Technologie i wydarzenia
Artykuł
Paweł Pilarczyk, Poniedziałek, 30 października 2017, 05:46

Kilkanaście dni temu w Monachium odbyła się europejska edycja konferencji GPU Technology Conference (GTC), podczas której Nvidia (organizator imprezy) zaprezentowała zgromadzonym wyniki swoich najnowszych prac. Firma skupia się obecnie na rozwoju systemów sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, a także rozwiązań dla robotyki i samochodów autonomicznych, czyli jeżdżących samodzielnie.

Jak się okazało już wiele lat temu, układy graficzne (GPU) świetnie się nadają nie tylko do przetwarzania grafiki, ale też do wielu innych zadań. Tak powstał CUDA, czyli platforma i język programowania, które pozwalają użyć GPU do przetwarzania zadań wymagających wykonania wielu równoległych obliczeń. W pewnych zastosowaniach wyspecjalizowane układy GPU potrafią być bowiem szybsze od standardowych procesorów komputera (CPU) nawet... kilkadziesiąt razy.

Przeczytaj nasz wywiad z 2009 roku z Alainem Ticquetem z Nvidii na temat CUDA

Pierwsze zastosowania GPU to przetwarzanie fizyki w grach, ale też na przykład bardzo wydajna konwersja wideo.

Dziś Nvidia produkuje już nie tylko układy graficzne GeForce dla graczy, ale także, będące w istocie ich pochodnymi, procesory przeznaczone do znacznie szerszych zastosowań. Wiele przykładów mogliśmy zobaczyć na konferencji GTC 2017.

Większość nowości zapowiedział Jen-Hsun Huang, założyciel i prezes Nvidii, podczas swojego wystąpienia otwierającego konferencję. Przedstawił on zgromadzonym, w jakich obszarach Nvidia plasuje obecnie swoje produkty. Gry komputerowe to tylko jeden z wielu. Po za tym są to narzędzia naukowe (dynamika molekularna, przewidywanie pogody, wizualizacje medyczne, dynamika płynów, przetwarzanie danych sejsmicznych itd.), uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja, wreszcie – samochody autonomiczne.

Jen-Hsun Huang zaprezentował najnowszy projekt Nvidii: komputer Drive PX „Pegasus” do samochodów autonomicznych poziomu 5, czyli całkowicie samodzielnych, niewymagających kierowcy (mogą już w ogóle nie mieć kierownicy oraz pedałów gazu i hamulca). Samochody te szef Nvidii określił mianem robotaksówek (robotaxis). Z założenia użytkownik nie musi być właścicielem samochodu: gdy będzie chciał się dostać z domu do pracy, robotaksówka sama podjedzie pod dom, użytkownik wsiądzie do środka (w aucie nie będzie kierowcy) i pojazd zawiezie go we wskazane miejsce. Nie będziemy musieli nawet wciskać żadnych przycisków czy wskazywać miejsca na mapie na ekranie: z robotaksówką będziemy się komunikować głosowo, a konwersacja może przypominać rozmowę z prawdziwym człowiekiem. Nie będzie trzeba wydawać sztucznych komend, jakich używamy w obecnych systemach nawigacji z funkcjami rozpoznawania głosu. Po prostu powiemy: „Zawieź mnie do moich rodziców” albo „Jedziemy do pracy, po drodze zatrzymaj się pod mcdonaldem”). 

Robotaksówki będą wymagać potężnej mocy obliczeniowej, żeby przetwarzać dane z kamer, sensorów i radarów, którymi będą skanować całe swoje otoczenie. Samochody te będą musiały w ułamku sekundy podejmować decyzje o kierunku i prędkości jazdy, także w obliczu niespodziewanych zdarzeń na drodze (wtargnięcie pieszego na ulicę, upadek ułamanej gałęzi itp.).

Prototypy samochodów autonomicznych są już produkowane (chociaż na razie jeszcze nie seryjnie) i testuje je wiele firm. Wśród nich są w zasadzie wszyscy liczący się producenci samochodów (Mercedes-Benz, Audi, BMW, Volvo, Nissan, Honda, Toyota i inni), ale również takie firmy, jak: Uber, Lyft, Yandex, Baidu.

Komputery pokładowe sterujące tymi samochodami muszą mieć potężną moc obliczeniową. Dlatego zajmują obecnie... cały bagażnik. Jen-Hsun Huang przedstawił nawet ilustrację pokazującą, jak wygląda bagażnik dzisiejszego samochodu autonomicznego. 

Ten skomplikowany zestaw w niedalekiej przyszłości będzie można zastąpić chociażby komputerem Drive PX. Komputer ten podobno jest niesamowicie wydajny: przetwarza 320 bilionów (!) operacji na sekundę (TOPS – trillion operations per second), a przepustowość pamięci sięga w nim 1 TB/s (!). 

A to wszystko w postaci płyty głównej z dwoma wyspecjalizowanymi procesorami Nvidia Xavier, która jak to określił Huang, ma rozmiary zbliżone do amerykańskiej tablicy rejestracyjnej. Komputer podczas pracy pobiera maksymalnie 500 W – to ułamek tego, czego wymagają komputery obecnie montowane w samochodach autonomicznych.

I teraz ponownie rzut oka do bagażnika samochodu autonomicznego, po umieszczeniu w nim jedynie komputera Drive PX. Robi wrażenie, prawda?

Aby podkreślić, że rozwój samochodów autonomicznych jest na dobrej drodze, na korytarzu w centrum konferencyjnym, w którym odbywała się GTC, rozstawiono kilka przykładowych pojazdów tego typu. Wśród nich znalazła się Tesla Model X – standardowy, ale najnowszy model, który już dziś umie jeździć po drogach publicznych zupełnie samodzielnie (na YouTube znajdziecie pokazujące to filmy), chociaż jeszcze nie jest kwalifikowany jako samochód autonomiczny poziomu 5. Pokazano też najnowsze Audi A8 (w przedłużonej wersji A8L), a także samochód testowy Nvidii nazwany BB8, który na dachu ma zamontowany system kamer i radarów i którego celem jest jeżdżenie po drogach publicznych i „uczenie się”. Dwa inne auta, już zupełnie odjechane, to koncepcyjny Mercedes-Benz IAA Concept i – tu ciekawostka – Roborace, autonomiczny samochód wyścigowy poziomu 5. Ten drugi nie tylko nie ma kierowcy – on wręcz nie ma miejsca ani dla kierowcy, ani dla pasażera! To już prawdziwy robosamochód.

 

Tesla Model X jeździ już po drogach, nawet w Polsce. To samochód autonomiczny poziomu 2

Kamery w Tesli są zainstalowane nawet w słupkach między szybami

Samochód testowy Nvidii, BB8

Bateria kamer, anten i radarów na dachu zdradza, że nie jest to zwyczajne auto...

Najnowszy model Audi A8 dopiero co wyjechał na drogi. To pierwszy na świecie samochód autonomiczny poziomu 3

A8 (tu w przedłużonej wersji A8L) wygląda zupełnie normalnie – nie widać po nim, że umie jeździć po drogach publicznych samodzielnie

Tu już zupełnie odjechany samochód koncepcyjny Mercedes-Benz IAA Concept. To kolejny model autonomiczny Mercedesa, obok nie mniej kosmicznego F015

A to z kolei Roborace – w stu procentach autonomiczna wyścigówka. Nie ma nawet miejsc dla pasażerów. Tylko czy wyścigi między robotami będą tak samo pasjonujące? ;)

Komputer Drive PX to niejedyna nowość Nvidii pokazana na konferencji GTC. Jen-Hsun Huang zaprezentował ponadto system kolaboracji zdalnej HoloDeck, wykorzystujący VR (wirtualną rzeczywistość). Stworzony został głównie z myślą o projektantach. Przykładowo kilku projektantów może pracować nad konstrukcją nowego modelu samochodu – każdy z innego miejsca na świecie. Wszyscy po założeniu hełmu VR przenoszą się do wirtualnego studia projektowego, gdzie są reprezentowani przez trójwymiarowe awatary. (Przypomnijmy, że podobny pomysł na wirtualne „spotkania” z przyjaciółmi pokazywał wcześniej Mark Zuckerberg, szef Facebooka). W wirtualnym studiu mogą projektować nowe auto. Model będzie odwzorowany z fotorealistyczną dokładnością, ze wszystkimi, nawet najdrobniejszymi, szczegółami.

Miałem okazję wypróbować technikę HoloDeck. Znalazłem się przed najnowszym modelem McLarena, 720S. Auto było tak wiernie odwzorowane, że naprawdę miałem wrażenie obcowania z prawdziwym samochodem.

GPU Technology Conference to nie tylko nowe projekty Nvidii. Po głównej prezentacji Jen-Hsun Huanga kilkadziesiąt innych firm przeprowadziło własne wykłady, głównie na temat swoich prac w dziedzinie samochodów autonomicznych i sztucznej inteligencji. Prezentacje te były jednak poświęcone konkretnym zagadnieniom i skierowane głównie do inżynierów pracujących nad konstruowaniem samochodów autonomicznych, dlatego nie będziemy ich opisywać w niniejszej relacji.

Konkurs Palit Polska
Ocena artykułu:
Ocen: 3
Zaloguj się, by móc oceniać
szpinak222 (2017.10.30, 06:35)
Ocena: 6

0%
Roborace - wszystkie ex aequo na pierwszym miejscu :)

A odnośnie autonomicznych taksówek - to jak w Raporcie Mniejszości.
Emler (2017.10.30, 07:48)
Ocena: 6

0%
A to bardzo interesujące że nVidia pokazała Teslę, kiedy już od jakiegoś czasu wiadomo że Elon Musk na dłużej wiąże się z AMD, który to ma stworzyć uklad dla nadchodzących nowych w pełni autonomicznych Tesli.

http://www.rp.pl/artykul/1338259-Tesla-raz...e-procesor.html
Na całe szczęście i w tej branży komputerów pokladowych będzie jakaś tam konkurencja. Aż strach się bać jak wysoko ceniła by się nVidia gdyby AMD nie zainteresował się rynkiem aut autonomicznych.
ghetto.pimp (2017.10.30, 08:33)
Ocena: 10

0%
Niestety cos czuje ze bedzie to tak, ze cala ta technologie samojezdnych aut najszybciej wprowadza Chinole. Za reaserch zaplaca Amerykanie i Europejczycy a ostateczne testy wraz z nadmiarem populacji, tanimi kiblami na kolkach i tanimi kamerkami przeprowadza nasi zaradni azjaci.
darkmartin (2017.10.30, 08:45)
Ocena: 8

0%
Prywatny samochód to wolność która za naszego życia będzie nam odebrana dla tzw. naszego dobra. Jakaś gigantyczna korporacja będzie nam wynajmować pojazdy na minuty. A własny samochód będzie zabroniony a to z powodu ekologii a to z powodu naszego bezpieczeństwa. Korporacje już dawno doszły do wniosku że najlepiej zarabia się na usługach. Będziemy jeździć elektrycznymi wozidełkami któe będzie można naładować tylko z 'legalnego' źródła kontrolowanego przez korporacje. Taki pojazd będzie cały czas pod kontrolą korporacji (patrz tesla).

Wszystko już powoli do tego zmierza początkiem jest zakaz silników spalinowych ze względów ekologicznych. A tymczasem zobaczcie jak kopcą statki oceaniczne i ile ich jest i o jakich ilościach spalanego paliwa rozmawiamy :) Jednak statki należą do bogaczy a oni dyktują warunki na świecie a to przecież nie oni mają płacić podatki, oni mają zarabiać :)
Edytowane przez autora (2017.10.30, 10:28)
kadajo (2017.10.30, 08:58)
Ocena: 5

0%
TaxiJanek (aka TaxiJanusz) :E
Krell (2017.10.30, 11:40)
Ocena: 5

0%
Audi A8 ma level 3 !! poprawcie to!
yendrek (2017.10.30, 13:27)
Ocena: 4

0%
darkmartin @ 2017.10.30 08:45  Post: 1104950

A tymczasem zobaczcie jak kopcą statki oceaniczne i ile ich jest i o jakich ilościach spalanego paliwa rozmawiamy

Statek przewożący z usa do europy ładunek samochodów hybrydowych w czasie rejsu produkuje więcej zanieczyszczeń, niż wszystkie przewożone auta wyprodukują w ich nominalnym okresie eksploatacji. Ot,całe srutu-pierdu o ekologii w motoryzacji.
Szwarcu (2017.10.30, 13:44)
Ocena: 6

0%
yendrek @ 2017.10.30 13:27  Post: 1105029
darkmartin @ 2017.10.30 08:45  Post: 1104950

A tymczasem zobaczcie jak kopcą statki oceaniczne i ile ich jest i o jakich ilościach spalanego paliwa rozmawiamy

Statek przewożący z usa do europy ładunek samochodów hybrydowych w czasie rejsu produkuje więcej zanieczyszczeń, niż wszystkie przewożone auta wyprodukują w ich nominalnym okresie eksploatacji. Ot,całe srutu-pierdu o ekologii w motoryzacji.

Przy tworzeniu baterii emisje szkodliwych związków są masakrycznie wielkie, transportowane statkami 3x z jednego końca świata na drugi, bo Japonia składa, USA produkuje, ktoś tam plakietkę nabija etc etc.
Ale ważne, że PRIUS taki listkowy i zielony. Ludzi tak łatwo ogłupić, że masakra.
wojtzuch (2017.10.30, 14:08)

0%
Szwarcu @ 2017.10.30 13:44  Post: 1105036
yendrek @ 2017.10.30 13:27  Post: 1105029
(...)

Statek przewożący z usa do europy ładunek samochodów hybrydowych w czasie rejsu produkuje więcej zanieczyszczeń, niż wszystkie przewożone auta wyprodukują w ich nominalnym okresie eksploatacji. Ot,całe srutu-pierdu o ekologii w motoryzacji.

Przy tworzeniu baterii emisje szkodliwych związków są masakrycznie wielkie, transportowane statkami 3x z jednego końca świata na drugi, bo Japonia składa, USA produkuje, ktoś tam plakietkę nabija etc etc.
Ale ważne, że PRIUS taki listkowy i zielony. Ludzi tak łatwo ogłupić, że masakra.


To przy produkcji paliw i transporcie samochodów spalinowych zanieczyszczenia się nie wydzielają?
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane