Jako, że właśnie przesiadłem się z BOX'owego chłodzenia na owego Zalmana, postawiłem zrobić jego recenzję.
Przez prawie rok BOX'owy system chłodzenia dzielnie mi służył. Temperatury w idle były dość niskie, a podczas obciążenia proc nigdy się nie przegrzał, a wszystko to przy akceptowalnym poziomie dźwięku. Uznałem jednak, że wydajność i5-750 na stockowych zegarach już mi nie wystarcza, a jak łatwo się domyśleć, BOX'owe chłodzenie nie pozwala "poszaleć" przy OC. Dlatego nadszedł czas na zmianę.
Dość długo wachałem się co kupić. Myślałem nad wieloma typami systemów chłodzenia, począwszy od pełnoprawnych systemów WC, przez gotowce w stylu Corsaira H70/H50 kończąc na (mniej lub bardziej zaawansowanych) tradycyjnych, systemach "powietrznych". Choć od zawsze marzę o WC, to jednak ten pomysł skreśliłem dość szybko ze względu na duże koszta jakie musiałbym ponieść. Dość mocnym kandydatem był Korsarz H70 lub H50, który na początku wydawał się złotym środkiem: łączył marzenie o systemie chłodzącym cieczą z akceptowalnymi wymiarami. Jednak po przeczytaniu recenzji okazało się, że te rozwiązanie jest nie warte swojej ceny. Pozostały więc tradycyjne systemy, jednak po doświadczeniach ze Scythe Mugen, Mugen II a także Thermalright MUX-120 stwierdziłem, że chcę coś wydajnego, ale i też relatywnie małego (dlaczego, napiszę później). W związku z tym na starcie odpadły wszystkie Prolimantech'y, Noctua'y czy wcześniej wspomniany Scythe Mugen. Ostatecznie wybór padł na Zalman CNPS10X Extreme.
Zakupu dokonałem we Wrocławiu, gdzie zapłaciłem 220 zł (powinno być 215, ale w niektórych sklepach panuje średniowiecze i ściągają z ciebie dodatkową opłatę przy płaceniu kartą).
Pudełko jest dość dużych rozmiarów, tylko ciut niższe niż te, w które zapakowany był mój HD 5850, z czego jest tak samo szerokie oraz trochę grubsze od niego.
W pudełku, oprócz cooler'a i zintegrowanym z nim wentylatora (140 mm) znajdziemy:
- pastę STG-2
- mocowanie LGA 775
- mocowanie LGA 1156
- mocowanie LGA 1366
- mocowanie AM2/AM2+/AM3
- instrukcję
- naklejkę
- regulator obrotów (fabrycznie zamontowany już na chłodzeniu)
- kabel przedłużający dla regulatora obrotów
- dwu stronną taśmę klejącą dla przymocowanie regulatora np. do boku obudowy
Sam montaż był dość łatwy, jednak nie obeszło się bez pomocy drugiej osoby. Zastrzeżenia mogę mieć jedynie do pasty - jest ona gęsta i ciężko ją rozprowadzić. Całość wygląda tak:
I tu przechodzimy do wspomnianej wcześniej wielkości cooler'ów. Dotąd wszystkie posiadane przeze mnie nie standardowe chłodzenia (niestandardowe, czyli nie BOX'owe) zasłaniały dodatkowe gniazdo zasilania na płycie głównej co powodowało, że jego podpięcie było bardzo trudne, a odpięcie praktycznie niemożliwe. Zalman jednak jest inny.
Choć dalej jest trochę ciasnawo, jest zdecydowanie więcej miejsca. Wartym odnotowania jest fakt, że w tym położeniu tracimy jeden slot na pamięć RAM, jeśli używamy modułów oradiatorowanych. Jeśli jednak mamy zwykłe "golasy", dalej możemy z niego korzystać, jednak do zamontowania/wyjęcia modułu będzie potrzebny demontaż chłodzenia.
Przejdźmy jednak teraz do temperatur. Na intelowskim chłodzeniu były one następujące:
IDLE:
Natomiast w stresie (Prime95 - Small FFT)
Jak widać, temperatura zbliżała się do maksymalnej.
Zalman wyposażony jest w 3 tryby obrotów wentylatora które zmieniamy ręcznie za pomocą regulatora (jest także możliwość płynnej zmiany za pomocą potencjometru): cichy, pośredni i wydajność (sam nadałem nazwy, ale myślę, że wszystko dobrze obrazują).
Zlaman idle (tryb: cichy)
Zalman stress (tryb: cichy)
Jak widać różnica jest dość znaczna.
Teraz jednak czas na najważniejsze, czyli OC:
OC Idle:
OC Stress (wiatrak na 1500 rpm)
Temperatura jest już dość wysoka, jednak najprawdopodobniej nie najlepiej rozprowadziłem pastę (pisałem o tym wcześniej), jednak nie chce mi się ponownie rozkręcać całego kompa.
Podsumowując, jestem zadowolony z zakupu. Chłodzenie jest wydajne i bogato wyposażone (duża ilość dobrej pasty, regulator obrotów). Za minus można uznać głośny wentylator w górnym zakresie obrotów (od ok 1600 do 2000).











Pierwsza uwaga, za co cię muszę zbluźnić - odwal się od sklepów, które nie przyjmują płatności kartą. Wiesz w ogóle, dlaczego tego nie mają? Ano bo średniowiecze to panuje w tych, co takowe płatności oferują - tak, tak nasze kochane banki polsko-monopolowe, które nie dość, że żądają 0.20gr od transakcji, to jeszcze 2% od jej całej sumy. To teraz policz sobie, ile taki mały sklepik komputerowy musiałby dać marży na produkcie, aby mu się opłacało to sprzedawać, jeżeli co 10 klient za głupie 20 zł chciałby płacić kartą, nie wspominając o kliencie o wiele droższym?
220 zł, 0.20 + 3%*220 zł = 6.80 zł
Jedynie większe sklepy mogą ugadać mniejsze prowizje.
Także pomyśl, zanim coś napiszesz
Recenzję mogłeś troszkę lepiej przeprowadzić, ale to wystarczy. Ja jednak czekam z gotówką na Zalman Flex do którego mam już kupione wiatraki
W takim razie nie jest to recenzja tylko przykład na to jak niechlujny montaż może zniwelować wydajność dobrego radiatora.