Gry i konsole
Artykuł
Dawid Grzyb, Piątek, 22 listopada 2013, 11:30

Swego czasu wśród miłośników serii Assassin's Creed zawrzało na wieść o tym, że fabuła Trójki będzie się rozgrywać w czasach kolonizacji Ameryki. My też podeszliśmy do tego pomysłu dość nieufnie. Koniec końców okazało się, że niesłusznie: przygody Connora Kenwaya zapewniły wielbicielom trzecioosobowych zręcznościówek masę frajdy. Od tamtego czasu minął rok, a studio Ubisoft Montreal uraczyło nas kolejną częścią serii: Assassin's Creed IV: Black Flag. Tym razem akcja gry dzieje się na Karaibach. Trójka sprawiła, że jesteśmy na takie pomysły otwarci i kanadyjska załoga ma u nas niemały kredyt zaufania.

Assassin's Creed 4
Cena od 33.41 zł do 69.99 zł

Assassin's Creed IV: Black Flag – recenzja

Trzeba uczciwie przyznać, że sporej części serii Assassin's Creed towarzyszyły kontrowersje. Zanim pojawiła się pierwsza gra o tym tytule, wiele osób uważało, że konflikt templariuszy i asasynów to dobry pomysł, tyle że czas i miejsce akcji nie są najszczęśliwsze, w końcu Jerozolimie i wyprawom krzyżowym bliżej do oblężeń, ciężkozbrojnej walki i ogólnie otwartej wojny, a nie skrytobójczej działalności jakiegoś tajemnego bractwa. A jednak się udało; brać grająca przekonała się do Altaira, głównego bohatera. Także miejsce akcji drugiej części, XV-wieczna Florencja, świetnie się wpisało w konwencję serii. Wytworność tamtego okresu, szlachta oraz urokliwość Włoch zrobiły swoje – główny bohater Assassin's Creed II, Ezio, zdobył większą popularność niż poprzednik. Za to następna pełnoprawna część okazała się jeszcze bardziej kontrowersyjna od Jedynki.

Akcja Assassin's Creed III działa się w Ameryce, w czasach, gdy Brytyjczycy dopiero zaczynali ją kolonizować. Mało tego, główny bohater, Connor, był półkrwi Indianinem. Asasyn i przy okazji rdzenny mieszkaniec Ameryki w jednej osobie – to się nie kleiło w oczach miłośników serii, w naszych również. Ale jak się okazało, spece ze studia Ubisoft Montreal wysmażyli kawał naprawdę zacnego kodu. Trzecia część serii o cichej wojnie templariuszy i zabójców okazała się, naszym zdaniem, najlepsza, nawet pomimo wtórności wielu rozwiązań. Stąd nasza wiara w potencjał marki Assassin's Creed pozostała niewzruszona nawet na wieść o tym, że najnowsza odsłona będzie okraszona klimatem rodem z Piratów z Karaibów. Na szczęście ekipa odpowiedzialna za Assassin's Creed IV: Black Flag się nie zmieniła, zatem byliśmy wolni od uprzedzeń co do czasu oraz miejsca akcji.

Rozpocznijmy od głównego bohatera: poznajcie Edwarda Kenwaya. To młodzieniec urodzony w Walii pod koniec XVII wieku, któremu zachciało się pieniędzy. Na samym początku zaciągnął się do marynarki królewskiej i brał czynny udział w wojnie Korony z Hiszpanami. Ale gdy się zorientował, że w ten sposób zarobić na godziwe życie nie sposób, wpadł na ambitny plan zostania piratem. Kenway wziął udział w bitwie morskiej, z której, a jakże, wyszedł cało. Oprócz niego ocalała jeszcze jedna osoba. W okolicznościach, których nie będę tutaj zdradzał, Edward stał się posiadaczem pewnego artefaktu, wdzianka z charakterystycznym kapturem oraz listu od pewnego bardzo wpływowego człowieka. Postanowił wykorzystać szansę i improwizować, nie mając bladego pojęcia, w co się wpakował. Temat templariuszy i asasynów wraca po raz kolejny, podobnie jak nazwisko Kenway. Nie ma mowy o przypadku: Edward jest w linii prostej dziadkiem Connora.

Ocena artykułu:
Ocen: 2
Zaloguj się, by móc oceniać
pybek (2013.11.22, 11:44)
Ocena: 6

0%
Będzie test GPU i CPU?
azgan (2013.11.22, 11:47)
Ocena: 14

0%
No to czekamy na testy GPU i CPU ;)
joszimitsu1990 (2013.11.22, 12:03)
Ocena: 2

0%
Grałem w jedynkę. Nie ukończyłem bo irytowały mnie zadania. Cały czas trzeba wejść na najwyższy budynek skok w siano itp.. Odpalam czwórkę, wbijam na jakiś wysoki punkt i skok w liście palm. Wiem, że gra ma swoich zwolenników ale przecież tu się nic nie zmienia :/
Edytowane przez autora (2013.11.22, 12:04): literówka
McMenel (2013.11.22, 12:11)
Ocena: 0

0%
joszimitsu1990 @ 2013.11.22 12:03  Post: 703486
Grałem w jedynkę. Nie ukończyłem bo irytowały mnie zadania. Cały czas trzeba wejść na najwyższy budynek skok w siano itp.. Odpalam czwórkę, wbijam na jakiś wysoki punkt i skok w liście palm. Wiem, że gra ma swoich zwolenników ale przecież tu się nic nie zmienia :/

Akurat różnica między NR 1 a 4 jest sporawa. Jest więcej wyboru jeżeli znudzi się jeden aspekt gry można spokojnie zająć się czym innym. Co do gry mam jedno ogromne ale. AI przeciwników... Nie wiem kto je projektował ale naprawdę czasami śmiech ogarnia. Zgarniamy do 'krzaków' przeciwnika na oczach jego współpracowników a oni wcale nie reagują. Ogólnie jest super. Zaś graficznie mgła i dymy naprawdę w końcu wpływają na rozgrywkę. Zdarzyło mi się 'zaatakować' fort nie wiedząc iż kryje się we mgle...
mikolaj612 (2013.11.22, 12:33)
Ocena: 4

0%
Proszę mi tutaj kultowych gier nie obrażać !
Telvas (2013.11.22, 12:51)
Ocena: 4

0%
joszimitsu1990 @ 2013.11.22 12:03  Post: 703486
Grałem w jedynkę. Nie ukończyłem bo irytowały mnie zadania. Cały czas trzeba wejść na najwyższy budynek skok w siano itp.. Odpalam czwórkę, wbijam na jakiś wysoki punkt i skok w liście palm. Wiem, że gra ma swoich zwolenników ale przecież tu się nic nie zmienia :/

Ja grałem kiedyś u znajomego, w końcu tak zachwalał... :) Po 20 min mi się znudziło. Bo ileż można spacerować po wieżach, murkach i dachach? No fajny bajer, ale bardziej na demo technologicznę niż grę. Bo cała reszta gameplay'a jest po prostu nudna. Proste, irytujące walki, infantylne skakanie z 50 metrów na wózek z sianem, albo absurdalna nawet jak na fantastykę bajka o pamięci genetycznej...
Nieziemską zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem ta seria stała się tak popularna i co dzieciaki w tym widzą, że tak się tym cieszą, przebierają, pół internetu tymi zabójcami zaśmiecają.
Edytowane przez autora (2013.11.22, 12:52)
radek_z (2013.11.22, 12:52)
Ocena: 6

0%
Tyle się u Was na portalu czyta że DAC nie są skierowane do graczy, a tylko do audiofili a tu nagle znalazł się w zestawie testowym gry.
Violator (2013.11.22, 13:08)

0%
radek_z @ 2013.11.22 12:52  Post: 703497
Tyle się u Was na portalu czyta że DAC nie są skierowane do graczy, a tylko do audiofili a tu nagle znalazł się w zestawie testowym gry.


Gdzie jest coś takiego napisane? Konkrety podaj, bo mi się coś nie wydaje.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności spokrewnione
Facebook