Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Czwartek, 13 lutego 2014, 07:51

Dobrze jest mieć wybór, bo każdy z nas ma trochę inny gust i potrzeby. Niestety, przez ostatnie lata producenci smartfonów wyższej klasy nas tego wyboru częściowo pozbawiali, bo produkowali jedynie telefony duże i jeszcze większe, zapominając o użytkownikach szukających czegoś mniejszego. Na szczęście w tunelu pojawiło się małe światełko nadziej, bo do sprzedaży trafia właśnie pierwszy zminiaturyzowany „flagowiec” z prawdziwego zdarzenia, który jest nie tylko porównywalny ze swoim większym pierwowzorem, ale pod pewnymi względami od niego lepszy. A czym mowa? O smartfonie Sony Xperia Z1 Compact.

Sony Xperia Z1 Compact – test

Teoretycznie istnieją już takie modele jak HTC One mini i seria Samsung Galaxy S mini, ale nie oszukujmy się: choć są to całkiem fajne słuchawki, to nie są tym, na co czekało wielu użytkowników spragnionych odrobiny świeżości w tym lekko trącącym trupem środowisku smartfonowym. Ale Xperia Z1 Compact jest inna i w jej stosunkowo małej obudowie zamknięto wszystko, co czyniło z pierwszej „zetjedynki” sprzęt najwyższej klasy.

Gdy smartfon ten widzi się po raz pierwszy, to nie da się oprzeć wrażeniu, że to się już gdzieś widziało. Nikt tu nawet nie próbował ukrywać korzeni Compacta i nikomu przy projektowaniu tego sprzętu nie groziła śmierć z przepracowania przy desce kreślarskiej, bo jest on po prostu mniejszą Xperią Z1. W końcu nazwa do czegoś zobowiązuje. Na procesie miniaturyzacji zupełnie nie ucierpiała jakość wykonania i elegancki styl tego telefonu. Nowoczesne, ale przy tym bardzo stonowanie połączenie szklanej tafli z przodu, twardego, przeźroczystego poliwęglanowego tworzywa z tyły, z jednorodną metalową ramą, w którą są one wstawione, sprawuje i prezentuje się tak samo dobrze, jak w dużych „zetkach”. Biorąc ten gadżet do ręki ani przez chwilę nie wątpi się w jego solidność. Efektem ubocznym specyfiki budowy Xperii Z1 Compact jest to, że choć jest ona dużo mniejsza od zwykłej Xperii Z1, dzięki czemu świetnie leży w dłoni i większość jej użytkowników nie powinna mieć problemu z obsłużeniem interfejsu jedną dłonią, to nadal nie jest aż tak mała i aż tak lekka, jak smartfony podobnej klasy nie stawiające na taką jakość materiałów i sztywność konstrukcji. Coś za coś.

BudowaWyposażenie
Wymiary 127 × 65 × 9,5 mm Zakresy (MHz)

GSM: 850/900/1800/1900
HSPA:850/900/1700/1900/2100
LTE-A: 800/850/900/1700
1800/1900/2100/2600

Masa 137 g GPS/Glonass Tak/Tak
Ekran

4,3 cala, 1280 × 720

Bluetooth Tak, 4.0
SoC
(CPU + GPU)
Qualcomm MSM8974
Snapdragon 800
4 × 2,15 GHz Krait 400
Adreno 330
HDMI Tak (MHL)
RAM

2 GB
(1,7 GB dla aplikacji)

Host USB Tak
Pamięć wbudowana

11,8 GB na aplikacje i dane
slot na kartę mikro-SD

Aparat z tyłu: 20,7 MP, matryca 1/2.3", autofokus, LED, filmy Full HD z HDR
z przodu: 2 MP, filmy Full HD
Pojemność akumulatora 2300 mAh Inne Wi-Fi ac, NFC, aktywna redukcja szumów, certyfikat IP58, radio FM

Sony ma tendencje do kombinowania z rozmieszczaniem przycisków na obudowie swoich smartfonów, ale wygląda na to, że sytuacja zaczyna się powoli stabilizować i może niedługo już nie będzie trzeba zmieniać swoich przyzwyczajeń po każdej zmianie słuchawki tego producenta na nowszą. To przydługie i wielokrotnie złożone zdanie prowadzi do bardzo prostego stwierdzenia: guziki Xperii Z1 Compact są w tych samych miejscach, co guziki w „niekompakcie”. Czyli zarówno regulację głośności, jak i klawisz blokady systemu obsługuje się kciukiem prawej dłoni, albo palcem wskazującym lewej. Są one łatwe do wyczucia, ale przyciszanie i pogłaśnianie dźwięku działa zbyt „gumowo”. Mechaniczne „podekranowe” przyciski systemowe zastąpiono ich ekranowymi odpowiednikami będącymi częścią interfejsu systemu. Za to nie zabrakło dwupoziomowego spustu migawki, który w połączeniu z wodoszczelnością tego smartfona pozwala na... wygodne wykonywanie zdjęć podwodnych (dobrze wiemy o czym właśnie pomyśleli niektórzy z Was ;)).

Aby zapewnienie wodoszczelności i odporności na kurz było możliwe, konieczne było schowanie wszystkich złącz i szufladek pod uszczelnianymi klapkami. Wszystkie trzy z nich (czyli ta chroniąca port MHL, szufladkę na kartę mikro-SIM i slot na kartę mikro-SD) znajdują się na lewej krawędzi obudowy. Są one dobrze spasowane z resztą obudowy, przez co nie odstają od niej, a przy tym wyciągnięcie ich nie jest niepotrzebnie utrudnione. Znalazło się tu nawet miejsce dla styków biurkowej stacji dokującej – dokładnie tej samej, którą można dokupić do dużej Xperii Z1.

Widząc smartfon Xperia Z1 Compact na zdjęciach, czy macając ją przez chwilę w sklepie można łatwo zbagatelizować to, jak dużo uwagi przywiązano do jej budowy. Początkowo też nam było trudno emocjonować się czymś, co już się kiedyś widziało w większym wydaniu. Jednak z biegiem czasu zaczęliśmy doceniać ten telefon coraz bardziej, bo jego kształt, wygląd i niesamowita solidność świetnie ze sobą współgrają i panuje między nimi jakaś nie do końca uchwytna harmonia sprawiająca, że trzymanie go w dłoni i korzystanie z niego sprawia sporo przyjemności. Oczywiście jest to opinia czysto subiektywna i nie każdemu ten model przypadnie do gustu aż tak bardzo jak nam, ale warto mu dać szansę i się z nim oswoić, bo jest to niesamowicie dopracowany gadżet, w którym dużo uwagi poświęcono dopracowaniu szczegółów, a takich na rynku nie ma zbyt wiele.

Ocena artykułu:
Ocen: 12
Zaloguj się, by móc oceniać
Duath (2014.02.13, 08:23)
Ocena: 19

0%
@ipfon

spokojnie, ludzie płacą nawet po 2.5k zł za smartphone'a :)

Swoją drogą, może ktoś w końcu zacznie myśleć, bo obecne nowości stawały się już za duże.
SunTzu (2014.02.13, 08:37)
Ocena: 8

0%
Trzeba sobie powiedzieć wprost... amazing.
Szkoda, że dziś mały to ma 4.3 cala jeszcze SGSII miał tyle standardzie. Jedyny taki telefon na rynku:)

Jestem ciekaw jak działa w stresie, bo test wifi testuje praktycznie tryby IDLE/ekran. Proporcje ekran vs SoC zmienią podczas grania czy innych zadań (po to dali taki mocny SoC),
Z testu wynika, że teorettycznie nie można pisać, że wadą jest brak wymienialnej baterii, bo smartfone przewyższa czasem pracy większość prawie 2x... czyli tak jak byś miał dwie baterie. Tyle z testu wynika.
Edytowane przez autora (2014.02.13, 08:40)
Mayen (2014.02.13, 08:38)
Ocena: 13

0%
Ja akurat, mam nadzieję, że będzie to S II roku 2014. Prawda że nie jest rewolucyjny, ale jest mocny i cena 1900 zł (w porównaniu do S II na początku) jest całkiem do przełknięcia, a jak spadnie, to będzie bardzo dobry smartphone w dobrej cenie.
Hashi (2014.02.13, 08:40)
Ocena: 9

0%
KazH @ 2014.02.13 08:22  Post: 724469
Zamiast tego telefonu wolałbym kupić Lumie 929 Icon. Ma ten sam procesor Snapdragon 800, dużo bardziej zaawansowany aparat Nokia PureView, ekran AMOLED 1080p zamiast LCD 720p a całość jest w prawie identycznej obudowie. No i w przypadku Lumii nie ma problemu z aktualizacjami bo to WP8. Ten telefon od Sony już na dzień dobry ma starego Androida 4.3 zamiast wydanego pół roku temu Androida 4.4. Skoro Sony wydaje nowy telefon ze starym systemem to można się domyślić jak będą wyglądały przyszłe aktualizacje

Podniecasz się tymi aktualizacjami jakby Ci loda miały robić. Miałem 2.6 i mam 4.1 i dla mnie osobiście 2.6 był lepszy. Amoled + kafle = duchy na ekranie po 6 miesiącach.
rops (2014.02.13, 08:47)
Ocena: 3

0%
super telefon, ale nie rozumiem jednego:
'folia ochronna po obu stronach obudowy ma tendencję do rysowania i brudzenia się'
czyli co łatwo się rysuje, rysy zostają i nie można nic z tym zrobić?
SunTzu (2014.02.13, 08:55)
Ocena: 4

0%
Hashi @ 2014.02.13 08:40  Post: 724478
KazH @ 2014.02.13 08:22  Post: 724469
Zamiast tego telefonu wolałbym kupić Lumie 929 Icon. Ma ten sam procesor Snapdragon 800, dużo bardziej zaawansowany aparat Nokia PureView, ekran AMOLED 1080p zamiast LCD 720p a całość jest w prawie identycznej obudowie. No i w przypadku Lumii nie ma problemu z aktualizacjami bo to WP8. Ten telefon od Sony już na dzień dobry ma starego Androida 4.3 zamiast wydanego pół roku temu Androida 4.4. Skoro Sony wydaje nowy telefon ze starym systemem to można się domyślić jak będą wyglądały przyszłe aktualizacje

Podniecasz się tymi aktualizacjami jakby Ci loda miały robić. Miałem 2.6 i mam 4.1 i dla mnie osobiście 2.6 był lepszy. Amoled + kafle = duchy na ekranie po 6 miesiącach.

2.*3.6
Wiesz pewnie ma pół roku przed premierą aktualizacji WP kod źródłowy od MS. Apple ma pół roku przed i nie wydaje bety, MS pewnie też, nie wydaje, a google daje kod źródłowy i powstaje expertimental-> beta->RC----certyfikacja---> final. Mało jest telefonów, które dostały 4.4 Sony musi portować swoją nakładkę. CM dalej nie ma stable 4.4...

Lumia 900 miała taką aktualizacje, że klękajcie narody, ale to już zapominają użytkownicy WP, że zostali na lodzie. Miał takie zmiany jak w Androidach danej generacji, a większość topowych ma stable ICS, JB.
Edytowane przez autora (2014.02.13, 08:59)
miekrzy (2014.02.13, 09:00)

0%
rops @ 2014.02.13 08:47  Post: 724479
super telefon, ale nie rozumiem jednego:
'folia ochronna po obu stronach obudowy ma tendencję do rysowania i brudzenia się'
czyli co łatwo się rysuje, rysy zostają i nie można nic z tym zrobić?

Można, ale gdy ją zdejmiesz, to na przykład tracisz logo Sony, które jest na folii, a nie obudowie.
rops (2014.02.13, 09:04)
Ocena: 3

0%
miekrzy @ 2014.02.13 09:00  Post: 724482
rops @ 2014.02.13 08:47  Post: 724479
super telefon, ale nie rozumiem jednego:
'folia ochronna po obu stronach obudowy ma tendencję do rysowania i brudzenia się'
czyli co łatwo się rysuje, rysy zostają i nie można nic z tym zrobić?

Można, ale gdy ją zdejmiesz, to na przykład tracisz logo Sony, które jest na folii, a nie obudowie.

po zdjęciu foli się nie rysuje? Można to zrobić, nie tracimy gwarancji, czy wodoodporności?
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook