Recenzja

Ostatnie lata nie przyniosły nic nowego, jeśli chodzi o tempo rozwoju możliwości komputerów - nadal jest bardzo szybki. Jednak istotna zmiana nastąpiła gdzie indziej - wielu użytkownikom wciąż wystarcza wydajność komputerów kupionych kilka lat temu. Dlaczego tak się dzieje? Stała się ciekawa rzecz - rozwój komputerów wyprzedził ich domowe zastosowania. Skorzystać można na tym dwojako. Po pierwsze, oszczędzamy na wymianie komputera (a raczej na braku wymiany). Możemy też niewielkim kosztem kupić drugi komputer - do salonu, do kuchni, dla dziecka, i tak dalej. W wielu z tych zastosowań pożądaną cechą są niewielkie wymiary. W każdym - niska cena. Stąd pomysł na ten artykuł.

Forma pytania postawionego w temacie narzuca odpowiedź prostą - tak lub nie. Niestety prawidłowa odpowiedź jest bardziej skomplikowana. Dlatego od razu należy rozwiać niektóre wątpliwości - tani oraz mały komputer stacjonarny nie będzie nadawał się do:
- wymagających, trójwymiarowych gier komputerowych,
- wszelakich czasochłonnych obliczeń - rendering 3D, kompresja filmów i podobne.

O ile pierwszy punkt jest rzeczywiście niemożliwy do spełnienia z powodu ograniczeń sprzętowych, punkt drugi jest teoretycznie wykonalny. Ograniczeniem jest nasza cierpliwość, która szybko może się wyczerpać. Dokładniej o wydajności porozmawiamy za chwilę. Określmy więc parametry z tematu - co właściwie znaczy tani, mały oraz wystarczająco wydajny. Założenie początkowe - będziemy rozmawiać tylko o koszcie "jednostki centralnej". Bez monitora i peryferiów, gdyż tutaj dużą rolę grają indywidualne preferencje.


Wystarczająca wydajność

Jakie typowe zastosowania ma domowy komputer, oprócz gier komputerowych? Spróbujmy wymienić:
- przeglądanie Internetu - strony WWW, e-mail, komunikatory,
- edycja dokumentów - od wypracowań szkolnych, przez zeznania podatkowe, po domowy budżet,
- multimedia, czyli filmy i muzyka - odtwarzanie, kopiowanie na urządzenia przenośne,
- przechowywanie i archiwizacja danych - np. zdjęcia.

Z takimi zadaniami z powodzeniem radzi sobie kilkuletni komputer. Jakie powinien mieć parametry? Procesor - z powodzeniem wystarczy jednordzeniowy. Pamięć RAM - wszystko ponad jeden gigabajt będzie się marnować. Dysk twardy - tutaj rozbieżność jest największa. Komputerowi będącemu bramą do Internetu wystarczy nawet 40GB, górnej granicy w zasadzie nie ma - znana reguła mówi przecież, że dane prędzej czy później zajmą cały twardy dysk :)

Do tego należy dodać standardowe komponenty - zasilacz, obudowę, napęd DVD. Reszta - tzn. karta graficzna, karta muzyczna, karta sieciowa - powinna znaleźć się na płycie głównej. Zmniejsza to koszt zestawu, oraz zużycie prądu. Oczywiście w przypadku kupna zestawu używanego można przymknąć na to oko, gdyż taki zestaw będzie z założenia tańszy od nowego.

Podsumowując:
- dowolny, w miarę nowoczesny jednordzeniowy procesor,
- najlepiej 1GB pamięci RAM, mniejsza ilość tylko w określonych przypadkach,
- dysk twardy wedle potrzeb - na szczęście jest to podzespół łatwy i tani w wymianie.


Mały komputer

Wiemy już, jakie minimalne wymagania wydajnościowe powinien spełniać nasz komputer. Teraz pora na wymiary. Tutaj także można wyznaczyć jakąś granicę - określona wysokość lub inny wymiar, może nawet objętość. Nie będziemy jednak tego robić, zobaczymy po prostu na co nas stać przy danym budżecie. A możliwości jest wiele, drogi Czytelniku. W tym punkcie możemy chyba zgodzić się co do jednego - typowe obudowy komputerowe nie są małe :) Będziemy szukać czegoś mniejszego.


Tani komputer

Minimalna kwota, pozwalająca na złożenie kompletnej jednostki centralnej, to około 900zł. Proszę zwrócić uwagę na słowo "złożenie", gdyż trudno będzie kupić za taką kwotę komputer w którejś z sieci sklepów, sprzedających gotowe zestawy "z półki". Taki zestaw trzeba będzie złożyć - albo samemu, albo rękami sklepu. Mamy więc jakąś kwotę wyjściową. Oczywiście samo pojęcie "taniości" jest indywidualne. Ten tekst pokaże dość szerokie spektrum opcji - od ułamka po trzykrotność tej kwoty.


Mamy już (jako-tako) zdefiniowane parametry szukanego komputera. W tym miejscu należy zaznaczyć, że te trzy cechy (koszt, wymiary i wydajność) są ze sobą powiązane. Dążąc w kierunku jednej z nich, trzeba poświęcić dwie pozostałe. Na szczęście od niedawna rynek zapewnia szereg różnorodnych rozwiązań.


Gotowe zestawy

Po co tracić czas na samodzielne składanie, skoro można coś kupić w sklepie, racja? Zaczniemy od gotowych zestawów.

Popularność malutkich laptopów, zwanych netbookami, spowodowała że niektórzy producenci zaczęli zastanawiać się nad ich odpowiednikiem wśród kumputerów stacjonarnych. Pierwsze efekty tych przemyśleń są już na rynku. Przykładem jest ASUS Eee Box - niewielka skrzynka o wymiarach książki, pobierająca z gniazdka ok. 20W(!). W środku znajdują się podzespoły charakterystyczne dla netbooków:
- procesor Intel Atom 1.6GHz,
- 1GB pamięci RAM,
- dysk twardy 80GB-250GB,
- komplet wyjść, w tym cyfrowe wyjścia dźwięku i obrazu.

Brakuje tylko jednej rzeczy - napędu optycznego. Poza tym wszystkie warunki są spełnione. Najsłabszym ogniwem jest procesor - jego wydajność jest dość niska, gdyż głównym celem przy projektowaniu był niski pobór energii. Niemniej jednak taki komputerek wystarczy do wszystkich postawionych celów, o ile wspomniane filmy nie będą w rozdzielczościach HD. Cieszy wbudowana karta wi-fi.

Cena - nowy kosztuje 1000-1500zł, w zależności od konfiguracji. Do tego należy doliczyć koszt napędu optycznego. Aby trzymać się małych rozmiarów, sugeruję zakup napędu typu slim w obudowie USB. Nie wypada przecież, aby napęd był większy od całego komputera ;) Dodatkowo taki napęd zasilany jest z portu USB, a redukcja ilości kabli zasilających jest zawsze pożądana. Koszt takiej nagrywarki to 250-300zł.

Podsumowanie


http://www.asus.com/Product.aspx?P_ID=QUObl5lSRQQ3lSqJ


Łączna cena - od 1300zł.

Zalety:
- sprzęt nowy,
- małe wymiary,
- gotowy komputer,
- system Windows XP w cenie,
- mały pobór prądu.

Wady:
- taka sobie wydajność,
- konieczność dokupienia napędu optycznego,
- małe możliwości rozbudowy lub zmiany konfiguracji,
- mała dostępność.


Jeśli potrzebujemy komputerka o większej wydajności, istnieje alternatywa - Apple Mac Mini. Od czasu, gdy komputery Apple zaczęły używać procesorów i chipsetów Intela, różnica między nimi a szeroką gamą "pecetów" ograniczyła się w zasadzie do jednego - systemu operacyjnego. MacOS jest bardzo dobrą alternatywą dla systemów Microsoftu oraz wszelakich dystrybucji Linuksa, gdyż łączy ich najsilniejsze cechy - oficjalne wsparcie producentów sprzętu oraz Uniksową architekturę. Warto dać mu szansę. Nic nie tracimy, gdyż na wszystkich Makach można bezproblemowo zainstalować właśnie Windows czy Linuksa.

Mac Mini jest zauważalnie droższy, ale także zauważalnie wydajniejszy. W obudowie, o wymiarach podobnych do Eee Box, zmieściły się:
- procesor Intel Core 2 Duo T5600 1.83GHz,
- 1GB pamięci,
- dysk twardy 80GB,
- napęd combo - CD-RW + DVD-ROM.

To model podstawowy, za ok. 2100zł. Za kilkaset złotych więcej dostajemy nieporównywalnie lepszy (dwurdzeniowy) procesor oraz wbudowany napęd optyczny, niestety typu combo. Standardowe wyposażenie jest bogate w interfejsy komunikacyjne - moduł Bluetooth, karta wi-fi.


Podsumowanie


http://www.apple.com/macmini/


Łączna cena - nowy od 2100zł. Używany można kupić już za ok. 60% tej kwoty. Należy jednak zwrócić uwagę, aby przypadkowo nie kupić starszej wersji z procesorem G4 - nie zainstalujemy na nim Windows.

Zalety:
- dobra wydajność procesora,
- wbudowany napęd optyczny,
- MacOS w cienie,
- możliwość instalacji Windows,
- sprzęt nowy,
- małe wymiary,
- gotowy komputer,
- mały pobór prądu.

Wady:
- cena,
- małe możliwości rozbudowy,
- napęd combo.


Zrób to sam, czyli składaki

Na początku ustaliliśmy, że cena podstawowego komputera to około 900zł. Oczywiście taki komputer ma standardowe rozmiary, z powodu obudowy midi tower lub podobnej. Teraz spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki jest koszt zmniejszenia wymiarów.

Odejmijmy od tej kwoty cenę obudowy i zasilacza - około 200zł - zostanie nam 700zł na podstawowe podzespoły. Najlepszą propozycją będzie taki zestaw:
- Intel Celeron E1400, 2GHz - najtańszy procesor dwurdzeniowy,
- płyta główna mATX na chipsecie nVidia 7100/7150 - cyfrowe wyjście obrazu oraz niezła wydajność zintegrowanej karty graficznej,
- 1GB pamięci RAM - nie potrzeba więcej do takich zastosowań, poza tym zostaje przynajmniej jeden wolny slot na ewentualną rozbudowę,
- dysk twardy 250GB,
- napęd DVD-RW.

Jak widać, jest to zestaw deklasujący wydajnością Eee Box, i wyraźnie lepszy od Maca Mini. Należy pamiętać, że oba powyższe komputery korzystają z notebookowych napędów optycznych oraz dysków 2.5" - ich wydajność jest o klasę niższa od odpowiedników naszym "składaku". Ale nie ma nic za darmo - większe podzespoły to większy komputer. Trzeba też pamiętać o typowych wymiaracj płyt głównych mATX - 24,4cm wysokości i 17-24,4cm szerokości.

Jakie są wymiary obudowy, mogącej pomieścić wszystkie te komponenty? Niestety dość duże - 43cm x 33,5cm x 9cm. To około dziesięć razy większa objętość od Maca Mini i Eee Box! Tak, to nie pomyłka. Takie są wymiary obudowy Modecom Feel 205 - należącej do klasy HTPC. Kosztuje mniej niż 250zł, ma w zestawie zasilacz 350W - jest więc to niezła gratka dla szukających małej, budżetowej obudowy. Jest to obudowa typu slim - 9cm wysokości pozwala na zamontowanie tylko niskich kart rozszerzeń i wentylatorów. Droższe obudowy niestety nie mają mniejszych rozmiarów - ograniczeniem jest tutaj rozmiar podzespołów.

Podsumowanie


http://www.modecom.pl/product.php?id=508&categoryId=3


Łączna cena - od 950zł wzwyż.

Zalety:
- dobra wydajność procesora,
- niezła wydajność zintegrowanej karty graficznej,
- sprzęt nowy,
- możliwość samodzielnego doboru konfiguracji,
- duże lub ogromne możliwości rozbudowy - w zależności od obudowy,
- brak systemu w cenie (nie płacimy za coś czego możemy nie chcieć),
- cena.

Wady:
- konieczność samodzielnego złożenia,
- stosunkowo duże wymiary,
- większy pobór prądu,
- brak systemu w cenie (byłby tańszy niż kupowany osobno).


Na szczęście nie jest to jedyna możliwa opcja - z pomocą przychodzi nasz dobry znajomy - Intel Atom. Tym razem w wersji zrób to sam. Intel sprzedaje płyty główne mini-ITX z wlutowanym na stałe Atomem - najlepszym zakupem jest D945GCLF2 dwurdzeniowym modelem 330 (1.6GHz 1MB cache). Koszt płyty to odpowiednio 350zł. Oczywiście do płyty należy dokupić resztę podzespołów. Taki zestaw jest kompromisem pomiędzy gotowymi liliputami a dużymi składakami. Od pierwszych bierze małe zużycie prądu i małe wymiary (aczkolwiek jest zauważalnie większy), od drugich możliwość instalacji dysku 3,5", możliwości konfiguracji i częściowej rozbudowy (jedno złącze PCI). Niestety płyty te mają jedną dużą wadę - brak cyfrowego wyjścia obrazu.

Wymiary płyty głównej są standardowe dla mini-ITX - 17,1cm x 17,1cm. Pozwala to na włożeniej jej do mniejszej obudowy, przykładowo do Modecom Feel 202 - 32cm x 22cm x 6cm. Jest trzy razy większa od "gotowców", ale też trzy razy mniejsza od poprzedniego składaka. Tak jak większość obudów mini-ITX, mieszczą się do niej tylko napędy slim. Całości dopełnia zasilacz 96W.

Podsumujmy koszt takiego zestawu - 350zł za płytę i procesor to trochę mniej niż w poprzednim zestawie, ale trochę więcej trzeba wydać na obudowę (270zł) i napęd slim. Summa summarum - kwota jest podobna, ale poświęciliśmy wydajność dla mniejszych rozmiarów i zużycia energii.

Podsumowanie


http://www.modecom.pl/product.php?id=494&categoryId=3


Łączna cena - od 950zł wzwyż.

Zalety:
- możliwość instalacji dysku 3,5",
- sprzęt nowy,
- możliwość (ograniczona) samodzielnego doboru konfiguracji oraz rozbudowy,
- brak systemu w cenie (nie płacimy za coś czego możemy nie chcieć),
- nieduże rozmiary.
- cena,
- niskie zużycie energii.

Wady:
- taka sobie wydajność,
- konieczność samodzielnego złożenia,
- brak systemu w cenie (byłby tańszy niż kupowany osobno),
- brak cyfrowego wyjścia obrazu.


A może coś używanego?

Jeśli wpiszemy nasze poszukiwane parametry do filtrów na portalach aukcyjnych, dostaniemy mnóstwo ofert używanego sprzętu, w szczególności poleasingowych komputerów znanych marek - np. Dell, HP, IBM. Spostrzegawczy obserwator zauważy, że niektóre mają, prawie zapomniane już dzisiaj, obudowy typu desktop. Ich wymiary są zadziwiająco podobne do robiących dzisiaj karierę obudów HTPC - niespodzianka, prawda? ;) Owszem, nie będą miały czarnych, błyszczących frontów pasujących do zestawu stereo, ale niska cena pozwoli o tym zapomnieć.

Jako że oferta jest obszerna, nie sposób jej tutaj opisać. Każdy znajdzie coś dla siebie. Poniżej jedna z możliwości, do kupienia poniżej 400zł:
- procesor Intel Pentium 4 2.8GHz,
- 1GB pamięci DDR,
- dysk twardy 3,5" 40GB,
- czytnik DVD (slim),
- system Windows XP.

Komputer to Dell Optiplex GX280. Rozmiarach podobnych do obudowy większego składaka. Całkiem nieźle, jak na 35% jego ceny, prawda?

Podsumowanie
Cena - jak wyżej.

Zalety:
- niska cena,
- ogromny wybór,
- wydajność lepsza od komputerów na Atomie,
- często system w cenie,
- duże możliwości rozbudowy.


Wady:
- często konieczność do skrojenia pod swoje potrzeby - wymiana dysku na większy, napędu CD na DVD,
- stosunkowo duże zużycie prądu,
- stosunkowo duże wymiary,
- sprzęt używany, z krótką gwarancją.


Thinking-out-of-the-box, czyli uziemiamy komputer przenośny

Tytuł tego akapitu mówi wszystko - komputery przenośne są pełnymi komputerami, ale nie znaczy to, że musimy je tak wykorzystywać. Nic nie stoi na przeszkodzie, by do takiego komputera podłączyć duży monitor lub telewizor, mysz, klawiaturę, i korzystać z nich jak komputerów stacjonarnych. W tej roli sprawdzą się zarówno netbooki na Atomie, jak i "prawdziwe" notebooki. Koncepcja ta ma swoje wady i zalety. Jako że artykuł jest już dostatecznie długi, wymienimy je szybko i pobieżnie.

Po pierwsze - zyskujemy mobilność i niskie zużycie energii, co jest oczywiste. Zaleta trzecia - kupujemy zamknięte pudełko, nie musimy się zajmować składaniem. Po czwarte - może to być najtańsze wyjście spośród zakupu nowych - gdzieniegdzie można jeszcze dostać netbooki na Celeronie M 900 - doskonale sprawdzą się w lekkich zastosowaniach, a kilkaset złotych zostaje w kieszeni. Po piąte - nawet standardowe notebooki o matrycy 15,4" są mniejsze od składaków. Oczywiście także mamy możliwość kupienia sprzętu używanego, co potęguje możliwości wyboru.

Wady - po pierwsze, niewielkie możliwości rozbudowy. Po drugie - płacimy ekstra za mobilność, której możemy nie potrzebować. W przypadku netbooków - taka sobie wydajność.

 


Podsumowanie, oraz trochę wróżenia z fusów

Artykuł ten jest w sporej części efektem mojego poszukiwań i badań, czasem zleconych przez znajomych. Rynek miniaturowych komputerów, stacjonarnych i przenośnych, jest dla mnie równie interesujący jak high-end. Jedno jest pewne - rozwija, i będzie się rozwijał znacznie szybciej. Powody są proste - komputerek na Atomie wystarczy do ogromnej większości zastosowań, po co więc kupować zestaw droższy i większy? Nie można też zapominać, że większa ilość komputerów w domu to nic nadzwyczajnego. Maszyny na Atomie doskonale sprawdzają się właśnie jako drugi komputer - do kuchni, do salonu, dla młodszego dziecka, lub jako zastępstwo podręcznego notatnika. Cieszy też, że ich jedyna wyraźna wada ma szansę odejść w zapomnienie - mowa o małych możliwościach multimedialnych karty graficznej. Na horyzoncie jest platforma nVidia Ion - Atom i chipset 9400M nVidii ze świetną zintegrowaną kartą graficzną. Mówienie o małej konsoli do gier to przesada, ale dwurdzeniowy Atom 330 i karta 9400M to solidna podstawa dla multimedialnego komputera, któremu nie straszne są nawet filmy Full HD. Mam nadzieję, że inni (w tym sam Intel) podążą na nVidią.

Ocena recenzji
Ocen: 24
Komentarze (6)
genonef (2009.04.03, 23:44)
#1
Bardzo solidny artykuł! Przyjemnie się czyta a przy tym daje do myślenia. Osobiście spodobało mi się podejście do tematu z (prawdopodobnie) każdej możliwej strony :)

Gratuluje świetnej publikacji! Moja ocena: 5 :)
KleYou (2009.04.03, 23:51)
#2
Sam opisywałeś wszystkie zestawiki? Wyglada to na kopiuj/wklej/zmien...
TrisenK (2009.04.03, 23:56)
#3
@KleYou: cały tekst jest mojego autorstwa, kopiuj/wklej użyłem tylko do wrzucenia linków :P

Edit: Poprawiłem linki - wcześniej nie działały. Poprzedzające linki słowo 'Podsumowanie' o dziwo zostało zaliczone do treści odnośnika :/
Edytowane przez autora (2009.04.04, 00:03)
lobopl (2009.04.04, 00:25)
#4
Do tej listy dodałbym jeszcze jakiegoś laptopa z dolnej półki coś ala acer 5220, e510, można nawet pomyśleć nad medionami w końcu z założenia nie byłby przemieszczany, raz, że mamy stosunkowo mały sprzęt, dwa bateria w razie padnięcia zasilania, trzy wbudowany monitor, cztery łatwo przetransportować, pięć wi-fi, oczywiście ma to też swoje wady, ale jednak warto o tym wspomnieć :). Łap 5.
Edytowane przez autora (2009.04.04, 00:25)
*Konto usunięte* (2009.04.04, 01:00)
#5
Kwestię używanego sprzętu.. no w sumie starego, do zastosowań netowych itp. opisałem nawet sam swego czasu w arcie o LLPC. W zasadzie lepiej jest brać składaka jako że ma się wpływ na wszystko i można samemu skonfigurować sobie takie rzeczy jak chłodzenie czy termoo już na etapie planowania podzespołów. Jest to o tyle ciekawa sprawa że w efekcie można uzyskać komputer biurowy o naprawdę nieziemsko niskim hałasie i poborze prądu (przykładem niech będzie taki GF2 - pobór wynosi przy nim ~2W), a to z tego względu że w czasie gdy sprzęt tego typu był szczytem tech, systemy chłodzenia niestandardowego nie były tak powszechne jak teraz oraz nie przywiązywano do tego typu aspektów większej wagi. Dziś można większość elementów takiej maszyny oprzeć na pasywkach i termoobiegu w dobrej budzie..
Edytowane przez autora (2009.04.04, 01:02)
PITER XXL (2009.04.04, 09:31)
#6
spoko :)
można się wyedukować
Zaloguj się, by móc komentować