Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Czwartek, 21 kwietnia 2016, 14:55

Jak odróżnić się od konkurencji w jakiś znaczący sposób? Producenci smartfonów mają sporo problemów ze znalezieniem odpowiedzi na to pytanie, przez co czasem można odnieść wrażenie, że wszystkie są niemal takie same. A jeśli któryś faktycznie jest inny niż wszystkie i ma jakąś bardzo charakterystyczną cechę, to często jest ona... przekombinowana. Huawei P9 do typowej dla urządzeń tej marki wzorcowej jakości wykonania i eleganckiego stylu dorzuca podwójny aparat fotograficzny certyfikowany przez Leicę, w którym jedna z matryc wykonuje tylko czarno-białe zdjęcia. Czy dzięki temu Huawei P9 jest lepszym telefonem?

Huawei P9
Cena od 1335.90 zł do 1599.00 zł

Huawei P9 – test

Huawei P9 wkracza na rynek po bardzo udanym modelu Mate 8 i jest następcą lubianego przez użytkowników modelu P8, więc najnowszy flagowiec tej popularnej chińskiej marki musi poradzić sobie z pokonaniem wysoko zawieszonej poprzeczki, bo od smartfonów Huawei użytkownicy (i testerzy) oczekują coraz więcej.

Huawei P9 – dane techniczne
Wymiary 145 × 70,9 × 7 mm LTE Cat 6
Masa 144 g Wi-Fi 2-zakresowe, ac
Ekran 5,2 cala NFC Tak
1920 × 1080 Podczerwień Nie
LCD Radio FM Nie
Procesor Kirin 955 Wyjście obrazu Nie
4 × 2,5 GHz Cortex-A72
4 × 1,8 GHz Cortex-A53
Host USB bd.
Mali-T880 MP4 Redukcja szumów Tak
RAM 3 GB Dostępna pamięć ok. 21,5 GB
Akumulator 3000 mAh mikro-SD Tak (64+ GB)
Aparat z tyłu Zdjęcia: 2 × 12 MP, autofokus, dual-LED, HDR
Wideo: 1080p @ 60 kl./sek., 720p@120 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia: 8 MP
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.

Huawei P9

Huawei P9

Huawei P9 jest bardzo podobny do swojego poprzednika. Jego projektanci wzięli na warsztat płaską metalową obudowę P8 i po prostu dodali do niej odrobinę delikatnych obłości. Jeśli ktoś oczekiwał bardziej drastycznych zmian, to poczuje się zawiedziony. Pierwsze rendery i zdjęcia prasowe tego smartfona nie wzbudziły w nas większego entuzjazmu (nigdy nie przepadaliśmy za tym błyszczącym plastikowym paskiem w górnej części tyłu obudowy P8, który znalazł się również w P9), ale po zobaczeniu P9 na żywo i wzięciu go do ręki trudno sobie nie przypomnieć, że przysłowiowy diabeł tkwi w szczegółach. 

Piaskowana powierzchnia tyłu nie jest już idealnie płaska, lecz została delikatnie zaokrąglona przy brzegach. Dyskretnych krągłości nabrały też boczne krawędzie telefonu i frontowe szkło. Dzięki tym drobiazgom piaskowana metalowa obudowa Huawei P9 wygląda atrakcyjniej i zdecydowanie lepiej leży w dłoni. Nawet plastikowy element, w który wstawiono dwa obiektywy, podwójną diodę i okienko laserowego autofokusu, wygląda teraz jakoś lepiej – głównie dzięki przyozdabiającym go poziomym liniom. Krótko mówiąc, zmiany względem P8 nie są duże, ale sprawiają, że Huawei P9 podoba nam się znacznie bardziej od P8. Gdyby jeszcze projektanci firmy w końcu zrezygnowali z tej czarnej obwódki wokół ekranu, próbującej wizualnie pocienić boczne ramki telefonu, to Huawei P9 dostałby od nas maksymalne oceny za styl i jakość wykonania.

Bo naprawdę jest za co. Huawei chwali się tym, że wykorzystany w P9 stop aluminium mógłby posłużyć do budowy wahadłowców (choć nikt nie mówi dokładnie, o które części chodzi), i nawet jeśli jest to lekka przesada, trzeba przyznać, że P9 to solidny i piękny smartfon, a piaskowana powierzchnia jego tyłu jest praktyczna, bo nie zostają na niej ślady po palcach i nie rysuje się od najmniejszego kontaktu z kurzem odkładającym się na blatach. 

Nawet przycisk uruchamiania telefonu został wykonany z bardzo dużą dbałością o szczegóły, bo ma chropowatą powierzchnię, dzięki której łatwo go wyczuć i odróżnić od znajdujących się nad nim przycisków do zmiany głośności, a także umieszczono go w małym zagłębieniu i otoczono błyszczącym fazowaniem, dzięki czemu pełni on też funkcję ozdobną.

Na dolnej krawędzi P9 umieszczono łatwy do zasłonięcia głośnik, o przeciętnej jakości i maksymalnej głośności, port USB typu C i wyjście słuchawkowe. Ostatnim elementem wartym wzmianki jest zamontowany w górnej części tyłu skaner odcisków palców. Jak to w smartfonach Huawei – spisuje się rewelacyjnie. Jest zawsze aktywny (czyli działa także wtedy, gdy telefon jest uśpiony, więc nie trzeba wciskać żadnego przycisku, by zeskanować odcisk), skanuje błyskawicznie i niestraszny mu palec przyłożony pod jakimś dziwnym kątem.

Tak, Huawei P9 to poprawiony Huawei P8, ale wszystkie zauważalne delikatne poprawki mają pozytywny wpływ na styl i wygodę użytkowania. No i czas się przyzwyczaić do tego, że flagowiec Huawei i nienaganna jakość wykonania to już nierozerwalna para. Wielka szkoda, że na naszym rynku dostępne będą tylko podstawowe wersje P9 (czyli srebrna i szara), bo występuje on jeszcze w wersji złotej, której tył jest szczotkowany, a nie piaskowany, i w białej, której obudowa jest ceramiczna, a nie metalowa. Domyślamy się, że w ich przypadku również byłoby na czym oko zawiesić i zacisnąć palce.

Huawei P9

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
jaskól (2016.04.21, 15:17)
Ocena: 11

0%
Widze że najważniejszą funkcją telefonu jest robienie zdjęć......
dawidos160 (2016.04.21, 15:17)
Ocena: 2

0%
Ja tylko nie potrafię zrozumieć umieszczania w wadach niewymienialnego akumulatora,gdzie stało się to standardem w większości nowych telefonów. To już lepiej nagradzać 'zaletą' takie,które pozwalają.
SweetDreams (2016.04.21, 15:18)
Ocena: 11

0%
Bardzo dobry aparat (a w zasadzie oba), ale jakość nagrywania filmów słabsza niż w Galaxy S2... :hmm: Jak oni to zrobili!?
DarudeSandstorm (2016.04.21, 15:22)
Ocena: 44

0%
dawidos160 @ 2016.04.21 15:17  Post: 966562
Ja tylko nie potrafię zrozumieć umieszczania w wadach niewymienialnego akumulatora,gdzie stało się to standardem w większości nowych telefonów. To już lepiej nagradzać 'zaletą' takie,które pozwalają.


To, że coś stało się standardem nie oznacza, że przestało być wadą.
ingvarr100th (2016.04.21, 16:10)
Ocena: 8

0%
Heh, jak bezkompromisowy jak sam SoC jest kompromisem.
Sławekpl (2016.04.21, 16:24)
Ocena: 8

0%
to rozmycie wygląda jakby było soczewkami zrobione na jednym z aparatów, a raczej źle wykonanymi soczewkami, normalnie taki efekt jest zupełnie inny zwłaszcza tradycyjny Gaussa
brak stabilizacji we flagowcu w 2016 oraz nagrywanie tylko FullHD filmów - poważnie, kilka recenzji fonów wstecz takie coś było krytykowane i uznawane za duży minus, a tutaj... 'smartfonowa czołówka' - aż trudno uwierzyć że coś takiego zostało wpisane
jeszcze te zniekształcone panoramy, dobrze że już bez 'zębów', choć wcale nie byłbym zdziwiony jakby w innych warunkach się pojawiły, może dlatego tym razem nie ma stadionu :P
dual SIM bez NFC, poważnie? chyba tylko Huawei potrafi coś takiego zrobić, jeszcze jakby obydwie karty były aktywne to od biedy można by to zrozumieć zdublowaniem anten ale są zamiennie, z obydwu nie da się korzystać jednocześnie
USB typu C a pod nim 2.0 świeeetnie, MHL a na co to komu :rotfl:
w niektórych wersjach Honor potrafili dać całkiem przyzwoity układ dźwiękowy od Yamahy, cudów nie było ale choć grał na słuchawkach poprawnie, tutaj też się tego pozbyli - coraz lepiej
podsumowując - cienki aparat, USB 2.0, brak MHL, wyjście jack do luftu, słaby ekran, przycinająca grafa

to jest średniak, i to z niższego segmentu nie markowych chińczyków a nie flagowiec i za taką cenę powinien być sprzedawany, 200-250$ max czyli lekko ponad tysiąc złotych,
jak widać reklama i ogólnie pozytywna opinia o marce (już nie aktualna) podbija cenę, dziwię się tylko że tyle osób się na to nabiera :hmm:

LeEco podobnie wykonaną słuchawkę (aluminiowa obudowa) w najtańszej wersji wycenia na 170$, w najdroższej niecałe 400$ ale funkcjonalnością i parametrami bije to ustrojstwo na głowę we wszystkich kategoriach, choćby snapem 820 który nie robi takich cyrków podczas gier
czolgista778 (2016.04.21, 16:38)
Ocena: -2

0%
SweetDreams @ 2016.04.21 15:18  Post: 966563
Bardzo dobry aparat (a w zasadzie oba), ale jakość nagrywania filmów słabsza niż w Galaxy S2... :hmm: Jak oni to zrobili!?


Mega kompresja?
PiotrexP (2016.04.21, 17:02)
Ocena: 10

0%
czolgista778 @ 2016.04.21 16:38  Post: 966589
SweetDreams @ 2016.04.21 15:18  Post: 966563
Bardzo dobry aparat (a w zasadzie oba), ale jakość nagrywania filmów słabsza niż w Galaxy S2... :hmm: Jak oni to zrobili!?


Mega kompresja?

Być może softowa stabilizacja, która zabiera za dużo cennych pikseli. Te filmy wyglądają jak upscale. Może fizycznie jest to 900p podciągnięte do fHD. Jak patrzę na rezultat to odnoszę takie wrażenie.
serwer88 (2016.04.21, 17:36)
Ocena: -4

0%
DarudeSandstorm @ 2016.04.21 15:22  Post: 966564
dawidos160 @ 2016.04.21 15:17  Post: 966562
Ja tylko nie potrafię zrozumieć umieszczania w wadach niewymienialnego akumulatora,gdzie stało się to standardem w większości nowych telefonów. To już lepiej nagradzać 'zaletą' takie,które pozwalają.


To, że coś stało się standardem nie oznacza, że przestało być wadą.


Akumulatory w nowych telefonach i tak spokojnie wytrzymują czas użytkowania telefonu więc nie widzę sensu wymiany akumulatora w telefonie. Nie wymienialny akumulator nie powinien być wadą żadnego urządzenia.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane