Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Piątek, 28 sierpnia 2015, 09:11

OnePlus 2 ma znacznie trudniejszy start od poprzednika. W ubiegłym roku jeszcze nikt nie wiedział, czego się spodziewać po produktach marki OnePlus, i właściwie nikt nie traktował poważnie zapowiedzi jej projektantów, że stworzą prawdziwą tanią alternatywę dla flagowców uznanych marek. I ten dziwny system zaproszeń... To nie mogło się udać, prawda? A jednak się udało i pierwszy smartfon OnePlus zrobił wokół siebie sporo szumu. Przez ten szum oczekiwania wobec OnePlus 2 są o wiele większe i niemal każdy miłośnik technicznych nowinek bacznie mu się przygląda. Oto jego test.

OnePlus 2 – test

OnePlus 2 pada na dość podatny grunt, ponieważ w tym roku wiele flagowców znanych marek zawodzi, boryka się z licznymi problemami i straszy niedoróbkami (albo po prostu nijakością). Dlatego ci, którzy rozglądają się za nowym smartfonem, częściej są zainteresowani różnego rodzaju egzotycznymi alternatywnymi opcjami, takimi jak OnePlus 2. Tym bardziej że twórcy tych egzotyków dość śmiało zapewniają, że tworzą sprzęt gotowy na starcie nie tylko ze wszystkimi tegorocznymi modelami, ale także z... przyszłorocznymi (główne hasło reklamowe OnePlus 2 to „2016 Flagship Killer”), a przy tym znacznie tańszy. 

OnePlus 2 64 GB – dane techniczne
Wymiary 151,8 × 74,9 × 9,9 mm LTE Cat 6 (do 300 Mb/s)
Masa 175 g Wi-Fi dwuzakresowe, ac
Ekran 5,5 cala NFC Nie
1920 × 1080 Podczerwień Nie
LCD Radio FM Nie
Procesor Snapdragon 810 Wyjście obrazu Nie
4 × 1,8 GHz Cortex-A57
4 × 1,5 GHz Cortex-A53
Host USB Tak
Adreno 430 Redukcja szumów Tak
RAM 4 GB Dostępna pamięć ok. 51,5 GB
Akumulator 3300 mAh mikro-SD Nie
Aparat z tyłu Zdjęcia: 13 MP, OIS, dual-LED, laserowy autofokus, HDR
Wideo: 2160p @ 30 kl./sek.
Aparat z przodu Zdjęcia: 5 MP
Wideo: 1080p @ 30 kl./sek.

OnePlus 2

OnePlus 2

Pod względem jakości wykonania OnePlus 2 zdecydowanie nie ma się czego wstydzić i jest to jedna z największych zalet tego telefonu. Od razu po tym, jak się go po raz pierwszy weźmie do ręki, można się przekonać, że jest to bardzo solidny smartfon zaprojektowany przez kogoś z głową na karku, kto umie zadbać o szczegóły. Od razu wyczuwa się też jego masę; to przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy lubią czuć, że coś trzymają w dłoni. Tym bardziej że to nie jest tani „chińczyk” bez polotu, a naprawdę godny rywal smartfonów najwyższej klasy, którego jest za co lubić. Na przykład za gustowną metalową ramkę, która przydaje całości poważnego charakteru i zapewnia jej sztywność. Albo za charakterystyczną tylną klapkę, przypominającą swoją fakturą dalekiego krewniaka zamszu, która jest bardzo praktyczna i zupełnie się nie ślizga (komu nie będzie odpowiadać, ten będzie mógł się zaopatrzyć w klapkę z innego materiału). Krótko mówiąc, jakość wykonania OnePlus 2 nie daje powodów do narzekań.

To samo można powiedzieć o przyciskach, których w OnePlus 2 nie brakuje. W prawą krawędź obudowy wstawiono metalowe przyciski do zmiany głośności i wyłącznik telefonu, zapewniające bardzo przyjemną i dobrze wyczuwalną informację zwrotną. Na lewej krawędzi znajduje się rzadko spotykany, lecz bardzo przydatny trzystopniowy suwak do wyciszania powiadomień (w dolnej pozycji odtwarzane są wszystkie powiadomienia, w środkowej – tylko od wybranych kontaktów, a w górnej żadne nie są odtwarzane). Jego jedyną wadą jest to, że przełączanie go strasznie wciąga, przez co można podświadomie zmienić jego położenie i w ten sposób przegapić jakieś ważne połączenie ;)

Pod ekranem umieszczono trzy przyciski dotykowe. Najbardziej zauważalny jest ten środkowy i zarazem największy, z którym zintegrowano czytnik linii papilarnych; po jego bokach znajdują się dwa następne, które można... dezaktywować na rzecz przycisków ekranowych. Początkowo mogłoby się wydawać, że to rozwiązanie nie ma sensu i nikt o zdrowych zmysłach nie wybierze guzików kradnących część cennej powierzchni roboczej, jeśli nie zostanie do tego zmuszony. Wystarczy jednak obejrzeć jeden filmik na wyświetlaczu tego smartfona, by zauważyć, że przez jego wąskie ramki i przez to, że jego projektanci wstawili głośnik w dolną krawędź obudowy, bardzo trudno wygodnie złapać go prawą dłonią w taki sposób, by nie blokować dźwięku i nie wcisnąć przypadkiem jednego z przycisków pod ekranem. W niektórych sytuacjach ich wirtualny zamiennik bywa po prostu wygodniejszy.

Jedna z większych niespodzianek czeka na dolnej krawędzi obudowy OnePlus 2: na środku zamontowano symetryczne złącze USB typu C zamiast zwykłego mikro-USB. To oznacza, że do podłączenia telefonu do komputera albo ładowarki potrzebny jest kabel ze specjalną, nową końcówką, ale przynajmniej nie trzeba się zastanawiać, którą stroną należy go wetknąć. Inną nowość wprowadzoną w OnePlus 2 można znaleźć pod zdejmowalną tylną klapką, bo umieszczono tam szufladkę na dwie karty nano-SIM. Tak, OnePlus 2 jest smartfonem dual-SIM, co nas bardzo cieszy, bo w OnePlus One trochę nam tego brakowało. Niestety, slotu na kartę mikro-SD nadal brak. Widocznie nie można mieć wszystkiego...

OnePlus 2

Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
jackowo (2015.08.28, 09:20)
Ocena: 33

0%
Po przeczytaniu recenzji mam pewne wątpliwości czy OnePlus 2 rzeczywiście będzie killerem flagowców 2016
Edytowane przez autora (2015.08.28, 09:20)
miekrzy (2015.08.28, 09:21)

0%
jackowo @ 2015.08.28 09:20  Post: 901758
Po przeczytaniu recenzji mam pewne wątpliwości czy OnePlus 2 rzeczywiście będzie killerem flagowców 2016

To dziwne, bo ja nie mam żadnych wątpliwości... że nie będzie ;)
lwlwlwlw (2015.08.28, 09:29)
Ocena: 4

0%
'Never Settle' chyba trochę im nie wyszło w tym modelu, ale wydaje mi się że tak napradę jedynym znaczącym problemem jest nieszczęsny Snap 810 i wszystko z nim związane (przegrzewanie, czas pracy na baterii, throttling). Wszystkie modele używające tego SOC są równane z ziemią, a S808 ma się znakomicie np. w G4.
wuzetkowiec (2015.08.28, 09:32)
Ocena: 14

0%
Tjomek @ 2015.08.28 09:24  Post: 901761
Cos z Windowsem powinni wyprodukowac, a nie tylko ten android i android. bleh

Produkują to, co się sprzedaje. Samsung swego czasu próbował, a potem ich słuchawki z WP królowały na wyprzedażach. Inni producenci mają podobne doświadczenia, dlatego nie pchają się w WP.
Test tradycyjnie najwyższy poziom. Sam telefon, dobry jak na tę cenę, jednak szału nie ma. Ktoś, kto ma kasę, dołoży kilka stówek do S6.
Edytowane przez autora (2015.08.28, 09:48)
Born (2015.08.28, 09:34)
Ocena: -1

0%
Pewnie znowu trzeba będzie czekać tygodniami na dostawę zamówionego telefonu....
Pynio (2015.08.28, 09:50)
Ocena: -4

0%
Z NFC jest jak z kartami PayPass. 'Znak' czasu, do czasu jak zgubisz kartę, i nie jesteś tego świadom, to wyciągną Ci z konta wszystkie pieniądze niskimi płatnościami, a potem walcz z bankiem. Oczywiście wielkie zdziwienie, jak chcesz teraz kartę bez PayPass... trzeba samemu 'modyfikować' kartę, by tego nie mieć. To samo z płatnością zbliżeniową telefonem via NFC. Really? Trzeba nie mieć poszanowania dla prywatności, może jeszcze niech na stronie startowej telefonu pokazuje stan konta?

Mam NFC, nigdy tego nie użyłem i nie zamierzam.
=-Mav-= (2015.08.28, 09:55)
Ocena: 34

0%
Też mi 'zabójca' co to nawet od swojego poprzednika nie zawsze jest lepszy. Zamiast się bujać z tą śmieszną firma i prosić się o możliwość oddania im swoich pieniędzy lepiej kupić jakiegoś flagowca z zeszłego roku, będzie lepiej i taniej.
Armadon (2015.08.28, 10:01)
Ocena: 7

0%
Pynio @ 2015.08.28 09:50  Post: 901773
Z NFC jest jak z kartami PayPass. 'Znak' czasu, do czasu jak zgubisz kartę, i nie jesteś tego świadom, to wyciągną Ci z konta wszystkie pieniądze niskimi płatnościami, a potem walcz z bankiem. Oczywiście wielkie zdziwienie, jak chcesz teraz kartę bez PayPass... trzeba samemu 'modyfikować' kartę, by tego nie mieć. To samo z płatnością zbliżeniową telefonem via NFC. Really? Trzeba nie mieć poszanowania dla prywatności, może jeszcze niech na stronie startowej telefonu pokazuje stan konta?

Mam NFC, nigdy tego nie użyłem i nie zamierzam.


Paypass ma aktualnie limit jednej transakcji na 10min i 3 dziennie więc wszystko co można stracić gubiąc kartę to 150zł. Pomijam przypadki skrajnej głupoty jak zapisanie pinu na karcie.
Dla mnie brak NFC w telefonie jest poważną wadą i to nie z powodu płatności (kartą zwyczajnie szybciej się płaci). Ta technologia umożliwia błyskawiczne przesyłanie na przykład zdjęć bez babrania się w ustawieniach bluetooth.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane