Czy w rzeczywistości software od Asus'a jest nam w stanie uprościć życie?
W tym wpisie będzie wymieszane podkręcanie z wrażeniami z użytkowania software'u, które Asus załącza na płytce dodawanej do Rampage II Extreme.
Programy te to:
- AI Suite
- EPU-6 Engine
- PC Probe II
- TurboV
Pozostaje jeszcze jedno ze sztandarowych rozwiązań Asus'a, czyli TwekIt, ale na to przyjdzie czas później, pod koniec wypożyczenia sprzętu, kiedy już wszystko wyjmę z obudowy i położę na biurku.
Niestety, aby dokonać tego wpisu musiałem na pewien czas pożegnać się z Windows 7 RC, ponieważ powyższe programy (a praktycznie wszystko co daje nam asus oprócz sterowników od creativa) jest niekompatybilne z tym że systemem. Podczas próby uruchomienia najzwyczajniej w świecie wyskakuje komunikat o "nieprawidłowym systemie" lub coś w ten deseń (już nie pamiętam). Obecnie siedzę na XP 32 bit.
Tak więc, zaczynamy.
Na pierwszy ogień idzie AI Suite.
AI Suite to program, który pełni pewnego rodzaju centrum dowodzenia. W jego lewej części zostały umieszczone "guziczki" za pomocą których włączamy różne funkcje jakie posiada ten program lub jesteśmy odsyłani do innych programów. Natomiast po prawej stronie wyświetlane są podstawowe informacje, czyli: temperatura CPU oraz systemu (cokolwiek to oznacza..), napięcie na CPU, RPM poszczególnych wentylatorów, częstotliwość QPI oraz samego CPU, mnożnik i obciążenie poszczególnych rdzeni, a dokładniej 8 wątków jakie jest w stanie wykonywać Core i7. Wracając jednak do lewej strony AI Suite...
Zaczynając od góry mamy AI Nap czyli wprowadzanie komputera w stań uśpienia, ale bez przerywania zadań, co ma miejsce podczas normalnego, windowsowego uśpienia.
Poruszając się w przeciwną stronę niż wskazówki zegara mamy odnośnik do EPU-6 Engine, czyli oszczędzanie energii wziętę z notebooków.
Kolejny jest TurboV, czyli programik ułatwiający nam podkręcanie procesora, ale o nim więcej napiszę dopiero dalej ;)
Kolejny jest Fan Expert, czyli jak sama nazwa wskazuje, zarządzanie wentylatorami. Jest to dość fajniutki program pozwalający nam na regulację obrotów wentylatora (o ile ten posiada taką możliwość). Zainteresowani nim będą (a przynajmniej moim zdaniem powinni być) cichofile. Fan Expert umożliwia nam ustawienie danego trybu pracy dla poszczególnych wentylatorów. I tak dla wentylatora CPU mamy do dyspozycji następujące tryby:
- Standard
- Silent
- Turbo
- Inteligent
- Stable
- User, czyli własna ;)
Jednak, już dla wentylatorów zamontowanych w róźnych częsciach obudowy mamy do dyspozycji tylko trzy opcje:
- Standard
- Silent
- Trubo
Program nie pozwala nam kontrolowac wentylatora od karty graficznej (a przynajmniej od mojego HD 4870).
Każdy z trybów jest przedstawiany na wykresie, gdzie obrazowana jest prędkość obrotowa (w procentach) w zależności od temperatury. Jednak, jeśli mimo trybu temperatura będzie zbyt wysoka program samodzielnie podejmie decyzję o zwiększeniu prędkości obrotowej.
Kolejny jest CPU Level UP ;)
W swoim filmiku załączonym na płycie Asus przedstawia tezę, że w każdym momencie można zwiększyć taktowanie proca (fakt, nie wprost, ale jednak). Otóż, te stwierdzenia dość znacznie mija się z prawdą. Aby ustawienia weszły w życie, trzeba zrestartować komputer. Wracając do samego programu. Wygląda on inaczej, niż na owym filmie. Dostępne mamy trzy tryby. Original (chyba nie trzeba pisać co oznacza...) oraz dwa i7 crazy. Pierwszy z nich podkręca proca do 3,75 GHz, a drugi do 4,2 GHz, czyli dość znacznie ;). Oczywiście, interesuje mnie ten ostatni, 4,2 GHz :]. Restart i...mamy 4,2 GHz. Wynik ten został osiągnięty poprzez podniesienie mnożnika z 25 do 27 oraz zwiekszenie QPI z 133 do 156.
No to testujemy stabilność. W tym celu używam Prime95 który w 100% obciąży procesor. Test to Small FFT. Włączam, i po kilku sekundach widzę coś takiego. Jednym słowem masakra. Temperatury na skraju bezpieczeństwa (pomimo zaniżonego taktowania). Oczywiście od razu zatrzymanie testu. I tu własnie nasuwa się oczywisty wniosek. Jeśli ktoś myśli o poważnym OC Core i7 musi do tego celu posiadać minimum dobrej klasy chłodzenie wodne.
No ale cóż, spróbujemy z niższym ustawieniem - 3,75 GHz. Kolejny restart i mamy... 3,9 GHz. Pierwsze wrażenie to lekkie zdziwienie. Jakim cudem jest 3,9 GHz a nie 3,75 GHz. Widocznie jakiś błąd w programie. Szybko o tym zapominam i przystępuje do testów. Efekt? Ten sam, czyli po kilku sekundach temperatura w okolicach 100 stopni... I tak oto kończy się zabawa z CPU Level UP.
Jak już napisałem wcześniej, EPU-6 Engine to rozwiązanie wzięte wprost z notebook'ów do oszczedzania energii. Wyłączanie poszczególnych faz zasilania itd. Wszystko aby zmniejszyć rachunki za prąd oraz chronić środowisko ;). Program ten steruje CPU, RAM'em, HDD, wentylatorem oraz kartą graficzną, jednak tu jest pewien szczegółów - karta musi być od Asusa, inaczej ta opcja nie działa. Pewnie sprawę załatwiło by wgranie biosu od karty Asusa (jesli posiada się wersję referencyjną), ja jednak z wiadomych względów nie będę tego robił (co innego, jakbym dostał karte do testów :D). Jest 5 trybów "pracy":
- Auto
- Turbo Mode
- High Performance Mode
- Medium Power Saving Mode
- Max. Power Saving Mode
Każdy z trybów pzredstawiany jest na wykresie w kształcie pięciokąta. Osobiście nie jestem fanem takiego wykresu ale ujdzie.
Program pokazuje nam o ile zredukowaliśmy wydzielanie CO2 w mg w zależności od trybu. Nie jest to jednak wartość wchilowa tylko od momentu włączenia programu.
Jeśli mamy taki kaprys, możemy samodzielnie poustawiać wartości dla poszczególnych trybów pracy. Jednak, w zaleźności od trubu niektóre opcje konfiguracji są wyłączone. Dokładniej mówiąc, tyczy się to Turbo Mode oraz High Perfomance Mode.
Jeśli mamy włączony tenże program, nie możemy korzystać z TurboV, i na odwrót. Jednak przemienne użytkowanie tych dwóch programów jest dość kłopotliwe i męczace. W jednym programie trzeba zastosowac jedne ustawienia, żeby w ogóle móc włączyć drugi, ale tylko w teorii jest to takie proste. Jak pisałem wcześniej, jest z tym trochę zabawy...
TurboV ma nam zastąpić podkręcanie z poziomu BIOS'u. Możemy za jego pomocą regulować BLCK, a także napięcia np. CPU czy QPI/RAM'ów oraz podnosić mnożnik (oczywiście, o ile procesor ma taką możliwość) dla wszystkich 4 rdzeni. Jednak, po "grzebaniu" w BIOS'ie, powrocie do pierwotnych ustawien a nawet czyszczeniu CMOS'u mam tą funckję zablokowaną oraz komunikat, że muszę ustawić CPU Ratio na Auto, chociaż tak mam to ustawione...
Program sam w sobie jest prosty w użyciu. Wybieramy porządane wartości, akceptujemy i po chwili zmiany zostają wprowadzone. Dla bezpieczeństwa skala przechodzi od koloru zielonego do czerwonego. Ma to na celu ukazanie nam, czy wartości, które wybieramy są bezpiecznie dla naszego sprzętu, czy też nie.
PC Probe II istna kopalnia informacji na temat naszego komputera, nie sposób wypisać rodzaje informacji które nam podaje (śmiem twierdzić, że wszystko co tylko można). Mówią, że jeden obraz jest wart więcęj niż milion słów, i te stwierdzenie bardzo dobrze pasuje do tej sytuacji ;)
Podsumowując, software dostarczy razem z płytą jest bardzo przydatny ale najpierw trzeba się do niego przyzwyczaić (szczególnie PC Probe II). Jako, że ja mam ten sprzet tylko na miesiąc, nie mam zamiaru zmieniać swoich przyzwyczajeń i zostanę przy CPU-Z i mu podobnych ;)
Korzystając z okacjim, mam do Was pewne zapytanie. Mianowicie, czy chcecie, abym wrzucał zdjęcia na jakiś inny serwer niz CC (np. imageshack) i w tekście wstawiac odpowiednie odnośniki (zdjęcia ocztwiście zamieszczalbym także na serwie CC) czy robić tak jak do tej pory?
EDIT:
Zdjęcia zostały poprawione