Obudowy i zasilacze
Artykuł
Radosław Stanisławski, Czwartek, 27 listopada 2014, 09:19

Firma Thermaltake to producent obudów i akcesoriów komputerowych o dość charakterystycznym wyglądzie. Większość nie ma ascetycznych kształtów, w przeciwieństwie choćby do konstrukcji Fractal Design. Nie brakuje w nich za to przepychu i ponadprzeciętnej funkcjonalności. Tę tradycję nieco przełamuje obudowa Thermaltake Urban T81, sprzęt budzący raczej letnie emocje, który ma zarazem spore możliwości. 

Thermaltake Urban T81 – elegancja w rozmiarze XL?

Front obudowy Thermaltake Urban T81 nie przypomina wcześniejszych produktów tej firmy, często kolorowych i świecących się niczym choinka. To solidny, monolityczny projekt. W zasadzie można by się przyczepić do logo w prawym dolnym rogu, które jako jedyne nie pasuje do całokształtu. Materiałem wykorzystanym w przedniej części jest ciemne szczotkowane aluminium, które otacza plastikowa ramka. Metalowa płyta wraz z ramką tworzy wrota: ich przesunięcie zapewnia dostęp do komory z zatokami i zaślepkami wentylatorów. 

Zatoki są dwie: obydwie w rozmiarze 5,25 cala, przy czym dolną można wykorzystać również jako 3,5-calową (coś dla zwolenników dyskietek lub małych paneli sterujących ;)). Poniżej znalazło się jeszcze miejsce dla dwóch zaślepek wentylatorów o sporym rozmiarze, bo aż 20-centymetrowych. W komplecie zawarto więc w sumie dwa wentylatory nawiewowe o średnicy 200 mm, jeden wyciągowy o średnicy 200 mm, zamontowany w górnej części obudowy, oraz jeden wyciągowy o średnicy 140 mm, umieszczony w pobliżu panelu wejścia-wyjścia. Producent zadbał o to, aby świeżo włożone do środka podzespoły już od pierwszej chwili były odpowiednio dobrze wentylowane.  

Warto też docenić zestaw filtrów przeciwkurzowych, zamontowanych w zaślepkach wentylatorów. Miły akcent, który z pewnością docenią miłośnicy porządku w obudowie. 

Na uwagę zasługuje również bogaty panel wejścia-wyjścia na przodzie. Jest tam w zasadzie wszystko, co potrzebne: cztery porty USB 2.0, dwa USB 3.0, gniazda audio do mikrofonu i słuchawek oraz przyciski zasilania i resetowania. Są też dwa przyciski do sterowania regulatorem prędkości obrotowej wentylatorów wewnątrz. Nie pozwalają one, niestety, całkowicie płynnie zmieniać liczby obrotów, ale trójstopniowa regulacja cyfrowa większości powinna wystarczyć.

Jak w każdej nowoczesnej obudowie zasilacz montuje się na spodzie. Na uwagę zasługuje również duża liczba zaślepek PCI – od razu widać, że jest to konstrukcja typu Big Tower.

Z jednej strony naprawdę niezła blacha, z drugiej mocno przeciętny plastik wokół niej – takie połączenie u estety musi wywoływać zmarszczenie brwi. Nie sposób nie dostrzec od razu wielkiego, pleksiglasowego okna. Szkoda tylko, że na wierzchu sterczy zamek zabezpieczający obudowę przed otwarciem. Nie przepadamy za takimi rozwiązaniami, a na pewno nie pochwalamy montowania zamków na wierzchu. Wystający srebrny element burzy pewną harmonię i po prostu nie pasuje.

Z góry obudowa wygląda naprawdę nieźle. Metalowa kratka i szczotkowane aluminium to całkiem gustowne zestawienie. 

Koszyki na nośniki danych można swobodnie przenosić i w razie potrzeby zamontować je chociażby obok zasilacza. Ich szybkie wkładanie i wyjmowanie umożliwiają specjalne klipsy. Ogromna liczba przepustów pozwala swobodnie zarządzać kablami w środku i poprowadzić je za podstawką płyty głównej. 

Boczny panel jest przełamany mniej więcej w jednej trzeciej. To sprawia, że drzwiczki otwierane na zewnątrz zamieniają się w swego rodzaju wrota: lewa część, którą należy otworzyć najpierw, kryje pod sobą przedział dla podzespołów bazowych.

Warto zwrócić uwagę na duże wycięcie w okolicach miejsca, gdzie montuje się schładzacz procesora. Nie jest ono przypadkowe: pozwala na montaż (i demontaż) układu chłodzenia za pomocą płytki obciążeniowej, bez wyjmowania płyty głównej z obudowy. Osoby często majsterkujące przy swoim pececie na pewno docenią to rozwiązanie. 

Pod prawą ścianką znajduje się przedział aż dla ośmiu nośników danych oraz dwa dla napędów optycznych lub paneli funkcjonalnych wyprowadzanych na przód. 

Co ciekawe, koszyki te da się przenieść do przedziału po lewej stronie, dzięki czemu prawą część można w całości przeznaczyć dla chłodnicy zestawu WC.

Obudowa stworzona z myślą o zwolennikach chłodzenia cieczą?

Producent dość mocno akcentuje kompatybilność T81 z różnymi systemami chłodzenia, szczególnie tymi, które wykorzystują ciecz jako nośnik energii cieplnej. Świadczy o tym nie tylko ogromna liczba ilustracji na stronie producenta, przestawiającej T81 jako „matkę” dla rozwiązań WC, ale również certyfikat „LCS”, który wystawił obudowie... sam producent. Czy to tylko czcze przechwałki? Te wątpliwości częściowo rozmyje schemat przedstawiający możliwości dostępne przy montażu systemu chłodzenia cieczą:

Jak widać, przechwałki mają pokrycie w rzeczywistości. Sprawdziliśmy to w praktyce: zarówno na górnej ściance, jak i na dolnej udało nam się zamocować w takim samym czasie 420-milimetrową chłodnicę. Obie te chłodnice można zamontować w przeznaczonych dla nich przegrodach, dzięki czemu we wnętrzu do zagospodarowania zostaje pełna przestrzeń. Takie rozwiązanie na pewno spodoba się miłośnikom podkręcania i chłodzenia z użyciem cieczy, tak jak spodobało się naszemu redakcyjnemu koledze Łukaszowi.

Duże, funkcjonalne i... drogie

Obudowa Thermaltake Urban T81 to produkt dla osób szukających dużej, funkcjonalnej i efektownej obudowy. Wygląd to kwestia mocno subiektywna: autorowi tych słów Urban T81 na tle innych produktów Thermaltake'e się podoba. Z drugiej strony, jeśli miałby kupować obudowę do swojego komputera, szukałby produktu o nieco wyższej jakości wykonania. Mówiąc szczerze, znacznie odstaje ona od tego, co zapewniają produkty Fractal Design czy chociaż Lian-Li, a T81 kosztuje podobnie, prawie 800 zł. Gdyby cena była o połowę niższa, raczej byłaby to ciekawa oferta, jednak przy tak mocnej konkurencji trudno wróżyć tej konstrukcji wielki sukces.

Ocena artykułu:
Ocen: 3
Zaloguj się, by móc oceniać
mareczq (2014.11.27, 09:31)
Ocena: 8

0%
Ogólnie wiadomo wszystko to w kwestia osobista , ale jednak pisanie, że ta buda powinna kosztować 400 zł to lekka przesada. Ona przy tej cenie zjadła by konkurencję, wcale nie jest gorzej wykonana niż R4/R5 , a ma zdecydowanie ładniejsze wykończenie. Do tego ilość opcji w niej jest naprawdę duża - to jest dobra buda;) Oczywiście 800 zł to przesada, ale jak by była za 500-600 zł to by wtedy była już dobrą opcją ;) Za 400 zł to by był Hit.
Vymmiatacz (2014.11.27, 10:36)
Ocena: -3

0%
Jak ta buda jest chłodzona, gdzie to ma wloty powietrza?
Pr3dator (2014.11.27, 11:25)
Ocena: 1

0%
Posiadam starsza wersje tej obudowy i widze ze w tej wersji ktoś pomyślał żeby zrobić miejsce na uchwyt do otwierania przedniego panelu - drzwi. W poprzedniej trzeba było otwierać sięgając do samej podłogi...
Druga sprawa mocowanie przednich drzwi , na zdjęciach wygląda porządnie. Starsza siostra ma platikowe zawiasy które po ciut mocniejszym otwarciu się polamaly w tydzień po kupnie.. Generalnie widać duzy postęp względem poprzedniczki.
Sławekpl (2014.11.27, 12:37)
Ocena: 2

0%
czy można prosić o zmierzenie wysokości koszyków na dyski? koszyka na 3 HDD oraz tego na 2, bez mocowań czy jakiś wystających elementów tylko od górnej do dolnej blachy koszyka
dziękuję :)
Hardstyle (2014.11.27, 19:12)
Ocena: 0

0%
mnie interesuje kwestia filtrów, osobiście posiadam HAF 912 od kilku lat i jestem znużony ciągłym wyciąganiem budy z pod biurka czyszczeniu wszystkiego sprężarką (HAF 912 - którą obecnie władam nie posiada żadnych filtrów, dodajmy do tego dużo kurzu, psią sierść a o efektach chyba nie trzeba wspominać)

No dobra jest jeden filtr na przodzie obudowy ale żeby można go było wyjąć i tak trzeba wyjąć całą budę rozkręcić obie strony, 'otworzyć' zatrzaski nadbudowy, odkręcić z 8 śrubek trzymających przód i odgiąć metalowe trzymadła filtra ...

'Warto też docenić zestaw filtrów przeciwkurzowych, zamontowanych w zaślepkach wentylatorów. Miły akcent, który z pewnością docenią miłośnicy porządku w obudowie. ' - fajnie by było gdyby ktoś podrzucił jakieś zdjęcie jak to faktycznie wygląda
Edytowane przez autora (2014.11.27, 19:13)
boog (2014.11.27, 21:06)
Ocena: 2

0%
Historyczny moment. Pierwsza ładna buda od Thermaltake...
bb.bartosz (2014.11.27, 23:40)
Ocena: 2

0%
@Hardstyle -Jeśli pytasz ogólnie czy filtry sie przydają to ZDECYDOWANIE TAK. Od roku mam define R4. Raz w miesiącu czyszczę przedni filtr (tam gdzie są wentylatory zasysające powietrze). Ma też filtry na spodzie, ale tam nie mam wiatraków i dolny filtr w ogóle sie nie brudzi. Filtr przedni natomiast zawiera cienką, równomierną warstwę brudu. Jak na razie środek komputera pozostaje całkowicie wolny od kłaków i 'kotów' z kurzu. Chociaż np na dyskach i innych gładkich powierzchniach widzę cienutką warstewkę bardzo drobnego kurzu.
W domu psa, remontów,dywanów itp brak. Komputer stoi na podłodze pod biurkiem.

W Define R4 czyszczenie filtrów jest proste- nie trzeba nic rozkręcac, rozbierac. Przedni wymaga otwarcia klapki, zatrzasku i już widac filtr. Można go wyczyscić odkurzaczem. Można też go wyjąć - ramka z filtrem i wentylatorem trzyma się na zatrzasku. Po jej wyjęciu filtr można całkowicie wyjąc, umyć, wymienić na nowy.

Z filtrem dolnym jest jeszcze prosciej- wyjeżdza do tyłu obudowy.

Mojej poprzednie komputery (w obudowach bez filtrów) po roku-dwóch były solidnie oblepione dywanem z kurzu. Komputer pracuje głosniej (zasilacz po paru latach był do wyrzucenia, bo zaczął niemiłosiernie wyć). Grafika i procesor również głosniej wiatraki pracowały- chociaż nie mogę powiedzieć na ile to wina kurzu a na ile po prostu zużycia.
Ale faktem jest ze wszędzie w rogach, na taśmach (stare, szerokie taśmy IDE) zbierał sie solidny brud.

Obecnie tak jak pisałem mam tą obudowę 13 miesięcy. Jeżeli będę zmieniał obudowę to na pewno na model z filtrami- co najmniej filtr na wiatrak z przodu.
Filtr z tyłu nie zawadzi ale to mniej ważne- tam powietrze jest wyduchiwane a nie zasysane.



Edytowane przez autora (2014.11.27, 23:44)
PeterMac (2014.11.28, 00:17)
Ocena: -1

0%
bez wyjmowanych koszyków na hdd od razu u mnie skreślony ten Thermaltake.


bb.bartosz @ 2014.11.27 23:40  Post: 807281
@Hardstyle -Jeśli
Z filtrem dolnym jest jeszcze prosciej- wyjeżdza do tyłu obudowy.

No wlasnie do tylu i to poronione rozwiazanie jak większość bude ma przy scianie takze jego czyszczenie jest utrudnione, dopiero w R5 poszli po rozum, nie ukrywam ze sporo do nich pisalem co maja poprawic i filtr dolny byl priorytetem o którym trułem.
Edytowane przez autora (2014.11.28, 00:57)
Marucins (2014.11.28, 11:20)
Ocena: 0

0%
Gdyby ścianka nie była dzielona i składała się z czystej blachy bez okna byłaby to fajna buda - tzn mi by pasowała.

A tak wygląda to topornie.
Paramides (2014.11.28, 11:34)
Ocena: 0

0%
mareczq @ 2014.11.27 09:31  Post: 806944
Ogólnie wiadomo wszystko to w kwestia osobista , ale jednak pisanie, że ta buda powinna kosztować 400 zł to lekka przesada. Ona przy tej cenie zjadła by konkurencję, wcale nie jest gorzej wykonana niż R4/R5 , a ma zdecydowanie ładniejsze wykończenie. Do tego ilość opcji w niej jest naprawdę duża - to jest dobra buda;) Oczywiście 800 zł to przesada, ale jak by była za 500-600 zł to by wtedy była już dobrą opcją ;) Za 400 zł to by był Hit.


Także od razu rzuciło mi się to w oczy. Czasem ceny obudów za niektóre egzemplarze są mocno przesadzone, dużo wyższe od tej. 800zł to bardzo dużo, więc tylko niektórzy mogą sobie pozwolić na taki wydatek,
jednak nie widzę opcji, żeby mogła ona kosztować mniej niż 700zł (chyba że w promocji). Tak wygląda ustalony rynek cenowy za poszczególne segmenty i nie ma się co dziwić. Ta obudowa jest świetnie wykonana i może mi się bardzo podobać, ale żeby ją kupić musiałbym mieć realną potrzebę oraz oczywiście gotówkę.
Tak nawiasem mówiąc.. wyposażanie takiej budy w dobre wentylatory i inne ekstrawagancje musi kosztować majątek, może co najmniej drugie tyle co sama obudowa;D
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook