Inne
Artykuł
Radosław Stanisławski, Sobota, 16 listopada 2013, 12:25

O konieczności robieniu kopii okresowych kopii zapasowych plików nie trzeba nikogo chyba przekonywać. Choć w dzisiejszych czasach darmowa przestrzeń dla kopii w chmurze rzędu kilkunastu/kilkudziesięciu gigabajtów spokojnie wystarcza na kopię dokumentów, zdjęć i filmów czasami potrzeba znacznie więcej. Obrazy systemów operacyjnych, kopie ulubionych gier i filmów w wysokiej rozdzielczości - tutaj potrzeba znacznie większych nośników. A własnie ich obsługę znacznie ułatwia panel przedni firmy Thermaltake - Max 5 Duo. 

Choć współczesne płyty główne oferują bardzo wiele złącz dla dysków twardych a tanie obudowy również wiele miejsc na takie dyski, często pojawia się potrzeba wymiany tych nośników. Przykład pierwszy z rzędu - mamy laptopa, w którym nie ma portu USB 3.0, dostęp do dysku w tym laptopie jest łatwy a my do przeniesienia mamy 100 gigabajtową partycję zaszyfrowaną w programie TrueCrypt. Można oczywiście szukać dysku przenośnego i tracić czas na przenoszenie danych za pośrednictwem wolnego USB 2.0 najpierw na dysk przenośny a potem drugi raz na dysk komputera stacjonarnego, a można po prostu wyjąć dysk z laptopa i włożyć ją bezpośrednio do panelu przedniego Max 5 Duo i... mieć natychmiastowy dostęp do danych. Taki scenariusz użytkowania bardzo często przydarza się osobą zawodowo zajmującym się obsługą komputerów i ich serwisem: technicy, administratorzy i serwisanci bardzo często muszą uzyskać dostęp do danych klienta który umożliwi im sprawną naprawę/reinstalację systemu.

Thermaltake Max 5 Duo to prawdziwy kombajn do obsługi nośników danych o dużej pojemności. Dlaczego? Spójrzcie sami! Jedna zintegrowana zatoka na dysk 3,5 cala (współczesne dyski tego typu mieszczą do 4 TB danych!), jedna zatoka dla dysku 2,5 cala lub nośnika SSD i aż dwa szybkie porty USB 3.0 - to zestaw który sprawnie rozszerzy funkcjonalność komputera osoby, która często wymienia duże dane. 

Panel Thermaltake Max 5 Duo to urządzenie które wsuwamy w zatokę 5,25 cala w przedniej części obudowy. Oznacza to, że skorzystać z niego mogą użytkownicy średnich i dużych obudów - na przykład mini tower, midi tower czy big tower. Działanie urządzenia jest bardzo proste - w zasadzie nie jest wykorzystywany tutaj żaden kontroler, a całość pełni rolę pośrednika w przekazywaniu danych bezpośrednio do płyty głównej. Na tylnej ściance panelu znajdziemy dwa złącza SATA wraz z zasilaniem, do których podpinamy kable poprowadzone bezpośrednio z płyty głównej. W ten sam sposób postępujemy z kabelkiem USB 3.0 .

Szkielet tego urządzenia dokującego wykonano ze stali która sprawia, że konstrukcja jest bardzo sztywna i nie sprawia wrażenia delikatnej. Plastikowe zaślepki i front panelu jak i sam plastik nie są może tak wytrzymałe i eleganckie jak metal, ale w porównaniu z innymi materiałami sztucznymi które mieliśmy okazję oglądać na innych panelach w przeszłości wypada całkiem nieźle. 

Podczas naszych testów, okazało się że transfer uzyskiwany w trakcie pracy z dyskami jest identyczny z tym, który uzyskaliśmy łącząc je bezpośrednio. Nie jest to nic dziwnego - w końcu po drodze sygnał nie napotyka na żaden zbędny kontroler. 

Po podłączeniu panel jest gotowy do pracy od razu. Nie potrzeba tutaj żadnych sterowników ani dodatkowego oprogramowania - to duża zaleta. Wszystkie dyski (z wyjątkiem tych podpiętych do portu USB 3.0) są widoczne są standardowo, jako dyski twarde. Przed zakupem urządzenia warto sprawdzić, czy nasza płyta główna dysponuje dwoma wolnymi złączami do przesyłu danych i również czy nasz zasilacz dwa takie złącza do zasilania posiada. Warto również upewnić się, czy nasza płyta główna wspiera USB 3.0 i posiada stosowne wyprowadzenie na przedni panel - praktycznie każda płyta główna z niebieskimi portami na panelu I/O ma również "headery" do wyprowadzenia portów USB 3.0 na zewnątrz. 

Pamiętajmy też o włączeniu opcji "hot plug" dla portów SATA w BIOSIE/EFI naszej płyty głównej. Ta opcja umożliwi użytkowanie panelu "w locie" tj, nawet podczas pracy systemu Windows będzie można wymieniać nośniki danych i korzystać z nich bez potrzeby restartu systemu.

Montaż i demontaż dysków to bardzo prosta procedura, która sprowadza się do otwarcia wybranej przez nas zaślepki, wsunięcia dysku do połowy jego długości i domknięcia przegrody zabezpieczającej. Specjalne prowadnicy idealnie nakierują złącza dysku na złącza urządzenia. Wyjęcie jest równie proste - wystarczy otworzyć przegrodę a specjalna prowadnica sama wysunie dysk ze środka.

Warto tutaj również dodać, że ten sposób połączenia umożliwi urządzeniu pracę w ciągu minimum 50 tysięcy cykli, tj. w trakcie 50 tysięcy operacji "włóż-wyjmij" dysk! Dlaczego o tym wspominamy? Plastikowe złącza to newralgiczny punkt wielu urządzeń operujących z dyskami... łatwo o ich uszkodzenie i wyłamanie. Taka liczba cykli obiecywana przez producenta to dobry prognostyk. 

O pracy urządzenia informuje nas dedykowana dioda kontrolna, a jeśli z włożonego do doku dysku nie chcemy korzystać, ale nie chcemy go też wyjmować możemy urządzenie po prostu wyłączyć - służy do tego suwak na lewej stronie panelu przedniego.

Podsumowanie

Na rynku jest dostępnych wiele paneli przednich które obok dodatkowych portów USB oferują kieszeń na dysk 2,5 cala. Niewiele jest jednak urządzeń które pozwalają łatwo wymieniać większe, 3,5 calowe dyski HDD. Takim panelem jest właśnie Thermaltake Max 5 Duo. W naszej redakcji codziennie korzystamy z narzędzi do przywracania kopii zapasowych i ich wykonywania. Każdego dnia wertujemy dziesiątki dysków z setkami gigabajtów kopii zapasowych wymieniając się kilkoma dyskami. Rozwiązanie takie jak Max 5 Duo w naszych warunkach znacznie ułatwia pracę, a są przecież branże w których szybka wymiana nośników jest jeszcze bardziej istotna. Administratorzy sieci, serwisanci, technicy a nawet zwykli użytkownicy często robiący kopie zapasowe i wymieniający dane z pewnością docenią możliwości szybkiej wymiany danych, które daje panel tego typu. 

Konkurs Palit Polska
Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
Zaloguj się, by móc komentować
Facebook
Ostatnio komentowane