Internet i sieci
Artykuł
Radosław Stanisławski, Czwartek, 17 sierpnia 2017, 12:00

Asustor AS1002T – opis konstrukcji

Wygląd, akcesoria

W zestawie dołączono standardowe wyposażenie: zasilacz, bardzo krótką instrukcję, przewód RJ-45 i zestaw śrubek szybkowkrętek. Absolutne minimum, ale w pełni wystarczające. 

Obudowa urządzenia jest niemal w całości wykonana z ciemnego matowego tworzywa sztucznego. Styl wizualny sprzętu Asustora jest raczej stonowany, ale całkiem elegancki. Szczególnie ciekawie wygląda front. Jego przód pokrywają krzyżujące się wytłoczone pasy. Odbijające się od nich refleksy świetlne wyglądają bardzo dobrze i dają złudzenie „diamentowego” załamania. 

Także boczne ścianki są w całości plastikowe. Na ich powierzchni nie ma żadnych wycięć ani symboli. Dodatkową zaletą jest to, że ciemny mat nie łapie szybko rys ani śladów po palcach. Asustor AS1002T, w odróżnieniu od niektórych produktów konkurencji, nie powinien szpecić nowoczesnego biura. 

Zestaw złączy

Na froncie nie ma zbyt wielu ciekawostek; raczej starano się nie zepsuć jego wyglądu niepotrzebnymi otworami czy przyciskami. Jest tu jeden port USB 3.0 (nie trzeba więc, jak w przypadku Synology DS216j, na ślepo szukać portu z tyłu, żeby przekopiować dane z pendrive'a do NAS-a), odbiornik sygnału podczerwonego dla pilota zdalnego sterowania oraz zestaw czterech żółtych diod, informujących o stanie urządzenia. Jasność i sposób działania diod można regulować w oprogramowaniu sterującym (to bardzo wygodny standard). 

Gdzie jest zatem przycisk zasilania? Z tyłu. To ta czarna pastylka w prawym górnym rogu. Nieco niżej umieszczono niewielki przycisk do resetowania sprzętu, który wymaga wyprostowanej agrafki lub szpilki. 


Ogólnie z tyłu jest dość pusto. Poza wymienionymi przyciskami zamontowano tu jedno złącze USB 3.0, jedno LAN RJ-45, miejsce na blokadę Kensington i gniazdo zasilacza. Wentylator ma średnicę 70 mm i jest sterowany sygnałem PWM (przez charakterystyczne czteropinowe złącze). 

Konstrukcja wewnętrzna, budowa

Asustor AS1002T to dwuzatokowy NAS o typowej konstrukcji (niektórzy nazywają ją minibox). Jego kształt determinuje ułożenie nośników.  

 

Nośniki w środku utrzymuje solidna aluminiowa ramka. Wkręca się je za pomocą szybkowkrętek. Instalacja dysków w zasadzie nie wymaga żadnych narzędzi i przebiega bardzo sprawnie. Niestety, producent nie zastosował żadnego gumowego elementu tłumiącego między ramą a nośnikami. To przekłada się na zwiększone wibracje. Testowe nośniki Seagate IronWolf sprawdzaliśmy już w kilku NAS-ach, z których każdy stosował jakąś formę tłumienia drgań, dzięki czemu wibracje całego urządzenia były naprawdę niewielkie. Tym razem, gdy sprzęt stoi na biurku obok, ewidentnie je czuć. 

Płyta główna wydaje się dość skromna. Jest na niej sporo niezagospodarowanego miejsca. Najgęściej jest w centralnej części, w bezpośrednim otoczeniu procesora. Niewielki aluminiowy radiator skrywa dwurdzeniowy procesor ARM Marvell Armada 385, taktowany z częstotliwością 1 GHz. To ta sama jednostka, którą w modelu DS216j zastosowała firma Synology.

 

Tuż poniżej procesora zamontowano kość niskonapięciowej pamięci DDR3 o pojemności 512 MB. Jest wlutowana w powierzchnię płyty głównej, co oznacza, że pamięci nie można powiększyć (w urządzeniach klasy SOHO rzadko jest to możliwe). Trochę niżej znajduje się czteropinowe złącze PWM, przeznaczone do sterowania wentylatorem, a po prawej – pastylkowa bateria 5-woltowa, która podtrzymuje podstawowe dane systemowe (m.in. ustawienia czasu i systemu ADM).

 

Niewielki prostokątny układ zlokalizowany w pobliżu złącza LAN to gigabitowy kontroler Ethernet Marvell Alaska 88E1512. Łatwo też dostrzec puste miejsca lutownicze dla następnego portu RJ-45 i na podstawie biegnących od niego ścieżek znaleźć miejsce, gdzie w droższych modelach, o dwóch sprawnych portach, znajduje się dodatkowy kontroler.

Rzut oka na ścieżki biegnące od złącza USB 3.0 do kontrolera szybko zaprowadzi do procesora Marvell Armada, a nie zewnętrznego kontrolera. Nic w tym dziwnego: ta jednostka ma wbudowany kontroler USB 3.0/2.0 w strukturze samego CPU. 

Warto zwrócić uwagę na złącze PCI Express. Pełni ono funkcję wyprowadzenia, do którego podłączany jest mostek ze złączami SATA. Procesor Armada 385 w tej wersji może obsłużyć nawet cztery nośniki danych. Oczywiście, w tym modelu liczba nośników jest ograniczona do dwóch, ze względu na dwuslotowy mostek i oprogramowanie zainstalowane w urządzeniu. 

Asustor AS1002T – dane techniczne

 Asustor AS1002T – dane techniczne
Procesor

Marvell Armada 385 1000 MHz

32-bitowy, 2 rdzenie, 2 wątki, 1000 MHz, 1 MB L2

Pamięć 512 MB DDR3, bez możliwości rozbudowy
Liczba zatok i maksymalna pojemność nośników 2 × 3,5 cala lub 2 × 2,5 cala
 2 × 10 TB (jeden wolumin, maks. 16 TB)
System operacyjny Asustor ADM 2.7.3
Obsługiwane macierze JBOD, RAID 0, RAID 1,
pojedynczy wolumin (Basic)
Obsługiwane protokoły sieciowe

CIFS/SMB, AFP, NFS, FTP, SFTP, TFTP, WebDAV, Telnet, SSH, SNMP, VPN, PPTP, VPN, OpenVPN, iSCSI (LUN i Target), rsync

Obsługiwane systemy plików nośniki wewnętrzne – EXT4
nośniki zewnętrzne – EXT4, EXT3, FAT32, NTFS, HFS+ 
Inne ciekawe funkcje

centrum monitoringu (darmowa licencja na cztery kamery, maks. osiem), hibernacja, zdalny dostęp EZ-Router, harmonogramy zdarzeń, narzędzia do smartfonów, powiadomienia awaryjne, DLNA, Wake On LAN, obsługa UPS-ów

Obsługiwane urządzenia zewnętrzne/ rozszerzenia pamięć USB, karty Wi-Fi USB, Bluetooth, współpraca z UPS-em, kamery IP, drukarki sieciowe/USB
Złącza

1 LAN 10/100/1000 Mb/s
1 USB 3.0 (tył)
1 USB 3.0 (przód)

Wymiary i waga

165 mm × 102 mm × 218 mm, 0,99 kg 

Cena

ok. 580 zł

Ocena artykułu:
Ocen: 2
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane