Zestawy komputerowe
Artykuł
Radosław Stanisławski, Czwartek, 23 lutego 2017, 11:19

ASUS ROG GR8 II – wygląd i rozmieszczenie portów

ROG GR8 II to sprzęt, który mimo wszystko odważymy się nazwać minikomputerem. Mierzący zaledwie 88 mm × 299 mm × 281,3 mm pecet zajmuje na biurku naprawdę niewiele miejsca. Producent chwali się ponadto, że objętość samej bryły to odpowiednik 4,5 l. To mniej, niż wynosi objętość PlayStation 4 Pro (5,3 l). 

Temu, kto projektował kształt obudowy, zdecydowanie nie brakowało odwagi. Jak opisać emocje, które budzi Asus GR8 II? Na pewno pasują tu słowa: wyrazisty i zdecydowany. Ostre krawędzie, liczne załamania i przetłoczenia potęgują efekt. Samą bryłę można podzielić na trzy główne części: niewielką sekcję wewnętrzną przykrywają niczym płaszcz dwie przerośnięte grafitowe płyty. Poprzednie minikomputery z serii ROG miały ciemny, wpadający niemal w czerń, kolor grafitu z elementami mocnej czerwieni. Teraz postawiono na jaśniejszy odcień tego koloru: wykonano w nim dwie boczne płyty bryły, a czerwone wstawki zastąpiono miedzianymi. O gustach ponoć się nie decyduje, ale nam te kształty po prostu się podobają.

Nowa odmiana gamingowego peceta Asusa jest zresztą bardzo zbliżona wyglądem do modelu Asus ROG G20. Zasadniczą różnicą (poza nieco innymi odcieniami użytych kolorów) są wspomniane znacznie mniejsze wymiary urządzenia: G20 był cokolwiek przyduży, a teraz jest pod tym względem znacznie lepiej. 

Całość zewnętrznej części obudowy GR8 II jest oczywiście wykonana z tworzywa sztucznego, choć trzeba przyznać, że jest to plastik naprawdę wysokiej jakości. Jest bardzo gruby, matowy, a do tego wzmocniony od środka aluminiowymi płatami. Asus w swoich pecetach zawsze stawiał na absolutnie najwyższą jakość wykonania i ROG GR8 II nie jest tu wyjątkiem. Jego konstrukcja jest po prostu nadzwyczaj solidna.

Niestety, nietypowy kształt niesie ze sobą pewne ograniczenia. Jednym z nich jest to, że GR8 II może działać tylko w pozycji pionowej. Można co prawda na upartego położyć go na boku, ale uwierzcie: nie wygląda wtedy dobrze.  

Dość istotnym elementem wpływającym na ogólne wrażenie jest podświetlenie Aura Sync. To w istocie zestaw kilku listw LED, sprytnie wkomponowanych w przednią część obudowy. Za pomocą oprogramowania dla systemu Windows można swobodnie wybierać kolory, wzory i schematy czasowe podświetlenia w ROG GR8 II. Dostępnych schematów jest co najmniej kilkanaście, a niektóre z nich wyglądają naprawdę zjawiskowo. Nie jesteśmy zwolennikami świecidełek w każdym możliwym miejscu, ale nie było chyba w naszej redakcji nikogo, kto przechodząc obok świecącego asusa, nie zatrzymałby się chociaż na chwilę. Co ciekawe, Aura Sync to rozwiązanie dostępne w produktach nie tylko Asusa (m.in. myszkach, klawiaturach, kartach graficznych czy płytach głównych), ale także innych firm (obudowach, wentylatorach i innych akcesoriach). Posiadacz kilku urządzeń zgodnych z Aura Sync może synchronizować ich oświetlenie.

Na przednim panelu GR8 II zamontowano także dwa złącza USB 3.0 typu A. Jedno z nich jest zdolne dostarczyć więcej energii do odbiornika (to wygodne, gdy pod ręką jest kabel mikro-USB do telefonu, a nie ma ładowarki). W tym wygodnym miejscu znalazły się też dwa gniazda audio, do których z łatwością można podłączyć zestaw słuchawek z mikrofonem: to zdecydowanie obowiązkowy element zestawu każdego prawdziwego gracza. Towarzyszy im dobrze wkomponowany przycisk wyłącznika. 

Złącza na tylnym panelu ROG GR8 II to rozsądne minimum. Są to: wyjście antenowe dla karty bezprzewodowej, złącze optyczne S/PDIF, złącze Ethernet, trzy porty USB typu A (z czego dwa są typu 3.1), jeden niewielki USB 3.1 typu C, gniazdo zasilacza oraz trzy wyjścia multimedialne: dwa HDMI 2.0 i jedno DisplayPort 1.4. W górnej części znajduje się jeszcze dioda informująca o aktywności nośnika danych. Swoją drogą... najwyraźniej da się zrobić GTX-a 1060 bez złącza DVI ;)

Zasilacz ROG GR8 II jest teraz nieco mniejszy i przypomina standardową laptopową ładowarkę. Ma moc 230 W – to sporo, jak na tak niepozorne rozmiary. 

Asus ROG GR8 II – zagospodarowanie miejsca wewnątrz obudowy

Asus ROG GR8 II jest niezwykle zwięźle zbudowany, wręcz ściśnięty do granic możliwości. Tutaj wszystko zostało uszyte na miarę. Płyta główna to specjalna konstrukcja o nietypowym formacie. Funkcję tradycyjnego, sporych rozmiarów złącza PCI-E pełnią dwie niewielkie taśmy poprowadzone do karty graficznej. Pamięć operacyjna? Oczywiście – w formacie SO-DIMM. Niech nie zmyli Was względnie duży nośnik SSD w formacie 2,5 cala: po prawej stronie jest też miejsce dla nośnika M.2, z którym GR8 II będzie dostępny w sklepach. 

Bardzo ciekawie wygląda karta graficzna. Jak łatwo się domyślić, jest to pełnowymiarowy model ukryty w aluminiowej przegrodzie. Nieinwazyjne próby dostania się do niej spełzły na niczym, więc nie możemy pokazać jej z bliska. Ciekawy jest też z pewnością sposób jej połączenia z płytą główną H110: za pomocą taśm. 

W oczy rzuca się też płytka odciążająca złącze procesora. To oczywiście nie przypadek, bo GR8 II korzysta z pełnowymiarowego CPU. 

Inną ciekawostką jest układ regulatora i transformatora napięcia, który dba o to, by karcie graficznej i płycie głównej był dostarczany prąd o odpowiednim napięciu. Łatwo dostrzec standardowe złącze PCI-E 6-pinowe, którym zasilanych jest wiele tradycyjnych kart graficznych. 

Niewiele możemy powiedzieć o układzie chłodzenia GR8 II, bo... dostanie się do drugiej strony komputera bez ryzyka jego uszkodzenia okazało się bardzo trudne. Nasz niepokój wzbudziła „turbinka” w układzie chłodzenia karty graficznej. Nauczeni doświadczeniem, wiemy, że ten sposób chłodzenia nie zwiastuje nic dobrego. Ale nie uprzedzajmy faktów – więcej o głośności piszemy na przedostatniej stronie artykułu. 

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane