Myszki, klawiatury
Artykuł
Łukasz Pilarczyk, Czwartek, 26 marca 2015, 07:07

Oprogramowanie

Oprogramowanie zostało podzielone na trzy karty. Znajdują się w nich wszystkie podstawowe opcje dotyczące podświetlenia, funkcji przycisków i ustawień sensora. Pierwsza karta, Customize, zawiera wszystkie opcje związane z przypisywaniem konkretnego działania poszczególnym przyciskom. Do wyboru jest wiele gotowych funkcji, na przykład multimedialnych, ale można również tworzyć własne za pomocą kreatora makr.

Akceleracja Pod tym względem starszy Rival różnił się od nowszego Kone'a. W myszy SteelSeries podczas testów wykonanych przy użyciu precyzyjnego narzędzia zauważyliśmy minimalną akcelerację pozytywną. Testy Roccata jej nie wykazały. Wynik M45 jest dość ciekawy. Podczas gdy różnica prędkości jest bardzo duża, mysz gubi kilka pikseli, co nadrabia akceleracją, w wyniku czego dwa następujące po sobie ruchy: wolny w jednym kierunku i bardzo szybki powrotny, kończyły się powrotem wskaźnika dokładnie do miejsca początkowego. Gdy ruch szybki nie jest już tak dynamiczny, czujnik nie gubi pikseli, ale nadal w małym stopniu działa akceleracja. Można powiedzieć, że w teście wykonywanym przy użyciu precyzyjnego narzędzia pojawia się akceleracja pozytywna. Jeśli różnica prędkości pierwszego ruchu i powrotnego jest niewielka, badane zjawisko jest niezauważalne. Podsumowując, akceleracja jest mniejsza niż w przypadku Rivala, ale większa od tej, którą odznacza się Kone Military. Jednak nawet najbardziej wymagający podczas gry jej nie zauważą. Testy w grach Corsair Raptor M45 przetestowaliśmy w grach Quake Live oraz Battlefield 3. W pierwszej zauważyliśmy, że czujnik działa dość dobrze. Akceleracja nie była odczuwalna. Odnieśliśmy jednak wrażenie, że celownik prowadzi się mniej ostro niż za pomocą choćby Kone Military i że testowanej myszy bliżej pod tym względem do Rivala. Odczucia z gry były podobne jak w przypadku modeli z czujnikiem ADNS 3090. W Battlefieldzie przetestowaliśmy głównie możliwości przycisków głównych. Seria szybkich pojedynczych wystrzałów z m16a3 nie była najmniejszym problemem. Zaletą dla graczy FPS z pewnością będzie dobra prędkość maksymalna, dzięki czemu odruchowy obrót za plecy można wykonać bez obawy, że stanie się coś nieoczekiwanego.

W drugiej karcie znajdują się wszystkie właściwości sensora, takie jak: ustawienie dpi, częstotliwość taktowanie USB, ustawienie LOD. Program pozwala przypisywać różne wartości dpi do obu osi: X i Y.

Akceleracja Pod tym względem starszy Rival różnił się od nowszego Kone'a. W myszy SteelSeries podczas testów wykonanych przy użyciu precyzyjnego narzędzia zauważyliśmy minimalną akcelerację pozytywną. Testy Roccata jej nie wykazały. Wynik M45 jest dość ciekawy. Podczas gdy różnica prędkości jest bardzo duża, mysz gubi kilka pikseli, co nadrabia akceleracją, w wyniku czego dwa następujące po sobie ruchy: wolny w jednym kierunku i bardzo szybki powrotny, kończyły się powrotem wskaźnika dokładnie do miejsca początkowego. Gdy ruch szybki nie jest już tak dynamiczny, czujnik nie gubi pikseli, ale nadal w małym stopniu działa akceleracja. Można powiedzieć, że w teście wykonywanym przy użyciu precyzyjnego narzędzia pojawia się akceleracja pozytywna. Jeśli różnica prędkości pierwszego ruchu i powrotnego jest niewielka, badane zjawisko jest niezauważalne. Podsumowując, akceleracja jest mniejsza niż w przypadku Rivala, ale większa od tej, którą odznacza się Kone Military. Jednak nawet najbardziej wymagający podczas gry jej nie zauważą. Testy w grach Corsair Raptor M45 przetestowaliśmy w grach Quake Live oraz Battlefield 3. W pierwszej zauważyliśmy, że czujnik działa dość dobrze. Akceleracja nie była odczuwalna. Odnieśliśmy jednak wrażenie, że celownik prowadzi się mniej ostro niż za pomocą choćby Kone Military i że testowanej myszy bliżej pod tym względem do Rivala. Odczucia z gry były podobne jak w przypadku modeli z czujnikiem ADNS 3090. W Battlefieldzie przetestowaliśmy głównie możliwości przycisków głównych. Seria szybkich pojedynczych wystrzałów z m16a3 nie była najmniejszym problemem. Zaletą dla graczy FPS z pewnością będzie dobra prędkość maksymalna, dzięki czemu odruchowy obrót za plecy można wykonać bez obawy, że stanie się coś nieoczekiwanego.

Ostatnia karta umożliwia modyfikowanie ustawień podświetlenia. Co prawda nie ma tu zbyt wielu opcji, ale można przynajmniej włączyć lub wyłączyć diodę na grzbiecie myszy i na rolce.

Akceleracja Pod tym względem starszy Rival różnił się od nowszego Kone'a. W myszy SteelSeries podczas testów wykonanych przy użyciu precyzyjnego narzędzia zauważyliśmy minimalną akcelerację pozytywną. Testy Roccata jej nie wykazały. Wynik M45 jest dość ciekawy. Podczas gdy różnica prędkości jest bardzo duża, mysz gubi kilka pikseli, co nadrabia akceleracją, w wyniku czego dwa następujące po sobie ruchy: wolny w jednym kierunku i bardzo szybki powrotny, kończyły się powrotem wskaźnika dokładnie do miejsca początkowego. Gdy ruch szybki nie jest już tak dynamiczny, czujnik nie gubi pikseli, ale nadal w małym stopniu działa akceleracja. Można powiedzieć, że w teście wykonywanym przy użyciu precyzyjnego narzędzia pojawia się akceleracja pozytywna. Jeśli różnica prędkości pierwszego ruchu i powrotnego jest niewielka, badane zjawisko jest niezauważalne. Podsumowując, akceleracja jest mniejsza niż w przypadku Rivala, ale większa od tej, którą odznacza się Kone Military. Jednak nawet najbardziej wymagający podczas gry jej nie zauważą. Testy w grach Corsair Raptor M45 przetestowaliśmy w grach Quake Live oraz Battlefield 3. W pierwszej zauważyliśmy, że czujnik działa dość dobrze. Akceleracja nie była odczuwalna. Odnieśliśmy jednak wrażenie, że celownik prowadzi się mniej ostro niż za pomocą choćby Kone Military i że testowanej myszy bliżej pod tym względem do Rivala. Odczucia z gry były podobne jak w przypadku modeli z czujnikiem ADNS 3090. W Battlefieldzie przetestowaliśmy głównie możliwości przycisków głównych. Seria szybkich pojedynczych wystrzałów z m16a3 nie była najmniejszym problemem. Zaletą dla graczy FPS z pewnością będzie dobra prędkość maksymalna, dzięki czemu odruchowy obrót za plecy można wykonać bez obawy, że stanie się coś nieoczekiwanego.

Elementem, o którym musimy wspomnieć, jest kreator makr. Pozwala on nagrywać użycie zarówno klawiatury, jak i przycisków myszy. Nie można jednak zaprogramować przesunięć dłoni. Utworzoną w ten sposób kombinację można edytować. Niestety, w żaden sposób nie mogliśmy zmienić opóźnień pomiędzy kolejnymi działaniami (funkcja nie działała).

Akceleracja Pod tym względem starszy Rival różnił się od nowszego Kone'a. W myszy SteelSeries podczas testów wykonanych przy użyciu precyzyjnego narzędzia zauważyliśmy minimalną akcelerację pozytywną. Testy Roccata jej nie wykazały. Wynik M45 jest dość ciekawy. Podczas gdy różnica prędkości jest bardzo duża, mysz gubi kilka pikseli, co nadrabia akceleracją, w wyniku czego dwa następujące po sobie ruchy: wolny w jednym kierunku i bardzo szybki powrotny, kończyły się powrotem wskaźnika dokładnie do miejsca początkowego. Gdy ruch szybki nie jest już tak dynamiczny, czujnik nie gubi pikseli, ale nadal w małym stopniu działa akceleracja. Można powiedzieć, że w teście wykonywanym przy użyciu precyzyjnego narzędzia pojawia się akceleracja pozytywna. Jeśli różnica prędkości pierwszego ruchu i powrotnego jest niewielka, badane zjawisko jest niezauważalne. Podsumowując, akceleracja jest mniejsza niż w przypadku Rivala, ale większa od tej, którą odznacza się Kone Military. Jednak nawet najbardziej wymagający podczas gry jej nie zauważą. Testy w grach Corsair Raptor M45 przetestowaliśmy w grach Quake Live oraz Battlefield 3. W pierwszej zauważyliśmy, że czujnik działa dość dobrze. Akceleracja nie była odczuwalna. Odnieśliśmy jednak wrażenie, że celownik prowadzi się mniej ostro niż za pomocą choćby Kone Military i że testowanej myszy bliżej pod tym względem do Rivala. Odczucia z gry były podobne jak w przypadku modeli z czujnikiem ADNS 3090. W Battlefieldzie przetestowaliśmy głównie możliwości przycisków głównych. Seria szybkich pojedynczych wystrzałów z m16a3 nie była najmniejszym problemem. Zaletą dla graczy FPS z pewnością będzie dobra prędkość maksymalna, dzięki czemu odruchowy obrót za plecy można wykonać bez obawy, że stanie się coś nieoczekiwanego.

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane