Obudowy i zasilacze
Artykuł
Patryk Grzechnik, Wtorek, 7 października 2003, 10:56
Na rynku komputerowym zachodzi bardzo dużo zmian. Nawet się nie spostrzeżemy, a nasz nowiutki komputer nadaje się do modernizacji. Od wielu lat panuje wyścig zbrojeń wśród producentów procesorów, którego celem jest coraz większa liczba megaherców. Nie inaczej jest w innych segmentach rynku. Pojemne dyski twarde, wydajne karty graficzne, szybkie napędy optyczne - to tylko część tego wielkiego tortu. W naszych komputerach znajduje miejsce coraz więcej tych urządzeń. Nie wystarczy już podstawowy zestaw komponentów złożony z czytnika CD-ROM, dysku twardego, karty graficznej i muzycznej. Coraz więcej użytkowników komputerów kusi się na dodatkowe urządzenia, jak nagrywarka, drugi dysk twardy, tuner TV czy napęd DVD-ROM. Aby sprostać zapotrzebowaniu na prąd, jakie przedstawiają te cuda techniki, potrzebny jest już naprawdę solidny zasilacz. Przy zakupie nowego komputera właśnie ten element jest bardzo często zaniedbywany. Przekonałem się o tym na własnej skórze.
Niedawno zakupiłem nowy komputer, ponieważ nadszedł najwyższy czas na mojego leciwego Pentium II 400 MHz. Konfiguracja mojego nowego komputera jest następująca:

  • Płyta głóna: ASUS A7N8X Deluxe, BIOS rev. 1004
  • Procesor: AMD Athlon XP 1700+
  • Wentylator: Zalman CNPS 6000 Cu
  • Pamięć: 512 MB DDR333 Seitec (jeden moduł DIMM)
  • Karta graficzna: ProLink GeForce4 Ti 4200 128 MB
  • Dysk twardy: Seagate Barracuda 7200.7 80 GB
  • Nagrywarka: LiteON LTR 24102B (BIOS 5S5A)
  • Czytnik DVD-ROM: ASUS E616 rev. 2.0
  • Karta WLAN: D-Link 520+
  • Zasilacz: Megabajt 350 W
Niestety nie przyszło mi do głowy, że mój nowy pecet będzie miał aż takie zapotrzebowanie na prąd. Kupiłem pierwszą lepszą obudowę z zasilaczem Megabajt 350 W. Złożyłem zestaw, uruchomiłem komputer - wszystko w porządku.

Ponieważ kupiłem procesr AMD Athlon XP 1700+, który, jak powszechnie wiadomo, bardzo dobrze się podkręca, zabrałem się za wyciskanie z niego siódmych potów. Na początek zamiast magistrali FSB 133 MHz ustawiłem magistralę 166 MHz. Uruchomiłem komputer i... restart. Nie zraziłem się tym i w BIOSie podniosłem napięcie do 1,65 V (napięcie standardowe to 1,6 V). Ponownie uruchomienie i tym razem załadował się już Windows - kamień spadł mi z serca. Wszystkie testy przebiegly pomyślnie. Jednak nie poprzestałem na tym - przecież minimum O/C mojego procesora to teoretycznie 2600+. Ustawiłem mnożnik na 12,5 i uruchomiłem komputer. Zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Komputer z niewiadomych mi wtedy przyczyn po prostu się resetował. Pomyślałem sobie, że to wina napięcia. Ponowna modyfikacja Vcore, tym razem do wartości 1,7 V - komputer wstał i załadował Windowsa. Jednak już podczas wgrywania pierwszego testu 3DMark2001 SE nastąpił... reset.

Dalsza modyfikacja napięcia nie dawała żadnych rezultatów. Komputer resetował się nawet podczas przeglądania stron, z włączonym Winampem. Nie pozostało mi nic innego, jak obniżenie mnożnika do stabilnej dla mnie wartości 11 - przecież 2200+ to nie katastrofa. Wiedziałem że to wina napięcia, ale wydatek rzędu 200 zł na markowy zasilacz wydawał mi się bezcelowy.

Tak przedstwiały się poszczególne napięcia w moim komputerze:


Widać gołym okiem, że Megabajt 350 W po prostu nie wyrabiał. Bardzo przekroczone było napięcie 12 V, natomiast w innych przypadkach widoczny był mniejszy lub większy niedobór napięcia. Zakup nowego, markowego zasilacza stał się po prostu koniecznością.

Parę wizyt na forach o tematyce komputerowej pomogło mi w dokonaniu wyboru - padł on na zasilacz Chieftec HPC-360-302-DF 360W. Wszędzie wyrażono się o nim bardzo dobrze. Przełknąłem gorzką pigułkę, jaką była jego cena - "jedyne" 249 zł. W końcu zabrałem się za zmianę "kulejącego" elementu mojego zestawu.


Konkurs Palit Polska
Ocena artykułu:
Ocen: 1
Zaloguj się, by móc oceniać
Vendeur (2003.10.07, 11:38)
Ocena: 0

0%
Na końcu wspominasz, że warto kupić dobry zasilacz, niekoniecznie Chieftec... Czyli jaki?? Bo Chieftecki są jedne z tańszych, jeśli chodzi o markowe i wydajne zasilacze... Są jakieś tańsze marki, ale też wydajne??



Poza tym kupowanie takiego czegoś, tylko po to, aby podkręcić procka o kolejne 200 Mhz, to według mnie nie do końca sensowne działanie. Dlaczego nie spróbowałeś czegoś więcej?? Np. 12 x 200 Mhz?? Skoro chciałeś zestaw do podkręcania, to mogłeś się pokusić o lepsze parametry... Może to jeszcze zrobisz i nam pokażesz, jak się wtedy ten zasilacz sprawował. Pozdro.
poc (2003.10.07, 11:42)
Ocena: 0

0%
Racja, Racja!

Często się zdarza, że przychodzą klienci niezadowoleni z efektów pracy kompa (szczególnie podkręcania) i winą obarczają odrazu płytę, a tu przyczyną niestabilności jest po prostu zasilator. Zresztą wystarczy przyjrzeć się podanym na obudowie prądom, taki Chiewtec 360W ma kilkadziesiąt % wyższe parametry niż inne, sprzedawane jako 500W.
wojtzuch (2003.10.07, 12:14)

0%
Pare uwag:



1. Jesli juz nie masz zadnego miernika, to zamiast posilkowac sie danymi z programu, nie wystarczylo by porownac czyste mozliwosci podkrecania?



2. Sama mozliwosc podkrecania to jedno, poza tym sa jeszcze:



- mozliwosci rozbudowy zestawu

- stabilnosc na dluzsza mete, glupie wahniecie pradu chocby raz na kilka dni w najmniej odpowiednim momencie, z ktorym zasilka sobie nie poradzi (a taniej i tak niz UPS)

- prawdopodobienstwo (czy w ogole mozliwosc) spalenia sie ot tak, nagle
lukas (2003.10.07, 12:45)
Ocena: 0

0%
Też mi podkręcanie -2600+? Co to za wynik? Chyba autor artykułu bał się o spalenie swojego procka. Poza tym napięcie 12,6V a 12,4V to żadna różnica według mnie. Napięcie powinno być 12V a nie więcej. Coś ten artukuł raczej zniechęca do kupna Chiefeca niż zachęca. Proponuję dołożyć jeszcze 1 dysk twardy, 2 wentylatory, bardziej prądożerną kartę graf. i wtedy przeprowadzić testy. Bo w sumie Twój Megabajt jest w sam raz to tego sprzętu, a podkręcanie nie jest konieczne(lepiej było kupić szybszy procesor). Życzę autorowi tekstu powodzenia przy pisaniu kolejnych artykułów!
Pitreck (2003.10.07, 13:26)
Ocena: 0

0%
Swietnie. Wlasnie planowalem zakup tego zasilacza, jak dobrze ze pojawil sie maly artykulik na jego temat.



Nie mam zbyt obladowenego kompa, na dobra sprawe swieci on pustkami. 70% plyty glownej jest niewykorzystana, mam tylko Antka XP 2600+, Gigabyte GA-7VAXP(KT400), 2x256MB DDR333 Kingston, Leadtek GF 4 Ti 4400, 2xHDD Seagate 7200rpm i nagryware. W dodatku niepodkrecane. Niby nie wiele, ale po przesiadce z KT266A moj 300W zasilacz z obudowy tracera wyzional ducha po 10h pracy. Kupilem sobie troche na wyrost Foxconna 400W. Pracuje dobrze, i w miare cicho ale ma jedna powazna wade. Mianowicie strasznie sie grzeje, do tego stopnia ze nie da sie spac w pokoju. Pomieszczenie 20m2, a temperatura nie spada ponizej 22 stopni. Jak sie przystawi reke do wyntyla zasilacza to wydzielane powietrze jest tak cieple ze az parzy.



Teraz moje pytanie, jak jest z tym Chiefteckiem jesli chodzi o wydzielanie ciepla? Jesli masz mozliwosc to zbadaj temperature wydychanego powietrza, a jak nie to poprostu przyloz reke i powiedz czy jest to cieple czy chlodne powietrze.



Pozdro.
stefan22 (2003.10.07, 14:45)
Ocena: 0

0%
wg mnie art. kiepski opisywanie wrazen z uzytkowania zasilacza to troche smieszne. Po za tym nalezaloby sprawdzic przede wszystkim oscyloskopem "jakosc" generowanych napiec DC i ich realne wartosci dobrym miernikiem przy roznym obciazeniu, nalezaloby obciazyc go rowniez nominalnie i zobaczyc ile wytrzyma i na tej podstawie zbadac moc moze nawet az do uszkodzenia oczywiscie nie obciazac go MB smilies/smile.gif)) zeby jej nie spalic. Trzeba rowniez podac co pisze na tabliczkach znamionowych producent bo tak rozmawiamy tylko o blaszanej puszcze z kupa przewodow nawet nie wiemy jakie sa parametry?

A wogole powinien zbadac to elektronik ktory zna dobrze zasilacze impulsowe, nie ma nic na temat filtrow wej. czy wogole sa? ani uzytych tranzystorow, typu topologii przetwornicy, uzytych kondensatorow, ukladu sterujacego itp......
*Konto usunięte* (2003.10.07, 15:54)
Ocena: 0
Tutaj kolega się myli:)!, mam bardzo podobną konfiguracje co autor artykułu ale AXP2500+, i miałem całkim dobry(tak mi się zdawało) zasilacz HuntKey300W, ale po ustawieniu magistr. na 400x11

czyli 3200+ objawy dokładnie te same jak opisał autor! To po pierwsze, po drugie nawet przy nominalnych ustwieniach proc raz na tydzień nie wyrabiał z powdu napięcia(4,82V) i restart! Kupiłem inny zasilacz Właśnie Chiefteka który dla napięcia +5V ma 38A(poprzedni25A) i to jest właśnie ta różnica:) teraz mam 3200+ przy napięciu4,99V i jestem zadowolony. Ludzie w kazdym urządzeniu elektrycznym wszystko zaczyna się na zasilaniu i od niego zależy własciwa praca !!! Pamiętajcie o tym!
D3X3R (2003.10.07, 16:04)
Ocena: 0

0%
Co do sprawdzenia zasilacza zewnętrznym obciążeniem i miernikiem to się zgadzam, z oscyloskopem też by można coś zrobić . Co do reszty - po co to komu !!! . Ważne żeby dział dawał stabilne napięcia i był cichy . Według mnie b.fajny art - tylko faktycznie te parametry smilies/smile.gif
patryko (2003.10.07, 16:20)
Ocena: 0

0%
Odpowiadam na pytanie: po 10 godzinach pracy powietrze wyrzucane z zasilacza jest cieple (ale nie gorace).
patryko (2003.10.07, 16:24)
Ocena: 0

0%
Nie jestem jakims zapalony elektronikiem (jak zapewne wiekszosc czytelnikow PCLaba;-)) wiec w tescie napiecia sprawdzalem programem dostarczonym razem z plyta. W tym przypadku bylo to w zupelnosci wystarczajace poniewaz oba zasilacze mialy te same warunki testu. Moge dodac ze od niedawna mam podlaczony dysk WD Caviar 120GB 8MB cache i napiecia pozostaly na niezmienionym poziomie.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane