BIOS-u. Jednak proszę się tym nie sugerować. Porównując oba zrzuty widać, że GPU Score z drugiej próby jest niższy. Zapewne jest to konsekwencją innych sterowników. Ogromna różnica występuje pomiędzy punktami za CPU (test powtórzyłem dwukrotnie otrzymując podobną ilość "smarków" więc może mój pierwszy wynik to fake) - powoduje, że końcowy rezultat jest taki, jaki jest ;).
W niedzielę...
W niedzielę Pan Bóg od pracy każe odpoczywać.
Plany na kolejne kilkanaście dni.
I tak z samego procesu rozpakowywania zrobił się tu opis ponad tygodnia testów. W następnych wpisach chcę się skupić m.in. na:
- różnych programach stosowanych w codziennym użytkowaniu,
- porównaniach do mojego obecnego zestawu,
- grach,
- Ubuntu lub Fedorze (ten wpis zrealizuję przy współpracy z użytkownikiem Michałem Olberem, który zadeklarował się mi pomóc ;)),
- podkręcaniu.
Przy czym zachęcam Was do komentowania. Zależy mi na opinii, gdyż tekst piszę dla Was. Wszelkie pomysły, które pomogą urozmaicić ten blog są naturalnie mile widziane.
Blog będę prowadził w formie zbliżonej do tego wpisu. Oprócz wszystkich powyższych punktów, które mam zamiar spełnić, postaram się opisywać moje subiektywne odczucia w czasie użytkowania zestawu. Nie planuję recenzji każdego elementu, gdyż wydaje mi się, że jest to zbędne - ot choćby na PCLab.pl jest już opisana większość podzespołów. Nie doszukałem się jedynie testów obudowy. W związku z tym planuję wideorecenzję. Jeśli nie wypali, po prostu o niej napiszę ;). Postaram się także co nieco naskrobać o HDD i pamięci RAM.
Uhhh, to chyba wszystko narazie. Pozdrawiam ;)


























Kolega Kuba pozdrawia
Co do płyty, to ja bym prosił o reckę.
Co do kolegi Kuby, to jak sie pojawia, to napisz o tym, np. O tej i tej, w takich i takich okolicznosciach przyszedl moj kumpel, kuba. Wiesz o co mi chodzi
Co do zdjęcia, to tez tak miałem. Na stronie głownej jest to zdjecia dla ciebie wybrali z CC, ale jak dasz, zeby przegladac wszystkie blogi, to wtedy pokaże się twoje
Zresztą na Recenzję jest miejsce gdzie indziej. A to pierwszy prawdziwy blog jaki widzę na CC
dla wyjaśnienia. Kolega Kuba jest przeważnie tylko kamerzystą i strzela fotki jak mu się coś spodoba
Dla mnie blog to blog więc starałem się, aby forma była jak nabliższa tej używanej w dziennikach sieciowych. Mniej więcej jest to wszystko chronologicznie. Konsekwencją jest fakt, że najpierw są testy, w kolejnych dniach zbieranie gier i znów wyniki ze smarków itd.
Masz rację z tym BIOSem. Ale w niektórych mobaskach używasz F2
@Labovsky
Zmieniłem na TrochęTechniki (rozumiem, że o to chodziło)
Może rzeczywiście teskt jest trochę zbyt długi. Gdy go tworzyłem, myślałem przeciwnie, a nie chciałem aby był za krótki
@cdarek
Smart 6 też myślę sprawdzić.
razem z darkghost jesteście ciekawi, co napiszę o mobo. Czy chcecie abym zrobił reckę czy interesują Was jakieś konkretne info ?
@pichu
Czytałem, że niektórym flash nie pomaga. Jaką masz wersję karciochy ? Bo coreclubowa jest z 'I' na końcu i u nich problem najczęściej znika. Ty możesz mieć 'H'. Innym ponoć na HDMI chodzi ładnie, podczas gdy na DVI i DSUB czarne ekrany
Edit: kurczę, 20 minut myślałem nad wyborem ikony na wstępie, a automatycznie przydzieliło mi jakąś taką inną
Ciekawy jestem co napiszesz o płycie, bo np. ud3 wydaje mi się niezbyt udane. W szczególności to oprogramowanie co niby ma działać na różne sposoby niezupełnie działa
Wreszcie poczułem się jak na blogu, a nie w recenzji produktu
A dla wideo polecamy serwis:
http://www.trochetechniki.pl/
Spróbuj wrzucić tam swój filmik, podlinkować go i wrzucać tak kolejne. Ofkors to nie wyklucza korzystania z YouTube'a - serwis TrochęTechniki można uzupełniać o własne treści z YT