Szósta seria kart graficznych spod znaku Radeona wszystkich zaskoczyła swoim szybkim pojawieniem się na rynku, niedługo po serii piątej. W nowych układach została udoskonalona konstrukcja i wyeliminowano wady Radeonów 5xxx. Lecz czy projektanci sprostali pozbyciu się ich wszystkich?
Na wstępie przypomnę architekturę nowych kart graficznych.
Względem serii piątej zostało zmienione niewiele. Najbardziej postawiono nacisk na poprawę teselacji, bo poprzednie układy Nvidii były lepsze pod tym względem od konkurenta . I rzeczywiście, mechanizm teselacji został znacznie poprawiony względem poprzednich modeli, bo aż dwukrotnie, ale nadal AMD nie może doścignąć Nvidii. Na szczęście wysoki parametr generacji teselatora nie ma takiego znaczenia, jak liczba klatek na sekundę podczas gry. Ponadto poprawie uległo wygładzanie krawędzi ustawiane w Catalystach. Teraz ten algorytm korzysta z Direct Compute dzięki czemu jest możliwe uzyskanie lepszych efektów w każdej aplikacji, która używa co najmniej DirectX9. Oprócz tego, kolejną istotną zmianą jest algorytm anizotropowego filtrowania tekstur. Został on odrobinę zoptymalizowany. Kolejną i jedną z ważniejszych nowości, jest dodanie obsługi HDMI 1.4a oraz DisplayPort 1.2. Pierwszy z tych standardów z pewnością ucieszy nielicznych posiadaczy telewizorów i projektorów 3D, gdyż dzięki niemu można połączyć kilka takich urządzeń poprzez eyefinity i uzyskać uwypuklone efekty w trójwymiarze. Niestety z tej opcji mogą skorzystać tylko użytkownicy ekranów polaryzacyjnych, bo karty AMD nie wspierają popularnych telewizorów z odświeżaniem 120Hz. Następną nowością jest użycie dekodera UVD nowej generacji, który poprawia dekodowanie strumienia Blu-ray 3D oraz MPEG-2 i MPEG-4. I to by było na tyle zmian względem poprzedników.
Radeon HD 6850 został zbudowany w oparciu o rdzeń graficzny o nazwie Barts Pro, zajmującego powierzchnię 255mm2 i posiadającego 1,7 mld tranzystorów. Korzysta on z czterech procesorów strumieniowych prostych oraz jednego złożonego (4+1). Są to bloki SIMD Engines, a każdy z nich zawiera 16 jednostek SPU. Z kolei on ma 5 procesorów strumieniowych, a recenzowana karta posiada 12 takich bloków.
Pudełko i jego zawartość
Pudełko karty zbytnio się nie wyróżnia spośród innych modeli. Najbardziej w oczy rzuca się naklejka w 3D, która służy promowaniu tejże technologii wśród zwykłych, domowych użytkowników komputerów. Producent oczywiście nakłania wszystkich do używania przy tym kart graficznych sygnowanych logiem Sapphire.
Pani, która często użycza swojego wizerunku na opakowaniach wspomnianej firmy, zmieniła jedynie ubranie i poszła na kolejną sesję zdjęciową. Jej efekty widzimy powyżej.
A co znajdziemy w środku pudełka? Oprócz zestawu instrukcji, producent dorzucił przejściówkę z DVI na HDMI, mostek Crossfire, kabel HDMI, kabel zasilający z Molex na PCI-E oraz płytę ze sterownikami. Taki komplet powinien zaspokoić każdego pomimo tego, że nie jest zbyt bogaty.
Sapphire Radeon HD 6850
Wersja od Sapphire jest konstrukcją niereferencyjną. Zmieniony został układ chłodzenia i płytka PCB (niewiele, ale jednak). Schładzacz to autorskie rozwiązanie Sapphire. Składa się on z dużego, miedzianego radiatora i dwóch rurek Heatpipe, oraz dość cichego wentylatora. Dodatkowo zmieniono miejsce umiejscowienia sekcji zasilania – teraz znajduje się niedaleko śledzia. A na wspomnianym śledziu, znajdują się aż cztery wyjścia tj. 2x DVI, HDMI oraz Display Port.
Rdzeń HD 6850 pracuje z częstotliwością 775 MHz, a pamięć 1000 MHz, co oznacza, że producent pozostawił domyślne zegary. Pamięć to układy GDDR5 firmy Hynix o szynie 256 bit. Na płytce drukowanej znajduje się osiem kości pamięci, każda po 128MB co ogólnie daje 1GB.
Tak prezentuje się raport z GPU-Z:
Testy
To chyba wszystko co można napisać o stronie technicznej Radeona HD 6850. jeśli chcecie wiedzieć więcej, macie jakieś sugestie, wystarczy napisać to poprzez komentarz pod recenzją. Postaram się uaktualnić artykuł.
Teraz można już przejść do testów, ale najpierw platforma, na której je wykonano.
Jak zawsze wykresy przedstawiają średnią ilość klatek uzyskanych w grach włączonych na możliwie najwyższych ustawieniach graficznych i rozdzielczości 1920x1080. Oprócz tego znalazło się miejsce na wyniki ze standardowych benchmarków.
Wyniki nie służą ich porównywaniu ze sobą, bo są to wyniki zupełnie z innych testów.
Niestety nie mam bezpośredniego porównania wyników Radeona HD 6850 do Radeona HD 5850, ale recenzowana karta jest mniej wydajna od swojego poprzednika z serii piątej. Wynika to ze zmiany nazewnictwa układów od AMD. Rozwiązanie to wprowadziło dużo zamieszania wśród mniej zorientowanych użytkowników, a producent tłumaczy się chęcią zapełnienia luk w swojej ofercie, tak aby nie zrobiła tego konkurencja. Na razie może się to wydawać dziwnym posunięciem, ale z czasem wszyscy się przyzwyczają, więc nie ma nad czym się użalać, zwłaszcza, że już światło dzienne ujrzała seria 69xx.
Mimo wszystko bohater recenzji poradził sobie z prawie wszystkimi tytułami na najwyższych detalach i to w rozdzielczości full HD. Z taką polityką cenową, poprzednia seria powinna szybko zniknąć z rynku.
Podkręcanie, temperatury, głośność
Chłodzenie od Sapphire bardzo dobrze się sprawdza. Jest ciche i zapewnia niskie temperatury. Niestety nie mam możliwości pomiaru poziomu głośności, ale w spoczynku karta prawie jest niesłyszalna, w stresie – minimalnie.
W serii 68xx mamy możliwość programowej zmiany napięcia, co dobrze wróży podnoszeniu taktowania. Osiągnięcie maksymalnego możliwego wyniku kosztowało dużo czasu, ale warto było choćby dlatego, żeby mieć świadomość, że więcej po prostu nie da się osiągnąć. I tak, taktowanie po podkręcaniu wyniosło 875 MHz dla rdzenia i 1210 MHz dla pamięci. Rdzeń jest dość słabo podatny na overclocking, ale nadrabia to pamięć, która świetnie dawała sobie radę. Jak widać tańszy Radeon HD 6850 osiągnął zegary Radeona HD 6870. Oczywiście to nie znaczy, że jest tak samo wydajny, bo jednak taktowanie nie nadrobi mniejszej ilości procesorów strumieniowych i jednostek teksturujących.
A oto wyniki w grach po overclockingu:
Podsumowanie
Radeon HD 6850 od Sapphire jest konstrukcją wyposażoną w dobry schładzacz, który zapewnia niskie temperatury i pozwala uzyskać dobre wyniki w podkręcaniu. Zastaw dodatków jest wystarczający dla każdego użytkownika, a cena w miarę normalna. Czegóż chcieć więcej. Niestety w tym artykule zabrakło porównania do układu GTX 460, bo to on jest głównym konkurentem recenzowanej karty. Z pewnością stawienie naprzeciwko siebie obu kart rywalizujących ze sobą firm, uczyniłoby porównanie bardziej miarodajnym.
Tylko czy naprawdę warto wybrać akurat konstrukcję od Sapphire? Na to pytanie musi już sobie odpowiedzieć każdy z osobna. Decydującym tu czynnikiem będzie cena w porównaniu do układów innych firm.









trudno zgodzić się z tym zdaniem
? Dysk jak dysk, inna technologia niż HDD ale dalej to dysk. Też taki posiadam i wszystko jest ok
No nie bardzo. Po pierwsze było można się spodziewać nowych kart ze względu na wspomniany wcześniej cykl, do tego odpowiednio wcześnie zaczęły się pojawiać ploty na temat.
Nie do końca wiem o co Ci chodzi. Jeśli pytasz, bo sam chcesz taki sobie sprawić i postawić na nim system, to nie mam co do takiego rozwiązania żadnych zastrzeżeń, bo poprawia to szybkość działania systemu.
@Darkghost
AMD w tym okresie miało monopol na karty z DirectX 11. Zaskoczeniem było to, że Nvidia nie robi im konkurencji, a oni wprowadzają już kolejną serię żeby pogrążyć rywala.
AMD w tym okresie miało monopol na karty z DirectX 11. Zaskoczeniem było to, że Nvidia nie robi im konkurencji, a oni wprowadzają już kolejną serię żeby pogrążyć rywala.
Nvidia wprowadzała kolejne modele oparte na fermi i robiła konkurencję. Poza tym, kto się nie rozwija, ten się cofa.
A już myślałem, że chcesz się o cos czepiać. Takie przyzwyczajenie.
@Darkghost
Wprowadzała, ale z jakim opóźnieniem.