Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 30 listopada 2015, 11:51

OnePlus X to trzeci smartfon firmy OnePlus, która jeszcze 2 lata temu w ogóle nie istniała, a której urządzenia należą do najbardziej wyczekiwanych przez smartfonowych zapaleńców. Udało się to osiągnąć dzięki świetnej jakości wykonania i bardzo dobremu stosunkowi jakości do ceny. OnePlus X stara się kontynuować tę tradycję, ale tym razem w mniejszym, jeszcze tańszym i bardzo atrakcyjnym wizualnie wydaniu. Czy jest on aż tak opłacalny, jak to sugeruje jego cena, wygląd i specyfikacja? Na to pytanie odpowie jego test.

OnePlus X – test

OnePlus X kosztuje 1150 zł i w tej cenie zdaje się zapewniać naprawdę wiele (szczególnie po ostatnich ogólnych podwyżkach cen związanych z wysokim kursem dolara). Pięciocalowy ekran AMOLED o rozdzielczości Full HD, stary, ale jary Snapdragon 801, 3 GB pamięci operacyjnej (RAM), funkcja dual-SIM, 13-megapikselowy aparat – a to wszystko zamknięte w bardzo zgrabnej i świetnie wykonanej obudowie ze szkła i aluminium. Znaleźć bezpośredniego godnego rywala dla tego smartfona nie byłoby łatwo (chyba żeby przeszukać zakamarki chińskich sklepów internetowych lub wziąć pod uwagę „prawie nowe” egzemplarze z witryn aukcyjnych).

OnePlus X – dane techniczne
Wymiary 140 × 69 × 6,9 mm LTE Cat 4
Masa 138 g Wi-Fi 1-zakresowe, n
Ekran 5 cali NFC Nie
1920 × 1080 Podczerwień Nie
AMOLED Radio FM Tak
Procesor Snapdragon 801 Wyjście obrazu Nie
4 × 2,3 GHz Krait 400 Host USB Tak
Adreno 330 Redukcja szumów Tak
RAM 3 GB Dostępna pamięć ok. 9,5 GB
Akumulator 2525 mAh mikro-SD Tak (64+ GB)
Aparat z tyłu Zdjęcia: 13 MP, autofokus, LED, HDR
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek., 720p @ 120 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia: 8 MP
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.

OnePlus X

OnePlus X

Jakość wykonania i wygląd OnePlus X to zdecydowanie najmocniejsze strony tego urządzenia. Jego styl nie jest odkrywczy, bo szklany tył i metalowe ramki widzieliśmy już w bardzo wielu telefonach i w bardzo różnych wydaniach, ale projektanci OnePlus pokazali, że z tych klasycznych i sprawdzonych rozwiązań można jeszcze wycisnąć bardzo dużo, jeśli tylko odpowiednio zadba się o szczegóły. Tak, to właśnie dbałość o szczegóły przyczynia się do tego, że OnePlus X tak bardzo przypadł nam do gustu od pierwszego spojrzenia i pierwszego dotknięcia. Zaokrąglone krawędzie szkła 2.5D, kilkanaście wąskich rowków wyżłobionych w metalowej ramce, które robią ciekawe rzeczy z odbijającym się w nich światłem i poprawiają chwyt, metalowe przyciski, dyskretna słuchawka... Do tego czarny kolor obudowy i ciemna kolorystyka interfejsu systemu w połączeniu z ekranem AMOLED sprawiają, że gdy się patrzy na ten telefon na wprost, często nie sposób stwierdzić, gdzie się kończy wyświetlacz, a zaczynają jego ramki. Wszystko tu ze sobą współgra i nic nie pozostawiono tu przypadkowi. Oczywiście, wszystkie powyższe zdania to tylko subiektywna opinia testera i nie każdy musi się z tym zgadzać, ale zapewniamy, że jakości wykonania OnePlus X nie powstydziłyby się najlepsze smartfony największych marek, i niewątpliwie wielu przypadnie do gustu to, jak leży w dłoni i jakie robi wrażenie na osobach widzących go po raz pierwszy. 

Z prawej strony OnePlus X umieszczono metalowe, przyjemne w użytkowaniu przyciski regulacji głośności, guzik blokady systemu i szufladkę na dwie karty nano-SIM lub jedną nano-SIM i jedną mikro-SD (niestety, szufladki tego typu nadal nie chcą odejść tam, gdzie ich miejsce). Z lewej strony znajduje się znany z OnePlus 2 przełącznik pozwalający szybko i wygodnie wyciszyć wszystkie dźwięki, który przy okazji pełni funkcję „odstresowywacza”. Trzymając OnePlus X w ręku, często nieświadomie bawiliśmy się tym suwakiem, gdyż przesuwanie go dziwnie wciąga. Pod ekranem wstawiono trzy konfigurowalne płytki dotykowe. Konfigurowalne, bo użytkownik może sam określić, z której strony chce mieć przycisk cofania, a z której ten, który aktywuje ekran przełączania się między programami, jak również ustawić, co się stanie po długim przytrzymaniu lub szybkim dwukrotnym dotknięciu każdego z nich. A jeśli ktoś bardzo chce, zawsze może je całkowicie dezaktywować i zamiast nich używać przycisków ekranowych.

Ostatnie warte wzmianki elementy budowy OnePlus X to znajdujące się na górnej krawędzi wyjście słuchawkowe, a także wstawione w dolną część ramki złącze mikro-USB i pojedynczy, bardzo łatwy do zasłonięcia dłonią głośnik.

Pod koniec grudnia, do sprzedaży trafiła druga wersja kolorystyczna smartfona OnePlus X, którą nazwano Champagne. Cechuje się ona białym frontem i tyłem, a także złotymi, metalowymi brzegami. 

OnePlus X Champagne

OnePlus X Champagne

OnePlus X Champagne

OnePlus X to kawał porządnej roboty projektantów. Trzymanie go i patrzenie na niego po prostu sprawia frajdę i trudno znaleźć w tym przedziale cen tak dobrze wyglądający i wykonany telefon. Niektórzy mogą się doszukiwać w nim jakichś nawiązań do sprzętu Apple, a zgryźliwi zapewne uznają, że jest to sklejka iPhone'a z Xperiami Z, jednak nawet jeśli tak jest, to... właściwie co z tego? OnePlus X broni się sam i jest na tyle interesujący, że nie można go zaszufladkować jako chińską podróbkę czegokolwiek.  

OnePlus X

Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
inwalida012 (2015.11.30, 11:57)
Ocena: 5

0%
Ciekawe jakby wypadł ZUK Z1 na tle OPX.
motiff (2015.11.30, 12:03)
Ocena: 11

0%
Tyle minusów za ponad tysia, a tak mamy bandycko tanią złotówę.
Master Husky (2015.11.30, 12:08)
Ocena: 5

0%
Czy autor mógłby dodać słowo, jakieś porównanie w kwestii jakości dźwięku na słuchawkach? Np. czy jakoś dźwięku jest i tak lepsza od telefonów z przed trzech lat ze średniego/niskiego segmentu?

Czy ten telefon gra i tak lepiej niż np. leciwy SE Live with walkman?
tracer123 (2015.11.30, 12:39)
Ocena: 13

0%
xperie blee, xperiopodobny one+ x sehr gut! :E
Najciemniej (2015.11.30, 13:16)
Ocena: -1

0%
Mam go od 5 dni, przesiadłem się z nexusa 4, to co mogę powiedzieć:
> nierówny aparat i słabiutka kamera- zdjęcia na moje oko są ok. Nie będę ich drukował na
dużych formatach więc w internecie, czy na małym wydruku fotograficznym na pewno cieszą oko.
> niedoróbki oprogramowania - przydałoby się parę opcji znanych mi z CM12. Mam nadzieję
że po update będą, a jak nie to custom ROM.
> czas działania - o wiele lepszy niż w nexusie więc jestem zadowolony. Wiedząc, że może mi
paść na mieście zabieram nieduży powerbank.
> zbyt ciemny i zbyt niebieski ekran - owszem, trochę niebieski, ale nie tak jak w samsungach.
Mi odpowiada, a przede wszystkim bierze mniej energii (ok 52% nexus, ok 35% X)
> zbyt ciche i stosunkowo kiepskie wyjście słuchawkowe - w mojej ocenie nie jest ciche.
mam całkiem dobre słuchawki i nie mogę narzekać. Jakość dźwięku trudno mi ocenić.

To co zauważyłem, a mi się nie podoba, to przez otwory w obudowie będzie się dostawał kurz i paproszki.
Edytowane przez autora (2015.11.30, 13:18)
Podhalańczyk (2015.11.30, 14:01)
Ocena: 0

0%
Miałem go tydzień, bardzo przyjemny telefon, ale aparat i kamera to tragedia, dlatego go odesłałem, szkoda
b00 (2015.11.30, 14:03)
Ocena: 1

0%
Ehh, na początku się napaliłem ze względu na małe gabaryty, ale jendak Z3C nie zamienię. Za słaba bateria, brak stereo, ciemny ekran. Z5C w wielu aspektach też wydaje się gorsza od poprzednika. No nic, jeszcze przynajmniej pół roku nie będzie na co zmienić ;)
wuzetkowiec (2015.11.30, 14:51)
Ocena: 12

0%
Potem wielkie zdziwienie, że Samsung sprzedaje setki mln smartfonów, gdy w tym czasie inni producenci razem wzięci, np LG + HTC +Sony, mogą o takim wyniku jedynie pomarzyć. Zwyczajnie Samsung robi słuchawki równe, część może bez szału, średniaki, ale jednocześnie bez większych wpadek, jak np w ^^^ testowanym crapie.
phantom23 (2015.11.30, 15:08)
Ocena: 9

0%
1. Kiedy ostatnio mieliście tak niebieski ekran? W LG G4, ale tam się podniecaliście jaki to on wspaniały.
2. Grafika nie ma taktowania na poziomie 578MHz, wyniki benchmarków jasno ustawiają go na poziomie SD800 gdzie Adreno 330 ma zegar ustawiony na 450MHz.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane