Dźwięk
Artykuł
Pawel Pilarczyk, Piątek, 18 października 2002, 22:32
Pod koniec września rodzina kart dźwiękowych Sound Blaster powiększyła się o kolejnego członka - Audigy 2. Sama nazwa sugeruje, iż jest to jedynie lekko poprawiony Audigy. W rzeczywistości, nowy Sound Blaster wreszcie potrafi nagrywać dźwięk z rozdzielczością 24 bitów i częstotliwością 96 kHz. Ale to tylko jedna z wielu nowości.




Audigy 2 - co nowego?

Pierwsze hasło, jakie pojawia się przy każdej wzmiance o Audigy 2 w internecie, to obsługa formatu 24/96. Cóż to oznacza? Otóż Audigy 2 wreszcie potrafi nagrywać i odtwarzać dźwięk z rozdzielczością 24 bitów i częstotliwością 96 kHz. Stary Audigy posiadał 24-bitowe przetworniki, jednak jego procesor (Audigy Audio Processor) operował wyłącznie na dźwięku 16-bitowym o częstotliwości najwyżej 48 kHz. Szerzej pisaliśmy o tym zresztą w naszej recenzji karty Sound Blaster Audigy.

Audigy 2 to pierwsza karta z rodziny Sound Blaster, która operuje na dźwięku 24/96. Dotychczas format ten zarezerwowany był wyłącznie dla kart muzycznych z wyższej półki. A co daje? Teoretycznie bardzo wiele. W każdej sekundzie zdejmowanych jest ponaddwukrotnie więcej próbek, niż w przypadku formatu 16/44,1, stosowanego w płytach CD (16 bitów, 44 kHz). To jednak nie robi wrażenia. Robi wrażenie natomiast rozdzielczość każdej próbki. 16 bitów oznacza, że każda próbka może przyjąć jedną z 65536 wartości (216). Z kolei 24 bity to aż 16777216 wartości (224). Mówiąc inaczej: dźwięk jest nagrywany z duuuużo większą precyzją i zdecydowanie wierniej oddaje oryginał.


Odwzorowanie dźwięku przez format 16/44,1


Odwzorowanie dźwięku przez format 24/192

To jednak nie koniec możliwości nowego Sound Blastera. Odtwarza on dźwięk także w formacie 24/192, a wiec nagrywany z częstotliwością aż 192 kHz! 192 tysiące próbek na sekundę, każda przyjmuje jedną z blisko 17 milionów wartości - to naprawdę robi wrażenie! Warto jednak zaznaczyć, że Audigy 2 jedynie odtwarza dźwięk 24/192, a nagrywa (i także odtwarza) - "jedynie" 24/96.

Format 24/96 stosowany jest już od jakiegoś czasu przez profesjonalistów, studia muzyczne czy rozgłośnie radiowe (chociaż w eter idzie dźwięk o jakości gorszej, niż reprodukowany z płyty CD). Z dużą nadzieją wszyscy czekali rok temu na wprowadzenie 24-bitowego próbkowania w Audigy. Okazało się, że karta mimo nalepki "24 bit" na pudełku, nagrywa (i odtwarza) tylko dźwięk 16-bitowy.

Prócz zastosowań profesjonalnych, na upowszechnienie się standardu 24/96 czy 24/192 czekali także audiofile, dla których dźwięk z płyty CD jest zbyt słabej jakości. Niestety przy pojemności płyty CD wynoszącej zaledwie 650 lub 700 MB, na jednym krążku zmieściłoby się zaledwie kilka minut muzyki. Z pomocą przyszły oczywiście płyty DVD, a konkretnie format DVD-Audio.

DVD-Audio umożliwia nagrywanie dźwięku o jeszcze lepszej jakości, niż dźwięk Dolby Digital zawarty w filmach na płytach DVD-Video. Dźwięk na płycie DVD-Audio może być wielokanałowy, a więc nie tylko zwykłe stereo, ale dostajemy pełną panoramę dźwięku, reprodukowaną niezależnie przez głośniki przednie, tylne czy niskotonowe. W takim trybie DVD-Audio umożliwia zapis ścieżek w formacie 24/96. Możliwy jest także zapis 24/192 dla najbardziej wymagających, ale wtedy mamy do dyspozycji już tylko zwykłe stereo.

Jako że DVD-Audio to format przeznaczony dla tych najbardziej wymagających, więc nie było mowy o stosowaniu kompresji stratnej, obecnej w formatach MPEG-1 Audio Layer 3 (popularnie zwany "MP3") czy MPEG-2 Audio. Stratna kompresja dźwięki wykorzystuje pewne efekty psychoakustyczne, a konkretnie niedoskonałość ludzkiego słuchu. Z dwóch dźwięków o zbliżonej częstotliwości wycinany jest ten cichszy, bowiem człowiek raczej i tak by go nie usłyszał.

Są jednak ludzie, którzy naprawdę słyszą różnicę między plikami skompresowanymi i plikami źródłowymi (np. w formacie WAVE). Jest to nieliczne grono, więc nie wierzcie każdemu, kto Wam będzie wmawiał, że odróżnia MP3 od oryginału - większość ludzi naprawdę nie wskaże Wam, co jest oryginałem: dobrze nagrany plik MP3 czy oryginalny plik WAV.

DVD-Audio zaspokoi jednak także tych nielicznych, którzy słyszą te subtelne różnice. Format stosuje bowiem bezstratną kompresję danych, MLP (Meridian Lossless Packing). MLP zachowuje wszystkie dane z utworu źródłowego, podobnie jak kompresja ZIP czy RAR.

Dotychczas płyty DVD-Audio można było odtworzyć tylko na stacjonarnych odtwarzaczach DVD-Audio i nielicznych odtwarzaczach DVD-Video. I teraz kolejna istotna informacja: dołączone do Audigy 2 oprogramowanie umożliwia słuchanie muzyki z płyt DVD-Audio, w obu formatach (wielokanałowym 24/96 i stereofonicznym 24/192)! Jedynym warunkiem jest posiadanie zwykłego napędu DVD-ROM, o szybkości 5-krotnej lub większej.

Audigy 2 to pierwsza karta dźwiękowa na rynku, która umożliwia odtwarzanie płyt DVD-Audio na komputerach klasy PC. Dotychczas nie było to w ogóle możliwe. Podstawowym ograniczeniem było tu oprogramowanie, zatem karty profesjonalne (np. EgoSys Waveterminal 192), mimo teoretycznych możliwości, nie pozwalały na odsłuch płytek DVD-Audio. Powodem tego stanu rzeczy była organizacja DVD-Audio, dla której bardzo ważna była niemożliwość skopiowania płytki w tym formacie. Po długich rozmowach konsorcjum DVD-Audio i firma Creative doszły do porozumienia - Creative stworzyła oprogramowanie, które odtwarza płytki DVD-Audio, jednak przy zablokowanych cyfrowych wyjściach dźwięku w Audigy 2. Muzykę możemy słychać, ale nie nagramy jej bez pewnej utraty jakości.

Oczywiście powyższe oprogramowanie działa wyłącznie na Audigy 2 - nie uruchomimy go na żadnej innej karcie muzycznej. Co więcej, zanosi się na to, że Audigy 2 będzie przez dłuższy czas jedyną dźwiękówką, dzięki której będziemy mogli słuchać płyt DVD-Audio. InterVideo (producent WinDVD) oraz CyberLink (producent PowerDVD) przez najbliższych kilka miesięcy nie zaprezentują oprogramowania, które będzie dekodowało dźwięk z krążków DVD-Audio.

Sound Blaster Audigy 2 to także pierwsza karta dźwiękowa, która otrzymała prestiżowy certyfikat THX. Standard THX został opracowany przez Lucasfilm i przez wiele lat służył jako certyfikat przyznawany kinom, w których dźwięk był najwyższej jakości. Z początku chodziło o danie widzom do zrozumienia, w których kinach warto oglądać kolejne odcinki Gwiezdnych Wojen :-). W tym roku THX oddzieliło się od Lucasfilm i powstała niezależna firma, THX Ltd., zajmująca się przyznawaniem certyfikatów urządzeniom audio, które na takowe zasłużyły. Audigy 2 udało się spełnić rygorystyczne warunki i karta stosowne logo otrzymała. Ponoć inżynierowie Creative od początku celowali w certyfikat THX, jednak dopiero któryś z rzędu prototyp Audigy 2 wreszcie reprodukował na tyle dobry dźwięk, że karta spodobała się nawet firmie THX.

Kolejną nowością jest dodanie w Audigy 2 wsparcia dla konfiguracji głośników w standardzie 6.1. "6" oznacza liczbę tzw. satelitek (głośniczków średnio i wysokotonowych), "1" - liczbę głośników niskotonowych (subwooferów). Dużą popularność zyskał nieco prostszy format, 5.1, składający się z pięciu satelitek i jednego subwoofera. Dwie satelitki to para głośników przednich (umieszczanych zazwyczaj po bokach monitora), dwie to para głośników tylnych (stawia się je najczęściej na wysokich stojaczkach z tyłu), zaś piąta satelitka to głośnik centralny, umieszczany na ogół pod lub nad ekranem.

Standard 6.1 dodaje jeden głośnik - centralny tylny. Mamy więc, prócz głośnika niskotonowego (subwoofera) parę głośników przednich, parę tylnych i parę centralnych: jeden z przodu, drugi z tyłu. Właśnie ten tylny głośnik ma zwiększyć realizm z filmach i grach, gdyż lepiej będzie pozycjonowany dźwięk dobiegający nas bezpośrednio z tyłu.

Z konfiguracji 6.1 korzysta standard Dolby Digital EX, który zaczyna być coraz częściej wykorzystywany w filmach (np. Gwiezdne Wojny, Epizod I i II). Audigy 2 jest zgodny z Dolby Digital EX, nie mówiąc już o "starym" Dolby Digital 5.1.

Listę nowości wprowadzonych w Audigy 2 kończy niewielkie usprawnienie podsystemu generowania dźwięku kierunkowego (przestrzennego). Zwiększono tutaj jedynie ilość kanałów DirectSound3D z 32 (tyle było w Live! i Audigy) do 64. Gry, które odtwarzają jednocześnie więcej niż 32 dźwięki (wybuchy, strzały itp.), będą chodzić minimalnie szybciej na Audigy 2 niż na Audigy. Nowy Sound Blaster nadal obsługuje standard EAX Advanced HD, wprowadzony rok temu wraz z premierą Audigy.

Niestety na tym kończą się nowości wprowadzone w Audigy 2. Jak widać, Creative poszedł w zupełnie inną stronę, niż ta, w którą kierował się niegdyś jego największy konkurent - firma Aureal (zakupiona kilka lat temu przez Creative). Aureal promował konfiguracje zaledwie dwugłośnikowe, za to inżynierowie firmy ostro pracowali nad implementacją technik, które przez oszukanie słuchu ludzkiego sprawiały, że zdawało nam się, że dźwięki dochodzą z zupełnie innych kierunków. Mimo zaledwie dwóch głośników (chociaż najlepsze efekty uzyskiwano na słuchawkach), słyszeliśmy odgłosy dobiegające nas z tyłu, góry czy dołu. Odpowiednie algorytmy pozycjonowania dźwięku (HRTF, ITD, IID) zaimplementowano w standardach A3D i A3D 2.0. Potem Creative kupił Aureala, a ja osobiście miałem nadzieję, że firma wykorzysta nabyte technologie w kolejnych generacjach swoich Sound Blasterów. Niestety. Widocznie dokumentację A3D 2.0 (i formatu A3D 3.0, który nigdy nie ujrzał świata dziennego poza próbkami inżynieryjnymi) schowano w jakimś archiwum i nikt z niej nie korzysta. Zamiast skupić się na dodawaniu nowych algorytmów, Creative raczy nas obsługą kolejnych głośników.

Podczas zorganizowanej tydzień temu konferencji prasowej w Warszawie, przedstawiciele Creative zadeklarowali, że nie zamierzają jednak już wspierać formatu 7.1. Ten od 6.1 różni się ilością głośników tylnych - zamiast jednego są dwa. Jednak oba odtwarzają dokładnie ten sam dźwięk - nie są dyskretne (niezależne; "dyskretne" to pojęcie matematyczne i nie ma nic wspólnego z cichym mówieniem :-)). Jak stwierdził Eoin Leyden podczas konferencji, w małych pomieszczeniach nie ma sensu stosowanie formatu 7.1, który przeznaczony jest raczej do dużych sali (np. kinowych).

Audigy 2 a karty profesjonalne

Parametry techniczne Audigy 2 mogłyby sugerować, że karta nadaje się także do zastosowań profesjonalnych. Z dokumentacji technicznej Audigy 2 dowiadujemy się, że cechuje się ona stosunkiem sygnału do szumu (SNR) na poziomie aż 106 dB, a także współczynnikiem zniekształceń harmonicznych (THD+N - Total Harmonic Distortion + Noise) mniejszym niż 0,004%. Do tego dochodzi możliwość nagrywania dźwięku w formacie 24/96.

Niestety zastosowanie Audigy 2 jako karty profesjonalnej jest bardzo ograniczone. 32-bitowy cyfrowy procesor efektów zawarty w układzie dźwiękowym karty, o nazwie Audigy 2 Audio Processor, nadal operuje tylko na dźwięku 16-bitowym z częstotliwością 48 kHz. Oznacza to, że jeśli chcemy nagrać dźwięk z jakimkolwiek efektem środowiskowym (echo, pogłos), materiał zostanie zarejestrowany w formacie 16/48. Jeśli zamierzamy nagrywać dźwięk w formacie 24/96, musimy wyłączyć wszystkie efekty EAX i nagrywać muzykę czystą. Dopiero potem możemy do niej dodać echo, ale tylko drogą programową, bo jeśli zechcemy skorzystać z efektów generowanych przez DSP na Audigy 2, znów nasz materiał zostanie skonwertowany z formatu 24/96 na 16/48.

Do Audigy 2 dołączone są także sterowniki ASIO (Audio Stream In/Out) umożliwiające wykorzystanie karty w profesjonalnych programach muzycznych (np. Cubase). Niestety te także umożliwiają nagrywanie dźwięku wyłącznie 16-bitowego. Creative zapowiada jednak, że na początku przyszłego roku ukaże się karta Audigy Platinym eX z dołączonymi sterownikami ASIO ze wsparciem dla formatu 24/96.

Warto jeszcze wspomnieć o odtwarzaniu dźwięku zabezpieczonego przed kopiowaniem. W internecie pojawiły się bowiem pogłoski, jakoby Audigy 2 nie odtwarzał pirackich plików MP3. W rzeczywistości jest to trochę nadinterpretacja autora pogłosek, bowiem chodzi tu tylko o pliki kodowanie w formacie DRM. Przy ich odtwarzaniu blokowane będzie cyfrowe wyjście w Audigy 2, podczas gdy analogowe będzie nadal działało (będzie można słuchać muzyki!). Jest to zresztą jedno z wymagań stawianych przez najnowszą wersję Windows Media Playera.

Ocena artykułu:
Ocen: 1
Zaloguj się, by móc oceniać
*Konto usunięte* (2002.10.18, 22:57)
Ocena: 0
Pierwszy ... jeszcze nie przeczytalem ale przeczytam juz mi sie drukuje smilies/smile.gif))
*Konto usunięte* (2002.10.18, 23:11)
Ocena: 0
Drugi ! Jem dużo kapusty smilies/bigsmile.gif
*Konto usunięte* (2002.10.18, 23:32)
Ocena: 0
Dajcie spokój. To nie Frazir. Tu nie ma wyścigow na to kto pierwszy.
*Konto usunięte* (2002.10.18, 23:41)
Ocena: 0
Mój Diamond Monster Sound MX 300 rulez:D szkoda ,że do Win XP nie ma sterów w pełni wykorzystujących A3D 2.0 i funkcji A3D 3.0 software'owo jak EAX... ale co tam i tak jest super. Może ktoś napisze maila do Creative'a i ładnie poprosi o wypuszczenie sterów do Vortex'a smilies/bigsmile.gif co im zależy, przecież Audigy i tak jest z tej storny niezagrożone smilies/wink.gif
*Konto usunięte* (2002.10.19, 00:27)
Ocena: 0
A wiec jednak nic SUPERANCKIEGO smilies/sad.gif Liczylem, ze ta karta bedzie czyms WIECEJ, niz tylko lekko podkreconym Audigy.

Ja mam jeszcze starego Live! i poki co nie narzekam, choc myslalem ostatnio nad kupnem Audigy... Ale czy warto???
Boro666 (2002.10.19, 01:21)
Ocena: 0

0%
Tez mam starego poczciwego SB Live! i uwazam, ze te nowe karty oplaca sie kupowac wylacznie, jak ma sie jakies gowno typu On-board Crap Pseudo Sound. Jak juz kogos nie zraza cena (hehe, pamietam jak zaplacilem 800 zeta za SB AWE32 OEM smilies/smile.gif) to pozostaje jeszcze kwestia przez nikogo nie poruszana - na kiego gwinta mi takie probkowania i rozdzielczosci jesli wtyki w SB to tanie tajwanskie gowno!? Normalnie jakies nieporozumienie. Ja mam karte podlaczona do mocarnych kolumienek i slychac pasywny szum z karty - totalna porazka.

W koncu jesli kogos interesuja takie parametry sygnalu jakie oferuje Audigy 2, to raczej nie bedzie mial on ani checi ani ochoty rippowac te 8 DVD Audio dostepnych na rynku (Madonna i jeszcze pare innych gowien). Jak Audio CD beda wydawane w 24/96 to kupie ta karte, ale poki co, wole ta kase przeznaczyc na pare nowych filmow na DVD.

Acha i jeszcze jedno - moze mi ktos powiedziec dlaczego Creative nie instaluje portu optycznego na swoich kartach (nie liczac tego Platinum na 5,25", za ktorego placisz jak za mokre zboze)? Zamiast tego daja jakis syfny port cyfrowy, w ktory moge sobie co najwyzej palec wsadzic.
*Konto usunięte* (2002.10.19, 08:36)
Ocena: 0
Dobrze, że ja mam SB Extigy i jestem naprawdę zadowolony, nie żebym mówił ze jest super i czynił te kartę czymś wyjątkowym, ale wydaje mi się, że jest warta 450 zł. Ma wejście i wyjście optyczne, zewnętrzna, wygodna, pilocik, dobre oprogramowanie. Wydaje mi się, że Audigy 2 o wiele lepsza nie jest od Extigy patrząc pod kątem tego, co słychać a nie, co jest w specyfikacji.
*Konto usunięte* (2002.10.19, 09:32)
Ocena: 0
Czy do wersji Platinum też jest dołączany dodatkowy śledź z gameportem czy dotyczy to tylko wersji podstawowej karty?
Mikor (2002.10.19, 16:17)
Ocena: 0

0%
Ehem, ja takze mam poczciwego SB Live! przy czym uzywam cyfrowego portu i jestem BARDZO zadowolony. Zestaw glosnikowy Creative SoundWorks Digital ktore posiada takie wejscie (+2 analogowe) i dzwiek wymiata! (oczywiscie w okreslonej granicy cenowej) Nastepny sprzet muzyczny na jakiego sie zdecyduje, bedzie na pewno jakis produkt Creativa (mysle ze glosniki+karta)

PS Wlasnie mam volume na maksa, slaby szum slychac tylko, gdy ucho przykladam do glosnika (czyli praktycznie nie istnieje problem szumu)
*Konto usunięte* (2002.10.19, 16:42)
Ocena: 0
hmmm. po kiego nam takie cuś???. Miałem Live przesiadłem się na Audigy - i do tej pory nie wiem po co.... ( jakość dźwięku się nie zmieniła, albo moje uszy są zbyt słabe smilies/smile.gif ).



Pozdrowienia !!
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane