Tablety
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Czwartek, 21 listopada 2013, 06:29

Czy rewolucja w świecie tabletów – a Yoga Tablet niewątpliwie do nich należy – jest potrzebna? Robienie czegoś wbrew powszechnie przyjętym standardom zawsze niesie ze sobą pewne ryzyko, bo łatwo o niezrozumienie, nie tylko w codziennym życiu. Na przykład większość osób zgodzi się, że tablety powinny być jak najcieńsze i jak najlżejsze, przez co dotychczasowe eksperymenty idące pod prąd spaliły na panewce. Jednak Lenovo Yoga Tablet 10 B8000 stara się pójść z użytkownikiem na ugodę i przekonać go, że warto trochę więcej podźwigać w zamian za wydłużony czas działania i wyjątkową funkcjonalność.

Lenovo Yoga Tablet 10 B8000 – test nieźle pokręconego tabletu z Androidem

Nowy tablet Lenovo nie próbuje być ani najcieńszy, ani najlżejszy, ani taki jak wszystkie inne gadżety tego typu. Yoga Tablet 10 B8000 i jego mniejszy kuzyn, czyli Yoga Tablet 8 B6000, chcą robić rzeczy po swojemu i ich odmienność jest widoczna od razu.

Lenovo Yoga Tablet 10

Yoga wygląda jak częściowo rozwinięty pergaminowy zwój, bo jego główna, płaska i lekka plastikowo-szklana część „ekranowa” przechodzi na końcu w metalowy „rulon”, w którym ukryto pojemne ogniwa akumulatora. Trzeba przyznać, że wygląda to wystarczająco oryginalnie, aby intrygowało osoby postronne, ale obyło się bez nadmiernej ekstrawagancji krzyczącej „Jestę hipsterę” ;) Wykonany z tworzywa sztucznego tył obudowy nie jest całkowicie gładki: został pokryty wzorem przypominającym lnianą tkaninę. Domyślamy się, że miało to poprawić pewność uchwytu. To jednak nie do końca się udało, bo pomimo żłobień ta powierzchnia jest dość śliska. Chociaż w tym przypadku i tak nie ma to większego znaczenia, gdyż specyficzny kształt urządzenia i bardzo nietypowy rozkład masy niemal wymuszają, aby je trzymać za aluminiowe „wybrzuszenie” – zarówno wtedy, gdy korzysta się z niego w pionie, jak i wtedy, gdy działa w poziomie. Zresztą początkowo obsługa Yogi w ogóle wydaje się dziwna i trzeba się jej nauczyć.

Pozycja wertykalna jest bardzo naturalna, bo cylindryczny brzeg tabletu idealnie dopasowuje się do palców, ale masa urządzenia jest mocno skoncentrowana w jednym miejscu i nie jest szczególnie mała, przez co trzymanie sprzętu w jednej dłoni szybko męczy, szczególnie jeśli się go złapie zbyt wysoko albo zbyt nisko.

Do pozycji horyzontalnej można podejść w dwojaki sposób i chwytać albo za „cylinder”, opierając nadgarstki na jego podstawach, albo za cienką część ekranową, opierając metalowe zgrubienie na palcach wskazujących. Oba rozwiązania nie są idealne, bo we znaki znowu daje się rozkład masy, i choć ogólnie da się do niego przyzwyczaić, to jednak nie zapewnia on takiej wygody, jakiej byśmy oczekiwali.

W jednej „podstawie” cylindrycznego brzegu schowano wyjście słuchawkowe, a w drugiej – duży, wygodny i podświetlany przycisk blokady systemu. Ten drugi element jest wyjątkowo uzależniający, bo aż chce się go wciskać tak po prostu dla zabawy i rozładowania nerwów (niemal jak folię bąbelkową!). Oprócz tego na jego tylnej części można znaleźć oko aparatu, a po dwóch stronach frontu – głośniki. I to bardzo dobre głośniki, których zalety nie kończą się na tym, że są z tej strony co trzeba (czyli z przodu), bo swoje zadanie wypełniają rewelacyjnie.

Sensowne rozwiązania na tym się nie kończą, bo właśnie dochodzimy do najważniejszego elementu tabletu Lenovo Yoga, czyli metalowej, rozkładanej stojakopodpórki. Po jej rozłożeniu tablet można postawić „na baczność” na jakimś blacie, co jest bardzo przydatne, gdy chce się obejrzeć film. Poza tym podstawka bywa pomocna w ułożeniu sprzętu pod lekkim kątem, na przykład po to, aby napisać coś na klawiaturze ekranowej wszystkimi palcami albo obejrzeć coś w trybie superlenistwa w łóżku czy na kanapie (chyba niemal każdy posiadacz tabletu wie, o czym mowa ;)). Zawias, na którym obraca się podstawka, jest sztywny i pozwala na lekką regulację kąta nachylenia ekranu. Urządzenie dzięki specyficznemu rozłożeniu masy stoi w pionie bardzo stabilnie i nie straszy, próbując się przewrócić, nawet w pociągu albo samochodzie pędzącym po polskiej drodze. To naprawdę działa i widać, że wszystko zostało tu przemyślane. Właściwie ponarzekać można by jedynie na to, że ekranowa, cienka część tabletu zbyt łatwo się wygina i przy próbie odchylenia podstawki można... stracić paznokcie. I to w sumie tyle.

 

BudowaWyposażenie
Wymiary 261 mm × 180 mm × 3–21 mm Modem 3G opcjonalny
Masa 605 g GPS Tak
Ekran 10,1 cala, 1280 × 800 Bluetooth Tak
SoC
(CPU + GPU)
MediaTek MT8125
4 × 1,2 GHz Cortex-A7
PowerVR SGX544
HDMI Nie
RAM 1 GB Host USB Tak
Pamięć wbudowana

12,87 GB na aplikacje i dane
slot na kartę SD

Aparat tył: 5 MP, autofokus, nagrywanie wideo 720p
przód: 1,6 MP, nagrywanie wideo 720p
Pojemność akumulatora 9000 mAh Dodatki ładowarka, kabel USB

Czas odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: jak się z tego korzysta? Zaczniemy od najmocniejszego atutu Yogi, czyli odtwarzania filmów. Co prawda pisaliśmy o tym przed chwilą, ale warto to powtórzyć: Lenovo Yoga Tablet 10 B8000 to niemal ideał dla kogoś, kto lubi oglądać filmy i seriale w podróży albo w łóżku. Stojak jest genialnym dodatkiem i świetnie uzupełnia się z umieszczonymi z przodu głośnikami i niesamowicie długim czasem działania (o czym za chwilę). Na dodatek jest to jeden z niewielu tabletów, które umieją sprzętowo dekodować tak zwane pliki Hi10p (oczywiście, najpierw trzeba zainstalować jakiś porządny odtwarzacz multimediów, bo ten standardowy Lenovo nie nadaje się do czegokolwiek), co niektórych powinno bardzo ucieszyć. Gdyby jeszcze tylko powstała wersja z ekranem o wyższej rozdzielczości i oprogramowanie było lepiej dostosowane do obsługi DLNA, to byłby ideał, ale to już takie szukanie dziury w całym.

Za to rozczarowują próby użytkowania Yogi w pionie. Jak wspominaliśmy, choć w teorii palce idealnie dopasowują się do grubszej części obudowy tabletu, to na dłuższą metę trzymanie go w jednej dłoni męczy. Po prostu sprzęt jest za ciężki i zbyt dziwnie wyważony, aby to zadziałało tak, jak powinno. Poza tym pisanie na klawiaturze ekranowej w tej pozycji jest mało wygodne. No i w takich zastosowaniach lepszy byłby wyświetlacz o proporcjach 4 : 3, a nie 16 : 9. Jeśli więc planujesz używać tabletu głównie do czytania czasopism i e-książek oraz surfowania po internecie w ustawieniu pionowym, to wiedz, że lepiej spisze się mniejsza i lżejsza Yoga 8 B6000, choć mamy nadzieję, że powstanie następna generacja zakręconych 10-calowców Lenovo, w której zostanie poprawionych kilka budzących nasze zastrzeżenia elementów.

Lekkich bólów głowy może też przysporzyć oprogramowanie Yogi. Jego podstawą jest Android 4.2 Jelly Bean, który został przebudowany w dość kontrowersyjny sposób. Najbardziej zauważalną zmianą jest brak standardowej szufladki narzędzi, przez co wszystkie skróty do nowo zainstalowanych programów trafiają na kolejne ekrany domowe. Jest to rozwiązanie trochę „ajosowe”, w teorii mające ułatwić obsługę systemu mniej zaawansowanym użytkownikom, ale ci przyzwyczajeni do klasycznego widoku mogą się poczuć sfrustrowani, szczególnie gdy będą musieli ręcznie przenosić i usuwać wszystkie ikonki i jakoś łatać pozostałe po nich dziury.

  

Na ekranach domowych tabletu łatwo o bałagan, nad którym trudno zapanować

Innym problemem jest niepełne spolszczenie interfejsu, straszącego w kilku miejscach angielszczyzną.

W systemie Yogi nietrudno się natknąć na mieszankę dwóch języków...

Trochę dziwny jest też przełącznik trybu działania tabletu. W szufladce z ustawieniami systemowymi znajduje się „kafelek” pozwalający przełączać profil dźwięków i ekranu pomiędzy trybem „trzymania”, „stania” i „przechylenia”. O ile dobrze rozumiemy, ten pierwszy ma być lepiej przystosowany do czytania, drugi – do oglądania filmów, a trzeci... w sumie tak do końca nie wiemy do czego. Tryb „filmowy” jest najbardziej specyficzny, bo zmienia profil barwny wyświetlacza: wszystkie kolory przesuwa mocno w kierunku niebieskiego, zwiększając przy tym kontrast. Jest to sztuczka znana z telewizorów, bo przez to biel wydaje się bardziej... biała (choć tak naprawdę staje się niebieska). Nam ten efekt nie odpowiada, ale może komuś się spodoba. My po chwili eksperymentowania włączyliśmy na stałe trzecią opcję i zapomnieliśmy o tym przełączniku, tym bardziej że użycie go resetuje niektóre ustawienia systemowe (na przykład czas automatycznego usypiania). Chyba nie do końca miało to tak działać... Ogólnie da się do tego wszystkiego przyzwyczaić, ale androidowi puryści i osoby przyzwyczajone do bardziej rozbudowanych nakładek innych producentów mogą uznać pomysły Lenovo za profanację.

Na koniec tej strony wspomnimy o tym, że do sprzedaży ma jeszcze trafić zestaw, w którego skład wejdą tablet i klawiatura Bluetooth, przy okazji chroniąca ekran w czasie podróży.

Shadow Kings
Ocena artykułu:
Ocen: 5
Zaloguj się, by móc oceniać
Foper (2013.11.21, 07:42)
Ocena: 13

0%
Moim zdaniem to rewolucja na miarę pierwszego iPada
m a c i e k (2013.11.21, 08:27)
Ocena: 6

0%
bardzo dobry sprzet. Jedyna konkurencja jest Asus T100, ale jest kilkaset zlotych drozszy
Szwarcu (2013.11.21, 08:28)
Ocena: 5

0%
HA! Tablet wymyślony na LE-NOWO :E



Anyone?

Terrible joke :(
jackowo (2013.11.21, 08:34)
Ocena: 9

0%
Czas działania imponuje. Planowany jest tego typu tablet ale z procesorem i Windows x86?
TridentX (2013.11.21, 08:48)
Ocena: 0

0%
Ile ma kosztować dodatkowa klawiatura?
wizdar (2013.11.21, 08:55)
Ocena: 7

0%
Podaję hasło 'KULFON' :D
franczesco (2013.11.21, 08:58)
Ocena: 5

0%
Miałem okazję bawić się tym sprzętem w sklepie i przyznaję że jest on bardzo przemyślany. Ta podpórka sprawdza się bardzo dobrze, a tablet trzyma się wygodnie. Poczekam na obniżkę cen i kupuję :)
Telvas (2013.11.21, 09:02)
Ocena: 1

0%
No jak to co? ;) Gruszki na wierzbie lub śliwki na sośnie ;) Ew. zawsze może zostać maszynistą lub dentystą.
jaskól (2013.11.21, 09:05)
Ocena: 3

0%
Rozdzielczość ekranu mogłaby być wyższa ale jeśli mam wybierać między lepszą baterią a wyższą rozdzielczością to wybieram to pierwsze
focus (2013.11.21, 09:11)

0%
m a c i e k @ 2013.11.21 08:27  Post: 703192
bardzo dobry sprzet. Jedyna konkurencja jest Asus T100, ale jest kilkaset zlotych drozszy

Test Asusa Trasformer Book T100 już niebawem :)
Edytowane przez autora (2013.11.21, 09:12)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Gry online
Facebook
Download Komputer Świat
Program do usuwania zbędnych plików z dysku twardego.
Jeden z najpopularniejszych emulator napędów optycznych CD, DVD oraz Blu-ray.
Opensource'owy, wieloplatformowy i popularny edytor grafiki rastrowej.
Popularny pakiet biurowy dla systemów Windows, OS X i Linux.
Program do pobierania muzyki z serwis streamingowego SoundCloud.
Popularne narzędzie do tworzenia plików w formacie PDF.
Niezależna gra komputerowa z otwartym światem z sześciennych klocków.
Narzędzie do konwersji materiałów wideo z serwisu YouTube.
Gra komputerowa łącząca w sobie elementy platformowe i zręcznościowe.
Konkursy
Całkiem niedawno informowaliśmy o sukcesie studentów z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy zdobyli brązowy medal w konkursie ACM-ICPC 2015, a także rekordzie ustanowionym przez uczniów Politechniki Wrocławskiej, którzy nawiązali połączenie Wi-Fi o zasięgu 250 km. 7