Gry i konsole
Artykuł
Dawid Grzyb, Sobota, 21 listopada 2015, 18:42

Assassin's Creed: Syndicate to dziewiąta już pełnoprawna część serii opowiadającej o konflikcie zakonu templariuszy i bractwa zabójców. Techniczna strona poprzednika pozostawiła pewien niesmak. Jak będzie tym razem? Oto nasza recenzja.

Assassin's Creed: Syndicate
Cena od 64.90 zł do 89.99 zł

Wstęp

Tak, minął rok, czas na kolejną grę z serii Assassin's Creed. Listopad bez niej byłby nie do końca sobą. Wyobrażacie sobie, by mogło zabraknąć tego tytułu? Albo Battlefielda czy Call of Duty ? No właśnie, ja też nie. Ale żarty na bok. Fabuły poprzedników rozgrywały się w ciekawych czasach i wybory twórców były dość kontrowersyjne. Zakładam się o własne kończyny, że po pierwszej części serii nikt nie przypuszczał, że kilka lat później będzie mu dane wcielić się w półkrwi Indianina, a jakiś czas później – w karaibskiego pirata. Tak, pomysłowość ludzi z Ubisoftu nie zna granic. Praktyka pokazała, że te realia, jakkolwiek nieprawdopodobne i nietrzymające się całości, od strony czysto estetycznej jednak wypaliły. Wady asasyńskiej serii są gdzie indziej, głównie w warstwie technicznej i w dziedzinie innowacyjności. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że najnowsza część nie będzie wyjątkiem.

Test kart graficznych i procesorów w Assassin's Creed: Syndicate

Assassin's Creed: Syndicate

Niemniej Assassin's Creed: Syndicate już na papierze zapowiadał się ciekawie dla tych, którzy lubią tę serię oraz nieco steampunkowe, wiktoriańskie klimaty. To właśnie w takich realiach jest osadzona dziewiąta już część asasyńskich przygód. Mamy rok 1868, rewolucja przemysłowa trwa w najlepsze. Dwójka bliźniaków, Jacob i Evie, trafia do Londynu. To zabójcy. Ich zadaniem jest to, co zawsze, czyli pozbycie się zakonu templariuszy wraz z jego głową, jegomościem, który trzyma w kieszeni cały Londyn. Pora się przekonać, czy pomysł z XIX-wiecznym Londynem sprawdził się i czy seria ewoluowała w jakąkolwiek stronę.

Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
glom5 (2015.11.21, 18:53)
Ocena: 18

0%
Osobiście wspomniałbym coś o 'genialnej' optymalizacji - Ubi przeszło samo siebie. Po Unity myślałem, że zmądrzeli - jak widać idą w bicie rekordów niechlujstwa.
gra wygląda znacznie gorzej niż Crysis Warhead na modach albo Crysis 3 a ilość fps'ów jest grubo niższa. Do tego sztampowość fabuły i tak oto mamy kolejnego gniota dla lemmingów, którzy kupią ten szrot z pieśnią na ustach 'mam najnofsiejszegom azazin zgrida!!!111'.
Co najgorsze - przez takie lemmingi, których jest statystycznie grubo więcej niż rozsądnych graczy - Ubi nie dostanie po kieszeni i dalej będzie wypuszczał gry z podejściem jak tutaj. Czyli 10% w developkę a reszta w marketing....

Ehhhh... stare dobre czasy....
Soplic (2015.11.21, 19:17)
Ocena: 19

0%
'Gra jest wizualnie nieco bardziej ponura od poprzednika, wykorzystuje stonowaną paletę barw. To bardzo dobrze, bo mowa o czasach, w których Kuba Rozpruwacz patroszył swoje ofiary. Nie może być cukierkowo.'

Dziwna argumentacja biorąc pod uwagę że bardziej ponurych czasów niż rewolucja francuska naprawdę trudno szukać, i Londyn z Kubą rozpruwaczem przy rewolucyjnym Paryżu to sielanka.
marcin0218 (2015.11.21, 20:19)
Ocena: 0

0%
glom5 @ 2015.11.21 18:53  Post: 927431
Osobiście wspomniałbym coś o 'genialnej' optymalizacji - Ubi przeszło samo siebie. Po Unity myślałem, że zmądrzeli - jak widać idą w bicie rekordów niechlujstwa.
gra wygląda znacznie gorzej niż Crysis Warhead na modach albo Crysis 3 a ilość fps'ów jest grubo niższa. Do tego sztampowość fabuły i tak oto mamy kolejnego gniota dla lemmingów, którzy kupią ten szrot z pieśnią na ustach 'mam najnofsiejszegom azazin zgrida!!!111'.
Co najgorsze - przez takie lemmingi, których jest statystycznie grubo więcej niż rozsądnych graczy - Ubi nie dostanie po kieszeni i dalej będzie wypuszczał gry z podejściem jak tutaj. Czyli 10% w developkę a reszta w marketing....

Ehhhh... stare dobre czasy....


Czas wrócić do piractwa
palel47 (2015.11.21, 20:34)
Ocena: 0

0%
U mnie się dopiero zasysa :P
Edytowane przez autora (2015.11.21, 20:34)
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności spokrewnione
Facebook