Blog testera

W tej części dowiemy się więcej na temat walorów użytkowych urządzenia, czasu pracy na baterii oraz wszelkich problemów które można napotkać podczas działania. Zapraszam do drugiego wpisu na moim blogu!

Porty, wejścia i wyjścia


Względem swojej klasy X400 został wyposażony w umiarkowaną liczbę gniazd I/O. Z prawej strony znajdziemy złącze D-sub, Ethernet, port HDMI oraz złącze kart SD. Po lewej nieco skromniej - dwa złącza USB 2.0, wejścia i wyjścia audio oraz złącze zasilania sieciowego. Niestety, gniazda audio są czarne, co utrudnia wykrycie, które służy do czego. Z tyłu i przodu nie ma więcej żadnych gniazd ani portów.

000009b84b4a4ea9.jpg

Głośniki zostały umieszczone z przodu, w spodniej części notebooka. Grają po prostu średnio, potrafią czasem zatrzeszczeć, nawet przy średnich częstotliwościach. Nie ma mowy o jakimkolwiek brzmieniu niższych tonów. Górne rejestry są jako-tako odwzorowane, mają tendencje do piszczenia i lekkiego przesterowania. Poziom głośności jest zadowalający, powiem nawet, że w tej klasie urządzeń jest to trochę więcej niż standard.

 

Klawiatura


I tu niestety należy się duży minus firmie MSI. Klawiatura oczywiście nie jest pełnowymiarowa - co zupełnie nie zaskakuje - jednak jest wykonana dość niestarannie: ugina się, klawisze nie są równo ułożone - potrafią delikatnie obracać się w lewo lub w prawo. Szczęśliwie został umieszczony klawisz Fn nie zastępuje Ctrl, tylko jest po jego prawej stronie. Jak w większości modeli MSI dodano dodatkowy ukośnik na lewo od spacji. Wygodnie rozwiązano za to regulację natężenia podświetlenia i głośności (Fn+kursory). Klawiatura działa umiarkowanie cicho, może poza spacją, która wydaje dość wyraźny dźwięk tapnięcia. Notebook nie posiada żadnych dodatkowych przycisków sterujących.

000009ba4b4a4eb3.jpg

 

Funkcje dostępne w kombinacji z klawiszem Fn:

  • włączenie zewnętrznego ekranu,
  • wyłączenie panelu dotykowego,
  • magiczny nacisk P1,
  • przełączanie pomiędzy trybami oszczędności energii,
  • włączenie kamery internetowej,
  • włączanie łączności bezprzewodowej,
  • uśpienie komputera,
  • NumLock, ScrollLock,
  • regulacja głośności, całkowite wyciszenie,
  • regulacja natężenia podświetlenia matrycy.

Na początku nie miałem kompletnego pojęcia, do czego służyć może wspomniany przeze mnie magiczny nacisk P1. Przez pierwszych kilka uruchomień po prostu nie działał. Wczoraj dopiero po n-tym naciśnięciu nagle włączyła się windowsowa szukajka. Podejrzewam zatem, że z założenia jest to klawisz programowalny z domyślnie przypisaną funkcją szukaj

000009b94b4a4eae.jpg

 

Panel dotykowy jest dość pokaźnych rozmiarów, a na pewno jest większy niż można by się spodziewać po takim urządzeniu. Wyposażono go w łatwo wyczuwalną, niebieską ramką. W ciemności nietrudno go odszukać na dotyk. Jest matowy i wyraźnie czuć jego fakturę pod palcem. Sterowanie za jego pomocą jest dość toporne, nie zawsze precyzyjnie. Aby przesunąć kursor w poprzek ekranu potrzeba dwóch pełnych ruchów. Akceleracja włącza się losowo, czasami poprawnie, jednak zdarza się, że przez nią kursor potrafi skoczyć daleko, nawet kiedy tego nie chcieliśmy. Panel nie posiada funkcji przesuwania w pionie, co przy takim jego rozmiarze jest wadą. Przycisk jest jeden, w zależności od potrzeby naciskamy jego lewą lub prawą stronę. Takie rozwiązanie może niektórych irytować, czasami ciężko na szybko trafić odpowiednią stronę.

 

Czas pracy na baterii


MSI X-Slim X400 ma wbudowany mechanizm zarządzania energią, przełączany kombinacją Fn+F5. Od razu zacznę od ciekawostki: oprogramowanie sterujące profilami zasilania pochodzi od Toshiby i niekoniecznie poprawnie dogaduje się z sprzętem. Profile wyglądają identycznie, jak w większości urządzeń MSI, jest ich 6:

  • gry,
  • filmy,
  • prezentacja,
  • biuro,
  • bateria,
  • ECO off.

000009bd4b4a5385.jpg

Oczywiście nie dostajemy żadnej możliwości edycji tych profili, a jak pokazuje praktyka większość z nich jest zbędna. Różnią się dwoma parametrami - częstotliwością procesora oraz stopniem podświetlenia matrycy. W jakiś sposób również się komunikują z profilami wydajności Visty, jednak też nie zawsze wszystko chce współpracować. Profile zachowują się w różny sposób - w zależności od tego czy notebook jest podłączony do zasilania zewnętrznego, czy nie. Przy podłączonym zasilaczu procesor posiada tylko dwa ustawienia mnożnika 4x200 oraz 7x200. Wydajność w takim układzie w zależności od wybranego profilu przedstawia wykres:

000009bc4b4a4ebb.jpg

Wykres wydajności przy zasilaniu zewnętrznym

Inna sytuacja ma miejsce podczas zasilania bateryjnego. Profile o wysokiej wydajności zamiast stałych 1400Mhz ustawiają zmienny mnożnik procesora w zależności od jego obciążenia. Sprawdźmy zatem wydajność notebooka na zasilaniu bateryjnym:

000009bb4b4a4eb8.jpg

Wykres wydajności przy zasilaniu bateryjnym

Sytuacja jest jasna. Oznacza to, że przełączanie procesora następuje bardzo sprawnie, przy filmach, aplikacjach bądź grach w momencie nagłego obciążenia nie odczujemy spowolnienia czy wręcz zawieszenia aplikacji.

 

Podczas Typowego użytkowania - notowanie na wykładzie, włączone WiFi, komunikator, przeglądanie stron internetowych (z adblockiem, co implikuje zdecydowane zmniejszenie obciążenia procesora flashowymi dodatkami), X400 wytrzymuje około 2godzin 40minut. Można powiedzieć, że jest to czas wybitnie niewystarczający. Po wyłączeniu wszelkich dodatków, WiFi, skupieniu się na wykładzie i notatkach nierzadko zabrakło baterii przed zakończeniem wszystkich zajęć.

 

000009be4b4a5900.jpg

 

Warto wspomnieć o systemie chłodzenia notebooka. Wentylator towarzyszy nam przez cały czas użytkowania. Już przy średnim obciążeniu (np. podczas pisania tego wpisu) wydawał z siebie dość nieprzyjemny świszczący odgłos. Jedyną zaletą takiego działania jest naprawdę niska temperatura. Przy pełnym obciążeniu dopiero można było odczuć, w którym miejscu jest wylot powietrza.


Ekran 14 cali z błyszczącą matrycą


Natywna rozdzielczość wyświetlacza w testowanym notebooku wynosi 1366×768. Na tą przekątną jest to wartość idealna. Jak wspominałem w poprzednim wpisie, jest to moim zdaniem minimalna rozdzielczość do wygodnej pracy. Kąty widzenia są kiepskie. W pionie jest okropnie. Ciężko znaleźć nachylenie matrycy gdzie i góra i dół są w miarę poprawnie odwzorowane. Nieco lepiej jest w poziomie - dwie osoby będą w stanie jeszcze obejrzeć film, trzeciej niestety się to już nie uda.

000009b74b4a4ea4.jpg

Kąty widzenia nie są zadowalające

 

W tej części to wszystko. Kolejna będzie o wiele bardziej luźna - trochę gier, własnych przemyśleń i co tylko dusza zapragnie - jeśli macie jakieś życzenia - podajcie w komentarzach. Będzie też trochę o myszy i o jednej rzeczy o której zapomniałem - brzydkim białym pokrowcu :P

Pozdrawiam!

 

 

rhqq testuje notebooka MSI X-Slim X400 - super smukły (24 mm gruboœci) i lekki (1,5kg), matryca 14" (16x9 LED), Intel Core 2 Solo SU3500 (1,4GHz), 2GB pamięci DDR2, dysk 320GB SATA, Windows Vista Home Premium
Ocena wpisu
Ocen: 4
Uwagi
Zgłoś redakcji błąd na tej stronie
Komentarze (3)
ziCk_lodz (2010.01.11, 00:05)
#1
Recka od strony wizualnej bardzo in plus - co do zawartości to ocenię jak już wszystkie części się ukażą :)
Stanley (2010.01.12, 11:00)
#2
Czy ja przypadkiem wykresów nie widzialem w oficjalnej recenzji serwisu PCLab? Robileś je sam?
rhqq (2010.01.12, 11:01)
#3
no ba :) to celowy zabieg :) chcesz pliki corela? :)
pozatym recenzja było nie modelu X400 tylko X340 bodaj, on miał atoma na pokładzie chyba nawet.
Edytowane przez autora (2010.01.12, 11:05)
Zaloguj się, by móc komentować
Komentarze