Myszki, klawiatury
Artykuł
Redakcja we współpracy z SteelSeries, Czwartek, 7 września 2017, 12:00

Dla większości graczy mysz komputerowa jest równie ważna jak reszta zestawu. Nawet najlepsza mysz nie zagra za nas sama, ale użycie sprzętu z najwyższej półki potrafi znacząco wpłynąć na rozgrywkę. Niektóre modele oprócz wielu ułatwień w postaci nowoczesnych funkcji zapewniają – dzięki najnowszym sensorom – bezkompromisowe osiągi, co sprawia, że wyniki na wirtualnym polu walki zależą już tylko od umiejętności.

Wybór myszy, która sprosta oczekiwaniom oraz zapewni wygodę i precyzję podczas długich sesji, to nie lada wyzwanie. Dla większości osób jedynym wyznacznikiem staje się cena. Im niższa, tym lepiej. Wielu bowiem sądzi, że mysz to urządzenie, które po prostu ma działać, i nie widzi różnicy między tanim a drogim sprzętem. To duży błąd, który najczęściej wynika z nieświadomości znaczenia parametrów opisanych na pudełku. Nie każdy musi być specjalistą i mieć wiedzę o wszystkich urządzeniach peryferyjnych w małym palcu, warto jednak rozumieć choćby garść pojęć, z którymi stykamy się przy wyborze myszy.

Dobry sensor to podstawa 

Najbardziej podstawową różnicą w myszach dla graczy, a zarazem dość częstą, jest sensor. To właśnie na ten element należy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności. Nie chodzi tu wyłącznie o jego model, ale też o rodzaj. Większość obecnie dostępnych myszy dla graczy wyposażono w sensor optyczny. Niektóre mają jednak sensor laserowy. Mimo że zasada działania jest bardzo zbliżona i właściwie jedyną różnicą jest sposób podświetlania powierzchni, w praktyce oba wymienione typy sensora różnią się od siebie.

Sensory laserowe pojawiły się później niż optyczne, a ich główną zaletą jest zdolność do działania na większej liczbie powierzchni i duża precyzja. Zapewniają też większą rozdzielczość niż optyczne. Nie oznacza to jednak, że te drugie są gorsze. Myszy laserowe często wprowadzają niepożądane zjawisko akceleracji. Na dobrej jakości podkładce najnowsze sensory optyczne wypadają wręcz lepiej. Trzeba również pamiętać o tym, że myszy z sensorem laserowym często są droższe, a tych najtańszych nie warto kupować.

Tanie konstrukcje optyczne zdecydowanie lepiej poradzą sobie od najtańszych laserowych. Przykładem godnego polecenia sensora optycznego jest PixArt SDNS 3059, montowany w modelu SteelSeries Rival 100. Ta mysz zapewnia dobre osiągi, a jej sensor nie gubi się nawet w najbardziej dynamicznych akcjach.

Do czołówki należą jednak: TrueMove3, PMW3360 i optyczny PMW3310. Wszystkie te sensory można znaleźć w znanych modelach z rodziny Rival. Pewną ciekawostką jest model SteelSeries Rival 700, który pozwala korzystać zarówno z optycznego sensora PMW3360, jak i laserowego PixArt 9800. To zasługa modularnej budowy: moduł sensora można wymienić wraz z całą optyką na inny, kupiony osobno.

Dodatkowy moduł do myszy SteelSeries Rival z sensorem PixArt 9800

Czym w istocie jest parametr dpi (cpi)?

Z sensorami wiąże się wiele pojęć, które dla większości osób mogą być niezrozumiałe. Jednym z nich jest wartość dpi (dots per inch), zwana również cpi (counts per inch). Jeżeli mielibyśmy w skrócie wyjaśnić, czym jest dpi, powiedzielibyśmy, że to określony zakres czułości, w którym mysz może pracować. Innymi słowy, wartość dpi jest liczbą pikseli (dots/counts), o którą przesunie się wskaźnik na ekranie monitora, kiedy mysz zostanie przesunięta o 1 cal (inch).

Przyjmijmy, że chcemy przesunąć wskaźnik z punktu A do punktu B. Wskaźnik myszy pracującej w wyższej rozdzielczości pokona tę drogę w wyniku krótszego przesunięcia.

Pamiętajmy jednak, że wyższa rozdzielczość nie jest równoznaczna z większą precyzją. Bardzo często jest wręcz odwrotnie: im wyższą rozdzielczość ustawimy, tym trudniej będzie wykonywać drobne, bardzo dokładne ruchy. To właśnie dlatego większość gwiazd e-sportu korzysta z niskich ustawień tego parametru, rzędu 400–800 dpi.

Istotna jest również informacja, czy wszystkie ustawienia dpi, które sensor zapewnia, są osiągane bez tak zwanej interpolacji, czyli sztucznego zwiększania rozdzielczości. Polega to na sztucznym generowaniu pikseli i umieszczaniu ich między faktycznie odczytanymi punktami. Dlatego wszystkie myszy SteelSeries pozwalają dostosować poziom dpi według potrzeb i zapisywać go w dwóch profilach, które można szybko i łatwo przełączać za pomocą specjalnego przycisku na grzbiecie urządzenia.

Przycisk do zmiany ustawienia dpi w locie to jedna z podstawowych funkcji z punktu widzenia gracza

Prędkość maksymalna 

W danych technicznych sensorów często podaje się parametr inch per second (cale na sekundę). Powinni zwrócić na niego uwagę przede wszystkim gracze, którzy używają myszy w najszybszych produkcjach, takich jak Counter-Strike: Global Offensive. Większość z nas doskonale wie, na czym polega rozgrywka w tak dynamicznych FPS-ach. Bardzo często dochodzi w nich do szybkich przesunięć myszy. Maksymalną prędkość przesunięcia, którą mysz umie zarejestrować, podaje się właśnie w calach na sekundę (ips). Tę wartość można łatwo przeliczyć na metry na sekundę.

Oto przykład. Co oznacza wartość 350 cali na sekundę (8,89 metra na sekundę), która widnieje w danych technicznych modeli Rival 310 oraz Sensei 310? To właśnie maksymalna prędkość, z jaką mysz może przebyć odległość jednego cala i zarazem dokładnie odwzorować ruch dłoni.

Im ta wartość większa, tym lepiej. W razie jej przekroczenia wskaźnik może się zachowywać niewłaściwie. Może zauważalnie zwalniać albo zupełnie zwariować, czego efektem w grach FPS będzie skierowanie celownika w przypadkowe miejsce. W realnych zastosowaniach prędkość rzędu 350 cali na sekundę jest niemożliwa do osiągnięcia. Nawet w najbardziej dynamicznych grach nie uda się choćby zbliżyć do tej wartości. 

Podczas szybkich ruchów nie wszystkie myszy działają tak samo dobrze. Wyraźnie pokazuje to test przeprowadzony z użyciem czterech modeli. Im mniejsze odchylenia, tym lepiej

Częstotliwość raportowania (polling rate)

Skoro już omówiliśmy pojęcia dpi i prędkości maksymalnej, objaśnimy ostatni element spośród tych, z którymi się stykamy przy wyborze myszy. Jest nim częstotliwość raportowania, która często kryje się pod nazwą polling rate, podawana w hercach.

W myszach takich jak SteelSeries Rival 300 jest dostępnych kilka ustawień raportowania, na przykład 125/250/500/1000 Hz. Ustawienie określonej wartości sprawia, że dokładnie taka liczba informacji o stanie myszy trafia do komputera w ciągu sekundy. To informacje o położeniu sensora, aktywowaniu poszczególnych przycisków i wykonaniu innych działań.

O ile sama liczba wysyłanych raportów jest ważna, o tyle nawet ważniejsza jest spójność w ich przesyłaniu. Niskie ustawienia częstotliwości raportowania mogą mieć negatywny wpływ na zachowanie wskaźnika i doprowadzić do sytuacji, kiedy ruchom dłoni będzie towarzyszyło niepożądane zjawisko predykcji, czyli przyciąganie wskaźnika do osi X bądź Y. To oznacza, że ruch wskaźnika na ekranie nie odpowiada dokładnie ruchowi sensora nad podłożem.

Powyższy obrazek ilustruje działanie myszy przy wyłączonej predykcji (na górze) i włączonej (na dole) 

Co z myszami bezprzewodowymi?

Jeszcze do niedawna wszelkie myszy pozbawione kabla były bardzo źle postrzegane przez graczy. Głównie dlatego, że wprowadzały o wiele większe opóźnienia niż ich przewodowe odpowiedniki. Jednak to się cały czas zmienia. Nowsze konstrukcje bezprzewodowe są znacznie bardziej zaawansowane technicznie. Dobrym przykładem jest model SteelSeries Sensei Wireless, który wyposażono w precyzyjny czujnik PixArt 9800. W zestawie dołączono stację dokującą, która umożliwia bezproblemowe ładowanie gryzonia.

Warto jednak wspomnieć o tym, że dobre urządzenia bezprzewodowe są o wiele droższe od przewodowych. 

SteelSeries Sensei Wireless wraz ze stacją dokującą

Na co gracze powinni uważać 

Opisane parametry najczęściej są udostępniane już w podstawowych danych technicznych. Jednak predykcja i interpolacja to niejedyne zjawiska niepożądane z punktu widzenia gracza.

Akceleracja

Najważniejszym z tych zjawisk, bezpośrednio wpływającym na precyzję, jest akceleracja. Żeby dokładniej wyjaśnić zjawisko akceleracji, należy rozróżnić dwa jej rodzaje.

Pierwszym jest akceleracja pozytywna. Przyjmijmy, że celujemy w określony punkt. Jeżeli mysz przesuniemy po podkładce o 15 cm, postać w grze obróci się o określony kąt, na przykład 180 stopni. Myszy wolne od zjawiska akceleracji, pokonując raz po raz ten sam odcinek o długości 15 cm, zapewnią przesunięcie wskaźnika zawsze o taki sam kąt bez względu na prędkość ruchu. Jeżeli jednak akceleracja pozytywna występuje, ten kąt będzie większy, a ruchy dłoni będą odwzorowywane niejednolicie.

Drugi rodzaj akceleracji to akceleracja negatywna (wsteczna). Jest przeciwieństwem pozytywnej. Często przejawia się znacznym spowolnieniem wskaźnika, co nazywamy również gubieniem pikseli.

W obu przypadkach zjawisko akceleracji znacznie utrudnia wyćwiczenie pamięci mięśniowej, co bezpośrednio przekłada się na skuteczność w dynamicznych grach FPS.

Smoothing

Obok akceleracji warto omówić zjawisko znane jako smoothing. Objawia się ono tym, że ruch dłoni jest odwzorowywany na ekranie komputera z wyczuwalnym opóźnieniem. Wpływ na występowanie tego zjawiska ma również częstotliwość próbkowania. Dla graczy liczy się przede wszystkim dokładne śledzenie podłoża, a to z kolei zapewnia odpowiednio dużą precyzję.

Właśnie dlatego bardzo dobrym wyborem dla graczy będzie sensor TrueMove3, montowany w modelach SteelSeries Rival 310 oraz Sensei 310. Zapewnia śledzenie „jeden do jednego”, co przekłada się na bezkompromisowe działanie w dynamicznych grach.  

Oko sensora w myszy SteelSeries Rival 310

Wysoki poziom lift off distance (LOD)

Dla graczy, szczególnie tych, którzy podczas rozgrywki korzystają z niskich ustawień dpi, uciążliwy może być wysoki współczynnik lift off distance. Jest to odległość, na którą trzeba unieść mysz, żeby ta przestała rejestrować wszelki ruch. Każda mysz osiąga inną. Im jest ona mniejsza, tym lepiej.

Problem wysokiego LOD często się wiąże z użyciem sensora laserowego. Chyba nikt by nie chciał, żeby w kluczowym momencie rozgrywki uniesiona mysz wciąż śledziła podłoże, a tym samym zmieniała położenie celownika?

Warto zaznaczyć, że LOD w każdej myszy będzie inny. Zmienia się też w zależności od podłoża. Na przykład w modelu SteelSeries Rival 700 na większości powierzchni wynosi on 1,2 mm, co jest świetnym wynikiem. 

Nawet najlepszy sensor nie pomoże, jeśli mysz źle leży w dłoni

Przed zakupem myszy warto zwrócić uwagę nie tylko na sensor, ale też na kształt obudowy. Najlepszy sensor nie sprawdzi się w modelu, z którego nie da się wygodnie korzystać, bo dłuższe sesje okażą się męczące.

Sposób chwytania myszy zależy między innymi od wielkości dłoni. Wyróżniamy trzy podstawowe chwyty.

  • Palm grip – najpopularniejszy. Zapewnia bardzo stabilny uchwyt dzięki temu, że cała dłoń spoczywa na myszy. Najlepiej pasują do niego myszy charakterystycznie wyprofilowane, z dużą ilością miejsca na kciuk po wewnętrznej stronie. Pomocny okaże się również wysoki garb, który dobrze wpasuje się w śródręcze. Tego chwytu najczęściej używa się w połączeniu ze standardowym ułożeniem palców: 1 + 2 + 2 (kciuk spoczywa po wewnętrznej stronie, palec wskazujący i środkowy – na wierzchu, serdeczny i mały – na boku zewnętrznym). W tym przypadku najlepiej się sprawdzą, ze względu na charakterystyczną bryłę i wymiary, modele: SteelSeries Rival 300, Rival 310 oraz Rival 700. Ich kształt spełnia wszystkie wymienione warunki i zapewnia wygodę podczas długich sesji.

SteelSeries Rival 310

  • Claw grip – nazywany również szponem, ze względu na charakterystyczne wygięcie palców. Z przyciskami głównymi stykają się jedynie końcówki palców, a dłoń opiera się na tylnej części obudowy. Tutaj lepiej sprawdzą się myszy krótsze, ale – tak jak w przypadku palm grip – z równie mocno uniesionym grzbietem. Taką myszą jest SteelSeries Rival 100.  

SteelSeries Rival 100

  • Fingertip grip – ostatni z trzech podstawowych chwytów. Jest podobny do palm grip, z tym że dłoń jest bardziej wycofana, przez co kontakt śródręcza z obudową jest mocno ograniczony. Mysz obsługujemy głównie za pomocą palców, dlatego – podobnie jak w przypadku claw grip – idealnie sprawdzą się tu niewielkie konstrukcje.

Najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy dana mysz będzie odpowiednia, jest przetestowanie jej w sklepie. Warto również oszacować wagę gryzonia w stosunku do jego wielkości, może się bowiem okazać, że będzie za ciężki.

Myszy dla osoby leworęcznej

Wybór myszy dla osoby leworęcznej wcale nie jest łatwy, brakuje bowiem modeli wyprofilowanych pod tym kątem. Jedynym rozsądnym wyjściem wydaje się zakup myszy symetrycznej.

Nie wszystkie takie konstrukcje są jednak w stu procentach symetryczne. Często pomimo symetrii bryły dodatkowe przyciski znajdują się tylko po jednej stronie urządzenia, co sprawdza się w dłoniach użytkowników praworęcznych. Tym samym osoby leworęczne często muszą się godzić z ograniczeniem funkcjonalności.

Na szczęście są dostępne takie konstrukcje jak SteelSeries Sensei 310. Jest to mysz w stu procentach symetryczna. To oznacza, że dodatkowe przyciski umieszczono zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. 

SteelSeries Sensei 310 dodatkowe przyciski ma po obu stronach. Dzięki temu mysz możemy nazwać w pełni symetryczną

Wybór myszy pod kątem różnych gatunków gier

Nową mysz warto dobrać również pod kątem ulubionych gatunków gier. Mysz stworzona dla graczy FPS będzie się różnić od tej, którą projektowano z myślą o miłośnikach MOBA albo MMO. W pierwszym przypadku liczy się przede wszystkim prosta budowa, zapewniająca wygodę i bardzo stabilny chwyt. Nie bez znaczenia jest także precyzja sensora. Dlatego mysz taka jak Rival 310 poradzi sobie w dynamicznych grach FPS znacznie lepiej od modelu Rival 500, bo ten drugi ma wiele dodatkowych przycisków. Rival 500 będzie jednak znacznie lepszym wyborem do takich gier jak World of Warcraft, bo do licznych przycisków dodatkowych można przypisać mnóstwo użytecznych skrótów oraz makr, często wykorzystywanych w tego typu produkcjach. 

Rival 500 to doskonała mysz dla graczy MOBA i MMO. Ze względu na liczbę przycisków każde działanie jest w zasięgu ręki

Dodatkowe funkcje w myszach

Myszy przeznaczone dla graczy już dawno temu przestały być jedynie prostymi urządzeniami wyposażonymi w przyciski. Zaawansowane konstrukcje coraz częściej zapewniają możliwość dostosowania sprzętu do potrzeb i upodobań. Standardem stały się przyciski do zmiany ustawienia dpi w locie oraz oprogramowanie producenta, które pozwala kontrolować mysz od momentu podłączenia jej do komputera.

Producenci tacy jak SteelSeries przecierają szlaki nie tylko w rozwiązaniach programowych; w swoich urządzeniach stosują również ciekawe rozwiązania sprzętowe. Doskonałym przykładem jest SteelSeries Rival 700. To mysz, w której zastosowano wyświetlacz OLED. Dzięki niemu urządzenie może dostarczać pewnych informacji o rozgrywce, takich jak ilość amunicji i liczba punktów życia. Co jeszcze ważniejsze, oprogramowanie SteelSeries Engine pozwala skonfigurować wyświetlacz w taki sposób, żeby pokazywał wybraną zawartość. A to nie wszystko, bo model Rival 700 ma wbudowany system wibracji, który też może sygnalizować wydarzenia na wirtualnym polu walki. 

SteelSeries Rival 700 to niewątpliwie jedna z najbardziej zaawansowanych myszy na rynku

Czy dobór myszy faktycznie jest aż tak ważny?

Z całą pewnością. Dobrze dobrana mysz dla graczy nie tylko zapewni wygodę podczas nawet najdłuższych sesji, ale też może zauważalnie wpłynąć na rozgrywkę. Najtańsze modele, o słabych sensorach, nie mogą się równać z urządzeniami dla graczy, wyposażonymi w najlepsze czujniki. Najważniejsze jednak jest to, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie o własne oczekiwania. Wtedy będzie można w pełni świadomie wybrać konkretny model. 

Konkurs Palit Polska
Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
Allahami (2017.09.07, 12:25)
Ocena: 30

0%
No tak, kolejny materiał 'we współpracy...' a dłuuuuugo zapowiadanych testów konkretnych brak. Konkurencja dawno już zrobiła Vegę 56, testy pamięci RAM, zasilacze i dziesiątki innych fajnych tematów. Ja nie wiem jak wasze deklaracje mają się do rzeczywistości? Coraz więcej komerchy, coraz mniej solidnych porównań :(
mlokos (2017.09.07, 12:56)
Ocena: 19

0%
Artykul sponsorowany - to powinno byc wielkimi literami na gorze!
Szwarcu (2017.09.07, 13:09)
Ocena: 14

0%
Ohoho. SS sypnął groszem/sprzętem :E ....
matekmz (2017.09.07, 13:10)

0%
mlokos @ 2017.09.07 12:56  Post: 1093340
Artykul sponsorowany - to powinno byc wielkimi literami na gorze!

Jaką Wam to robi różnicę, czy to jest artykuł sponsorowany czy nie, jeżeli dostarcza wartościowe treści?
Jest odpowiednia adnotacja, że to materiał redakcyjny, który powstał we współpracy z daną firmą.
moniek92 (2017.09.07, 13:12)
Ocena: 11

0%
Po co adnotacja, po tym zdjęciu i tak wszystko wiadomo
Edytowane przez autora (2017.09.07, 13:13)
waszu (2017.09.07, 13:16)
Ocena: 19

0%
matekmz @ 2017.09.07 13:10  Post: 1093343

Jaką Wam to robi różnicę, czy to jest artykuł sponsorowany czy nie, jeżeli dostarcza wartościowe treści?

Dość dużą, bo jeszcze ktoś uwierzy, że Rival 700 to dobra myszka, albo że wymiana w niej sensora na laser jest dobrym pomysłem (zdaje się, jako redakcja powiniście prezentować dość spójne stanowisko i nie przeczyć artykułem recenzjom obecnym na portalu).
Żeby nie było: to byłaby dobra myszka gdyby była sensownie wyważona albo chociaż lżejsza, a wibracje nie były bajerem obsługiwanym przez przeterminowany mod do minecrafta i 0,75 gry valve.
Edytowane przez autora (2017.09.07, 13:17)
sevae (2017.09.07, 14:02)
Ocena: 5

0%
Ja korzystam z Kensington Orbit with Scroll. Bardzo wygodna, działa też bez zarzutu na każdej powierzchni ;) nawet w łóżku na pościeli.
buggeer (2017.09.07, 14:35)
Ocena: 0

0%
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z Corsair Scimitar w grach MMO? Na oko wygląda zdecydowanie lepiej i poręczniej niż ten Rival sugerowany tutaj. Logitech g600 był świetny, ale zniknął z rynku. Razer Naga macałem i już mi tak nie podeszła.
Edytowane przez autora (2017.09.07, 14:35)
Masketta Man (2017.09.07, 15:11)
Ocena: 18

0%
We współpracy z SS czyli oni napisali tekst a Wy go wkleiliście :) ?
GrLT (2017.09.07, 16:25)
Ocena: 9

0%
Panowie - to jest maniana! :(
Sam zastanawiam się nad kupnem którejś z myszek SS i liczyłem na sensowne porównanie z konkurencją żeby wiedzieć czy warto kupić. A co dostałem? Marketingowy bullshit i zero testów porównawczych :E Teraz to chyba jednak pójdę do konkurencji bo oni chyba robią lepsze myszki skoro nie boją się testów porównawczych...
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane