Laptopy
Artykuł
Przemysław Juraszek, Poniedziałek, 22 maja 2017, 09:00

Czy możliwe jest połączenie dwóch odległych światów: mobilności ultrabooków i wydajności komputera stacjonarnego? Tego niezwykle trudnego zadania podjęła się firma Gigabyte. Czy Gigabyte Aero 14 podołał wyzwaniu, czy może sromotnie poległ? Oto jego test.

Gigabyte Aero 14 – dane techniczne

Zapewne wielu Czytelnikom Gigabyte kojarzy się bardziej z płytami głównymi i kartami graficznymi niż z laptopami. To naturalne: mimo że firma już od kilku lat produkuje laptopy, w Polsce są one oficjalnie dostępne dopiero od tego roku. Plan wydaje się całkiem dobry. Otóż Gigabyte nie chce produkować typowych maszyn dla graczy: poszedł w stronę laptopów bardzo wydajnych, ale zamkniętych w dość filigranowych, jak na ten segment sprzętu, i doskonale wykonanych obudowach. To nisza, zwłaszcza w Polsce – naprawdę niewiele tego typu urządzeń można kupić w naszych sklepach.

Firma oferuje dwie linie tych komputerów: tańszą Gigabyte i droższą Aorus. Do redakcyjnego laboratorium trafił wcale nie tani Gigabyte Aero 14. Jest to bardzo lekki laptop, który pod względem wymiarów i masy spełnia wymagania stawiane ultrabookom, ale wyposażony w procesor Intel Core i7 7700HQ i kartę graficzną GTX 1060 w wersji z 6 GB VRAM.

Gigabyte Aero 14

Gigabyte Aero 14 – dane techniczne (egzemplarz testowy)
Procesor Core i7-7700HQ
4 rdzenie + HT, 2,8 GHz  (Turbo do 3,8 GHz)
Pamięć

16 GB DDR4, 2400 MHz, tryb jednokanałowy (single channel)

Ekran 14" (2560 × 1440), IPS, matowy
Układ graficzny GeForce GTX 1060
Nośnik danych SSD 256 GB
Napęd optyczny Brak
Wymiary i masa 335 mm × 250 mm × 21 mm
1,9 kg (laptop) + 0,6 kg (zasilacz)
Łączność bezprz. Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac, Bluetooth 4.0
Wejścia-wyjścia

 3 USB 3.0, USB Typu C, HDMI, mini-DisplayPort, czytnik kart SD, audio (zintegrowane) + dodatkowe złącze USB na zasilaczu i adapter z kartą sieciową USB

Gwarancja 2 lata
System operacyjny Windows 10 Home
Cena

7999 zł

Gigabyte Aero 14 – wygląd

Gigabyte wygląda jak typowy przedstawiciel klasy ultrabooków. Ta bardzo stylowa konstrukcja została w całości wykonana z aluminium, dzięki czemu jest bardzo sztywna. Podczas testów sprawdzamy także wytrzymałość obudowy: ta się nie ugina ani nie skrzypi. Obudowa jest czarna. Wyjątkiem są obramowany na pomarańczowo kształt o fakturze folii z włókna węglowego i srebrne logo Gigabyte. Niestety, przez zastosowanie aluminium cała powierzchnia bardzo łatwo zbiera odciski palców, które na czarnym tle są dobrze widoczne. Ekran można odchylić aż do kąta 180 stopni, co jest zasługą mocowania matrycy znanego z ultrabooków.

Gigabyte Aero 14

Waga komputera (1,9 kg) i jego grubość (21 mm) mieszczą się jeszcze w definicji ultrabooka. Żeby lepiej to zobrazować, sfotografowaliśmy go na tle dwóch innych konstrukcji (od dołu: HP Omen 17, Clevo P651RS-G, Gigabyte Aero 14).

Gigabyte Aero 14

Gigabyte Aero 14 – modyfikacje konfiguracji, dostęp do podzespołów

Wraz z nastaniem ery ultrabooków producenci zaczęli rezygnować z klapek serwisowych i łatwych do zdemontowania akumulatorów. Spodziewaliśmy się więc, że także Gigabyte Aero 14 nie zapewni łatwego dostępu do podzespołów. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Wystarczyło odkręcić śruby na spodzie, żeby zdjąć całą dolną część obudowy. Pierwsze, co rzuca się w oczy po jej zdjęciu, to gigantyczny akumulator, który zajmuje prawie połowę laptopa. Ma sporą pojemność, ale tak duża powierzchnia wynika również z małej grubości obudowy. Niestety, z tego powodu zabrakło miejsca dla zatoki na nośnik w formacie 2,5 cala: do dyspozycji jest tylko jeden slot M.2 na nośnik SSD (już był zajęty). Także liczba slotów RAM jest mała: tylko dwa (z czego jeden wolny). Jest też karta Wi-Fi. Pozostałe miejsce zajmuje masywny (pamiętajcie, że to 14-calowy „ultrabook”) układ chłodzenia. Składają się na niego dwa dość grube miedziane ciepłowody (wspólne dla GPU i CPU) z umieszczonymi na końcu miedzianymi radiatorami, te zaś są chłodzone za pomocą dwóch wentylatorów.

 Gigabyte Aero 14 układ chłodzenia

Należy też pochwalić rozmieszczenie i liczbę złączy. Po lewej stronie są to: wyjście HDMI, jeden port USB 3.0, zintegrowane gniazdo audio oraz czytnik kart SD.

Gigabyte Aero 14 złącza

Po prawej stronie umieszczono: gniazdo zasilania, dwa porty USB 3.0, wyjście mini-DisplayPort oraz jedno złącze USB typu C.

 Gigabyte Aero 14 złącza

Producent dołącza w zestawie adapter na USB 3.0 z kartą sieciową z portem RJ-45. Niestety, jego użycie wiąże się z zajęciem jednego złącza USB.

Gigabyte Aero 14 adapter

Gigabyte Aero 14 zasilacz

Ocena artykułu:
Ocen: 5
Zaloguj się, by móc oceniać
kamilord (2017.05.22, 09:11)
Ocena: 8

0%
2x wiekszy dysk ssd + matryca full hd + ram w dualu i bylo by cacy a tak .... ;)
Duchu (2017.05.22, 09:24)
Ocena: 8

0%
Nie ma co... Fantazja poniosła przy ustalaniu ceny!

Zwłaszcza że wady są tym razem 'realne'.

Pozdr.
Szwarcu (2017.05.22, 09:25)
Ocena: 6

0%
14' i qhd ... sigh
Edytowane przez autora (2017.05.22, 09:28)
Art385 (2017.05.22, 09:28)
Ocena: 10

33%
Dawid o sile Goliata? WTF lol? To raczej przypowieść o Azjacie na sterydach :E
Grave (2017.05.22, 09:31)
Ocena: 12

0%
Pamięć single channel w laptopie za 8000 zł to jakiś kiepski żart...
WujekAntoś (2017.05.22, 10:05)
Ocena: 0

0%
Grave @ 2017.05.22 09:31  Post: 1066998
Pamięć single channel w laptopie za 8000 zł to jakiś kiepski żart...


wydaje mi się że jest to błąd w opisie, może wynikać z tego że są dwa gniazda a tylko jedno obsadzone kostką 16GB. po dołożeniu drugiej powinien śmigać dual , choć mogę się mylić :)
kamilord (2017.05.22, 10:27)
Ocena: 2

0%
WujekAntoś @ 2017.05.22 10:05  Post: 1067007
Grave @ 2017.05.22 09:31  Post: 1066998
Pamięć single channel w laptopie za 8000 zł to jakiś kiepski żart...


wydaje mi się że jest to błąd w opisie, może wynikać z tego że są dwa gniazda a tylko jedno obsadzone kostką 16GB. po dołożeniu drugiej powinien śmigać dual , choć mogę się mylić :)


no to nie blad tylko opis testowanej i mozliwe, ze jedynej oficjalnej konfiguracji imo wsadzanie tam 16gb w jednej kosci to dosc kontrowersyjne rozwiazanie
marek.b (2017.05.22, 10:47)
Ocena: 1

0%
Cudów nie ma i jak na razie nie będzie (niestety). Albo kupujesz mobilnego ultrabooka do przeglądania internetu itp. zajęć albo kupujesz coś normalnych rozmiarów do grania. Ja tutaj nie widze na dzien dzisiejszy kompromisu - testowany laptop to jakis żart. Jak mozna wsadzic gtx1060 do takiego maleństwa? Autentycznie, przeciez ze względu na schłodzenie tego wszystkiego taki pomysł powinien pójść do kosza...przy takich temperaturach długo ten laptop nie pociągnie.
motiff (2017.05.22, 11:44)
Ocena: 0

0%
Fakt dramat.
eXecutable (2017.05.22, 12:24)
Ocena: 3

0%
Goliat o sile Dawida
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane