Po teście karty graficznej przyszedł czas na wpis dotyczący płyty głównej.
Płyta główna, którą zawiera mój zestaw czyli numer 2 to MSI P55-GD65. Jest ona bardzo często wybierana przez użytkowników składających zestaw pod podstawkę LGA 1156, ze względu na swoje możliwości. Czy naprawdę jest to produkt godny polecenia na forum? Sprawdźmy.
Pudełko i jego zawartość
Pudełko nosi barwy Gaming series MSI i posiada całą gamę oznaczeń różnych producentów i technologii zastosowanych w ich produkcie. Zdziwiła mnie waga opakowania bo jest dość ciężkie.
Z tyłu pudełka są standardowe przechwałki producenta, o technologiach zaaplikowanych w płycie głównej.
W opakowaniu, oprócz głównego bohatera recenzji znajdziemy potężny zestaw dodatków. Znajduje się tam ogólna, ponad 100 stronnicowa instrukcja w różnych językach ale oprócz niej są też oddzielne instrukcje dla systemu Winki i technologii OC Genie, oraz HDD Backup. W środku są też cztery kable SATA i dwa PATA, oraz dwie przejściówki zasilające z MOLEX na SATA. Oprócz tego w zestaw są wliczone mostki SLI i CrossFire (płyta wspiera obie technologie) i zaślepka do obudowy, oraz śledź dający nam dwa dodatkowe porty USB ponadto, płytka DVD ze sterownikami. Mimo tego wszystkiego co już wypisałem, w zestawie dostajemy jeszcze autorskie rozwiązanie MSI czyli M-Connector ułatwiający podłączanie kabelków do obudowy odpowiadających włączaniu, restartowaniu itp. komputera. Uff, to chyba wszystko. Jak widać producent nie oszczędzał na dodatkach.

M-Connector jest to swoista przejściówka między kabelkami obudowy a płytą główną. Dzięki temu gdy chcemy wyjąć płytę z obudowy wystarczy go wyjąć , a potem podłączyć z powrotem.
Rozmieszczenie podzespołów na płycie i technologie w niej zawarte
Laminat płyty jest brązowy z niebieskimi i czarnymi wstawkami, to połączenie całkiem dobrze się prezentuje.
Brązowy laminat to według MSI jeden z najwydajniejszych produktów.
Producent bardzo mądrze rozmieścił porty na płytce PCB, z małym wyjątkiem. Jeśli mamy duży schładzacz np. Scythe Mugen 2 to zostaje bardzo mało miejsca dla pamięci RAM i zbyt wielkie radiatory pamięci nie wchodzą w grę. Oczywiście z tym problemem można sobie poradzić przyczepiając wentylator z innej strony ale chyba, każdy wie że wentylator umieszczony właśnie od strony pamięci RAM jest najwydajniejszy.
O chłodzenie płyty dba zaawansowany układ chłodzenia DrMOS, który producent bardzo zachwala. Rurki cieplne są grubsze niż u innych producentów bo mają aż 8mm, co według MSI zapewnia o 50 stopni mniejsze temperatury układu. Oczywiście są to dane podane przez producenta więc należy je traktować z przymrużeniem oka. Szczególną uwagę, jako że jest to produkt przeznaczony do podkręcania, producent powierzył chłodzeniu sekcji zasilania co pozwala na stabilniejszą pracę podczas podkręcania. Sama sekcja składa się z siedmiu faz.
Oprócz tego producent chwali się zastosowaniem technologii DrMos, która jest lepsza od tradycyjnego MOFSET. Jak jest naprawdę, sprawdzę potem.
Siedmiofazową sekcję zasilania schładza rozbudowany układ DrMos
Radiatory chłodzące sekcję zasilania procesora zostały przykręcone, co również potwierdza wyższe aspiracje prezentowanej płyty.
Złącza SATA, aby zaoszczędzić miejsce znalazły się na samej krawędzi płyty. Rozwiązanie to jest wygodne zwłaszcza że dyski zwykle są właśnie od tej strony i kable SATA nie będą przeszkadzać w ułożeniu karty graficznej. Złącz Serial-ATA jest sześć, skierowanych portami na zewnątrz płyty, oraz jedno umieszczone w tradycyjny sposób na płycie. Dodatkowo jest jedno fabrycznie zamontowane złącze eSata. Żeby zapewnić zgodność ze starszym sprzętem pomyślano także o jednym złączu P-ATA, a ponadto na płytce drukowanej znalazło się też miejsce na dwa porty IEEE 1394, oraz ogromną ilość złącz USB, bo na całej płycie znajduje się ich aż 14, osiem z wyjściem tylnym i sześć wewnętrznych. Porty Serial-ATA jak i P-ATA zostały obrócone o 90 stopni względem laminatu, dzięki czemu nawet długie karty graficzne nie zasłonią portów. MSI P55-GD65 została wyposażona także w port FDD, co jest obecnie rzadkością.
Ilość portów zewnętrznych jest naprawdę imponująca
High-endowym rozwiązaniem jest też zastosowanie mostków SLI i CrossFire, którym zapewnia odpowiednią temperaturę duży radiator. Oba porty PCI-E działają z pełną prędkością x16. Sloty PCI-E dla kart graficznych zostały rozmieszczone optymalnie. Górny nie koliduje z gniazdami pamięci RAM, co w zdecydowany sposób poprawia jakość chłodzenia w przypadku konfiguracji SLI / CrossFire. Na samym dole laminatu znalazło się miejsce dla dwóch gniazd PCI.
Odległość między złączami PCI-E wynosi trzy sloty w obudowie
Nie zabrakło także miejsca na złącza kart rozszerzeń. Na płycie znajdziemy jeden port PCI-E x4 i dwa PCI-E x1, oraz dwa sloty PCI.
Na pamięć producent przewidział cztery złącza, bo jest to płyta dla podstawki LGA1156, czyli obsługuje procesory Core i5 7xx oraz Core i7 8xx, więc wspiera dual channel. Oczywiście jak na nowoczesną płytę przystało, są to złącza DDR3. W każdym slocie może działać maksymalnie pamięć 4GB o częstotliwości pracy 1066Mhz i 1333Mhz. Większe wartości takie jak 1600Mhz, 1800Mhz, 2000Mhz i 2133Mhz można uzyskać jedynie poprzez podkręcanie.
Chipset (pojedynczy układ P55) umieszczony został poniżej slotów pamięci RAM. Warto zaznaczyć, że został on przykręcony śrubami, co zapewnia lepszy docisk, a tym samym lepsze odprowadzanie energii.
Jako że płyta należy do Gaming series to producent zaopatrzył ja w ośmio kanałową kartę dźwiękową o, którą dba układ Realtek ALC889A, który podobno oferuje True Blu-ray Audio. Nawiązując do tego sloganu reklamowego, trzeba przyznać że dźwięk jak na zintegrowane układy jest bardzo przyzwoity górna półka kodeków ALC. Oczywiście ten model płyty głównej został także wyposażony w dwie karty sieciowe 1Gbit/s.
Płyta jak już wspomniałem jest bardzo innowacyjna. Na uwagę zasługują trzy dodatki. Pierwszy z nich to świecące diody w okolicach slotów pamięci RAM. Informują one o ilości aktywnych faz zasilania procesora. Drugim ciekawym gadżetem, który się przyda osobom które podkręcają swój komputer, jest wyprowadzenie punktów pomiarowych dla najważniejszych napięć: dla procesora, mostka NB, chipsetu, pamięci RAM. Jednak to czym MSI wybija się ponad konkurencję (nawet sporo droższą) jest fakt, że nie są to tylko styki na laminacie, a gniazda w które można włożyć igłę multimetru. Dzięki temu nie trzeba ich trzymać, jak w przypadku innych płyt głównych, a mogą być po prostu włożone i w tym momencie możemy zająć się czymś innym, nawigując stale poziom napięć. Ta technologia za, którą MSI powinna zebrać naprawdę gromkie brawa, zyskała nazwę V-Check points.
Mimo że te technologie zasługują na wyróżnienie to najważniejszą funkcją, o której jest ostatnio dość głośno to oczywiście MSI OC Genie. Dzięki niej podkręcanie odbywa się w sposób półautomatyczny i jedyne co użytkownik robi to wciska plusy i minusy podnosząc bądź obniżając taktowanie BCLK (Base Clock). Dzięki temu podkręcać można z poziomu Windowsa bez restartowania sprzętu. Szerzej opiszę podkręcanie za pomocą tej technologii we wpisie dotyczącym podkręcania całego zestawu.
Przyciski OC-Genie oraz guzik bez, którego płyty do podkręcania się nie obejdą.
No ale jeśli myślałeś że to koniec pomysłów MSI to się myliłeś. Producent na tej płycie umieścił jeszcze system APS (ang. Active Phase Switching), który dobiera liczbę aktywnych faz w zależności od obciążenia. Odbywa się to sprzętowo, bez względu na system operacyjny. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że można znacznie ograniczyć pobór mocy i wydzielanie ciepła przy niewielkim obciążeniu procesora.
Na wyróżnienie też zasługuje Power eSATA czyli hybrydowe gniazdo eSATA+USB (umożliwia podpinanie napędów eSATA bez konieczności podłączania dodatkowego kabelka zasilającego gniazda USB).
W skrócie dane techniczne MSI P55-65GD to:

Płyta MSI jest pełna nowinek technicznych, więc nie mogło w niej zabraknąć zaimplementowanego systemu Winki 2.0. Jest to system dzięki, któremu nie trzeba czekać na włączenie się głównego systemu operacyjnego. Jest to darmowy mini system operacyjny bazujący na Linuksie, zawiera przeglądarkę internetową, pakiet programów OpenOffice, przeglądarkę zdjęć, program do obsługi poczty, itd. System można uruchomić bezpośrednio podczas uruchamiania płyty, bo jest zapisany w jej pamięci. Nie będę się dokładnie rozpisywał o możliwościach tego systemu, bo nie jest to recenzja jemu poświęcona ale muszę przyznać że używa się go bardzo wygodnie i przydaje się w codziennym użytkowaniu, gdy chcemy załatwić tylko jedną rzecz.
Mini system znajdujący zastosowanie na płycie
Podsumowując, płytę główną używa się wygodnie, nie ma problemów i jest bardzo stabilna. Testom syntetycznym płyty oraz całego zestawu poświęcę oddzielny wpis na blogu. Na podkręcanie wszystkich podzespołów na raz także chcę poświęcić oddzielną publikację. Uważnie przyjrzę się podkręcaniu za pomocą MSI OC-Gene, jak i tradycyjnemu, poprzez BIOS.
Następny wpis będzie dotyczył procesora Core i5 750, a kolejny testom, oraz podkręcania całego zestawu. Najlepsze zostawiłem na koniec. Od razu chcę napisać że raczej pominę oddzielny opis pamięci RAM, ponieważ są to zwykłe DDR3 nawet bez radiatora i niewiele jest o nich do napisania. Mam nadzieję że nie będą stały mi na drodze do większych wyników w podkręcaniu i osiągach całego zestawu.
Oczywiście proszę was o opinie, oceny i komentarze, oraz sugestie co do testów.
Adam "Lamborghini 17" Szymański







popraw potworka:
'Na pamięć producent przewidział cztery złącza, bo jest to płyta dla podstawki LGA1156, czyli obsługuje procesory Core i5 7xx oraz Core i7 8xx, więc wspiera dual channel.'
Znów interpunkcja, powtórzenia
http://images.google.pl/images?source=ig&a...sa=N&tab=wi
bez praw autorskich?
Przykręcony chipset?
No i patrząc po diodach (phase switching) to mobas ma 6 fazową sekcję zasilania.
@darkghost
W oryginalnym tekście było napisane że to chłodzenie chipsetu jest przykręcone śrubami. Pewnie redaktor się trochę zamotał ale chyba każdy zrozumie o co chodzi. Pamiętajcie że redaktorom też się zdarza pomylić.
Ja na tych mostkach żadnego radiatora nie wiedzę. O co chodzi?
'Producent bardzo mądrze rozmieścił porty na płytce PCB, z małym wyjątkiem. Jeśli mamy duży schładzacz np. Scythe Mugen 2 to zostaje bardzo mało miejsca dla pamięci RAM i zbyt wielkie radiatory pamięci nie wchodzą w grę.'
Port pci-e x4 jest za blisko pci-e x16, ponadto jest pozbawiony jakiegokolwiek zaczepu dla karty, a powinny być dwa jeden dla kart x4 i drugi dla x16 Takie zaczepy stosuje intel w swoich płytach. Dobrze że choć port jest otwarty z tyłu.
Co do tego mostka to jest tu błąd. Nie wiem czy mój ale masz rację. Chodziło o chipset odpowiedzialny za SLI i Crossfire
@darkghost
w tej rundzie wpisy są sprawdzane. Widziałem to na własne oczy gdy mój wpis miał status 'W trakcie korekty:Shaqwest'