Myszki, klawiatury
Artykuł
Damian Lejnert, Czwartek, 13 lipca 2017, 09:00

Corsair to marka bardzo dobrze znana miłośnikom sprzętu komputerowego. Wydaje się, że na dobre zagościła także w urządzeniach peryferyjnych dla graczy. W jej ofercie od niedawna widnieje nietypowa mysz komputerowa, którą za pomocą dodatkowych uchwytów dołączonych w zestawie można dostosować do własnych potrzeb. Sprawdziliśmy, jak Corsair Glaive RGB radzi sobie w grach i codziennym użytkowaniu. 

Sprawdź najniższą cenę myszki Corsair Glaive RGB

Corsair Glaive RGB to najnowsza mysz w ofercie amerykańskiego producenta. Wyróżnia się przede wszystkim możliwością dostosowania do własnych potrzeb. Trzeba przyznać, że przy obecnym zaawansowaniu czołowych myszy komputerowych opcja dostosowania sprzętu za pomocą oprogramowania już nie robi wrażenia. Corsair Glaive RGB na tle rywali wyróżnia się jednak czymś innym. Otóż dzięki dodatkowym elementom dołączonym w zestawie fragment obudowy, na którym spoczywa kciuk, można szybko i łatwo wymienić.

 

Producent wykorzystał optyczny sensor Pixart PMW3367. Był on dotychczas montowany tylko w jednym urządzeniu firmy, Corsair Scimitar Pro (który mieliśmy już okazję testować). Podobnie jak w ulepszonej wersji modelu Scimitar może on działać z maksymalną rozdzielczością 16 000 dpi przy próbkowaniu z częstotliwością 1000 Hz. 

 

Dane TechniczneCorsair Glaive RGB
Rodzaj sensora optyczny PMW3367 
Rozdzielczość 16 000 dpi
Możliwość zmiany ustawienia dpi w locie Tak 
Prędkość maksymalna Brak informacji producenta
Przyśpieszenie Brak informacji producenta 
Interfejs USB 2.0 
Wymiary 125,8 mm × 91,5 mm × 44,6 mm
Masa 156 g (122 bez kabla)
Długość kabla  1,8 m (poprowadzony w oplocie)
Dodatkowe oprogramowanie Corsair Utility Engine

 

Corsair Glaive RGB jest pakowana w dość duże kartonowe pudełko. W zestawie z myszką dołączono wymienne uchwyty pod kciuki wraz z przeznaczonym dla nich niewielkim woreczkiem, książeczkę z informacjami na temat gwarancji oraz cienką instrukcję szybkiego uruchomienia wraz z podziękowaniami. 

Corsair Glaive RGB – jakość wykonania

Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Corsair Glaive RGB jest zbudowana z większej liczby elementów niż standardowe urządzenia tego typu i jest to cecha, którą widać już na pierwszy rzut oka. Wygląd gryzonia przypadł nam do gustu, jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że nie każdemu się spodoba, choćby przez dodatkowe trzystrefowe podświetlenie. My jednak jesteśmy zdania, że wszystko to, co nie przeszkadza w poprawnym użytkowaniu i nie wpływa na wygodę, jest właśnie kwestią gustu.

Poszczególne części urządzenia bardzo łatwo odróżnić dzięki wyraźnie zarysowanym granicom między nimi. Producent wykorzystał kilka różnych materiałów, które dokładniej omówimy w opisie elementów myszy. 

Grzbiet jest wykonany z twardego plastiku, który producent dodatkowo pokrył warstwą cienkiej gumy, żeby zapobiec wyślizgiwaniu się myszy z dłoni. Faktura grzbietu jest dzięki temu bardzo gładka i miła w dotyku. Przycisk do zmiany ustawienia dpi znalazł się nie w centralnej części grzbietu, lecz bliżej rolki. To dobre posunięcie, szczególnie dla użytkowników chwytu palm, bo nie muszą oni odrywać znacznej części śródręcza, żeby wycofać palce i zmienić rozdzielczość. Wystarczy jedynie ułożyć palce w charakterystyczny dla chwytu claw szpon. Nie mogło zabraknąć podświetlanego logo producenta, umieszczonego w tylnej części grzbietu, oraz wskaźników aktywnego ustawienia dpi w postaci wyraźnie oddzielonych od siebie kresek. Oddzielny element, pośredni między bokiem a grzbietem, tworzy średniej grubości wstawka z błyszczącego plastiku. Po jej wewnętrznej stronie (bliżej grzbietu) biegnie cienki, przezroczysty, podświetlany pasek. 

Zewnętrzny bok również wykonano z twardego plastiku. Nie łączy się bezpośrednio z grzbietem. Został od niego oddzielony wyraźną luką, z której wydobywa się – zgodnie z ustawieniami użytkownika – światło. Górna część boku została w dość charakterystyczny sposób wygięta, żeby wraz z grzbietem tworzyła spójny kształt. Większa powierzchnia boku została pokryta przeciwpoślizgową gumą o wyczuwalnym wzorze. Podobnie jak w modelu Scimitar Pro guma jest bardzo twarda i wydaje się bardzo odporna na ścieranie. 

Drugi bok Corsair Glaive RGB można zmodyfikować z użyciem dowolnego z dwóch dodatkowych uchwytów. Różni je przede wszystkim to, że są różnie wyprofilowane i mają różną grubość. 

  • Pierwszy uchwyt w zestawie to uchwyt zamontowany w fabrycznej konfiguracji. Na tle dwóch pozostałych wyróżnia się przede wszystkim najłagodniejszym wyprofilowaniem. Jest też najcieńszy, dzięki czemu idealnie wpasowuje się w kształt urządzenia. Producent pokrył go niewielką warstwą przeciwpoślizgowej gumy, takiej samej jak ta, którą zastosował na grzbiecie myszy. 
  • Drugi uchwyt jest agresywniej wyprofilowany. Jego górna część nie zlewa się z resztą konstrukcji, lecz odbija w przeciwnym kierunku. Widać także różnicę w wykorzystanym tworzywie. To ta sama twarda guma, której użyto na zewnętrznym boku. 
  • Ostatni uchwyt oprócz tego, że znacząco różni się od pozostałych wyprofilowaniem, ma dodatkową podstawkę pod kciuk. Podobnie jak drugi uchwyt został pokryty twardą gumą.

 

Uchwyty mocujemy do myszy za pomocą magnesu. Początkowo mieliśmy wątpliwości co do sposobu montażu. Obawialiśmy się bowiem, że będą występowały pewne luzy, które spowodują niewielkie przemieszczenia uchwytów przy szybszych i bardziej dynamicznych ruchach, a to z kolei odbije się na stabilności i pewności chwytu. Na szczęście nic takiego nie nastąpiło. Każdy uchwyt idealnie wpasowuje się w bok urządzenia, a pełną stabilność zapewnia dodatkowa wypustka, która łączy się z otworem po wewnętrznej stronie uchwytu. 

 

Opisując wewnętrzny bok myszy, nie możemy pominąć dwóch zamontowanych w nim przycisków, mocno wystających z wnętrza. Warto podkreślić, że nie wystają one poza obrys urządzenia. W przedniej części obudowy widnieje także fragment metalowej ramy, która biegnie od jednego do drugiego boku, a zarazem przez spód myszy. Kolor ramy jest różny w zależności od wersji Glaive RGB. Egzemplarz testowy to Corsair Glaive RGB Silver, o srebrnej/metalicznej ramce. Jest też dostępna wersja Black, która jak łatwo się domyślić, jest czarna. 

Spód wygląda dość prosto. Nie ma na nim żadnych dodatkowych naklejek z oznaczeniem modelu czy numerem seryjnym. W większości jest plastikowy. Na przodzie jednak wyraźnie widać wspomnianą metalową ramę, na której umieszczono dwa mniejsze ślizgacze. Dwa większe znajdują się w tylnej części. Dodatkowy ślizgacz przyklejono również do największego z dodatkowych uchwytów. Ze względu na rozmiary tego uchwytu obecność ślizgacza jest zrozumiała, bez niego bowiem mysz nie mogłaby się ślizgać płynnie i bezproblemowo. 

Na przodzie urządzenia, pod dwoma przyciskami głównymi, umieszczono jedną ze stref podświetlenia. Są tam dwie niewielkie przezroczyste wstawki, które od połowy łączą się z plastikowym wykończeniem. Podczas korzystania z myszy podświetlenie na froncie nie jest widoczne. Rzuca jedynie przed siebie delikatną poświatę, więc nikomu nie będzie przeszkadzać. 

Ostatnim wartym omówienia elementem jest kabel. Ma 1,8 m i został poprowadzony w czarnym oplocie. Nie zahacza o brzegi biurka. Nie napotkaliśmy też żadnych oznak, które mogłyby świadczyć o wątpliwej jakości i możliwości szybkiego zużycia (takich, jak prucie się i wystające nitki). Jest dość giętki. Zakończono go charakterystycznym dla Corsaira wtykiem USB.

 

Corsair Glaive RGB – przyciski

Corsair Glaive RGB łącznie ma sześć w pełni programowalnych przycisków. W dwóch głównych zastosowano znane i cenione przez wielu przełączniki Omron o wytrzymałości szacowanej na 50 milionów kliknięć. W porównaniu z innymi myszami dla graczy pracują dość cicho. Stawiają przy tym niewielki opór. Są miękkie w użyciu i bardzo dynamicznie powracają do pozycji początkowej. Musimy przyznać, że gra i pisze się na nich bardzo dobrze. Żeby lepiej zobrazować ich charakterystykę, przeprowadziliśmy swój standardowy test w grze Battlefield 4. Polegał on na próbie wystrzelenia 10 pojedynczych pocisków w niewielkich odstępach czasu w trybie ognia ciągłego. Oto rezultaty:

  • ACW-R (880 pkt szybkostrzelności) – to jedna z najszybszych broni w grze, tylko minimalnie wolniejsza od AEK-971. Ten test mysz przeszła wzorowo. Wszystkich 10 strzałów zakończyło się powodzeniem. 
  • AEK-971 (900 pkt szybkostrzelności). Na 10 strzałów tylko 1 próba zakończyła się niepowodzeniem.
  • CZ-3A1 oraz FAMAS (1000 pkt szybkostrzelności) – to dwie najszybsze bronie dostępne w grze. Tutaj Corsair Glaive RGB osiągnęła rewelacyjny wynik. Na 10 strzałów jedynie 2 próby zakończyły się niepowodzeniem. 

Rolka została pokryta naprawdę grubą warstwą gumy o wyraźnie wyczuwalnym wzorze. Jest metalowa i musimy przyznać, że skrywa jeden z lepszych mechanizmów obrotowych w myszkach dla graczy. Jest bardzo dobrze umieszczona w korpusie i nie kołysze się na boki. Nie stwierdziliśmy również irytujących dźwięków, takich jak skrzypienie czy piszczenie. Podczas przewijania rolka jest naprawdę cicha, a punkty aktywacji są bardzo dobrze wyczuwalne. Żeby wcisnąć wbudowany w nią przycisk, potrzeba dużo siły, przy czym punkt aktywacji jest położony płytko. Mechanizm przycisku jest przy tym znacznie głośniejszy od mechanizmu przewijania.

Oprócz rolki na grzbiecie znalazł się delikatnie wystający podłużny przycisk, który w fabrycznej konfiguracji służy do zmiany ustawienia dpi w locie. Zrobiono go z plastiku. Dzięki swojemu położeniu, bliżej rolki niż centralnego punktu grzbietu, jest bardzo przyjemny w użyciu. Nie trzeba dużej siły, żeby go aktywować. Wciska się bardzo płytko, wydając przy tym wyraźny, lecz niezbyt głośny dźwięk kliknięcia. 

Dwa dodatkowe przyciski po wewnętrznej stronie myszy wciskają się dość miękko. Łatwo wyczuć moment aktywacji i towarzyszący jej dźwięk. Oba są dość głośne, chociaż nie tak głośne jak przycisk wbudowany w rolkę. Do ich aktywacji nie trzeba zbyt dużej siły. Wykonano je z plastiku. Przyglądając się ich górnej warstwie, mieliśmy wrażenie, że zostały pokryte niewielką ilością tej samej przeciwpoślizgowej gumy co zewnętrzny bok i dwa dodatkowe uchwyty. To jednak imitacja, bo wykorzystany tu materiał to w dalszym ciągu plastik. 

 

Corsair Glaive RGB – ergonomiczność

Corsair Glaive RGB to mysz przeznaczona dla osób praworęcznych. Obsługa lewą dłonią w praktyce jest niemożliwa ze względu na dodatkowe przyciski boczne po wewnętrznej stronie urządzenia. Ale nie jest to jedyny powód. Dodatkowe elementy w postaci uchwytów są wyprofilowane, podobnie jak cały gryzoń, w taki sposób, by zapewnić wygodę graczom praworęcznym. Konstrukcja myszy i jej wyprofilowanie są oparte na sprawdzonych rozwiązaniach. Mamy na myśli charakterystyczny garb, który opada coraz mocniej ku zewnętrznej stronie obudowy. To oznacza, że konstrukcja, w tym przyciski, jest wyraźnie przekrzywiona i pozwala wygodnie oprzeć śródręcze. 

 

Poniżej przedstawiamy dokładne wymiary poszczególnych elementów. Warto przy tym pamiętać, że szerokość myszy różni się w zależności od użytego uchwytu. Zdjęcie przedstawia jej wymiary w fabrycznej konfiguracji, z podstawowym uchwytem. Użycie drugiego uchwytu zwiększa maksymalną szerokość do 73 mm, a trzeciego – do 90 mm. 

Nam testowaną mysz najwygodniej trzymało się chwytem typu palm, fingertip oraz ich skrzyżowaniem. Dotyczy to konfiguracji z podstawowym uchwytem i ułożenia palców 1 + 2 + 2. Ze względu na wspomniany garb na grzbiecie również zwolennicy chwytu claw nie odczują dyskomfortu.

Oprócz standardowego ułożenia palców (1 + 2 + 2) można wygodnie stosować ułożenie 1 + 3 + 1. Delikatnie wystający ponad grzbiet przycisk do zmiany ustawienia dpi ani trochę w tym nie przeszkadza. Użycie innych chwytów wiązało się z pewną niedogodnością, która w naszym przypadku znacząco wpłynęła na wygodę użytkowania. Otóż po zamontowaniu uchwytu z dodatkową podpórką pod kciuk mieliśmy wrażenie, jakby miejsce, na którym kładziemy kciuk – i w którym zarazem mocno chwytamy mysz – było źle wyprofilowane i jakby bok, wpadający bezpośrednio pod przyciski boczne, został ścięty w nieodpowiednim miejscu. Rezultat łatwo przewidzieć: miejsca na boku jest zbyt mało, żeby urządzenie dało się chwycić całym kciukiem. To odbija się na stabilności myszy podczas unoszenia. W rezultacie jej wewnętrzna część dość często wyślizgiwała się spod kciuka. Naszym zdaniem bok uchwytu powinien być minimalnie wyższy, a samo miejsce na kciuk – głębsze i lepiej wyprofilowane. 

 

Według producenta mysz bez kabla waży 122 g. Możemy to potwierdzić. Warto w tym miejscu dodać, że mysz wraz z kablem waży 156 g. Waga urządzenia z pewnością byłaby mniejsza, gdyby nie metalowa rama, która łączy oba boki, a zarazem biegnie przez spód obudowy. Mimo to mysz jest wyważona bardzo dobrze. 

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
blondasek (2017.07.13, 10:28)
Ocena: 13

0%
Łaaaaał, kolejna myszka :)
To już piąta, od końca kwietnia. Za miesiąc test jakiegoś LG? I tak co miesiąc, test myszki dla graczy? :) To ta nowa, lepsze zmiana? Bo wiecie, myszka wyszła już 3 miesiące temu i można było zamiast 3 'artykułów', zrobić jeden większy, za to z rzeczywistym porównaniem różnych modeli. Bo do czego mamy my, czytelnicy, te dane sobie porównać? Mamy szukać w czeluściach testów sprzed kilku tygodni i karty zmieniać?


mfuker (2017.07.13, 11:09)
Ocena: 9

0%
blondasek @ 2017.07.13 10:28  Post: 1080464
Łaaaaał, kolejna myszka :)
To już piąta, od końca kwietnia. Za miesiąc test jakiegoś LG? I tak co miesiąc, test myszki dla graczy? :) To ta nowa, lepsze zmiana? Bo wiecie, myszka wyszła już 3 miesiące temu i można było zamiast 3 'artykułów', zrobić jeden większy, za to z rzeczywistym porównaniem różnych modeli. Bo do czego mamy my, czytelnicy, te dane sobie porównać? Mamy szukać w czeluściach testów sprzed kilku tygodni i karty zmieniać?

No i zaraz Ci napiszą, że się czepiasz, czy też dopier... . :E

Dobra zmiana startuje bardzo powoli. Nie raz najdłuższy pas startowy jest za krotki aby sprostać wyzwaniu. Takie czasy, taka pogoda, zatruta woda.
blondasek (2017.07.13, 12:27)
Ocena: 8

0%
Duchu @ 2017.07.13 12:13  Post: 1080503

Pikaczu nominuję cie do cotygodniowej nagrody 'Ban dla trola'


Odnośnie samej myszki... Rynek jest już nasycony i Corsair zdecydowanie przespał okres gdy wszyscy wypuszczali nowe gejmerskie sprzęty. Zdejmowana nakładka to żaden super ficzer a same gabaryty zmałpowane z Deathaddera. Ja za takiego klona nie zapłaciłbym 350zł. zwłaszcza że gigabyte ma świetną porównywalną myszkę.

Pozdr.


Człowieku, jakiego trolla? Wejdź na http://web.archive.org/ wklep http://pclab.pl/art.html i zobacz jakie były artykuły 5 lat temu, czy nawet 4. Ile ich było i o czym.
Przez ostatnie 3 miesiące, były myszki, laptopy (w większości szrot +5000 miedziaków, nic wartego polecenia), test ultranieprzydatnych pamięci hybrydowych SSD do 'przyspieszenia HDD' (gdzie bardziej opłaca się kupno po prostu SSD) i z tych wszystkich testów sprzętu, tylko monitory były ok (chociaż dawanie w zaletach beznadziejnej matrycy IPS, tylko dlatego, że to IPS, zakrawa na żart). I jeszcze test NAS-ów. Sam zobacz, sprawdź...
Edytowane przez autora (2017.07.13, 12:28)
TępicielFermentu (2017.07.13, 13:18)
Ocena: 4

0%
blondasek @ 2017.07.13 12:27  Post: 1080507
Duchu @ 2017.07.13 12:13  Post: 1080503

Pikaczu nominuję cie do cotygodniowej nagrody 'Ban dla trola'


Odnośnie samej myszki... Rynek jest już nasycony i Corsair zdecydowanie przespał okres gdy wszyscy wypuszczali nowe gejmerskie sprzęty. Zdejmowana nakładka to żaden super ficzer a same gabaryty zmałpowane z Deathaddera. Ja za takiego klona nie zapłaciłbym 350zł. zwłaszcza że gigabyte ma świetną porównywalną myszkę.

Pozdr.


Człowieku, jakiego trolla? Wejdź na http://web.archive.org/ wklep http://pclab.pl/art.html i zobacz jakie były artykuły 5 lat temu, czy nawet 4. Ile ich było i o czym.
Przez ostatnie 3 miesiące, były myszki, laptopy (w większości szrot +5000 miedziaków, nic wartego polecenia), test ultranieprzydatnych pamięci hybrydowych SSD do 'przyspieszenia HDD' (gdzie bardziej opłaca się kupno po prostu SSD) i z tych wszystkich testów sprzętu, tylko monitory były ok (chociaż dawanie w zaletach beznadziejnej matrycy IPS, tylko dlatego, że to IPS, zakrawa na żart). I jeszcze test NAS-ów. Sam zobacz, sprawdź...


Inni to chociaż coolery testują, a tu bryndza :(
Masketta Man (2017.07.13, 14:21)
Ocena: 10

0%
1000 pkt szybkostrzelności

urocze ;) jak schładzacz
Vendeur (2017.07.13, 14:21)
Ocena: 12

0%
TępicielFermentu @ 2017.07.13 13:18  Post: 1080519

Inni to chociaż coolery testują, a tu bryndza :(


PcLab nigdy coolerów nie testował, tu testuje się 'schładzacze' ;). Tzn. testowało w poprzednich latach...
Wenez (2017.07.13, 20:14)
Ocena: 1

0%
Trzy chwyty i łeb odkryty ! :)
nietopyrz (2017.07.13, 20:16)
Ocena: 2

0%
blondasek @ 2017.07.13 12:27  Post: 1080507
...
Przez ostatnie 3 miesiące, były myszki, laptopy...

Rozumiem co chcesz powiedzieć. 'Za mało sprzętu core PC'. Ale człowieku, po co się czepiać, że są testy myszek i peryferii komputerowych? Przecież nie przerobisz na szybko dobrego recenzenta gryzoni na testera schładzaczy! Ja jeszcze pamiętam czasy, jak był płacz, że myszek i klawiatur nie ma na portalu, a jak się pojawiały, to testy wyglądały bardziej na opinię. Zacznij, więc płakać w odpowiednim miejscu i z bardziej logiczną myślą w głowie.
Edytowane przez autora (2017.07.13, 20:17)
Pentium D (2017.07.14, 04:22)
Ocena: 0

33%
Wolałbym testy coolerów CPU, większość i tak kupuje myszki do 100 zł a nie za 350 zł.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane