Karty graficzne
Artykuł
Piotr Gołąb, Piątek, 10 listopada 2017, 10:00

Wszyscy gracze, którzy mieli do czynienia z poprzednią częścią serii, Wolfenstein: The New Order, wyczekiwali nowej z zapartym tchem. I oto jest: Wolfenstein II: The New Colossus. Czy studio Machine Games wywiązało się z obietnic? Czy API Vulkan przynosi oczekiwany wzrost wydajności kart AMD? Oto nasz test.

Wolfenstein II: The New Colossus to kolejna część przygód B.J. Blazkowicza, opracowana przez studio Machine Games. Stworzyło ono także wcześniejszego Wolfensteina, który został entuzjastycznie przyjęty przez graczy.

Dwójka przynosi kontynuację wydarzeń z The New Order. Niemcy wygrywają wojnę dzięki swojej Wunderwaffe i w roku 1961 rozpoczynają okupację Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie nasz bohater zostaje wybudzony ze śpiączki i przystępuje do swojej misji, której celem jest wykopanie Niemców wraz z ich przywódczynią Frau Engel z Ameryki.

Wolfenstein II the New Colossus

Wolfenstein II: The New Colossus – wymagania sprzętowe

Najsłabsza konfiguracja, która zdaniem producenta nadaje się do gry:

  • procesor – Intel Core i7-3770 3,4 GHz / AMD FX-8350 3,0 GHz,
  • karta graficzna – GeForce GTX 770 4 GB / AMD Radeon R9 290,
  • pamięć operacyjna (RAM) – 8 GB
  • nośnik danych – 55 GB,
  • system operacyjny – Windows 7/8/10.

Zalecana konfiguracja:

  • procesor – Intel Core i7-4770 3,4 GHz / AMD FX-9370 4,4 GHz,
  • karta graficzna – GeForce GTX 1060 6 GB / AMD Radeon RX 470 8 GB,
  • pamięć operacyjna (RAM) – 16 GB,
  • nośnik danych – 55 GB,
  • system operacyjny – Windows 7/8/10.

Wolfenstein II the New Colossus

Studio Machine Games zawiesiło poprzeczkę bardzo wysoko. Jego zdaniem nawet w ustawieniach minimalnych niezbędne są drogie podzespoły. Na przykład najwolniejszy zalecany procesor to Core i7. Karta graficzna ponoć musi mieć przynajmniej 4 GB własnej pamięci, co na starcie skreśla co tańsze konstrukcje. Nowy Wolfenstein oficjalnie nie ma natomiast szczególnie dużych wymagań – na tle innych tegorocznych produkcji – co do pamięci operacyjnej, choć należy jej mieć przynajmniej 8 GB. W trakcie testów okazało się jednak, że gra potrafi skonsumować 10 GB RAM, więc 16 GB nie będzie przesadą. Ilość miejsca zajęta na nośniku danych po zainstalowaniu gry, 55 GB, to w dzisiejszych czasach niedużo, bo nowe produkcje niekiedy potrzebują dwa razy więcej miejsca, na przykład Forza 7. Wykorzystanie API Vulkan spowodowało zaś, że nie jesteśmy zmuszani do korzystania z Windows 10, gra bowiem bez problemu uruchomi się pod Windows 7 i 8.

Miejsce testowe

Wolfenstein II the New Colossus

Wybrane przez nas miejsce testowe znajduje się w misji Manhattan, zaraz po pokonaniu fali przeciwników. To jeden z bardziej otwartych terenów w Wolfenstein II: The New Colossus. Większość misji rozgrywa się w znacznie bardziej ograniczonych przestrzeniach i tam liczba klatek na sekundę z reguły jest większa.

Wolfenstein II the New Colossus

Wrażenia potestowe

Wolfenstein II: The New Colossus bardzo mocno nas zaskoczył tym, jak współpracuje z kartami AMD. Radeon RX Vega odżywa w tej grze i pokonuje GTX-a 1080 Ti. Reszta kart AMD też radzi sobie bardzo dobrze.

Na duży minus zasługuje natomiast stabilność działania nowego Wolfensteina. Otóż dość często się zawieszał, szczególnie przy zmianie rozdzielczości z Full HD na wyższą. Ponadto narzędzia do zgrywania materiałów wideo nie chciały działać prawidłowo. Zdarzało się, że AMD ReLive zawieszało całą platformę testową i trzeba było resetować komputer przyciskiem. Sprawcą tych niedogodności jest ostatnia łatka do gry.

Dlatego wyjątkowo nie zamieściliśmy filmu z miejsca testowego – są tylko zrzuty ekranu.

Ocena artykułu:
Ocen: 10
Zaloguj się, by móc oceniać
myszka91 (2017.11.10, 10:10)
Ocena: 73

0%
Dokładnie 10 lat temu wyszedł Crysis, wymagania 20 razy mniejsze niż ten najnowszy Wolfenstein, a grafika w tym pierwszym tylko troszeczkę gorsza lub może nawet porównywalna. Śmierdzi mi tu zmową największych korporacji w końcu trzeba cały czas zarabiać na sprzęcie.
Atak_Snajpera (2017.11.10, 10:17)
Ocena: 12

0%
leven @ 2017.11.10 10:08  Post: 1107476
Masakra... 980ti na lieben wypada niżej od 1060 :P

Mogli zrobić przynajmniej dwa środowiska API: Vulcan i DX12 do wyboru.


Tylko po co? Żeby mieć takie cyrki?
https://www.youtube.com/watch?v=tD_NIdGKzB4
Lata lecą a DICE po raz kolejny nie ogarnia tego API!
Edytowane przez autora (2017.11.10, 10:23)
Adramel (2017.11.10, 10:27)
Ocena: 29

0%
myszka91 @ 2017.11.10 10:10  Post: 1107477
Dokładnie 10 lat temu wyszedł Crysis, wymagania 20 razy mniejsze niż ten najnowszy Wolfenstein, a grafika w tym pierwszym tylko troszeczkę gorsza lub może nawet porównywalna. Śmierdzi mi tu zmową największych korporacji w końcu trzeba cały czas zarabiać na sprzęcie.

Crisys miał mody które poprawiały jeszcze jakoś grafiki i tekstur. Subiektywnie można stwierdzić że z modami gra wyglądała przynajmniej tam samo dobrze.
Żywy (2017.11.10, 10:35)
Ocena: 5

0%
'Żeby oglądać w tej rozdzielczości płynny obraz w 60 kl./s, trzeba zmienić ustawienia jakości. ' - no juz bez przesady, te 59,6FPS zadowoli raczej kazdego posiadacza 1080Ti. Poza tym, zamiast obcinac detale zawsze mozna pokusic sie o OC, Pascale maja az 400-500MHz zapasu na rdzeniu, w 1080Ti to przeklada sie na az 3,5-4 dodatkowe TFlopsy, natomiast w Vedze samo podkrecenie pamieci do ~1050MHz podnosi liczbe wyswietlanych klatek o ok. 10%, czyli akurat zeby dobic do 60. Co do samej grafiki gry to coz, taki jest jej design, gra ma z zalozenia byc groteskowa/kreskowkowa, i calkiem dobrze jej to wychodzi, utzrymujac przy tym swietny poziom techniczny. Mysle, ze dopiero kolejny Doom podniesie poprzeczke jesli chodzi a API Vulkan i generowana przez niego grafike.
luki172 (2017.11.10, 10:38)
Ocena: 11

0%
Wolf był robiony pod konsole stąd taka mała różnica pomiędzy ustawieniami.
Dawniej w grach takich jak Doom 3, Far cry, FEAR czy crysis pomiedzy minimum, a medium byla dosc spora roznica, ze o maksymalnych nie wspominajac.
Obecna sytuacja jest dobra dla posiadaczy slabszych kart bo nie traca az tak wiele jesli idzie o jakosc grafiki, ale znowu jak ktos ma karte za 2k to moze byc wkurzony, ze gry wygladaja dosc slabo.

Najładniejsze gry w tym roku to Horizon Zero Dawn i Uncharted LL.
Z pecetowych to chyba tylko Hellblade, Wildlands, RE7 i AC Origins trzymaja jako taki poziom.
Szkoda, ze gry bethesdy mimo, ze bardzo dobre to graficznie rozczarowuja - Prey, TEW2 czy teraz Wolf

Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook