Oprogramowanie
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Czwartek, 10 marca 2016, 18:00

Od wczoraj posiadacze nowszych Nexusów mogą instalować w swoich urządzeniach pierwszą wersję testową Androida N, pozwalającą sprawdzić w praktyce niektóre nowości, które Google chce wprowadzić w najnowszej wersji swojego mobilnego systemu operacyjnego. Co ona kryje w zanadrzu i czy jest na co czekać? Postanowiliśmy to sprawdzić: zainstalowaliśmy Androida N Developer Preview w swoim redakcyjnym Nexusie 6.

Na początku zaznaczamy, że na podstawie Androida N Developer Preview nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków dotyczących Androida N, bo system ten ma jeszcze przed sobą kilka miesięcy rozwoju. Google planuje udostępnienie finalnej wersji w trzecim kwartale tego roku, a obecnie dostępne obrazy testowe mają status alfa i nie zawierają wszystkich planowanych zmian i nowości. Inaczej mówiąc, pewne rzeczy jeszcze się pojawią, pewne znikną, a niektóre będą wyglądały zupełnie inaczej niż teraz, ale Android N Developer Preview pozwala zobaczyć kierunek, w którym Google chce pchnąć swój system. 

Zmiany w szufladce powiadomień

Na początek mała prezentacja wideo, pokazująca nowy wygląd i nową funkcjonalność tego ważnego elementu systemu:

Od razu widać, że po wysunięciu szufladki w jej górnej części pojawia się wąski pasek z pięcioma podręcznymi przełącznikami i małą strzałką, rozwijającą pełną wersję panelu ustawień. Co ważne, wszystkie umieszczone tu przyciski można dowolnie przestawiać, a jeśli któryś z nich wyda się użytkownikowi zbędny, będzie on mógł go schować albo przerzucić na drugą stronę z przyciskami (na jednej maksymalnie mieści się ich dziewięć). Zmianom tym daleko do rewolucji, bo w wielu nakładkach systemowych rozwiązano to w bardzo podobny sposób już wieki temu, ale dobrze, że Google obserwuje dokonania swoich partnerów i pewne sensowne pomysły przenosi do bazowej wersji Androida.


  


Zmienił się wygląd kart powiadomień, które teraz są bardziej płaskie i czytelne, ale główną nowość w ich zachowaniu zauważa się po lekkim przesunięciu palcem po wybranej w lewo lub prawo, bo wtedy pojawia się mała ikonka koła zębatego, umożliwiająca szybką zmianę ustawień powiadomień dla danego narzędzia:

  • opcja Zablokowane całkowicie blokuje wszystkie powiadomienia wysyłane przez program,
  • opcja Mało ważne wycisza dźwięki, ale nadal pozwala programowi dyskretnie dodawać karty powiadomień na samym dole ich listy,
  • opcja Ważne informuje o powiadomieniu, ale bez dźwięku,
  • opcja Bardzo ważne sprawia, że powiadomienie zawsze pokazuje się na górze listy, i włącza dźwięk,
  • opcja Pilne pokazuje baner powiadomienia, odtwarza dźwięk, a także sprawia, że powiadomienia z danego narzędzia są wyświetlane, gdy telefon jest ustawiony w tryb Tylko priorytetowe.

Pomysł jest świetny i pozwala szybko się pozbyć wszystkich niechcianych powiadomień wysyłanych przez jeden z zainstalowanych programów, a przynajmniej sprawić, żeby były bardziej dyskretne.

Następnym fajnym rozwinięciem systemu powiadomień jest funkcja bezpośredniego, szybkiego odpisywania na wiadomości z poziomu karty powiadomienia. Wystarczy wcisnąć znajdujący się na niej przycisk Odpowiedz, napisać co trzeba i wysłać – a to wszystko bez konieczności otwierania głównego okna komunikatora. Widzieliśmy to już w różnych miejscach, ale dzięki temu, że teraz funkcja ta stanie się integralną częścią Androida, każdy programista będzie mógł podpiąć do niej swoje narzędzie, a nie tylko ci, którzy przygotowują oprogramowanie dla konkretnej nakładki systemowej.


   

  


Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
vibovit (2016.03.10, 18:32)
Ocena: 8

0%
Marshmallow ile ma procent, 3% ?

Tak swoją drogą, to wielozadaniowość to chyba największa/najlepsza zmiana od lat i choćby dla tego warto zmieniać.
daerragh (2016.03.10, 18:34)
Ocena: 5

0%
KanekS @ 2016.03.10 18:08  Post: 956777
Jeszcze tamtego nie połatali a już następny robią? :<


a co jest az tak zle zrobione w marshmallow, ze tak narzekasz?
Edytowane przez autora (2016.03.10, 18:34)
Mcix (2016.03.10, 18:43)
Ocena: 0

0%
w ostatecznej wersji systemu funkcja ta będzie dostępna jedynie dla aplikacji, które zostały przerobione i skompilowane pod Androida N


Czyli przez najbliższe 5 lat nikt z tej funkcji nie skorzysta. Bo aktualnie tylko 2% osób używa Androida 6.0 a najpopularniejszą wersją jest wersja 4.4 mająca już 3 lata. Nikt nie będzie pisał aplikacji specjalnie pod wersję 7.0

vibovit @ 2016.03.10 18:32  Post: 956785
Marshmallow ile ma procent, 3%?


Google podaje że wersja 6.0 jest praktycznie na samym końcu. Android 4.4 to taki odpowiednik Windows 7, jeszcze przez wiele lat będzie najpopularniejszą wersją.

Android 4.4 - 34.3%
Android 5.1 - 19.0%
Android 5.0 - 19.9%
Android 4.2 - 11.0%
Android 4.1 - 8,1%
Android 4.3 - 3.2%
Android 2.3 - 2.6%
Android 4.0 - 2.3%
Android 6.0 - 2.3%
Android 2.1 - 0.1%
Edytowane przez autora (2016.03.10, 22:00)
szefons (2016.03.10, 19:10)
Ocena: 2

0%
Mcix @ 2016.03.10 18:43  Post: 956792
w ostatecznej wersji systemu funkcja ta będzie dostępna jedynie dla aplikacji, które zostały przerobione i skompilowane pod Androida N


Czyli przez najbliższe 5 lat nikt z tej funkcji nie skorzysta...

Czyli bzdury, raz, że to tylko redakcja tak gdyba (ach to cytowanie selektywne), dwa, wystarczy dodać parametr do manifestu i tyle, każdy kto chce na 7.0 użyje, a kto nie ma 7 nie użyje, ale jak najbardziej będzie się dało z tego korzystać.

Inna sprawa, że to się tylko nadaje tak naprawdę pod więcej cali.
pavvel42 (2016.03.10, 19:13)
Ocena: 5

0%
' Nie przeszkadzać – w końcu da się go włączyć przytrzymując przycisk zmniejszania głośności! Lepiej późno...' hmmm jednak wole tak jak jest w 6.0

przeglądając komentarze już widze małą gówno burze bo nowsze wersje androida mają mały udział w rynku , ale czy tak naprawde was to tak obchodzi? zależy wam na tym? macie rynek na którym są producenci.. znacie ich możliwości co do aktualizacji swoich produktów, jesteście na tyle świadomi co wybrać to płakać w komentarzach nie powinniście.
seether_ (2016.03.10, 20:07)
Ocena: 6

0%
Co do wielozadaniowości i YouTube... Google nie umożliwi oglądania i odtwarzania filmu w czasie korzystania na drugiej połówce z przeglądarki. Dlaczego? Bo Google nie chce, aby YouTube było odtwarzaczem muzycznym i żeby ludzie mogli pominąć wyświetlane reklamy. Chcesz obejrzeć teledysk? To najpierw morduj się z reklamami... Istniał kiedyś taki player YouTube (pop up player), który umożliwiał oglądanie filmów np. w okienku lub puszczanie ich w tle. I co? Google wykasowało go ze sklepu Play. Więc pod tym względem żadnej zmiany nie będzie.
yUlek (2016.03.10, 20:44)
Ocena: -1

0%
Pytanie czy zmiana skalowanie umożliwia tylko powiększenie, czy też chociaż jeden poziom zmniejszenia. Natywne DPI nie wykorzystuje potencjału dużego ekranu w smartfonach.
miekrzy (2016.03.10, 21:01)

0%
yUlek @ 2016.03.10 20:44  Post: 956830
Pytanie czy zmiana skalowanie umożliwia tylko powiększenie, czy też chociaż jeden poziom zmniejszenia. Natywne DPI nie wykorzystuje potencjału dużego ekranu w smartfonach.

Jest jeden poziom zmniejszający elementy.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook