Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Środa, 1 marca 2017, 09:00

Nowy Samsung Galaxy A5 należy do rosnącej grupy smartfonów pokroju Huawei Nova i Asusa ZenFone'a 3, urządzeń o niezbyt imponującej wydajności, za to ładnych, dopracowanych i cenionych przez tych, którzy wymagają możliwie długiego czasu działania. Jak sobie radzi w starciu z bezpośrednimi rywalami, co się zmieniło w porównaniu z udanym i popularnym poprzednikiem oraz jak wypada na tle starego, ale jarego Samsunga Galaxy S6? Oto test modelu Samsung Galaxy A5 (2017).

Samsung Galaxy A5 (2017)
Cena od 1424.40 zł do 1598.00 zł

Samsung Galaxy A5 (2017) – test

Nowy Samsung Galaxy A5 bez wątpienia będzie często mylony z Galaxy S7, tak jak jego poprzednik był mylony z Galaxy S6. Ale takie już są założenia serii Galaxy A: w należących do niej smartfonach można znaleźć oszczędności na parametrach i funkcjonalności, ale nie na jakości wykonania, bo ta ma stać na najwyższym poziomie.

 

Samsung Galaxy A5 (2017) – dane techniczne
Wymiary 146,1 × 71,4 × 7,9 mm LTE Cat 6
Masa 157 g Wi-Fi 2-zakresowe, ac
Ekran 5,2 cala NFC Tak
1920 × 1080 Podczerwień Nie
AMOLED Radio FM Tak
Procesor Exynos 7880 Wyjście obrazu Nie
8 × 1,9 GHz Cortex-A53 Host USB Tak
Mali-T830MP3 Redukcja szumów Tak
RAM 3 GB Dostępna pamięć ok. 22 GB
Akumulator 3000 mAh mikro-SD Tak (64+ GB)
Aparat z tyłu Zdjęcia: 16 MP, F/1.9, LED, HDR
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia: 16 MP, F/1.9
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.

W trzeciej generacji Samsunga Galaxy A5, tak jak w drugiej, dominującym materiałem jest szkło, którego dwie tafle przymocowano do sztywnej metalowej ramy. Rozwiązanie bynajmniej nie nowe, bo widzimy je w smartfonach Samsunga już od Galaxy S6, ale sprawdzone i eleganckie, które nadal potrafi zachwycić. Choć niekoniecznie praktyczne, bo im więcej szkła, tym więcej powierzchni chętnie zbierających rysy i odciski palców. Zmiany będące zapożyczeniami z Galaxy S7 przede wszystkim widać na krawędziach obudowy i czuć po wzięciu urządzenia do ręki. Tak samo jak w Galaxy S7 zaokrąglono brzegi tyłu obudowy, a z przodu wykorzystano szkło 2.5D, przez co Galaxy A5 (2017) jest zdecydowanie bardziej obły od swojego poprzednika. Niektórzy mogą to uznać za zaletę, a inni – za wadę, w zależności od tego, czy za bardziej ergonomiczne uznają brzegi ostrzejsze czy zaokrąglone. Trzecia generacja A5 jest też wodoszczelna, co potwierdza certyfikat IP68, i jest to jedna z najważniejszych nowości w tym modelu i jedna z jego najsilniejszych kart przetargowych.

Nie oznacza to jednak, że jest to idealna kopia Galaxy S7, choć różnice są nieznaczne. Najbardziej osobliwa z nich dotyczy... umiejscowienia głośnika. Galaxy A5 (2017) to pierwszy testowany przez nas smartfon, w którym głośnik umieszczono na bocznej krawędzi obudowy, a dokładniej: w górnej części prawego boku, nad metalowym przyciskiem zasilania. Z jednej strony sprawia to, że nie trzeba się gimnastykować, by nie zasłonić dłonią przetwornika. Z drugiej zaś dźwięk, zawsze dobiegający lekko z prawej, brzmi trochę dziwnie, chociaż przyzwyczajenie się do tego nie trwa długo. Poza tym w Galaxy A5 (2017) aparat nie wystaje ponad tył obudowy, co niektórzy stwierdzają z uśmiechem na twarzy, jednak zauważyliśmy, że tył rysuje się przez to szybciej niż tył Galaxy S6 lub S7. Coś za coś.

Wyliczanka elementów obudowy Samsunga Galaxy A5 (2017) kończy się na standardowych dla smartfonów tej marki (ponoć już niedługo) trzech przyciskach pod ekranem (ze środkowym jest zintegrowany skaner linii papilarnych), przyciskach regulacji głośności umieszczonych na lewej krawędzi i kolejnej nowości w serii Galaxy A, porcie USB typu C na środku dolnej krawędzi. I nie zapominajmy o wyjściu słuchawkowym, które przestaje być oczywistym elementem smartfonów.

Krótko mówiąc, nowy Samsung Galaxy A5 wygląda znajomo, ale w telefonie kosztującym 1800 zł wygląd i jakość wykonania przywodzące na myśl flagowce najwyższej klasy są bardzo mile widziane. Naprawdę nie ma się tu do czego przyczepić (początkowe zdziwienie i dyskomfort wywołane umiejscowieniem głośnika szybko znikają). Jeśli szukasz w telefonie najwyższej jakości, wiedz, że tu ją znajdziesz.

Ocena artykułu:
Ocen: 10
Zaloguj się, by móc oceniać
jarecki3460 (2017.03.01, 09:13)
Ocena: 21

0%
Więcej wad niż zalet. Telefon jak najbardziej nie wart jest swojej ceny.
B0BS0N (2017.03.01, 09:14)
Ocena: 16

0%
Średniej klasy to on jest tylko w parametrach. 1800 ziko za średnią klasę??? 1300zł to max za taki telefon. Huawei P10 Lite go pozamiata.
topiq (2017.03.01, 10:03)
Ocena: 9

0%
Brałem go pod uwagę przy nowym abonamencie. Niestety cena i to co za nią otrzymujemy, nie przekonało mnie. Wziąłem sam sim a zakupię sobie S6 Edge z wolnego rynku, jak mój A5 2015 dokona żywota.
jukojuko (2017.03.01, 10:36)
Ocena: 2

0%
Mieszko czy dało by rade sprawdzić moc anten. Znaleźć jakiś bunkier, magazyn itp z bardzo słabym zasięgiem i sprawdzić działanie tel.
Dostałem w prezencie s6 na święta (no service) przez cały czas , ale po tygodniu pracy musiałem wrócić do moto x. Moja praca polega na sprawdzaniu magazynów i tel z działającym internetem to podstawa. A wychodzenie co parę minut na zewnątrz nie wchodzi w grę.
Teraz nie wiem w jaki tel celować.

Edytowane przez autora (2017.03.01, 10:40)
wuzetkowiec (2017.03.01, 10:46)
Ocena: 6

0%
Seria. ''A'' nigdy nie grzeszyła wydajnością, ale nadrabiała wyglądem. Moim zdaniem, A2016 były ładniejsze od S7. Teraz kupa na maxa, bo nawet wygląd totalnie skaszanili.
cyroniok (2017.03.01, 10:53)
Ocena: 3

0%
koło s7 to to nawet nie stało
stark2991 (2017.03.01, 11:34)
Ocena: 6

0%
Telefon jest brzydki, drogi, ma słaby aparat i wbrew temu co tu piszą ma problemy z działaniem. Ogólnie to telefon niewart swojej ceny.
jarecki3460 (2017.03.01, 11:45)
Ocena: 1

0%
@up, oczywiście że nie jest wart. Poza tym ja już wymagam znacznie więcej, bo taki OnePlus 3T, czy Xiaomi Mi5 w podobnej cenie oferują naprawdę spore możliwości, nie wspominając o czymś z rynku wtórnego. Nawet taki P9 Lite jest lepszym i tańszym wyborem. W sumie nawet zwykły P9.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane