Tablety
Artykuł
Mateusz Skrycki, Czwartek, 12 listopada 2015, 06:35

Kruger&Matz Edge 1161 z Windows 10 i procesorem Intel Core M-5Y10c to tablet z ekranem o przekątnej 11,6 cala, który może się kojarzyć tylko z jednym urządzeniem: Microsoft Surface. Charakterystyczna lazurowa klawiatura czy wysuwana podpórka pod ekran to cechy rozpoznawcze tej serii urządzeń Microsoftu i do tej pory próżno było szukać naśladowców, choć tablety hybrydowe nie są niczym nowym. Czy Kruger&Matz Edge 1161 za blisko 2000 zł może być tańszym zamiennikiem Surface'a i jak Windows 10 sprawdza się w tabletowym środowisku? Oto jego test.

Kruger&Matz Edge 1161

Kruger&Matz Edge 1161 jest urządzeniem, którego nie sposób nie porównywać do Microsoft Surface. Nie należy się temu dziwić, ponieważ chińscy inżynierowie z Shenzhen nawet nie próbowali ukrywać swoich „inspiracji” i starali się odtworzyć to, co w modelu Surface jest najlepsze. I tak Kruger&Matz Edge 1161 otrzymał klawiaturę, pełniącą również funkcję okładki, w kolorze lazurowym (to pochodny błękitu), wysuwaną podpórkę i Windows 10, co czyni go pierwszym tabletem z tym systemem w naszym laboratorium testowym.

Kruger&Matz Edge 1161 

Kruger&Matz Edge 1161 – dane techniczne
Wymiary 303 × 179 × 10,3 mm LTE Brak
Masa 844 g (tablet)
1174 g (tablet + okładka)
Wi-Fi 1-zakresowe, 802.11 n
Ekran 11,6 cala, IPS NFC Nie
1920 × 1080 GPS, Glonass Nie
190 ppi Radio FM Nie
Procesor Intel Core M-5Y10c Wyjście obrazu Tak (mikro-HDMI)
2 × 0,8 GHz + HT
(turbo do 2 GHz)
USB mikro-USB 2.0, USB 3.0
Intel HD Graphics 5300 System Windows 10
RAM 4 GB Pamięć wbudowana 64 GB (35 GB dostępne)
Akumulator 9500 mAh mikro-SD Tak
Aparat z tyłu Zdjęcia: 5 MP
Wideo: 1080p @ 30 kl./s
Aparat z przodu Zdjęcia: 2 MP
Wideo: 1080p @ 30 kl./s
Inne okładka z klawiaturą

W ostatnich latach decyzje Microsoftu dotyczące Windows były dość kontrowersyjne. O ile cel biznesowy zintegrowania środowiska tabletowego z pecetowym (i częściowo smartfonowym) wydawał się bardzo kuszący, to w praktyce wyszła z tego mała utopia i użytkownicy nie pozostawili suchej nitki na kafelkowym interfejsie (Modern UI) w urządzeniach, które są pozbawione ekranu dotykowego, czyli właśnie pecetach. Tak wyglądały początki Windows 8. Oliwy do ognia dolewała wersja Windows RT na tabletach, która na pierwszy rzut oka wyglądała jak pełnoprawna Ósemka, a w której, jak się szybko okazywało, zabrakło znanego pulpitu, zatem użytkownik miał do dyspozycji tylko kafelki.

Microsoft zauważył, że Windows RT nie jest najlepszym pomysłem, więc go porzucił i niedługo potem wprowadził Windows 8.1, który przyniósł sporo usprawnień ułatwiających życie. Jednak menu „Start”, za którym tak wielu tęskniło, nadal nie było dostępne, więc użytkownicy często ratowali się takimi programami, jak Classic Shell czy StartMenu8, przywracającymi tę funkcję.

W lipcu bieżącego roku Microsoft pokazał nowy system, Windows 10. Powróciło menu „Start” choć w odświeżonej formie, doszedł DirectX 12, wygląd stał się jeszcze bardziej ascetyczny (złośliwi twierdzą, że kojarzy się z Windows 3.1), a ponadto producent stara się na siłę uszczęśliwiać użytkowników usługami, które komunikują się z serwerami Microsoftu. Przez to wiele osób zaczęło obawiać się o swoją prywatność, dlatego w sieci pojawiły się narzędzia pozwalające nieco uciszyć gadatliwy system.

Oczywiście, system trafił równolegle na tablety i pecety, a testowany Kruger&Matz Edge 1161 jest pierwszym urządzeniem z Dziesiątką, które mamy okazję testować. O ile opinie o pecetowej wersji systemu są podzielone (choć redakcyjnemu gremium generalnie się podoba), o tyle Windows 10 na tablecie przynosi naprawdę duży krok naprzód. Nowe-stare menu „Start”, możliwość otwierania narzędzi kafelkowych w oknach i centrum akcji z przydatnymi skrótami na wysuwanym z boku ekranu panelu to najważniejsze zmiany, które widać już od pierwszych chwil. Umiejętnie zatarto granicę między „starym” pulpitem a nowym kafelkowym trybem, lepiej przystosowanym do dotyku. Użytkownik nie ma już wrażenia, że to system o dwóch twarzach, bo powstał między nimi naturalny flow (wybaczcie angielszczyznę, ale trudno o sensowny polski odpowiednik). Dzięki temu z Windows 10 korzysta się po prostu dobrze. Doszły również wirtualne pulpity, z których zrezygnowaliśmy (stare nawyki wzięły górę), czy wyszukiwarka, która umie znaleźć zarówno programy, jak i pliki.

Kruger&Matz Edge 1161

Czas na sprzętowe technikalia. Tablet ma jednoznacznie chińskie pochodzenie i wprawdzie Kruger&Matz często lubi zaklinać rzeczywistość w ten sposób, że podkreśla swój wkład w proces projektowania czy współpracę z dostawcami komponentów, ale rzut oka na witryny z chińską elektroniką temu przeczy. Mimo to tablet jest całkiem sensownie wykonany, choć w cenie 2000 zł spodziewalibyśmy się więcej. Pewnie wielu Czytelników od razu się zastanowiło, czy nie lepiej byłoby kupić coś od „dużego” producenta, albo wręcz wybrać laptop, i do tego pytania wrócimy w podsumowaniu. Nie możemy mieć natomiast zastrzeżeń co do warstwy ochronnej ekranu, która stawia niewielki opór i jest dość łatwa w czyszczeniu, nawet jeśli próżno oczekiwać komfortu, jaki zapewnia Gorilla Glass.

W tylnej części obudowy użyto aluminium pomalowanego na czarny półmat. Chętnie zbiera ono ślady po palcach, których usunięcie bez użycia szmatki i środków czyszczących jest praktycznie niemożliwe. Dolna połowa to odchylana podpórka, która trzyma się na dwóch zawiasach. Zawiasy te stawiają duży opór początkowy i mamy wrażenie, że mogą się wyrobić zdecydowanie zbyt szybko. Ponadto sama podpórka jest po prostu cienkim kawałkiem blachy bez żadnych usztywnień i wygina się dosłownie po jednym użyciu. Próba jej naprostowania nie powiodła się, więc należy się przyzwyczaić, że blacha będzie trochę żyć swoim życiem.

Kruger&Matz Edge 1161

Lazurowa podkładka kojarzy się z tą z Surface'a, ale nią zdecydowanie nie jest i świadczy o tym chociażby zastosowanie czarnych klawiszy zamiast w kolorze identycznym z sąsiadującym. Komunikacja z tabletem odbywa się poprzez specjalne pięciopinowe złącze, a dzięki magnesom połączenie obu elementów jest wyjątkowo proste.

Musimy wspomnieć, że okładki po połączeniu jej z tabletem można używać na dwa sposoby. Pierwszy, gdy okładka leży płasko na stole, wydaje się najbardziej naturalny, ale daje się wtedy we znaki nieprzemyślana budowa. Otóż magnesy lekko podnoszą czarny pasek ze złączem komunikacyjnym, w czego rezultacie górna część okładki jest kilka milimetrów nad powierzchnią. To sprawia, że każde dotknięcie klawisza powoduje uginanie się konstrukcji, co jest wyjątkowo denerwujące. Zdecydowanie lepszy wydaje się sposób, który producent pokazuje na swojej stronie internetowej.

Podłużny magnes umieszczony w wybrzuszeniu nad klawiaturą przyczepia się do tabletu, dzięki czemu klawiatura lekko się podnosi i prawie przestaje uginać, a ponadto tak się po prostu wygodniej pisze. Skok klawiszy jest dość krótki. Klawiatury na pewno nie można nazwać wygodną i nadaje się co najwyżej do sporadycznego wprowadzania notatek. W przeciwieństwie do płytki dotykowej, która jest tak niefunkcjonalna, że dość szybko porzuciliśmy ją na rzecz dotykowego ekranu. Jej powierzchnia jest zdecydowanie zbyt mała, nie zawsze reaguje na dotyk, a do tego ukryte pod nią mechaniczne przyciski zakrawają na kpinę. Klikać można praktycznie całą powierzchnią płytki i najczęściej aktywuje się odpowiednik lewego przycisku myszy. Nawet przy usilnych staraniach użycia prawego reagował on losowo. Przeszkadzało to tym bardziej, że zabrakło klawisza wyświetlającego właściwości zaznaczonego elementu.

Na szczęście nie można narzekać na zestaw złączy. Są to: pełnowymiarowy port USB 3.0, mikro-USB, mikro-HDMI, slot na kartę mikro-SD.

Na górnej krawędzi umieszczono wyłącznik oraz przycisk do regulacji poziomu głośności. Należy pamiętać, że logo „Windows” obok ekranu jest dotykową płytką wywołującą menu „Start”. W sumie tabletowy standard w urządzeniach z okienkami.

 

Głośniki stereo umieszczono na prawej krawędzi pod dwoma perforowanymi maskownicami. Nie możemy powiedzieć nic dobrego o jakości dźwięku. W 2015 roku mamy zdecydowanie większe wymagania i w szkolnej skali wystawilibyśmy tym przetwornikom dopuszczający. Na studiach bez dopytywania na pewno egzaminu by nie zdały.

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
adiso (2015.11.12, 07:50)
Ocena: 5

0%
Ktoś tu się mocno wzorował :)
uniqe15 (2015.11.12, 08:01)
Ocena: -3

0%
Przecież to klon, i jak nazywać tu tą markę 'Polską'? Zero własnych pomysłów jak i produkcji
Ari93 (2015.11.12, 08:22)
Ocena: 12

0%
Moglibyście wytrzasnąć prosto z Chin teclasta x98 pro za jedyne ~9 stówek do testów... ciekawe jak by wypadł na tle konkurencji
http://www.aliexpress.com/item/9-7-inch-Te...archweb201560_9
Dualboot, 4GB ram, najnowszy atom, wysoka rozdzielczość, niby całkiem dobry IPS... jak dla mnie ten kruger nawet startu do teclasta nie ma
Edytowane przez autora (2015.11.12, 08:33)
1minuser (2015.11.12, 08:50)
Ocena: 1

0%
Jakościowo może i startu nie ma, nie wiem - ale wydajnościowo teclast będzie mocno w tyle? I jak go zamówią teraz, to gdzieś za dwa miesiące będzie recenzja, bo tyle przesyłka będzie iść.
Test fajny, szkoda, że jakościowa porażka. Jakby w tej cenie był chociaż średni (ekran i dodyk) to tylko brać, pełne złącze usb, 4GB ram i porządny procek to spore plusy.
Smiech (2015.11.12, 10:24)
Ocena: -2

0%
Lepiej byście przetestowali model K&M EDGE 1160, którego cena jest sensowniejsza 1200 zł
zskk (2015.11.12, 10:46)
Ocena: 2

0%
Czemu żaden z rozsądnch nie-ARM-owych tabletów nie posiada GPS? Ciężko coś wartościowego znaleźć...
mfuker (2015.11.12, 10:56)
Ocena: 1

33%
adiso @ 2015.11.12 07:50  Post: 924388
Ktoś tu się mocno wzorował :)

A nawet z tej samej fabryki z ShenZen wyszlo :) Chyba wiem kto za tym moze stac. :)
kult5 (2015.11.12, 11:05)
Ocena: 9

0%
A czy Kruger to nie ta sama jakość produktów co goclever i modecom?
Tzn pierwszego dnia cieszymy się z zakupu, a z każdym następnym coś przestaje działać.
Kaszak696 (2015.11.12, 11:26)
Ocena: 1

0%
Tani? 2 koła za chińszczyźnianą podróbkę to tanio? Heh, przynajmniej w podsumowaniu to sprostowaliście. Surface sam w sobie jest zabawką, ale porównywanie go z tym cudem techniki to nieporozumienie.

kult5 @ 2015.11.12 11:05  Post: 924458
A czy Kruger to nie ta sama jakość produktów co goclever i modecom?
Tzn pierwszego dnia cieszymy się z zakupu, a z każdym następnym coś przestaje działać.


Ta sama, bo wszystkie te firmy mają to samo MO: Zamawiają kontener losowych gadżetów z katalogu jakiej chińskiej fabryki, nadrukowują swoje logo i rzucają na sklepy. Nie wiedzą, jak to działa ani jak to naprawić czy nawet zaktualizować.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane