Recenzja
darkghost, Niedziela, 26 kwietnia 2009, 00:58

Czy warto kupić zasilacz, w którym za każdy jeden Wat jego mocy jesteśmy zmuszeni zapłacić około jedną złotówkę? Czy może lepiej kupić cos innego, a może tańszego? Na to pytanie postaram się udzielić odpowiedzi w mojej dzisiejszej recenzji.

Na ramach PCLabu Modu82+ był już recenzowany. Tak więc pisanie recenzji przedmiotu, który był już temu zabiegowi poddany nie przejawia zbytniego sensu. Jednakże moje założenie jest trochę inne i zostało już przedstawione we wstępie, ale napisze je jeszcze raz: czy Enermax Modu82+ 625 W jest wart swojej ceny?

1. Parę słów o używanym przeze mnie egzemplarzu

Zasilacz nabyłem trochę inną drogą niż standardowe pójście do sklepu, wyłożenie gotówki na stół i zabranie paczki do domu. Mianowicie swój egzemplarz sprowadziłem po okazyjnej cenie z USA. Podliczając koszty przesyłki oraz naliczone cło łącznie zapłaciłem za zasilacz 370 zł (liczyłem, ze cło mnie ominie i zapłacę "tylko" 300 zł). Oczywiście, żeby nie było zbyt pięknie jest pewien haczyk, a mówiąc dokładniej dwa.

Pierwszy jest taki, że zasilacz był używany, teoretycznie wsadzony i szybko wyjęty z komputera, ponieważ kupujący zmienił zdanie.

Drugi to (mimo zapewnień przez sprzedającego, że jednak jest) brak gwarancji. Teoretycznie rzecz ujmując, zasilacz posiada gwarancję producenta i o ile mnie pamięć nie myli, został zakupiony w sklepie Newegg.com (lub amazon.com). Niestety, mimo jak najszczerszych chęci sprzedającego, nie doczekałem się dowodu zakupu, tak więc gwarancji nie ma.

2. Opakowanie, jego zwartość i wygląd

Zasilacz zapakowany jest w średnich rozmiarów, utrzymane w czarnym kolorze ze złotymi akcentami kartonowe pudełko. Oprócz zdjęcia zasilacza umieszczono na nim praktycznie wszystkie dane techniczne. Nie będę ich teraz tutaj umieszczał, ponieważ nie jest to odpowiednia część na tego typu informacje.

Mała galeria opakowania:

1 2 3


W pudełku oprócz zasilacza znajdziemy:

  • Komplet śrubek,
  • Dwie rzepowe opaski (niestety ich u siebie nie znalazłem),
  • Dwie naklejki (to już znalazłem),
  • Kilkujęzyczny podręcznik użytkownika (brakuje w nim naszego rodzimego języka),
  • Kabel zasilający (w moim przypadku wersja amerykańska),
  • Pokrowiec na kable,
  • Kable (łącznie sztuk siedem, ale o tym też później).


Sam zasilacz pomalowany jest na srebrno-szaro (metaliczny?) kolor ze złotym akcentem jakim jest gril. Natomiast same oploty są koloru czarnego, tutaj także pojawia się złoty akcent. Na zasilaczu nie pozostają ślady palców.

 

1 2 3 4 5 6 7 8


Natomiast wnętrze zasilacza prezentuje się następująco:


1 2 3 4 5


Jak widać szału nie ma i na pierwszy rzut oka przypomina to zasilacz typu noname, ale są to tylko pozory. Czarne radiatory odpowiedzialne za chłodzenie nie są zbyt wielkie. Może wydawać się to wadą, ale tak naprawdę jest to potwierdzenie, że mamy styczność z wysokiej klasy zasilaczem.


3. Okablowanie


Nie licząc kabli wychodzących z zasilacza (24 pin i 8 pin + P4) dostajemy 7 odpinanych kabli:

  • 2x rozszczepiany, podwójny 8 pinowy (6+2) kabel do zasilania kart graficznych,
  • 3x wiązka SATA (po 3 złącza na kablu),
  • 3x wiązka molex (po 3 złącza na kablu, z tym że jeden molex został zastąpiony przez złącze zasilania FDD).


Z kablami od zasilania GPU jest związana jedna ciekawostka. Mianowicie, zasilacz jest przystosowany do zasilania kart graficznych, które będą wymagały nawet 12 pinowego gniazda. Gdy tylko takie karty się pojawią, wystarczy zakupić odpowiedni kabel.


Niestety kable nie są pozbawione wad. Nylonowe oploty zostały poprowadzone jedynie do pierwszego złącza molex czy też SATA, potem są już tylko gołe kable (jak w zasilaczach za 50 zł) co w zasilaczu tej klasy i za takie pieniądze jest jak dla mnie niedopuszczalne. W pozostałych kablach oploty są za krótkie co również skutkuje ukazaniem kabli. Mój wcześniejszy Corsair był znacznie lepszy pod tym względem.

przykład

 

4. Dane techniczne


Zasilacz został zaprojektowany zgodnie ze standardem ATX w wersji 2.3. Posiada on trzy, 25-amperowe linie 12 V, których łączna obciążalność wynosi 50 amperów (600 W). Całkowita moc zasilacza to oczywiście 625W. Jego sprawność znajduje się w przedziale od 82% do 88%, co daje mu certyfikat 80PLUS BRONZE.


Pełną specyfikację przedstawia to zdjęcie.


Zaś tutaj jest wykres przedstawiający relację obrotów wentylatora do obciążenia zasilacza.

Oczywiście, zasilacz został wyposażony w szereg zabezpieczeń:

  • przed zbyt wysokim prądem na linii,
  • przed zbyt niskim napięciem na liniach wyjściowych,
  • przed zbyt wysokim napięciem, przeciwzwarciowe,
  • przed przegrzaniem,
  • przeciw przeciążeniowe.

 

Niestety, nie jestem w stanie wykonać żadnych testów. Do mierzenia głośności nie mam ani sprzętu, ani warunków, ale wentylator kręcący się z prędkością 500 RPM nie może być głośny. Teoretycznie, mogę zmierzyć napięcia i miałem zamiar to zrobić, ale z przyczyn niezależnych ode mnie nie byłem w stanie stać się posiadaczem dobrej jakości miernika. Mógłbym kupić jakiś tani, ale moim zdaniem mija się to z celem, bo wyniki nie byłyby zbyt dokładne, a tu właśnie potrzebna jest dokładność.


Zresztą oczywistą oczywistością jest fakt, że zasilacz za takie pieniądze będzie miał bardzo dobre (a wręcz wzorcowe) i stabilne napięcia. Do tego dochodzi fakt, że nie jest to typowa recenzja.


Jeśli jednak ktoś nie może odżałować braku tego typu informacji odsyłam go do tej recenzji.

5. Podsumowanie

Tak więc, czy Enermax Modu82+ 625W jest warto swojej ceny? Szczerze mówiąc, gdybym miał wydać na zasilacz ponad 650 zł to miałbym duże wątpliwości, czy wybrać Enermax'a. Zasilacz ma wiele zalet, jak cisza, dobre napięcia, moc, modularność. Natomiast nie mogę przeboleć sprawy z kablami. Jest to dla mnie totalna fuszerka. Jeśli ktoś ma obudowę bez okna, to pomęczy się tylko przy montażu, a potem o tym zapomni, ale jeśli ma obudowę z oknem, to wtedy jest problem. Tak więc, mój wybór prawdopodobnie padłby na któryś z zasilaczy od BeQuiet'a lub też Tagana z serii BZ. No chyba, że Enermax byłby o ok. 50-100 zł tańszy od konkurencji.

Ocena recenzji
Ocen: 9
Uwagi
Zgłoś redakcji błąd na tej stronie
Komentarze (12)
mis456 (2009.04.26, 09:17)
#1
Bez napięć- to nie recenzja. Przynajmniej one powinny być. Tak to jeszcze ujdzie ale praktycznie ty opisałeś zasilacz, a to mówi tylko o nim teoretycznie. To nie jest recenzja.
darkghost (2009.04.26, 09:46)
#2
przecież napisałem, że to nie jest typowa recenzja, tylko próba odpowiedzi na pytanie, czy zasilacz jest wart swojej ceny. To nie jest jakiś modecom, tracer itd, tu wiadomo, że napięcia są ok.

Recenzje miałem już napisana, czekałem tylko na woltomierz, które jednak nie udało mi się zdobyć, a nie chciałem, ze to co napisałem poszło na marne, a nie bede kupował sprzętu za 100 zł czy więcej, aby użyć go tylko jeden raz.

Jak ci zależy, to mogę podac wartości podawane przez płyte głowna, tylko czy jest sens?
mis456 (2009.04.26, 15:24)
#3
Nie ma sensu bo wszystkie programy kłamią.

Na pytanie czy wart swojej ceny bez testów nie ma odpowiedzi. A woltomierz do takiego testu starczy za 20zł, da przynajmniej jakiś obraz napięć.

Co do napięć nie wiadomo, wiem z doświadczenia ze nawet zasilacze dobre mogą mieć strasznie duże napięcia
darkghost (2009.04.26, 21:56)
#4
Nie mam zamiary wydawać nawet 20 zł na woltomierz, który użyję raz, przez jakieś 2 min, żeby podać 'orientacyjne wyniki'. Te 20 zł wole przeznaczyć na kupno piwa, będę miał z tego większy pożytek. Tak jak już pisałem wcześniej, do podania orientacyjnych wyników mogę użyć czujnika zamontowanego na płycie głównej i powiem ci, że wyniki mam niemal takie same, jak te podane w recenzji

Nic nie poradzę na to, że osoba, która zobowiązała sie do użyczenia woltomierza olała sprawę, a z tego powodu nie będe marnował kilku godzin, cennych godzin, które poświęciłem na pisanie, wyjmowanie zasilacza, rozkręcanie, a potem składanie go, wkładanie z powrotem do obudowy, robienia zdjęć a potem uploadowania kilkudziesięciu mega na serwer.
Jamesss (2009.04.27, 07:30)
#5
skróciłbym tytuł (na głównej nie widać całego)
darkghost (2009.04.27, 11:33)
#6
nie wiedziałem, że się nie zmieści, a teraz to już nic na to nie poradze
*Konto usunięte* (2009.04.27, 12:10)
#7
Poprawiłem.
SunTzu (2009.04.28, 05:55)
#8
Mi się podoba forma, za to masz drobny plus.

Po pierwsze jest pare serii enermax. Wydaje mi się ale ty piszesz o wersji MODU, jak kable się nie podobają można je poprostu dokupić.... Ja mam wersje PRO bez takiej możliwości. Mam osłonięte kable tak jak ty i raczej niezbyt mi to przeszkadza? Kable są i tak izolowane i to raczej wystarczy, więc z praktycznego punktu widzenia, chyba nie ma sensu ta osłonka na kable? może się myle>?....

Po drugie twoja recenzja nie przekonuje mnie, gdybym miał przekonać kogoś czy wybrać zasilacz za 80zł, albo ten za 250zł ( w sumie z obudową), vs Enermax, sądzę, że twoja recenzja nie przekona tej osoby. Do takich jest przecierz skierowana?

Po trzecie masz zdjęcia JPG, co cię powstrzymało od wstawienia najciekawszych fotek na dole w galerii, dzieci Neo dają za to dużego plusa:)
Edytowane przez autora (2009.04.28, 05:58)
hulajnoga10 (2009.04.28, 14:17)
#9
Przepraszam Cię bardzo ale niby po co miał by przekonywać taką osobę? Kto się zna na zasilaczach będzie wiedział jaka jest różnica. Zresztą do tej marki nie ma po co kogoś przekonywać a przecież sprzęt ten jest przeznaczony dla ludzi bardziej ogarniętych w sprzęcie komputerowym.
darkghost (2009.04.29, 14:14)
#10
@hulajnoga10

To, że jest przeznaczony, nie znaczy, ze tylko takie osoby to kupują. Idąc dalej twoim tokiem rozumowania, po kij recenzcie enermaxów, BQ, taganów itd na takich portalach jak PCLab, skoro wiadomo, że one będą dobre, albo po co robić testy najwydajniejszych grafik? Przeciez wiadomo, że będą wydajne...

@SunTzu

W tytule wyraźnie napisane jest, ze Modu82+ ;p

Nie po to ktoś wydaje ponad 500 zł, żeby potem wykładać dodatkowe pieniądze na wymianę kabli. Może tobie to nie przeszkadza, ale mnie troche wkurza, ze kable w takim zasilaczu wyglądają trochę badziewnie.

To nie jest tekst, który ma przekonać ludzi, że nie warto oszczędzać na zasilaczu, bo wtedy jego forma byłaby całkowicie inna. Pisałem to raczej dla średnio zaawansowanych użytkowników, którzy wachają sie przy zakupie zasilacza w tym przedziale (przedstawienie wad i zalet). W końcu: okiem użytkownika

Co do zdjęć, są one w postaci odsników dla poprawy czytelności - nie trzeba przewijać co chwile na dół strony i odszukiwać odpowiedniej fotki, no ale pomyśle nad tym ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Komentarze