Myszki, klawiatury
Artykuł
Damian Lejnert, Wtorek, 1 sierpnia 2017, 12:00

SteelSeries Rival 310 i Sensei 310 – testy

Zarówno Rivala 310, jak i Sensei 310 producent wyposażył w nowy sensor TrueMove3. Powstał on we współpracy z firmą PixArt. Parametry ma bardzo zbliżone do cenionego przez wielu PMW3360. TrueMove3 może działać z rozdzielczością do 12 000 dpi. SteelSeries chwali się też możliwością śledzenia ruchów w proporcjach 1 : 1. W oprogramowaniu można ustawić jedynie dwa poziomy dpi, między którymi przełączamy się za pomocą przycisku na grzbiecie. Najniższa rozdzielczość, w jakiej mogą działać testowane dziś myszy, wynosi 100 dpi. Rozdzielczość w całym dostępnym zakresie ustawia się w krokach co 100 dpi.

Przyśpieszenie, tak jak w przypadku PMW3360, wynosi 50 g, różna jest natomiast prędkość maksymalna. TrueMove3 osiąga 350 cali/s, co daje 8,89 m/s. Zanim przedstawimy wyniki testów, rzućmy okiem na wnętrze urządzenia. 

SteelSeries Sensei 310

W modelu Sensei zaraz pod sensorem producent umieścił niespodziankę w postaci napisu Bow To The Master, co można przetłumaczyć jako „Pokłoń się mistrzowiWewnątrz oprócz sensora TrueMove3 zamontowano 32-bitowy mikrokontroler STMicroelectronics oraz oryginalną soczewkę firmy PixArt.

Testy przeprowadziliśmy z wykorzystaniem oprogramowania producenta w wersji 1.24.0.0.

Prędkość maksymalna

Celem tego testu jest określenie maksymalnej szybkości (wyrażonej w metrach na sekundę), z jaką uda się poprawnie przesunąć wskaźnik myszy po powierzchni w określonych ustawieniach dpi. Użyliśmy narzędzia Enotus Mouse Test v0.1.4.

Test ten przeprowadzamy na trzech rodzajach powierzchni w określonych rozdzielczościach sensora. Powierzchnie, które wykorzystaliśmy w teście, to podkładka (HyperX Fury S XL), drewno (blat stołu) oraz plastik (blat stołu PCV).

Oba urządzenia osiągały 6–7 m/s. To bardzo dobry wynik. Co ciekawe, świetnie poradziły sobie na gołym drewnie, a najgorzej – na blacie stołu PCV. Nawet podczas najszybszych przesunięć nie stwierdziliśmy problemów z raportowaniem USB.

Taktowanie USB

Test bada zdolność przekazywania informacji do komputera w przeliczeniu na sekundę. Użyliśmy narzędzia Mouse Rate Checker.

Powyższy test potwierdza to, co zauważyliśmy już podczas pomiaru prędkości maksymalnej w programie Enotus Mouse Test v0.1.4. Oba urządzenia osiągnęły prawie taki sam, bardzo dobry, wynik. 

Predykcja

Test bada występowanie przyciągania kątowego, tzw. asystenta rysowania linii prostych, który podczas ruchów wykonywanych myszą przyciąga wskaźnik do osi X bądź Y. 

Żadna z testowanych dziś myszy nie przejawia oznak przyciągania kątowego. Tę opcję można jednak kontrolować z poziomu oprogramowania SteelSeries Engine 3. Dostępna jest pod nazwą angle snapping.

Interpolacja 

Żeby sprawdzić, czy żadne z ustawień dpi nie jest interpolowane, posłużyliśmy się programem VMouseBench v0.0.7a.

Test ten dowodzi, że wszystkie wartości sensor osiąga bez interpolacji. 

Szumy (jitter)

Żeby ocenić występowanie szumów wysokiej bądź niskiej częstotliwości, wykonaliśmy test polegający na rysowaniu linii skośnych, pionowych i poziomych, na podstawie których zjawisko to najprościej zauważyć.

Nieregularne drgania wskaźnika, które nazywamy szumem, często są spowodowane nie tylko złym doborem podkładki, ale również zbyt wysokim ustawieniem dpi. Najnowszy sensor TrueMove3 niewielkie drgania wprowadza dopiero w rozdzielczości 8000 dpi (w 12 000 dpi są już znaczne). 

LOD (lift off distance)

Parametr LOD decyduje o wysokości, na jaką trzeba unieść urządzenie, żeby wskaźnik przestał reagować. Niektóre myszy zapewniają pełną regulację LOD za pomocą oprogramowania producenta, jednak SteelSeries Engine 3 nie umożliwia jego zmiany. Oto rezultaty:

Dane TechniczneSteelSeries Rival 310 i Sensei 310
HyperX Fury S XL 1,8 mm 
Kartka białego papieru 1,8 mm
Drewno 1,8 mm

Plastik

1,8 mm

Obie myszy mają taki sam LOD. Bez względu na powierzchnię utrzymywał się on poniżej 2 mm. Uważamy to za bardzo dobry wynik. 

Akceleracja

Do testu na akcelerację potrzeba dużej powierzchni roboczej. My dodatkowo wykorzystaliśmy specjalnie zbudowany tor, stabilizujący urządzenie zarówno w pionie, jak i poziomie. Test przeprowadziliśmy w grze Counter-Strike: Global Offensive w swojej standardowej procedurze testowej.

  • Oznaczamy jeden punkt, na którym koncentrujemy celownik (np. ślad po strzale).
  • Wykonujemy jeden dokładny ruch, pozwalający obrócić się o 360 stopni.
  • Szybkim ruchem wracamy do pozycji początkowej.
  • Jeżeli celownik wraca do punktu wyjściowego (ślad po strzale), mówimy o braku akceleracji pozytywnej.
  • Zjawisko akceleracji negatywnej to wszelkie wariacje wskaźnika na ekranie. Akceleracja negatywna najczęściej objawia się spowolnieniami wskaźnika.

Test ten wykonaliśmy kilkukrotnie w następujących trybach: szybkie przesunięcie i wolny powrót, wolne przesunięcie i szybki powrót oraz szybkie przesunięcie wraz z szybkim powrotem.

Rezultaty licznych prób nie w pełni nas zadowalają. W kilku przypadkach sensor gubił niewielką liczbę pikseli, jednak znacznie częściej zdarzało mu się pewną ich liczbę dodać. Dotyczy to zarówno modelu Rival 310, jak i Sensei 310. Spodziewaliśmy się na tym polu znacznie lepszych osiągów. Mamy nadzieję, że przyszłe wersje oprogramowania układowego przyniosą tu poprawę. 

Aktualizacja - 29.08.2017

Gubienie oraz dodawanie niewielkiej ilości pikseli jednoznacznie wskazywało na obecność niepożądanego zjawiska akceleracji. Postanowiliśmy przyjrzeć się temu dokładniej, a testy na obecność akceleracji przeprowadzić ponownie wykorzystując przy tym najnowsze oprogramowanie producenta w wersji 3.11.1.

Po wielu próbach osiągi, jakie prezentują oba modele, są w pełni zadowalające i zauważalnie lepsze od tych, które uzyskały podczas testów z wykorzystaniem pierwszej wersji oprogramowania. We wszystkich powtórzeniach wynik był niemal identyczny, a myszy nie przejawiały nawet najmniejszych oznak akceleracji negatywnej lub pozytywnej. Co więcej, w naszym przypadku poprawiło się czucie sensora. Jest on ostrzejszy, a zarazem wyrazistszy co w praktyce przekłada się na wysoką precyzję. 

SteelSeries Rival 310 i Sensei 310 – funkcje przydatne w grach i codziennym użytkowaniu

W przypadku większości urządzeń przeznaczonych dla graczy o funkcjonalności sprzętu decyduje przede wszystkim oprogramowanie. Obie testowane dziś myszy nie są wyjątkiem. Trudno mówić o rewolucji, bo wszystkie dostępne funkcje już znaliśmy. Te są raczej proste, ale często bardzo przydatne.

Standardem, który zapewniają nawet najtańsze myszy dla graczy, są w pełni programowalne przyciski. Nowe konstrukcje SteelSeries mają tu spore możliwości. Po kliknięciu wybranego przycisku oczom ukazuje się rozwijana lista z dostępnymi kombinacjami, pogrupowanymi w kategorie. Cieszy nas dostępność działań związanych z codziennym użytkowaniem (obsługa multimediów, skróty systemu operacyjnego itp.). Przyśpieszają one rutynowe czynności i udowadniają, że mysz dla graczy może być bardzo uniwersalna.

Można także ustawić wybrany przycisk tak, żeby uruchamiał konkretny program. Można też łatwo dezaktywować przyciski. Z tej funkcji prędzej skorzystają posiadacze Sensei 310.

Zaawansowani użytkownicy również znajdą coś dla siebie. Nie mogło zabraknąć dość rozbudowanego edytora makr. Pozwala on nagrywać nie tylko proste działania, ale też sekwencje wciśnięć klawiszy, w tym skomplikowane makra wieloklawiszowe. Bez większych problemów można zmieniać lub całkowicie usuwać opóźnienia, a także ustawić pomniejsze opcje związane z kombinacjami, takie jak aktywacja makra w momencie wciśnięcia albo zwolnienia przycisku.

Ostatnią wartą uwagi funkcją jest tworzenie profili pod wybrane programy. Dzięki temu z łatwością przygotujemy oddzielne konfiguracje dla każdego z osobna. Przy tym można zrobić tak, żeby konfiguracje przełączały się automatycznie w momencie uruchomienia wybranego programu. Naszym zdaniem jednak najistotniejsze jest to, że nie trzeba się ograniczać do gier. Równie dobrze można stworzyć profil z ustawieniami i kombinacjami dobranymi pod kątem na przykład edytora grafiki, by następnie przypisać narzędzie do profilu.

Ogólną funkcjonalność obu urządzeń oceniamy na piątkę. 

SteelSeries Rival 310 i Sensei 310 – oprogramowanie

Oprogramowanie pozwalające skonfigurować testowane myszy to znane nam już narzędzie SteelSeries Engine 3. Jest przede wszystkim przejrzyste, co ułatwi korzystanie z niego nowym użytkownikom. 

Po uruchomieniu programu oczom ukazuje się pierwsza z kart – strona główna. Tutaj można wybrać dowolne z podłączonych urządzeń SteelSeries.

Kliknięcie na jedno z urządzeń przenosi do miejsca, w którym można je w pełni skonfigurować. Są tu dostępne opcje dotyczące przycisków i przypisanych do nich działań oraz dodatkowe opcje myszy. Warto zauważyć, że można ustawić jedynie dwie wartości dpi. 

Druga zakładka to Engine Apps. Umożliwia nie tylko pobieranie dodatkowych narzędzi, ale również tworzenie własnych, kompatybilnych na przykład z wybranymi grami. Tu znajduje się opcja Game Sense, która sprawia, że podczas rozgrywki kolor urządzenia dostarcza pewnych informacji. Większość graczy będzie jednak wolała skupić się na rozgrywce, aniżeli spoglądać na mysz. Dlatego traktujemy tę opcję wyłącznie jako miły dodatek. 

Ostatnia z trzech głównych kart to biblioteka ustawień. Przechowuje zapisane profile z ustawieniami, a dodatkowo pozwala skonfigurować je w taki sposób, żeby włączały się automatycznie w momencie uruchomienia wybranego programu. 

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane