Zestawy komputerowe
Artykuł
Radosław Stanisławski, Sobota, 31 stycznia 2015, 16:07

Minikomputer Asus ROG GR8 to nieoficjalny przedstawiciel rodziny komputerokonsol Steam MachinesNieoficjalny, bo platforma będąca podstawą tych urządzeń, oznaczona logo Valve, dotąd nie jest oficjalnie dostępna. Jest to więc minipecet, który jest też trochę minikonsolą i który już niedługo będzie... maszyną parową. W obu pierwszych rolach radzi sobie nadzwyczaj dobrze, a sprzyja temu niskonapięciowy procesor Intel Core i7-4510U i karta graficzna GeForce GTX 750 Ti. Te podzespoły i naprawdę niewielkie wymiary sprawiają, że warto na niego spojrzeć także z perspektywy gracza konsolowego. Oto test minikomputera Asus ROG GR8.

Asus ROG GR8 – mniejszy i... lepszy brat G20?

Jakiś czas temu dostaliśmy do testów komputer Asus ROG G20. To maszyna, która wymiarami i wagą przypominała konsole nowej generacji. W środku jednak była normalnym pecetem wyposażonym w potężny procesor i mocną kartę graficzną. Był to sprzęt bardzo elegancki, niezwykle wydajny i... równie drogi. Co więcej, jego wymiary oraz brak możliwości położenia poziomo powodowały, że raczej nie był to mini-PC. Niedawno jednak w nasze ręce trafił jego mniej wydajny, tańszy i mniejszy brat: Asus ROG GR8. 

Asus GR8 w porównaniu z PS4 i tradycyjnym komputerem pokazuje, że pecety o podobnej mocy obliczeniowej mogą być znacznie ładniejsze i znacznie mniejsze

Urządzenie oznaczone jako GR8 to nie tylko mini-PC. To również... konsola. Nie tylko dlatego, że aż się prosi o takie wykorzystanie, ale także dlatego, że to jedna z tak zwanych Steam Machines. To koncepcja producentów współpracujących z imperium Gabe'a Newella. Celem jest stworzenie minikomputera będącego jednocześnie konsolą i centrum domowej rozrywki. Oficjalnie wprowadzenie Steam Machines na rynek po wielu opóźnieniach przeniesiono na środek 2015 roku, co oznacza, że Asus ROG GR8 i G20, formalnie rzecz biorąc, jeszcze nie są „maszynami parowymi”. Jednak tym, co już teraz zapewniają, mogłyby zawstydzić niejedną konsolę!

Co się kryje w środku „nieoficjalnej” Steam Machine z logo Asusa?

Sercem Asusa ROG GR8 jest niskonapięciowy procesor Intel Core i7-4510U. To dwurdzeniowa i czterowątkowa jednostka taktowana z częstotliwością bazową 2 GHz, która w trybie Turbo przyspiesza nawet do 3,1 GHz. Wprawdzie jej nazwa zawiera w sobie kojarzące się z najwyższą półką i7, ale nawet po uwzględnieniu tego, że to układ niskonapięciowy, przypomina raczej i-piątkę.

Kartą graficzną w GR8 jest bardzo popularny model GeForce GTX 750 Ti w wersji... stacjonarnej! Nie jest to więc żadna mobilna odmiana o przyciętych parametrach.

Wygląd i rozmieszczenie portów

W zestawie z komputerem Asus ROG GR8 producent dołącza dwa przydatne akcesoria gracza: myszkę i klawiaturę. Co jednak ważniejsze, są naprawdę fajne i dobrze wykonane: klawiatura mechaniczna to najpewniej produkt firmy Qpad (niestety, nie ma bloku numerycznego), a myszka sprawia wrażenie inspirowanej kształtami modelu Microsoft Habu i raczej też została wykonana na zamówienie Asusa.

 

Jakiś czas temu testowaliśmy znacznie droższy komputer Asus ROG G20 i w tamtym zestawie jakość tych dodatków była znacznie gorsza, więc ten nowszy przynosi miłe zaskoczenie.

Wyglądem minikomputer Asusa nieco przypomina większego brata, wspomnianego ROG G20. Styl i kolorystyka są dość zbliżone i nie pozwalają zapomnieć, że mamy do czynienia z produktem z serii Republic of Gamers. Ciemny grafit w połączeniu z czerwonym wygląda świetnie: ta pecetokonsola to małe arcydzieło sztuki użytkowej, nie tylko mniejsze od Xboxa One czy PS4, ale też ładniejsze.

Na przednim panelu zamontowano dwa złącza: pierwsze z nich to standardowe, szybkie USB 3.0, a drugie to tzw. power USB, a więc zdolne dostarczyć prąd o większym natężeniu. To wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla osób często ładujących telefon. Obok znalazły się jeszcze gniazdo audio dla słuchawek oraz mikrofonu – niezbędnik rasowego gracza. U góry zamontowano wyłącznik (podczas pracy urządzenia emituje on światło o niewielkim natężeniu, więc bez problemu można spać przy włączonej konsoli). Nieco niżej znajduje się przycisk do włączania odbiornika Miracast: pozwala szybko uruchomić odbiornik zewnętrznego źródła obrazu, na przykład telefon, tablet czy inny komputer.

Zestaw portów jest dość standardowy: trzy wyjścia audio typu minijack, wyjście optyczne S/PDIF, wyjścia HDMI i DisplayPort 1.2, port Ethernet, cztery USB 3.0 (o dziwo – w czarnym kolorze), gniazdo zasilania i złącze do zamocowania zabezpieczenia Kensington Lock. Co ciekawe, na samej górze zamontowano jeszcze diodę stanu nośnika pamięci masowej. Przywyknęliśmy już do tego, że takie elementy znajdują się z przodu.

Minikonsola Asusa może działać zarówno w pionie, jak i w poziomie. Na lewej ściance znajdują się wyprofilowane gumowe podkładki, dzięki którym urządzenie można położyć na przykład pod telewizorem.

Za dostarczenie energii odpowiada dołączony zasilacz o maksymalnej mocy 120 W. Przypomina on zwykły laptopowy zasilacz i najpewniej nim jest, tyle że ma nieco zmienioną obudowę.

Zagospodarowanie miejsca wewnątrz

Po zdjęciu pokrywy oczom ukazuje się niewielka płyta główna własnego projektu Asusa. Na jej powierzchni umieszczono niskonapięciowy procesor Core i7-4510U oraz zwykłą (nie mobilną) kartę graficzną: model GeForce GTX 750 Ti. Oba układy są chłodzone za pośrednictwem wspólnych rurek cieplnych, które przekazują ciepło do niewielkiego radiatora. Rozmiar turbiny może budzić niepokój: na szczęście w trakcie codziennej pracy jest bardzo cicha.

Na odwrocie jest nawet więcej ciekawych rozwiązań. Jest tam złącze SATA wraz z zasilaniem oraz drugie, zbliżone wyglądem. Jedno z nich służy jako złącze do szybkiej wymiany nośnika (szybkiej, bo można włożyć tu na przykład SSD, zdjąwszy jedynie pokrywę urządzenia, bez rozkręcania całości). Drugie wykorzystano do obsługi płytki drukowanej, na której znalazło się... złącze USB (dla karty Wi-Fi) oraz jeszcze jedno, dla modułu Bluetooth. Dość niezwykłe rozwiązanie...

W szybkiej instalacji nośnika SSD pomoże specjalna kieszeń umieszczona pod prawą ścianką komputera. Jest tam również klapka skrywająca moduły pamięci operacyjnej, które w miarę potrzeb można szybko wymienić. 

Ocena artykułu:
Ocen: 17
Zaloguj się, by móc oceniać
KazH (2015.01.31, 16:21)
Ocena: 35

0%
Cena w dniu publikacji (z VAT): ok. 3500 zł


Fajny sprzęt ale co najmniej 2x za drogi. Jakby taki komputer kosztował 1500-1700zł to byłby on bardzo fajnym sprzętem mogącym zagrozić konsolom które sprzedawane są w okolicy 1500zł
maxpower (2015.01.31, 16:27)
Ocena: 75

0%
za te pieniądze można mieć szybszego peceta
Markiz88 (2015.01.31, 16:34)
Ocena: 22

0%
Dziwna sprawa nie widać przewagi 750ti nad iris pro, dla mnie coś tu jest nie tak. Widać to po SC 2 i civ5 .
McMenel (2015.01.31, 16:38)
Ocena: 14

0%
Kupuję przecież najważniejsze to są wymiary sprzętu nie jego wydajność. A ten jest mniejszy nawet od PS4 więc w najważniejszym aspekcie ( który był wałkowany przez chyba 200 komentarzy na stronie ) wygrywa.
M@M (2015.01.31, 16:39)
Ocena: 5

0%
a mnie ciekawi jak sobie radzi Intel Octa Core Avoton.
gdyby wypadl dobrze to mozna na nim zbudowac niezly mini komputerek i to w cenie o co najmniej 500zl nizszej niz ten z testu.
Xava2011 (2015.01.31, 16:42)
Ocena: 10

0%
Markiz88 @ 2015.01.31 16:34  Post: 830300
Dziwna sprawa nie widać przewagi 750ti nad iris pro, dla mnie coś tu jest nie tak. Widać to po SC 2 i civ5 .
CPU.
jacenty101 (2015.01.31, 16:45)
Ocena: 28

0%
Złośliwie wytknę, że za te pieniądze można mieć szybszego peceta :E
Alejajca (2015.01.31, 16:58)
Ocena: 10

0%
Możecie podać też temp. karty graficznej i dysku w trakcie pełnego obciążenia komputera przez dłuższy czas?
Możecie dodać do takich maszynek testy WoT, WT by mniej zorientowani gracze mogli mieć pełnię informacji?

Poza tym wygląd jak i ogólna wydajność jest niezła.
PePePL (2015.01.31, 16:59)
Ocena: 19

0%
Haha jak to ma być Killer PS4 to zróbcie testy w takich grach jak AC Unity, Far Cry 4 i innych nowych. A nie testy w CS czy starej Fifie.
Mglisty (2015.01.31, 17:00)
Ocena: 20

0%
3500 zł - 500 zł za mysz i klawiaturę to nadal sporo. W krajach gdzie z kasą aż tak się nie liczą jak u nas to myślę że będzie nawet popularne, u nas nie ma szans.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane