Tablety
Artykuł
Mateusz Skrycki, Poniedziałek, 17 października 2016, 09:41

Huawei MateBook to 12-calowy tablet 2w1, który jest reklamowany jako produkt dla biznesu. Koncepcja nie jest nowa, bo tabletów hybrydowych na rynku jest sporo i każdy chce z niego uszczknąć kawałek dla siebie. Na pewno najbardziej znany (choć niekoniecznie najpopularniejszy) jest Microsoft Surface. Teraz rękawicę – w postaci MateBooka z rysikiem, stacją dokującą i okładką z klawiaturą – rzuca Huawei. Czy to będzie tajna broń Chińczyków? Oto test modelu Huawei MateBook.

Huawei MateBook
Cena od 5799.00 zł do 5799.00 zł

Huawei MateBook

Huawei MateBook to 12-calowy tablet hybrydowy, reklamowany przez producenta jako sprzęt dla użytkowników biznesowych. W materiałach promocyjnych Huawei uśmiechnięty biznesmen kroczy dumnie z tabletem pod pachą – nie mogliśmy więc być gorsi i również chcieliśmy się poczuć jak osoby obracające dużymi pieniędzmi. Osoby, którym na przykład nie jest potrzebna wygodna klawiatura, a które do tego lubią połączenie brązu z écru. Ale o tym za chwilę.

Huawei MateBook

Porzućmy jednak żartobliwy ton. Zastosowana w modelu Huawei MateBook koncepcja tabletu do pracy, wyposażonego w okładkę z klawiaturą, ma już dobrych kilka lat: kojarzy nam się przede wszystkim z modelem Surface Pro Microsoftu (zobacz test urządzenia Microsoft Surface Pro 4). Ten ostatni jest jednak naszym zdaniem jest zbyt drogi – wydajny, wyposażony w świetny ekran i znakomity rysik, ale drogi.

Huawei postanowiło dorzucić swoje trzy grosze w tej dziedzinie i stworzyło model Huawei MateBook. Trafił on właśnie do sklepów i jest dostępny w dwóch konfiguracjach: testowanej, z procesorem Core m5, za 5799 zł, oraz słabszej, z Core m3, za 4399 zł. Są to ceny zestawów z klawiaturą oraz stacją dokującą. Kto chciałby dodatkowo kupić rysik (nazwany przez producenta Huawei MatePen), powinien doliczyć jeszcze 499 zł, choć w czasie, gdy piszemy te słowa, nie był on dostępny w żadnym polskim sklepie.

Dane techniczne (egzemplarz testowy)
Procesor Intel Core m5-6Y54
2 rdzenie, 1,1 GHz + HT (Turbo do 2,7 GHz)
Pamięć

8 GB, 1866 MHz, Dual Channel

Ekran 12" (2160 × 1440), IPS, błyszczący
Układ graficzny Intel HD Graphics 515
Nośnik danych SSD 256 GB (dostępne 205 GB)
Napęd optyczny Brak
Wymiary i masa 278,8 mm × 194,1 mm × 6,9 mm
650 g tablet + 508 g klawiatura + 131 g stacja dokująca + 111 g pokrowiec stacji dokującej + 16 g rysik
Łączność bezprz. Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac, Bluetooth 4.0
Wejścia-wyjścia

tablet: USB 3.1 typu C
stacja dokująca: USB typu C, 2 USB 3.0 (USB 3.1 Gen 1), RJ-45, D-sub, HDMI

Gwarancja 2 lata
System operacyjny Windows 10 Home
Cena

5799 zł (zestaw z klawiaturą i stacją dokująca, bez rysika)

 

Huawei MateBook – wykonanie, złącza

MateBook nie jest tani, trudno więc nie oczekiwać od niego wysokiej jakości wykonania. I faktycznie, na tyle urządzenia i na krawędziach znalazło się aluminium, a ekran jest chroniony przez wysokiej jakości powłokę, choć nie jest to Corning Gorilla Glass.

Złączy i przycisków nie ma zbyt wiele: to wyłącznik, przyciski do zmiany głośności, między którymi umieszczono fenomenalny czytnik linii papilarnych, oraz gniazdo USB 3.1 typu C, który służy do podłączenia stacji dokującej.

Huawei MateBook


Tablet łączy się z okładką dzięki mechanizmowi opartemu na mocnym magnesie. Komunikacja odbywa się poprzez specjalny port na dolnej krawędzi tabletu.

Huawei MateBook


Oczywiście, tablet nie byłby zdolny stać o własnych siłach, dlatego w roli podpórki występuje składana w piramidkę wierzchnia część okładki. Możemy wybrać między dwoma kątami nachylenia.

Huawei MateBook

Huawei MateBook


Wspominaliśmy już, że w zestawie z tabletem sprzedawana jest stacja dokująca, która korzysta z portu USB typu C. Znacząco powiększa ona możliwości urządzenia. Zyskujemy: dwa złącza USB 3.0 (USB 3.1 Gen 1), po jednym RJ-45, D-sub i HDMI oraz jedno USB typu C, które służy do podłączenia ładowarki.

Huawei MateBook

Huawei MateBook stacja dokująca

Huawei MateBook stacja dokująca

Stacja dokująca wraz z rysikiem mogą być przenoszone w specjalnym etui, gdzie również znalazła się przejściówka z USB typu C na duże USB typu A („normalne”), dzięki czemu można podłączać zewnętrzny sprzęt bez użycia stacji.

Warto dodać, że wspomniane etui da się magnetycznie zamontować na podpórce tabletu, choć nie jesteśmy pewni, czy taki był zamysł producenta. W materiałach wspomina on jedynie o montażu rysika, ale do tego niezbędny byłby miniuchwyt, którego w zestawie nie dostaliśmy.

Huawei MateBook stacja dokująca

Huawei MateBook


Rysik (Huawei MatePen) ma trzy przyciski. Dwa z nich służą do przerzucania slajdów podczas prezentacji, a trzeci włącza wskaźnik laserowy, który będzie pomocny również w trakcie korzystania z rzutnika. Nie do końca rozumiemy, dlaczego producent zdecydował się na mikro-USB typu B jako złącze do ładowania rysika, skoro ładowarka korzysta z USB typu C. Trzeba więc będzie użyć dodatkowego kabelka, który na szczęście jest w zestawie.

Huawei MateBook rysik

Huawei MateBook rysik


Z prawej strony urządzenia znalazł się czytnik linii papilarnych. Działa fenomenalnie. W testach smartfonów Huawei czy Honor zawsze to podkreślaliśmy i w przypadku MateBooka nie może być inaczej. Reakcja czytnika jest natychmiastowa i wystarczy dosłownie „pacnięcie” palcem, żeby sprzęt poprawnie odczytał linie papilarne i przeprowadził proces logowania użytkownika do systemu. Doskonale widać to na poniższym filmie.

Huawei MateBook czytnik linii papilarnych

 

Huawei MateBook – pierwsze wrażenia (wideo) 

0
0
Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
uniqe15 (2016.10.17, 09:46)
Ocena: 29

0%
Moje pierwsze wrażenie było całkiem pozytywne, ładne urządzenie z windowsem, potem zobaczyłem cenę.
Kenjiro (2016.10.17, 10:06)
Ocena: 22

0%
Brawo! Kolejne urządzenie biznesowe nie zawierające w sobie modemu. Od razu wyjaśnię, że korzystanie w tym celu z telefonu jest kompletnie chorym pomysłem, bo przy ciągłej pracy zdalnej przez kilka godzin rozładujemy każdy telefon, a przy tej cenie to urządzenie musi wytrzymać co najmniej 8 godzin. Korzystanie zaś z jedynego złącza USB do podłączenia modemu w efekcie zmusza do zabaw z dyndającą na kablu stacją dokującą (pendrive gdzieś trzeba podłączyć, no i trzymajcie to wszystko na kolanach!).
Swoją drogą słaby akumulator też nie przyczyni się do sukcesu.
Reasumując: znajdą paru kupców, ale rynku nie zdobędą, bo ten jest napchany równie beznadziejnymi konstrukcjami, których nikt nie chce kupić.
Edytowane przez autora (2016.10.17, 10:08)
a_corum (2016.10.17, 10:24)
Ocena: 6

0%
Ten huawei, tak samo jak surface są do bani w zastosowaniach 'biznesowych' i podróży. Surface book to co innego, ale zwykły surface i matebook nie zastąpią laptopa należycie, a dodatkowo kosztują więcej. W jednej firmie robiliśmy analizę możliwości przejścia wyższych managerów i zarządu z zestawu ultrabook + ipad na takeigo surface. Nie dosć, że surface wychodzi drożej, to nie daje nic w zamian poza faktem pozornej integracji 2 urządzeń w 1 i mniejszej wagi - każdy manager powiedział, że woli zabrać w podróż sprawnego i szybszego ipada, a pracować na laptopie.
wuzetkowiec (2016.10.17, 10:32)
Ocena: 8

0%
Przeciętny produkt za horrendalne pieniądze. Nic nie przebieje ultrabooka, a jeśli komuś naprawdę zależy na dotyku, to weźmie wersję x360.

PS.
https://youtu.be/zTenLlVcXuQ
;)
mich64 (2016.10.17, 10:32)
Ocena: 3

0%
Jaki biznes w tym Hujaweju? Ludzie za te pieniądze do biznesu to ja kupię sobie MacBooka.
buty (2016.10.17, 10:37)
Ocena: 7

0%
Jaka jest wartość dodana do takiego urządzenia? Co zyskuje użytkownik czegoś takiego w zamian za zapłacenie tak absurdalnej kwoty?
emadewu (2016.10.17, 11:02)
Ocena: 17

0%
'Biznesowy'
'Windows Home'

Wybierz jedno
Edytowane przez autora (2016.10.17, 11:03)
bi3dron4 (2016.10.17, 11:02)
Ocena: 6

0%
Jaki jest sens stosowania technologii spowalniania procesorów pod obciążeniem? Chyba tylko wciskanie marketingowego kitu. Krótkie zadanie i tak wykona się szybko - bo jest krótkie - a długie tak obciąży system, że ten zwolni jego wykonywanie - idiotyzm... W podobnych reckach powinno to być piętnowane na potęgę i wymieniane jako jedna z głównych wad - robienie z klienta idioty.
Sławekpl (2016.10.17, 12:09)
Ocena: 11

0%
kolejny przedrożony badziew by Huawei, oni naprawdę szukają jeleni próbując sprzedać dziadostwo z dorobioną ideologią i znacznie wyższą ceną niż jest warte, ale ta sztuka udaje się tylko japku :P

na innej stronie znalazłem newsa o podobnym produkcie Samsunga - Galaxy TabPro S
Wariant Gold Edition - metalowa obudowa (stop magnezu), 8 GB pamięci RAM, 256 GB SSD, bateria zapewnia do 10,5 godziny odtwarzania wideo z dala od ładowarki.
12-calowy wyświetlacz Super AMOLED Full HD, Intel Core m3 2,2 GHz, 5 MP kamerkę przednią i tylną oraz port USB typu C służący m.in. do ładowania
cena wynosi 999,99 USD - za sam amoled warto go wybrać, rysik pewnie jest w komplecie chowany w obudowie ;)
cena premierowa więc powinna trochę spaść, Huawei już jest jakiś czas na rynku
Edytowane przez autora (2016.10.17, 13:42)
Stefan999 (2016.10.17, 13:00)
Ocena: 0

0%
Fajne, tylko po co?
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook