Laptopy
Artykuł
Przemysław Juraszek, Niedziela, 9 lipca 2017, 11:00

Zapewne większość Czytelników kojarzy udaną serię laptopów konwertowalnych Yoga firmy Lenovo. Tym razem oceniamy jej najnowszego przedstawiciela. Czy kontynuuje dobrą passę poprzedników? Oto test modelu Lenovo Yoga 720-13.

Lenovo Yoga 720-13 – test 

Lenovo Yoga 720-13 to laptop konwertowalny z ekranem o przekątnej 13,3 cala. Konwertowalny oznacza, że urządzenie pełni funkcję zarówno typowego komputera przenośnego, jak i tabletu – prawie że tradycyjnego. Yoga działa pod kontrolą systemu Windows 10 Home, a jej sercem jest niskonapięciowy procesor Intel Core i7-7500U, współpracujący z 8 GB pamięci operacyjnej (RAM). Cena takiej konfiguracji z nośnikiem SSD o pojemności 256 GB wynosi około 4399 zł, ale jest dostępna także tańsza, z Core i5-7200U, za 4000 zł.

 Lenovo Yoga 720-13

 

Lenovo Yoga 720-13 – dane techniczne (egzemplarz testowy)

Procesor

 

Core i7-7500U
2 rdzenie + HT, 2,7 GHz  (Turbo do 3,5 GHz)
Pamięć

8 GB DDR4, 2133 MHz, tryb dwukanałowy (dual channel)

Ekran 13,3" (1920 × 1080), IPS, błyszczący z obsługą dotyku
Układ graficzny Intel HD Graphics 620
Nośnik danych SSD 256 GB, NVMe
Napęd optyczny Brak
Wymiary i masa 310 mm × 213 mm × 16 mm
1,29 kg (laptop) + 0,28 kg (zasilacz)
Łączność bezprz. Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac, Bluetooth 4.0
Wejścia-wyjścia

 1 USB 3.0, USB Typu C, USB Typu C z obsługą Thunderbolt 3, audio (zintegrowane), czytnik linii papilarnych oraz Lenovo OneKey Recovery

Gwarancja 2 lata
System operacyjny Windows 10 Home
Cena

4399 zł 


 

Lenovo Yoga 720-13 – wygląd

Lenovo Yoga 720-13 sposób konwersji

Lenovo Yoga 720-13 to sprzęt bardzo stylowy i lekki (waży tylko 1,29 kg). Lenovo w danych technicznych informuje, że grubość obudowy to 14,3 mm, jednak ta wartość nie uwzględnia stopek i rzeczywista grubość Yogi to 16 mm. Obudowa jest koloru grafitowego, dzięki czemu odciski palców nie są zbyt widoczne. Górna część panelu roboczego i klapa matrycy są wykonane z aluminium, a spód – z grafitowego plastiku. Niestety, panel roboczy potrafi się ugiąć pod ciężarem dłoni. Spasowanie elementów jest dobre, ale w naszym egzemplarzu z prawej strony zaraz pod czytnikiem linii papilarnych stwierdziliśmy skrzypienie konstrukcji pod naciskiem. Wygląda na to, że egzemplarz testowy nie został poprawnie złożony. Jeśli chodzi o konwertowalność, nic się nie zmieniło względem poprzedników. W nowym modelu też zastosowano zawias, którego zakres pracy wynosi 360 stopni. Pozwala to odchylić cały panel roboczy za ekran. Wtedy zarówno płytka dotykowa, jak i klawiatura są wyłączane i do dyspozycji pozostaje dotykowy ekran.

 Lenovo Yoga 720-13 sposób konwersjiZestaw złączy jest dość skromny, jednakże i tak jest lepiej pod tym względem niż choćby w nowych modelach z serii MacBook Air.

Po prawej stronie zamontowano tylko złącze USB 3.0, któremu towarzyszy przycisk zasilania.

 Lenovo Yoga 720-13 porty

Po lewej stronie znajdują się dwa złącza USB typu C, w tym jedno z obsługą interfejsu Thunderbolt 3, zintegrowane gniazdo audio oraz Lenovo OneKey Recovery.

 Lenovo Yoga 720-13 porty

Ponadto po prawej stronie oparcia na nadgarstki zamontowano skaner linii papilarnych.

Lenovo Yoga 720-13 czytnik lini papilarnych

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
wuzetkowiec (2017.07.09, 12:54)
Ocena: 5

0%
Błyszcząca matryca, to dla mnie dyskwalifikacja. Szczególnie gdy mowa o lekkim poręcznym sprzęcie, który bezproblemowo można wszędzie zabrać.
iArtrix (2017.07.09, 13:15)
Ocena: 1

0%
wuzetkowiec @ 2017.07.09 12:54  Post: 1079475
Błyszcząca matryca, to dla mnie dyskwalifikacja. Szczególnie gdy mowa o lekkim poręcznym sprzęcie, który bezproblemowo można wszędzie zabrać.

Widziałeś kiedyś matowy dotykowy ekran?
P.U. (2017.07.09, 13:51)
Ocena: 4

0%
iArtrix @ 2017.07.09 13:15  Post: 1079481

Widziałeś kiedyś matowy dotykowy ekran?

Jak najbardziej :
https://www.notebookcheck.net/Toshiba-Port...w.207592.0.html
https://www.notebookcheck.net/Acer-Chromeb...w.200760.0.html
http://www.mobiletechreview.com/notebooks/...Book-9-Spin.htm
Edytowane przez autora (2017.07.09, 14:15)
wuzetkowiec (2017.07.09, 13:58)
Ocena: -2

0%
iArtrix @ 2017.07.09 13:15  Post: 1079481
wuzetkowiec @ 2017.07.09 12:54  Post: 1079475
Błyszcząca matryca, to dla mnie dyskwalifikacja. Szczególnie gdy mowa o lekkim poręcznym sprzęcie, który bezproblemowo można wszędzie zabrać.

Widziałeś kiedyś matowy dotykowy ekran?

A na wuj mi grubo ponad kilogramowa atrapa tableta? Tak czy siak musisz opierać na kolanach, bo ze względu na rozmiar i wagę, taki wynalazek, to tabletowa sztuka dla sztuki.
Ohoho:) (2017.07.09, 15:05)
Ocena: -2

0%
4399 zł
To chyba jakiś żart :E
RubasznyRumcajs (2017.07.09, 15:57)
Ocena: -1

0%
przydaloby sie podac DPI ekranu, a nie tylko jego rozdzialke i wielkosc (tak, wiem, mozna to sobie obliczyc...)
decorator12 (2017.07.09, 17:26)
Ocena: 0

0%
iArtrix @ 2017.07.09 13:15  Post: 1079481
wuzetkowiec @ 2017.07.09 12:54  Post: 1079475
Błyszcząca matryca, to dla mnie dyskwalifikacja. Szczególnie gdy mowa o lekkim poręcznym sprzęcie, który bezproblemowo można wszędzie zabrać.

Widziałeś kiedyś matowy dotykowy ekran?

Zenbook konwertowany na procesorach i5 jest matowy
Telvas (2017.07.09, 18:06)
Ocena: 2

0%
wuzetkowiec @ 2017.07.09 12:54  Post: 1079475
Błyszcząca matryca, to dla mnie dyskwalifikacja. Szczególnie gdy mowa o lekkim poręcznym sprzęcie, który bezproblemowo można wszędzie zabrać.

Moja kobieta ostatnio kupowała laptopa i dokładnie ta Yoga jej się bardzo podobała. Do czasu, aż zobaczyła ją na żywo. Klawiatura z lustrem na zawiasie.
Ostatecznie padło na jakieś Lenovo - bo miał matowy ekran.
Borat1 (2017.07.09, 18:34)
Ocena: -2

0%
Lenovo to straszna plastikowa tandeta i to bez względu na półkę cenową. Bez względu czy wydasz 2 czy 4 tysiące i tak otrzymasz produkt podobnej jakości.
Telvas (2017.07.09, 20:01)
Ocena: 7

0%
Borat1 @ 2017.07.09 18:34  Post: 1079541
Lenovo to straszna plastikowa tandeta i to bez względu na półkę cenową. Bez względu czy wydasz 2 czy 4 tysiące i tak otrzymasz produkt podobnej jakości.

Ile osób, tyle opinii. O Lenovo, HP, Dellu, Acerze... :)
Wierz mi, jak się ludzie tylko dowiedzą, kupujesz lub kupiłeś laptopa, to jakbyś wsadził kij w mrowisko - każdy zaraz jest specjalistą i wszystko to gówno i tandeta, poza tym, co dana osoba uważa za porządne ;)
Tak na prawdę wszystko zależy od serii i modelu, logo producenta coraz mniej znaczy, bo dziś każda praktycznie firma produkuje zarówno badziewie, jak i fajny sprzęt. Tylko ze nie pokrywa się to niestety z cenami i targetem - wszystko trzeba najpierw obadać, a potem wybierać i kupować :) Dziś nawet drogie, biznesowe modele mogą być tandetne, a tani plastik może okazać się wydajny i wytrzymały.
Edytowane przez autora (2017.07.09, 20:03)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane