Internet i sieci
Artykuł
Radosław Stanisławski, Sobota, 26 sierpnia 2017, 15:00

System ZyXEL NSM 5.2

Zyxel swoje dyski sieciowe wyposaża w system operacyjny NSM (NAS station management), który rozwijany jest od kilku lat. Podobnie jak w urządzeniach wielu innych producentów system to w istocie duża nakładka na Linuxa, rozwijana przez programistów z zespołu Zyxela. 

Konfiguracja i pierwsze uruchomienie

Proces wstępnej konfiguracji jest połączony z tworzeniem woluminu. Zanim to jednak nastąpi, trzeba odnaleźć NAS-a w sieci lokalnej (m.in. ustalić jego adres IP, żeby móc się swobodnie zalogować do panelu administracyjnego). Dla większości średnio zaawansowanych użytkowników nie będzie to problemem. Dla tych mniej obeznanych z zagadnieniami sieciowymi producent przygotował witrynę myZyXEL Findme, która po kliknięciu w przycisk synchronizacji na urządzeniu przeniesie użytkownika od razu do kreatora konfiguracji. 


Konfiguracja

                        

Proces nie różni się tutaj zbytnio od rozwiązań konkurencji. Logujemy się domyślnym hasłem, zmieniamy domyślne hasło, tworzymy wolumin. Tyle w skrócie. Wybór woluminów jest standardowy: JBOD, RAID 0 i RAID 1 (to najpopularniejsze kombinacje możliwe do uzyskania na dwóch nośnikach). Obowiązuje to samo ograniczenie co w konkurencyjnych produkcjach: ze względu na zastosowanie 32-bitowego procesora ARM Armada maksymalny rozmiar pojedynczego woluminu to 16 TB. Żeby wycisnąć z zestawu więcej (bo na przykład są w nim zamontowane, tak jak w naszej konfiguracji, dwa 10-terabajtowe HDD), można utworzyć tzw. grupę dysków, w której pozostały rozmiar zostanie przydzielony w postaci dodatkowego woluminu.

 

Warto dodać, że cała konfiguracja przebiega w języku polskim. Polszczyzna to nieco koślawa i nie wszystko zostało przetłumaczone (patrz zdjęcie), ale dla osób nieobeznanych z tematyką sieciowo-sprzętową dostępność tej wersji językowej może mieć znaczenie. 

Obsługa i możliwości NSM 5.2

Obsługa NSM opiera się na wykorzystaniu wirtualnego pulpitu z ikonami, za pomocą których przywołujemy odpowiednie opcje. Ich wygląd trochę odrzuca: są jakby z poprzedniej epoki. W dodatku ich tekstowe opisy często nie mieszczą się w wyznaczonych polach, a do tego z niewyjaśnionych powodów w przeglądarce Google Chrome wszystkie elementy interfejsu są dziwnie zagęszczone, a przez to mniej wygodne w obsłudze. Zdecydowanie nie jest to material design.

Na dole jest dostępna poprzeczka umożliwiająca dodanie najważniejszych widżetów, choć jest ich mało.

Możliwości tworzenia kont użytkowników i przydzielania im uprawnień są dość skąpe, ale wystarczające. Grupom użytkowników można przydzielać odpowiednie uprawnienia: dostęp do plików czy folderów, ale już nie wszystkich usług czy funkcji. Tutaj podstawowym kryterium jest to, czy dane konto jest kontem administratora czy po prostu użytkownika.

Opcje konfiguracji w Panelu kontrolnym są dość podstawowe (tyczy się to zarówno ustawień sieci, jak i ogólnej konfiguracji urządzenia). Brakuje pewnych ciekawych drobiazgów, takich jak możliwość zmiany jasności podświetlenia diod i tworzenia harmonogramów ich działania. Cieszy za to możliwość wygenerowania certyfikatu SSL czy współpracy z UPS-ami.  

Dodatkowym źródłem narzędzi może być Centrum aplikacji. Niestety, ich lista jest raczej krótka. W zasadzie to kilka pozycji, które nieco zwiększają możliwości sieciowe NAS-a. Z co ciekawszych opcji warto wymienić ownCloud, która podobnie jak funkcja myZyXELcloud pozwala utworzyć własną chmurę, opartą na interfejsach i narzędziach ownCloud. 


Ogólnie raczej wieje tutaj pustką. Brakuje chociażby możliwości łatwego instalowania narzędzi z zewnętrznych repozytoriów. Dodatkowe oprogramowanie tworzone przez osoby z zewnątrz można co prawda znaleźć w sieci, ale jest go niewiele i jest dość skomplikowane w instalacji.

Tworzenie woluminów i zarządzanie nimi

Urządzenie pozwala tworzyć wiele woluminów w najprostszych konfiguracjach dostępnych dla dwóch dysków: RAID 0, RAID 1 i JOBD. Z poziomu narzędzia Zarządzanie pamięcią można edytować ustawienia poszczególnych macierzy, grup dysków i woluminów. Można tu również podejrzeć podstawowe parametry podsystemu pamięci (stan nośników, dane S.M.A.R.T., temperaturę działania itd.). Można też tworzyć cele iSCSI (target) i jednostki logiczne (LUN) w celu utworzenia pamięci sieciowej SAN i nimi zarządzać.

Warto dodać, że z tak dziwaczną konfiguracją iSCSI jeszcze się nie spotkaliśmy w dyskach sieciowych. Dopiero któraś z kolei próba podłączenia się do celu sieciowego zakończyła się sukcesem, a próbowaliśmy to zrobić z różnych komputerów. Konieczna była także znajomość identyfikatora IQN, bo narzędzie iSCSI Initiator wbudowane w system Windows miało problemy z odkryciem celów po podaniu adresu IP NAS-a. Warto też nadmienić, że NSM wymaga, by identyfikatorowi IQN elementu iSCSI towarzyszyło uwierzytelnianie CHAP (w konkurencyjnych urządzeniach nie jest to wymóg, lecz jedynie zalecenie). 

                  

System NSM nie umie, niestety, szyfrować plików. Nie umie też szyfrować folderów udostępnionych. Jedyną dostępną formą szyfrowania jest szyfrowanie kopii zapasowych woluminów i nośników. 

Centrum pobierania

Jedną z ciekawszych funkcji w zasadzie każdego NAS-a jest możliwość zdalnego zlecania zadań pobierania. Tę funkcję obsługuje również system NSM, a więc i wszystkie NAS-y działające pod jego kontrolą. 

Pliki za pomocą NAS-a można pobierać w ramach sieci P2P (tylko torrent) i bezpośrednio (HTTP/FTP). To zdecydowanie najważniejsze sposoby pobierania plików, ale warto dodać, że konkurencyjne rozwiązania pozwalają na więcej. Brakuje chociażby obsługi XSpLink czy plików .txt, w których zapisane są grupy odnośników. W dodatku brakuje narzędzia mobilnego, w którym można by szybko zlecać takie zadania za pośrednictwem telefonu. Synology i QNAP mają takie programy, a omawianą funkcję obsługuje się za ich pomocą znakomicie. Zyxel każe zaś logować się za pomocą mobilnej przeglądarki i ręcznie dodawać zadania, co trwa długo i jest niewygodne. 

Dostęp do plików

Głównym źródłem dostępu do danych zgromadzonych na serwerze NAS w systemie Windows jest protokół SMB/CIFS, za pomocą którego można je przeglądać w otoczeniu sieciowym.

Ta przeglądarka w zasadzie zapewnia bardzo podstawowe opcje, takie jak: przenoszenie plików, zmiana nazwy, pobieranie, wysyłanie, kompresja. Może i wygodnie się z niej korzysta, ale jej interfejs dość mocno odrzuca. 

Pliki przechowywane na dysku sieciowym można synchronizować z zewnętrzną usługą chmurową Dropbox lub Google Drive za pomocą wtyczki dostępnej w Centrum aplikacji. Zabrakło natomiast obsługi OneDrive'a, Boxa, Amazon Cloud i wielu innych. 

Urządzenie ma kilka wbudowanych schematów tworzenia kopii zapasowych plików. Oprócz funkcji kopii zapasowej samego urządzenia jest dostępna usługa Time Machine dla urządzeń Apple, można utworzyć cel rsync, a także kopiować wybrane foldery z urządzenia i do urządzenia za pomocą przycisku Copy/Sync na przednim panelu.

Dostęp z zewnątrz

Zyxel dobrze wie, że funkcją współczesnego NAS-a jest nie tylko lokalny dostęp do plików, ale też zewnętrzny. Żeby ułatwić dostęp do urządzenia bez trudnej dla początkujących konfiguracji DDNS-ów, firma przygotowała narzędzie myZyXELcloud. 

Po aktywowaniu go w panelu NSM trzeba założyć konto w usłudze myZyXELcloud, a następnie wybrać charakterystyczną nazwę hosta. Następnym krokiem jest parowanie urządzenia, które przeprowadza się dokładnie tak samo jak podczas odnajdywania go w sieci (za pomocą przycisku synchronizacji). Cały proces jest niezwykle prosty, dobrze opisany i szybki. Jedyną przeszkodą, która może się pojawić, są zablokowane porty w routerze. Dzięki opcji UPnP, dostępnej na stronie internetowej usług myZyXELcloud, można zdalnie sprawdzić, które z portów trzeba odblokować na routerze, lub odpowiednio przekierować je tak, żeby połączenie było możliwe. 

Jest tu dostępny także skrócony podgląd parametrów urządzenia. Znacznie łatwiej jednak skorzystać z opcji bezpośredniego połączenia z NAS-em i obsługiwać go normalnie, z poziomu panelu NSM. Jedyną różnicą jest to, że w tym przypadku można to robić całkowicie zdalnie. 

Od tej chwili działa również internetowy adres NAS-a, w domenie XXX.zyxel.me. 

Obsługa multimediów

Jak bohater dzisiejszego testu sprawuje się jako centrum multimedialne? Generalnie obsługuje DLNA i iTunes server, więc sterowanie za pomocą telewizora, komputera, smartfona albo innego urządzenia podłączonego do sieci lokalnej nie będzie większym problemem. Pod warunkiem że użytkownik nie zechce strumieniować materiału do kilku komputerów naraz podczas na przykład kopiowania pliku sieciowego. Wówczas strumieniowanie będzie możliwe, ale transmisja będzie mocno zacinać (najpewniej jest to kwestia wydajności procesora). 

Zyxel przygotował także aplikację systemu NSM do przeglądania zawartości wideo. Niestety, żeby odtworzyć jej zawartość online, trzeba użyć odtwarzacza Windows Media Player. Najnowsza wersja WMP do systemu Windows generalnie nie współpracuje z nakładką NSM, więc aplikacja ta jest bezużyteczna (sytuacja występuje zarówno w przeglądarce Chrome, jak i Edge oraz Internet Explorer). 

Są dostępne takie same narzędzia przeznaczone do odtwarzania muzyki i wyświetlania zdjęć. Zdjęcia można przeglądać bezpośrednio z poziomu przeglądarki, ale muzyki nie można odtwarzać z tego samego powodu co w przypadku wideo. 

Znacznie więcej możliwości daje sieciowy serwer Twonky, który można utworzyć po aktywowaniu jego pakietu. Pozwala on na strumieniowanie materiałów multimedialnych w lokalnej sieci, a po odpowiedniej konfiguracji – także poza nią. W istocie to rozbudowana nakładka-serwer mediów DLNA/UPnP. 

Narzędzia mobilne Zyxel

Zyxel niespecjalnie chwali się swoimi narzędziami mobilnymi, ale udostępnia kilka, które pozwalają na zdalną lub lokalną obsługę najważniejszych funkcji urządzenia. Są to w zasadzie dwa programy: ZyXEL Drive i zCloud. Oba są dość chłodno oceniane w sklepie Google, na dwie–trzy gwiazdki w pięciostopniowej skali. Jest jednak trzeci, znacznie lepszy: ownCloud, dostępny dla tych, którzy korzystają z tej zewnętrznej usługi (zarówno narzędzie ownCloud dla Androida, jak i sama usługa są dodatkowo płatne). Skupimy się więc na ofercie Zyxela.

Narzędzia mobilne pozwalają na zdalny dostęp do plików, pobieranie plików z NAS-a, jak i wysyłanie plików do NAS-a, pogląd podstawowych parametrów urządzenia, strumieniowanie wideo/audio, podglądanie zdjęć... I to w zasadzie tyle. Brakuje chociażby zdalnej opcji dodawania zadań pobierania czy bogatszych ustawień dysku sieciowego. Same narzędzia wyglądają całkiem nieźle i pomimo słabych ocen w sklepie działają stabilnie. Warto dodać, że część funkcjonalności Zyxel Drive i zCloud się pokrywa. Producent powinien chyba przemyśleć tę kwestię i stworzyć zunifikowaną platformę mobilną do obsługi NAS326. 

Szybkość działania systemu NSM 5.2 w modelu Zyxel NAS326

Przed rozpoczęciem testów modelu NAS326 nie oczekiwaliśmy zbyt wiele. To przecież tanie urządzenie wyposażone w jednordzeniowy i dwuwątkowy procesor ARM Armada 380 i 512 MB pamięci operacyjnej.

Obciążenie procesora i pamięci można na bieżąco analizować za pomocą narzędzia Centrum statusu.

Słabość procesora Armada 380 była szczególnie widoczna podczas równoległego strumieniowania danych. Gdy pliki były strumieniowane do dwóch–trzech urządzeń, linia oznaczająca użycie CPU bardzo szybko podskakiwała do 100%, a obraz, nawet z plików o stosunkowo małej przepływności, potrafił zaciąć.

Sam interfejs działał dość szybko, choć zdarzało mu się dłużej pomyśleć nawet po wykonaniu przez użytkownika względnie prostej czynności, takiej jak otwarcie innej zakładki. NSM pod względem szybkości i ogólnej wygody obsługi kojarzonej z szybkością jest porównywalny z systemem DSM, z którym mieliśmy do czynienia, gdy testowaliśmy model Synology DS216j. Z drugiej strony dane techniczne kazały oczekiwać znacznie gorszej wydajności.

Ocena artykułu:
Ocen: 3
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane