Blog testera

Po zachwycie nad otrzymanymi częściami przyszedł czas na ich zamontowanie ;)

Montaż

No i przyszedł czas na montaż. Chwilka na przygotowanie miejsca pracy i gotowe, można zaczynać (zdjęcie nr 1). Pierwszą rzeczą jaką trzeba było zrobić to zamienienie oryginalnego backplat'u sygnowanym logiem Foxconn'a backplatem od Mugena 2. Demontaż oryginalnego backplatu polegał na odkręceniu 4 śrubek specjalnym imbusem i zdjęcie backplatu oraz całego "systemu" trzymającego procesor w gnieździe - łatwizna (zdjęcia 2 i 3).

Teraz kolej na backplate od Mugena. I tu zaczynają sie problemy. Żeby zamocować to ustrojstwo trzeba najpierw "zamocować" 4 metalowe, grube (tak na ok na 0,5 - 1 cm) metalowe podkładki (jakby kurde nie mogły być zintegrowane od razu z backplatem) oraz na nie nałożyć drugie podkładki, tym razem cienkie, plastikowe. Nie musze chyba mówić jak ciężko było taki komplet przyłożyć do płyty, tak aby to wszystko się nie rozwaliło (delikatnie mówiąc) i potem jeszcze w to wszystko włożyć śrubki.

Ale to jeszcze nie wszystko, to dopiero początek. W między czasie przyszedł czas na zamontowanie procesora do gniazda. Teraz montowanie "ochrony" procesora trzymającej go na miejscu (zdjęcie nr 5). Też akurat łatwe.

Jeszcze przykręcenie specjalnego mocowania do Mugena i zaczyna się zabawa. (zdjęcie nr 6)

Mugen'a mocuje sie za pomocą czterech śrub do backplatu. Możecie sobie tylko wyobrazić (o ile sami tego nie robiliście) jak trudne jest trzymanie ważącego prawie 1 kilogram mugena w jednej ręce (dokładnie to lewej), przytrzymanie samej płyty w pozycji pionowej za pomocą podbródka oraz za pomocą prawej ręki przykręcanie po drugiej stronie niż Mugen 4 śrub montażowych (wiem, wiem, mało profesjonalnie, ale innej opcji nie widziałem). Ogólnie sam montaż Mugena zajął mi ok, 1 godziny (w to należy wliczyć małą przerwę na obiad). Do tego dochodzi taka mała ciekawostka, że w instrukcji pisze, że złoty, trójkątny znacznik powinien znajdować się w lewym dolnym rogu płyty...a u mnie znajdował sie w górnym prawym oraz napisy na IHS były do góry nogami.... Na początku trochę mnie to zdezorientowało ale doszedłem do wniosku, że nie ma innej możliwości zamontowania procesora (jak ktoś to robił to wie jak to wygląda) wiec olałem sprawę z nadzieją, że będzie działać.

Całość po montażu wygląda tak: (zdjęcia 7 i 8)

Przyszedł czas na montaż w obudowie. Szybkie wyjęcie własnego sprzętu oraz korzystając z okazji czyszczenie obudowy (zdjęcie nr 9)

Małe porównanie: (zdjęcia nr 10 i 11)

Widać, że płyta jest większa od mojego Foxconna w standardzie ATX. Asus jest w standardzie EATX (extended ATX) co już sugeruje kłopoty...

Szybka wymiana panelu I/O mojego mobasa na podświetlane I/O od Asusa. Teraz tylko włożyć cały zestawik do obudowy, przykręcić, podłączyć kable i gotowe. Tylko, że się nie da. CoolerMaster RC 690 Dominator o wartości 300 zł jest za mały! Mianowicie przeszkadza cały Cable Management. Nie ma innego wyjścia, trzeba go zdemontować. Krótka walka i gotowe. Kolejna próba... i znów porażka. Trzeba "uporządkować" walające sie kable od dysku, nagrywarki, wentylatorów, front panelu oraz zasilacza. Na szczęście kolejna próba już sie udała, niestety jest bardzo mało miejsca co skutkuje wielkimi problemami z przykręceniem niektórych śrubek, podłączeniem wentyli oraz podświetlania blaszki I/O jak i podłączeniem LCD Poster których mikroskopijne złącza znajdują się w lewym górnym rogu płyty. Cała ta zabawa kosztowała mnie jakieś 30-60 min oraz lekko rozciętą rękę na Mugenie. Po całej tej walce i dużej liczbie wypowiedzianych przekleństw efekt przestawia się następująco: (zdjęcie nr 12)

Tak, wiem, niezły burdel z tymi kablami ale nie miałem wtedy już sił na jakie takie ich uporządkowanie. A i nie posiadam teraz żadnej motywacji żeby to uczynić. Pomijam fakt, że z miejscem jest teraz cienko. Ta płyta główna zdecydowanie jest przeznaczono do obudów pokroju TT Armor, CM Cosmos, CM Sacker, Antec 900 czy tez 1200, krótko mówiąc, zdecydowane większych od Dominatora.

Ogólnie cały montaż pochłonął mi pół dnia.

Pierwsze uruchomienie

No i przyszedł czas na pierwsze uruchomienie. Nie powiem, z lekką obawą (czy przypadkiem niczego nie zepsułem) nacisnąłem przycisk power: wiatraki startują i kręcą sie z maksymalną szybkością, lecz monitor pozostaje w stanie uśpienia. Mówię sobie: "świetnie, pierwszego dnia uwaliłeś mobasa poprzez wgniecenie pinów w gnieździe" (już raz mi się to zdarzyło, "objawy" te same), ale ku memu ogromnemu zadowoleniu po kilku sekundach monitor się włącza a rpm w wiatrakach maleją (pierwszy raz mam do czynienia z płytą od Asus'a, podobno to dla nich normalne). Nie ma natomiast podwójnego startu.

Pierwszą rzeczą jaka mi się ukazałą byłą animacja startowa Republic of Gamers (zdjęcie nr 13). Zaraz po ekranie pokazał się tako oto komunikat: "To unleash this CPU's full power, please perform BIOS update process" (zdjęcie nr 14)

System stawiany na E7200 i P35A-S wstał, ale wiadomo, jak sie wymienia takie podzespoły jak proc i mobo to trzeba zainstalować Windowsa na nowo. Windows 7 cechuje się tym, że posiada mnóstwo zintegrowanych sterowników. I bardzo dobrze, bo jedyne co mi się udalo zainstalować z płyty dołączonej do mobo to sterowniki creativa do Supreme FX. Przy reszcie wyskakiwał komunikat o niekompatybilności z danym systemem (Windows 7 64 nit RC)

Sprawdziłem także jak sobie radzi Mugen 2 z core i7 975 w trybie pasywnym (niestety nie posiadam screem shot'a z tamtego okresu). Temp w idle oscylowała w okolicy 40 stopni, natomiast po kilku minutach w Prime95 Small FFT procesor osiągnął na dwóch rdzeniach 82 stopnie. Wtedy zdecydowałem się przerwać test ponieważ temp wzrastała bardzo szybko.

Sprawy organizacyjne

Jestem w gorszej sytuacji niż osoby z pierwszej tury ponieważ mam znacznie mniej elementów do testowania. Nie będzie np. porównania kart graficznych czy łączenia ich w CF (jeśli by podpasowały). Planowałem także porównać Mugena z jego następca, Mugenem II, niestety, R2E nie posiada otworów dla chłodzeń LGA 775, a to co jest w zestawie z M2 nie jest kompatybilne z pierwszym Mugenem, a nie będę przecież za własne pieniądze kupował zapinek pod LGA 1366 (koszt  ok 30 zł) które przydadzą mi się tylko raz.

Oprócz oczywistych rzeczy takich jak sprawdzeniem jak sobie radzi Mugen II, podkręcania oraz testów procesora przyjrzę się bliżej samej płycie. Mam też zamiar testy w grach, gdzie jeden wpis=jedna gra. Mam zamiar także przeprowadzić testy pod Linuksem, ale tu muszę poprosić znajomego o pomoc, ponieważ nigdy wcześniej nie miałem z nim  do czynienia (z Linuksem, nie z kumplem :P)

Zwracam się także do Was z zapytaniem, co byście chcieli zobaczyć? (o stosowne info proszę w komentarzach). Całkiem prawdopodobne, że wpadnie mi także do głowy parę rzeczy w miarę upływu czasu jaki dostałem na testowanie ;)

darkghost testuje zestaw: procesor Intel Core i5-661, płyta główna ASUS P7H57D-V EVO, karta graficzna SAPPHIRE HD5850 1GB GDDR5 (Game Edition), zestaw pamięci składający się z 4 kości i chłodzenia Corsair Dominator DDR3 8GB (4x2GB) 2048MB 1600MHz, chłodzenie Thermalright MUX-120, dysk Seagate Barracuda XT SATA 6Gb/s 2TB Hard Drive (SATA 3.0)
Ocena wpisu
Ocen: 2
Uwagi
Zgłoś redakcji błąd na tej stronie
Komentarze (5)
Gregorian-Elbląg (2009.06.24, 09:01)
#1
Nie wiem jaki masz sprzęt na co dzień ale fajnie by było gdybyś porównał wydajnościowo swój zestaw do tego który dostałeś. OC się przyda no i jakieś benchki itd... w sumie pewnie wiesz ocb :)
darkghost (2009.06.24, 12:40)
#2
To będzie deklasacja :P zresztą, wspomniałem co posiadam ;)
coo84 (2009.06.24, 14:58)
#3
Przydałoby się trzaskanie wysokiego blck na niskim mnożniku, bo na labie jeszcze takiego testu na r2e nie było;o
darkghost (2009.06.24, 15:07)
#4
sie zobaczy ;)
Makaan (2009.06.24, 22:52)
#5
Co do Linuxa, polecam SuSE 11... Zdecydowanie najbardziej przyjazny, a z KDE4 możliwościami interfejsu zostawia 7-kę daleko w tyle.
Zaloguj się, by móc komentować
Komentarze