Recenzja
flick, Środa, 13 października 2010, 21:40

Czy Mac to jeszcze ten Mac, czy już zwykły PC pracujący pod starą, znaną marką? Ciekaw jestem Waszych opinii na ten temat. Osobiście uważam, że obecne komputery produkowane przez Apple to zwykłe PC-ty zamknięte w stylowej obudowie. Dowodzi tego choćby fakt, że powstają takie projekty jak Hackintosh, którego celem jest instalacja OS X na dowolnym komputerze, czy PearPC, dzięki któremu na Windowsie uruchomimy aplikacje napisane pod OS X. Jak się okazuje w praktyce, wcale nie trzeba być hackerem, aby podjąć się takiej instalacji, gdyż jest prosta i nieskomplikowana.

 

00000fe54cb5f6d8.jpg

 


Jedynym haczykiem do przeprowadzenia bezproblemowej instalacji systemu jest posiadanie sprzętu zgodnego z tym, który znajduje się w komputerach Mac. Bez obaw, wbrew pozorom bardzo duża część sprzętu jest w pełni kompatybilna, coś około 90%. Tak na prawdę ważne jest, aby płyta główna miała odpowiedni chipset i procesor firmy Intel. Na platformie AMD taka instalacja także jest możliwa, ale nie jest już taka łatwa. W tym przewodniku postaram się zgłębić temat zarówno samego sprzętu jak i instalacji. Dowiecie się także czegoś o gotowych dystrybucjach dedykowanym danym komputerom, oraz skąd ściągnąć i jak zainstalować sterowniki, gdy używamy innych urządzeń niż Apple. Wszystko to zrobimy budując tani komputer stacjonarny oraz hackintoshując netbook'a. I pamiętajcie, nikogo nie zachęcam do takowej aktywności, jedynie informuję o takiej możliwości.

 

Sprzęt

Tak jak już wspominałem, istnieje całe mnóstwo modeli płyt głównych, które są kompatybilne z tymi od Apple'a. Najważniejsza jest płyta główna. Niektóre modele jakie mogę polecić to przede wszystkim urządzenia Gigabyte.
Praktycznie trudno trafić na nie kompatybilny model firmy Gigabyte. Stale aktualizowana lista sprzętu znajduję się pod poniższymi adresami:

LINK

LINK (Sekcja Hardware, Na tej stronie znajdują się także szczegółowe poradniki instalacji OS X na różnego rodzaju firmowych komputerach stacjonarnych i laptopach)


W moim przypadku wybór padł na następujące komponenty:

-Płyta Główna: GIGABYTE GA-G41M-ES2L  175zł
-Procesor: Intel Pentium Dual Core E5300 2,6GHz 230zł
-Pamięć: GOODRAM DDR2 2x1GB 800MHz 170zł
-HDD: Samsung SpinPoint F3 500GB 16MB 7200rpm 165zł
-Nagrywarka DVD: SAMSUNG SH-S223C 70zł
-Obudowa z zasilaczem: I-Box Wings 502 400W 90zł
SUMA: 900zł (Ceneo.pl)

Krótki filmik o początkach Hackintoshingu, o tym jak ludzie kombinowali.

Komputer wyszedł całkiem niedrogi, a warto wiedzieć, że na takim sprzęcie OS X będzie działał rewelacyjnie. Wydajnością przecież wyprzedza laptopy czy iMaci, oferowane na Allegro w kilkukrotnie wyższych cenach. Ważne jest to, aby dysk twardy był w miarę szybki, gdyż to on ma kluczowy wpływ na szybkość działania systemu operacyjnego. 

W zestawie jak widać nie podałem żadnej karty graficznej. To dlatego, że karta graficzna X3100 jest zintegrowana na płycie głównej. Moim zdaniem do OS X'a lepsza karta graficzna nie jest potrzebna, chyba, że ktoś potrzebuje akceleracji np. w Photoshopie czy w grach, których na chwilę obecną nie jest zbyt dużo. Warto jednak nadmienić, że STEAM sukcesywnie przenosi wszystkie swoje produkty na ten system. Można w takim komputerze zainstalować praktycznie dowolną kartę graficzną nVidia. Od ATI bym się trzymał z dala ze względu na problemy ze sterownikami. O tym jak zainstalować kartę graficzną będzie nieco później.

 

00000fe64cb5f706.jpg

 


Drugim komputerem na jakim przeprowadzimy instalację będzie wspomniany wcześniej netbook. Padło na MSI Wind U100 Plus, bo tylko do niego miałem dostęp. Oferuje on przyzwoitą wydajność HDD i CPU, posiada jedynie 1 GB pamięci operacyjnej, lecz jest to ilość jak najbardziej wystarczająca dla Snow Leoparda. Sześć godzin pracy na baterii także robi pozytywne wrażenie, choć są lepsi gracze na rynku od niego.

 

00000fe74cb5f729.jpg

 


Moim osobistym faworytem jest Asus EEE 1101HA. Ma on nieco niższą wydajność, ale system działa na nim bardzo dobrze. Jego zaletami są większa wygodna matryca o rozdzielczości HD i to co dla mnie w sprzęcie mobilnym jest najważniejsze, czyli długi czas pracy na baterii wynoszący ponad 9 godzin. Ciekawy jest także Asus EEE 1201N, który posiada GeForce'a  9400M, dzięki czemu pozwala na mało wymagającą rozrywkę, a jego 12" matryca daje duży komfort pracy.

 

00000fe84cb5f77d.jpg

 


Należy jeszcze nabyć Snow Leoparda np. w iSpocie, koszt to niecałe 150zł dla użytkowników domowych. Płyta dołączona do komputerów Apple nie spełni swojego zadania, gdyż jądro systemu jest skompilowane pod ten jeden dany model i jest okrojona ze sterowników. Skoro mamy już przygotowany sprzęt i oprogramowanie przystąpmy do instalacji.

Instalacja OS X

 

Główną różnica pomiędzy Mac, a PC jest zastosowanie EFI zamiast naszego rodzimego BIOS'u. Właśnie na ominięciu tej przeszkody polega cały problem z instalacją tego OS'u na zwykłym komputerze. Najprostszą metodą na poradzenie sobie z tym mankamentem jest zastosowanie bootloadera, który zasymuluje EFI. Istnieje ich kilka, moim zdaniem najbardziej przyjazny jest Chameleon do pobrania ze strony LINK

00000fec4cb5f859.jpg


Istnieje jego wersja instalacyjna. My się jednak skupimy na instalacji za pomocą konsoli, aby móc zawsze korzystać z najnowszej wersji tego dobrodziejstwa. Potrzebny będzie jeszcze pendrive o pojemności 8GB do przygotowania instalatora oraz komputer z działającym OS X'em, gdzie wykonamy czynności związane z przygotowaniem PenDrive. Nie jest to metoda najprostsza, ale bardzo często konieczna. Pozwala ona np. na wgranie sterowników, które zostaną załadowane przez instalator. Na przykład często będzie to kontroler dysku twardego czy RAID. W inny sposób było by ciężko lub nawet niemożliwie dograć ręcznie potrzebne nam sterowniki.

00000fed4cb5f877.jpg


Weźmy się więc do roboty. Będzie nam potrzebny:- Oryginalny Dysk ze Snow Leopardem - koszt niecałe 150zl- Pendrive 8GB lub większy- Komputer już z zainstalowanym OS X, aby przygotować pendrive z instalatorem
Pierwszym krokiem jest przystąpienie do przygotowania pendrive, który uruchomi nam instalacje na zwykłym komputerze PC. Najprościej będzie to zrobić przy użyciu narzędzi dyskowych dostępnych w Programach.

00000fee4cb5f899.jpg


W liście z lewej strony zaznaczamy partycję, która reprezentuje nasz Pendrive. Potem w górnej części okna wybieramy zakładkę "Wymaż".

00000fef4cb5f8b5.jpg


Definiujemy nazwę dla partycji. Ważne jest to, aby był to jeden ciąg znaków nie dłuższy niż 8 znaków bez spacji, podkreślników itp. Jest to ważne, ponieważ później w konsoli są problemy gdy nazwa nie spełnia tych wymagań. Format określamy jako Mac OS Extended (Journaled).

00000ff04cb5f8d2.jpg


Klikamy "Wymaż" i chwilkę czekamy.

00000ff14cb5f8f0.jpg


W panelu z lewej strony pojawi się nowy wolumin o nazwie takiej jaką wcześniej podaliśmy. W moim przypadku jest to SNOW. Zaznaczamy go i klikamy w górnym panelu w zakładkę "Odtwórz".

00000ff24cb5f90e.jpg


Metoda "Drag and Drop", czyli po prostu przeciągając i upuszczając przeciągamy odpowiednio SNOW w białe pole obok napisu Dysk docelowy, oraz Mac OS X Install DVD na pole Wolumin źródłowy i klikamy "Odtwórz".

00000ff34cb5fa14.jpg


W komunikacie jaki się pojawi klikamy "Wymaż".

00000ff44cb5fa2b.jpg


Po chwili napęd DVD zacznie pracować, a dane z niego zostaną przeniesione na Pendrive. Proces w praktyce zajmie ok. od 20 minut do godziny czasu w zależności od prędkości posiadanego Penrive'a, więc nie musimy się przejmować systemowym wskazaniem.

00000ff54cb5fa42.jpg


Kiedy kopiowanie dobiegnie końca, trzeba sprawić, aby pendrive był w stanie uruchomić się na komputerze PC. Jako, że PC używa BIOS'u, a Mac'i EFI potrzebny będzie jakiś bootloader. Jest ich na prawdę wiele. Moim ulubionym jest Chameleon. Można też, tak jak w moim przypadku, ściągnąć gotowy pakiet instalacyjny, aby nie bawić się w konsoli systemowej.

00000ff64cb5fa5b.jpg


Wersja z Instalatorem (Polecam)
Instalator możemy ściągnąć na przykład ze strony LINK Po ściągnięciu i rozpakowaniu, pakiet uruchamiamy po prostu 2x klikając na jego ikonce. Pojawi się nam okno powitalne.

00000ff74cb5fa73.jpg


Klikamy "Dalej".

00000ff84cb5fab4.jpg


Klikamy "zmień miejsce instalacji".

00000ff94cb5fad6.jpg


Na planszy, która się pojawi wybieramy "Pendrive" i klikamy dalej. Następnie klikamy "Instaluj".

00000ffa4cb5faf1.jpg


Po podaniu hasła i chwili cierpliwości instalacja dobiegnie końca.


WERSJA Z KONSOLĄ (Nie polecam :) )
Dostępna jest zarówno wersja instalacyjna jak i taka wymagająca ręcznej instalacji. My tym razem skupimy się na tej drugiej, gdyż aby korzystać z najnowszej wersji jest to wymóg. Wersje instalacyjne są zawsze nieco starsze.
Wchodzimy jeszcze raz w "Narzędzia Dyskowe". Zaznaczamy nasza partycje SNOW i wybieramy przycisk info.

00000ffb4cb5fb2f.jpg


Interesował nas będzie punkt montowania dysku. W moim przypadku będzie to disk2s1. Informacja ta będzie potrzebna za chwilę podczas wprowadzania poleceń w konsoli.

00000ffc4cb5fb4a.jpg


Kolejnym krokiem będzie uruchomienie Terminala.

00000ffd4cb5fb61.jpg


Nawigujemy teraz do folderu i386 znajdującego się tam, gdzie rozpakowaliśmy Chameleona.

00000ffe4cb5fb89.jpg


Wykonujemy 3 polecenie jak na zrzucie poniżej.

00000fff4cb5fbb4.jpg


Bez względu na obraną ścieżkę instalacji, nasz Pendrive jest już gotowy i powinien bez problemu uruchomić się na każdym komputerze PC złożonym z kompatybilnych części.


Ta część dotyczy użytkowników posiadających nietypowe konfiguracje sprzętowe.

Jeśli teraz wejdziemy na Penrive w celu wyświetlenia jego zawartości, okaże się że między innymi pojawił się folder Extra.

000010004cb5fbd3.jpg


W nim znajduje się folder Extentions. To jest miejsce do którego możemy wrzucać sterowniki do naszych urządzeń. Np. karty graficznej, dźwiękowej, kontrolera RAID itp. Pokaźna baza sterowników znajduje się na stronie LINK. Można także znaleźć gotowe paczuszki sterowników wpisując w google odpowiednią frazę.

000010014cb5fc4e.jpg


Z kolei przydatny może się także okazać plik com.apple.Boot.plist.

000010024cb5fc6c.jpg


To w nim możemy zmusić system do pracy w trybie x64 albo wymusić rozdzielczość ekranu jeśli nasz monitor nie zostanie rozpoznany.

Graphics Mode1280x1024x32 device-properties

Kolejnym krokiem będzie ponowne uruchomienie komputera, tym razem z napędu USB. Trzeba być cierpliwym, instalator może się chwilę ładować. 

1. Wybieramy język Polski.
2. Gdy pojawi się okno instalatora z paska u góry wybieramy narzędzia dyskowe.
3. Zaznaczamy dysk twardy i w zakładce partycje tworzymy nowy schemat partycji. Potrzebna będzie m. in. jedna partycja Mac OS Journaled.
4. Klikamy na opcje.
5. Wybieramy Tablica Partycji GUID, klikamy OK, a potem zastosuj i zamykamy okienko.
6. Wybieramy Odpowiedni dysk w oknie instalatora i już standardowo kontynuujemy instalację.

Po jej zakończeniu pojawi się błąd. Ignorujemy go. Jest związany z brakiem bootloadera. Musimy go teraz wgrać. Są na to dwie opcje. Jedna to podłączenie pod komputer na którym przygotowaliśmy pendrive dysku twardego z systemem i instalacja Chamelaona w identyczny sposób jak miało to miejsce w przypadku wcześniejszym. Druga opcja to wciśnięcia przycisku TAB podczas ekranu powitalnego chameleona, który pojawia się gdy uruchomimy komputer z napędu USB. Na ekranie jaki się pojawi należy wybrać partycję, gdzie przed chwilą instalowaliśmy OS X. Po uruchomieniu komputera należy zainstalować na tej partycji chameleona tak jak to robiliśmy chwilę wcześniej. W razie potrzeby pamiętajmy także o brakujących Kextach. Jak je zainstalować przedstawia poniższy filmik.



 

OS X obok Windows

 

Aby uruchomić te dwa systemy na jednym dysku obok siebie trzeba poświęcić trochę czasu, lecz jest to wykonalne i także nie wydaje mi się  to być trudnym zadaniem, jeśli zna się całą procedurę. Ważne jest to, aby wszystkie kroki wykonać w opisanej kolejności i nieco pobawić się partycjami.

000010034cb5fccb.jpg


Pierwszym krokiem jest instalacja Windows 7 lub Vista (ze starszym nie poradziłem sobie) na dysku twardym. Podczas instalacji ważne jest to, aby wydzielić jedną partycję, na której później wgramy OS X. Na innej wgrywamy Windowsa 7.

000010044cb5fce3.jpg


Kiedy system Windows już działa, przeprowadzamy instalację Mac OS X w sposób analogiczny do tego opisanego wcześniej. Jedyna różnica będzie w partycjonowaniu. Nie będziemy już tworzyć rozkładu partycji na dysku, lecz jedynie sformatujemy odpowiednią wcześniej przygotowaną partycję.

000010064cb5fd36.jpg


Cała reszta instalacji jest analogiczna. Po wgraniu Chameleon'a komputer powinien się uruchamiać do OS X, ale Windows powinien zniknąć, ponieważ bootloader zostanie nadpisany.

Musimy wrócić do instalatora Windows 7 z płyty DVD. Tym razem oczywiście nie instalujemy systemu, lecz wybieramy opcję Napraw, a następnie naprawiamy problemy związane z rozruchem systemu.
Na powrót odzyskamy możliwość uruchamiania tak, aby działał pod kontrolą Windows 7. Ściągamy teraz z internetu narzędzie EasyBCD.

LINK

Tak jak pokazuje na zdjęciu tworzymy wpis dla OS X. Po zapisaniu zmian i ponownym uruchomieniu komputera pojawiać się nam zacznie menu startowe, w którym do wyboru będziemy mieli nasze systemy operacyjne. Gotowe!


 

 

OS X, Windows i LINUX

 

000010074cb5fda0.jpg


Idąc dalej można się pokusić o to, aby wszystkie systemu ulokować na jednym komputerze. Tu jednak sprawa się nieco komplikuje. Na jednym dysku nie udało mi się uruchomić wszystkich systemów.

000010084cb5fdb5.jpg


Potrzebne są minimum 2 dyski twarde. Na jednym instalujemy Windows 7, a następnie Linuxa. W moim przypadku był to openSuSe. Nie będę się tu rozpisywał nad szczegółami instalacji, gdyż to już każdy, kto się podejmuje tego zadania powinien umieć wykonać.

000010094cb5fdcd.jpg


Teraz na drugim dysku instalujemy OS X wg. sposobu o którym mowa była wcześniej. Zmieniając ustawienie bootowania w biosie (zmieniając kolejność dysków) możemy sprawdzić, czy każdy system startuje nam bez problemów.

0000100a4cb5fde9.jpg


Jeśli tak, to ustawmy bios tak, aby komputer uruchamiał się z dysku, na którym znajduje się Linux i Windows tak, aby witało nas menu startowe GRUB'a. Aby na liście pojawił się OS X należy w Linuxie zmienić konfigurację Gruba. Dodajemy kolejny wpis, który będzie powodował rozruch z drugiego dysku. Tu WAŻNE jest to, aby ustawić rozruch na cały dysk, a nie na pojedyncza partycje !

 

 

 

Dla leniwych

 

 

 

 

0000100b4cb5fe06.jpg


Oczywiście proces instalacji jaki przedstawiłem nie jest jedyny. Są też prostsze, a nawet bardzo proste. Istnieją dystrybucje OS X'a, które można znaleźć w sieci pozwalające na bardzo prostą instalację.

0000100c4cb5fe1c.jpg


Wkładamy płytę gdzie od razu wita nas kreator instalacji. Po zakończeniu system po prostu startuje. Jest w pełni skonfigurowany i posiada wgrane wszystkie potrzebne sterowniki. Np. iAtkos, Kalyway czy iDeneb(Intel i AMD). Nie musimy się bawić w tworzenie własnych obrazów instalacji itp. Jedynym warunkiem jest posiadanie firmowego i popularnego komputera.


Do największych szczęściarzy możemy zaliczyć posiadaczy komputerów i laptopów Dell, netbooków z serii EEE od Asusa oraz MSI Wind, dla którego dystrybucja nazywa się SnowyWindOSX (Podobno działa także z serią Dell Mini 9).

0000100e4cb5fe6c.jpg


Prześledźmy pokrótce proces instalacji z użyciem płyt bootujących, które także krążą w sieci. Na pewno wielu z Was słyszało o firmie Psystar. Produkowała ona pecety i sprzedawała je z preinstalowanym OS X'em. Wyprodukowali także takie narzędzie, które nazywa się RebelEFI, lecz jest już wycofane ze sprzedaży. Jego działanie było bardzo proste:- wkładamy płytę z RebelEFI- po chwili tacka się wysuwa i wkładamy płytkę z OS X

0000100f4cb5fe98.jpg

- po skończeniu instalacji znów podmieniamy płyty- komputer uruchamia się ponownie, tym razem z naszego HDD- automatycznie instaluje się narzędzie RebelEFI, które analizuje nasz sprzęt, ściąga odpowiednie sterowniki i je instaluje, jak również wgrywa bootloader.

000010114cb5fee6.jpg

- System działa

Jak już wspominałem, po bataliach sądowych zostało ono wycofane ze sprzedaży. Istnieje jednak jego darmowy i ciągle rozwijany odpowiednik. Nosi on nazwę EmpireEFI. Proces instalacji jest analogiczny do tego przeze mnie opisanego, jednak sterowniki musimy już ściągnąć i wgrać na własną rękę.

Strona domowa projektu to: LINK . Niewątpliwą zaletą tego podejścia jest to, że nie potrzebuję Pendrive'a ani dodatkowego Mac'a.

Proces instalacji upraszcza się, jednak tracimy możliwość dogrania sterowników do naszego sprzętu, którą mieliśmy w opcji z pendrivem. Jeśli więc nasz komputer nie posiada odpowiednich komponentów i byłyby potrzebne sterowniki np. do kontrolera dysku czy karty graficznej, to nic nią nie osiągniemy.

Aby zacząć wkładamy płytę Rebel/EmpireEFI.

Kiedy się załaduje, należy podmienić płytę na DVD instalacyjne ze Snow Leopardem i odczekać parę sekund aż napęd odczyta płytę.

000010134cb5ff53.jpg


Następnie za pomocą strzałek i entera wchodzimy w ikonę napędu CD. Po chwili załaduje się system. Tak jak to już opisywałem, wcześniej instalujemy system.

000010144cb5ff6c.jpg


Po instalacji ponownie startujemy komputer z krążka EmpireEFI, tym razem wybieramy ikonę HDD zamiast CD.
Uruchomi się świeżo zainstalowany system z dysku twardego. Należy teraz, albo ściągnąć z internetu, albo uruchomić z pendrive instalator Chameleon'a i GOTOWE.


Na sam koniec pragnę jeszcze zainteresowanym polecić trzy strony.
1. Zawiera tutorial jak zainstalować OS X w VMWare
2. Zawiera Tutorial jak zainstalować OS X w VirtualBox
3. Zawiera gotowe obrazy płyt pozwalające łatwo zainstalować OS X na komputerach marki Dell

 

 

Ocena recenzji
Ocen: 5
Komentarze (26)
SunTzu (2010.10.13, 22:28)
#1
5/5 od moich artów o OSX minęła kupa czasu. Fajnie opisałeś najnowsze metody instalacji....

Szkoda, że OSX jest tak mało wydajny w porównaniu do windowsa mogłaby być niezła alternatywa. Z drugiej strony idealny do lapków, bo system lepiej zarządza energią niż windows. I tu jest haczyk mały. Ze względu na to, że karty ATI mobility oraz ATI 'dekstop' są nie kompatybilne mamy tu szereg problemów. Znacznie lepiej jest w desktopie gdzie w iMacach często lądują desktopowe karty. Bez wsparcia GPU... no cóż wiemy jak jest.

Najlepszym netbookiem dla OS X jest ponoć Dell Mini 9... Wszystko na nim najlepiej działa, pełen zestaw wejść i wyjść. Często są 'idiotyczne' problemy jak wejście mikrofonowe nie działa... Ale porobiło się netbooków więc nie wiem. Może jest coś lepszego.
Edytowane przez autora (2010.10.13, 22:29)
platech (2010.10.13, 22:41)
#2
Przystępnie, wystarczająco szeroko ująłeś temat ;) Przy okazji dowiedziałem się, że Apple nie zdziera aż tak za Snow Leoparda. Pozdrówki
SunTzu (2010.10.13, 22:51)
#3
platech @ 2010.10.13 22:41  Post: 7790
Przystępnie, wystarczająco szeroko ująłeś temat ;) Przy okazji dowiedziałem się, że Apple nie zdziera aż tak za Snow Leoparda. Pozdrówki

W dodatku apple ładuje swoje oprogramowania w pakietach. Możesz kupić np. 5 licencji dla domowego użytku za 200zł. Czyli praktycznie za darmo vs windows. Możliwości teoretycznie te same, a nawet większe. Zdalne sterowanie, centrum multimedialne, aplikacje sieciowe.... wszystko tu jest.

Wada to oczywiście family pack, czyli chyba nie do użytku komercyjnego.

To nie jedyna kombinacja. Można kupić iLife+OS x+ iWork za 730zł... zastosowanie komercyjne. Bądź za 1000zł ten sam pack tylko, że family i w ilości 5 sztuk... Czyli 200zł za jeden. W iLife mamy półprofesjonalne oprogramowanie warte od Adobe za 1000-2000zł, a w iWork mamy pakiet biurowy konkurencyjne dla MS Office za 1000zł z hakiem.

730zł za system operacyjny+pakiet biurowy+pakiet multimedialny wydaje sie ceną prawie za darmo. No i Apple nie traktuje cię jak złodzieja. Nie ma żadnych aktywacji, żadnych seriali i znowu aktywacji, zabezpieczeń, aktualizacji zabezpieczeń.... Za takie traktowanie naprawdę warto.
Edytowane przez autora (2010.10.13, 22:52)
skoti48 (2010.10.14, 05:48)
#4
'czy PearPC, dzięki któremu na Windowsie uruchomimy aplikacje napisane pod OS X.'
PearPC nie ma nic do tego co napisałeś. Jest to po prostu emulator procesora PowerPC i aby jakikolwiek program tam działał musisz w nim zainstalować system na tą architekturę (np. MacOS 9, MacOS 10.3 (nowsze działają tylko na x86), Linux, BSD...), i uruchomisz tylko programy które mają wersję dla PowerPC (a już nie wszystkie mają) - PearPC to coś takiego jak Bochs dla x86.

'I pamiętajcie, nikogo nie zachęcam do takowej aktywności, jedynie informuję o takiej możliwości.'
Co za bzdura! Chyba sam nie wierzysz w to, że opisując jak instalować pirackie oprogramowanie nie zachęcasz do tego? I nie zasłaniaj się, że piszesz o oryginalnej płycie, bo ona nie zrobi z tego co opisujesz rzeczy zgodnej z prawem.
Edytowane przez autora (2010.10.14, 05:51)
misiu9091909 (2010.10.14, 10:25)
#5
@SunTzu

Nie traktują jak złodzieja? A jak skomentujesz to, że jest de facto zabroniona instalacja OS X na PC?
flick (2010.10.14, 10:54)
#6
@skoti48

Czy emulacja nie sprowadza się do tego aby właśnie uruchomić program z jednej platformy na drugiej ? Fakt musimy mieć wersje na power pc, ale co to zmienia z punktu widzenia poprawności stwierdzenia?

Czy legalne czy nie to już zależy od punktu widzenia. Kupując Snow Leoparda w starszej wersji pudełkowej postępowanie takie jest legalne, bo nie jest zakazane umową licencyjną. Zostało ono jawnie zakazane dopiero w nowszych od 10.6.2 chyba za sprawą firmy Psystar, która sprzedawała PCty z OS X, a Apple się bojąc utraty klientów na rzecz tańszych komputerów (i nie rzadko dużo lepszych technicznie) musiało coś z tym zrobić.
Czy zachęcam czy nie ? Na dobrych studiach informatycznych uczą robić takie rzeczy, modyfikować Windows (łamiąc licencję), włamywać się na emaile, szpiegować w sieci itp. Proceder nielegalny, ale jednak w życiu czasem przydatny, a i sama wiedza jest bezcenna. Dlatego też nie widzę przeciwwskazań, aby właśnie wiedzą o ukrytych możliwościach się dzielić, nawet gdyby było nie po myśli Lordowi Jobsowi ;)
SunTzu (2010.10.14, 11:20)
#7
misiu9091909 @ 2010.10.14 10:25  Post: 7795
@SunTzu

Nie traktują jak złodzieja? A jak skomentujesz to, że jest de facto zabroniona instalacja OS X na PC?

1.Skomentuje to tak. Gdyby pozwolili instalować OSX na PC musieliby dać do niego wsparcie. W pewnym sądzie w USA/EU/Japan, ktoś w końcu mógłby wygrać sprawę i by mieli ogromne obciążenie finansowe.

To jest pewien argument.... Bo apple jest skąpe.

2.Ale w USA obowiązuje umowa EULA (w EU nie) Oczywiści chodzi też o maksymalizację zysków. Ich sprzęt jest wyjątkowy, ich sprzęt jest specyficzny, ale jest bardzo drogi w dodatku zdarzają się wpadki. Apple ciągnie główną kasę ze sprzętu, a niskie ceny softu są dlatego by ludzie się uzależniali się od firmy.

Nie ukrywam gdybym miał prowadzić firmę i obrabiać filmy, dźwięk, zdjęcia. Postawiłbym na Apple. Soft+sprzęt wyjdzie mnie nie wiele drożej nić PC. Dostaję za to ogromny czas pracy baterii przy niezłej wydajności. Ta kombinacja nie występuje w PC, nie przy tak niskiej wadze.


Jednak jak traktuje nas MS/Adobe/Autodek/Gry swoich użytkowników? Serial+serial+aktywacja+update+serial i jeszcze okaże się, że gpu ci walnęło i już masz sprzęt niezgodny z licenją i musisz kupić nową licencję+serial+aktywacja+updaty... masakra. Jak dla mnie to licencja MS praktycznie zabrania mi korzystania z Windowsa... ciągle mnie ogranicza.
Kupuję płacę, jestem legalny i co? Nic nie mogę zrobić z produktem, który dostaję.

Drugie podejście fair jest ze strony linuxów. Dostaję produkt mogę robić co mi się podoba, mogę go modyfikować jak chcę... robić wszystko. Potem tylko muszę udostępnić źródła jeżeli chciałbym go rozpowszechnić.
Edytowane przez autora (2010.10.14, 13:01)
skoti48 (2010.10.14, 17:39)
#8
flick @ 2010.10.14 10:54  Post: 7796
@skoti48
Czy emulacja nie sprowadza się do tego aby właśnie uruchomić program z jednej platformy na drugiej ? Fakt musimy mieć wersje na power pc, ale co to zmienia z punktu widzenia poprawności stwierdzenia?

Właśnie 'program z jednej platformy na drugiej', nie w ramach jednej platformy (PC) tylko na innym systemie (jak np. Wine, które nie emuluje sprzętu bo działa tylko na jednej platformie, ale implementuje biblioteki których nie ma na innych systemach niż Windows). Podpieranie tezy, że komputery Apple to PC w ładnej obudowie (nowe to prawie PC, ale nie o tym teraz mowa), za pomocą PearPC czyli emulatora komputera nie mającego z PC nic wspólnego to bardzo słaby żart (z takimi 'dowodami' mógłbyś śmiało dowodzić, że pralka to PC, bo możesz jej mikrokontroler emulować na PC).

flick @ 2010.10.14 10:54  Post: 7796
Czy legalne czy nie to już zależy od punktu widzenia. Kupując Snow Leoparda w starszej wersji pudełkowej postępowanie takie jest legalne, bo nie jest zakazane umową licencyjną. Zostało ono jawnie zakazane dopiero w nowszych od 10.6.2 chyba za sprawą firmy Psystar, która sprzedawała PCty z OS X, a Apple się bojąc utraty klientów na rzecz tańszych komputerów (i nie rzadko dużo lepszych technicznie) musiało coś z tym zrobić.

Bzdura - w umowie licencyjnej (EULA), jest takie zastrzeżenie od pierwszych OS X, o ile nie wcześniej. Problem z Psystar jest taki, że oni olewali eula, bo ona jest przeznaczona jak sama nazwa wskazuje do użytkownika końcowego, a nie sprzedawcy i ktoś kto kupił od nich komputer i zgodził się na licencję łamał prawo (Psystar nie) - ale jak wiesz Psystar już nie istnieje bo... okazało się, że łamał prawo.


SunTzu @ 2010.10.14 11:20  Post: 7797

2.Ale w USA obowiązuje umowa EULA (w EU nie)

W Polsce jak najbardziej obowiązuje EULA i jest przez sądy traktowana jako normalna umowa cywilno-prawna dokładniej umowa wzajemna gdzie jest zapisane prawie zawsze, ze producent nie ponosi, żadnej odpowiedzialności, za swój program, a ty używając go musisz spełniać szereg warunków - kliknięcie, że się zgadzasz jest równoważne z podpisem), a łamanie jej jest równoważne z piractwem. Jeśli się nie zgadzasz na licencje powinieneś się zgłosić do sprzedawcy/dystrybutora i on ma obowiązek zwrócić Ci koszty (jednak używanie programu wbrew regulaminowi jest równoważne ze ściągnięciem go z sieci).

SunTzu @ 2010.10.14 11:20  Post: 7797
Drugie podejście fair jest ze strony linuxów. Dostaję produkt mogę robić co mi się podoba, mogę go modyfikować jak chcę... robić wszystko. Potem tylko muszę udostępnić źródła jeżeli chciałbym go rozpowszechnić.

Musisz udostępnić źródła tylko tego co było na GPL - jeśli program pozwala na rozszerzenie możliwości za pomocą pluginu nie musisz dawać kodu (jeśli nie możesz dopisać taką możliwość (to musisz udostępnić), ale już to co chcesz ukryć w pluginie to już nie musisz publikować).
Ciekawą licencją jest też BSD (z trzema i z dwoma warunkami) - możesz robić wszystko, i możesz nawet sprzedając cudzy kod trzymać go zamkniętym, oraz nawet nie mówić kogo on jest (w starej BSD z 4x warunkami trzeba było autorów dopisać do listy autorów, programu, co w przypadku otwartych programów mogło zawierać wiele stron tekstu ;p).
Z licencji BSD bardzo zadowoleni są np. Microsoft (implementacja TCP/IP jest z FreeBSD), oraz Apple (jądro OSX to w dużym stopniu kod jądra FreeBSD). Niektórym może wydawać się ta licencja niesprawiedliwa, ale jest to wybór programisty i jest podejmowany z pełną świadomością jak może jego kod być wykorzystywany.
SunTzu (2010.10.14, 19:46)
#9
AD1
Co do EULA będę się bronił.

Umowa jest zawarta pomiędzy kim? Mną, a firmą, której w Polsce nie ma. Nie istnieje.

Jest w prawie polskim zasada, że oba podmioty powinny być równe wobec siebie. Ta umowa podobnie jak każda EULA to jawne łamanie tego prawa. Ty nie masz żadnych praw, a podmiot z którym ją zawierasz może praktycznie wszystko. Wiele umów o kredyty/wynajem jest w ten sposób unieważnianych.

Poza tym nie mogą ci nakazać skoczyć z mostu i innych rzeczy. No i ponad prawem apple jest jeszcze prawo UE. Te sprzyja swobodnemu użytkowaniu i nie wiem czy te zapisy nie łamią prawa UE, a nawet antymonopolowego. Więc wydaje mi się, że nie mogą zakazać swobodnego używania produktu, który kupiłem.

----------------------------------------------------
Szkoda, że tutorialu nie jest napisane jak pominąć klik akceptuj warunki licencji. Sprawy by nie było. Licencji nie akceptowałem.

AD2
BSD jest świetnie jednak uważam, że to trochę krzywdzące dla innych. Ktoś się napracował, a ja z tego będę czerpał zyski nie fair. GPLv2 muszę w tym momencie udostępnić swoje modyfikacje i w ten sposób ktoś może stworzyć lepsze oprogramowanie... Całkowicie sprzeczna z ideą apple, dlatego Darwin oparty jest o BSD>
Edytowane przez autora (2010.10.14, 22:40)
ufoman (2010.10.16, 02:26)
#10
Autorze, czy jest już działający sterownik dla karty WiFi Atheros AR9285?
Zaloguj się, by móc komentować