Tablety
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Czwartek, 13 czerwca 2013, 13:56

Seria urządzeń Samsunga z rodziny Galaxy Note ma dwa oblicza: to bardziej udane, pod postacią phabletów Galaxy Note i Galaxy Note II, oraz to nieco mniej trafione, o rysach Samsunga Galaxy Note 10.1, który choć nie był złym sprzętem, okazał się pozbawiony czegoś, co pozwoliłoby mu wyjść z niszy i zrobić z rynkiem dużych tabletów to, co seria Galaxy S zrobiła z rynkiem smartfonów. Do piórkowej grupy produktów Samsunga niedawno dołączył kolejny członek: Samsung Galaxy Note 8.0, próbujący skusić tych, którzy szukają tabletu bardzo mobilnego oraz uniwersalnego i dotąd byli skazani na iPada mini.

Test Samsunga Galaxy Note 8.0

No dobrze, może porównywanie Galaxy Note 8.0 z iPadem mini jest nie do końca właściwe, bo teoretycznie jest to inny sprzęt, kierowany do innego odbiorcy (głównie z powodu obecności digitizera Wacoma i towarzyszącego mu piórka, odróżniającego różne poziomy nacisku), ale mimo to bez wątpienia sporo osób rozglądających się za 8-calowym tabletem będzie myślało o tym, czy lepiej kupić produkt Samsunga i potraktować piórko jako miły dodatek, bez którego jednak można się obejść, czy lepiej pozostać przy sprawdzonym sprzęcie Apple. Po prostu Galaxy Note 8.0 nie zapewnia tej samej wygody użytkowania co phabletowe „notatniki”, które utworzyły zupełnie nowy i oddzielny segment rynku, przez co testując go, nie da się uniknąć porównań z bardziej „klasycznymi” tabletami.

Na zewnątrz Samsung Galaxy Note 8.0 całymi garściami czerpie z koncepcji projektowej Galaxy Note II i Galaxy S III, a co bardziej uszczypliwi powiedzą, że powstał on przez rozciągnięcie phabletu tej firmy w programie graficznym na „P” (i nie chodzi o Photoshopa). I... trudno będzie odmówić im pewnej dozy racji. Jest to tym trudniejsze, że ma on słuchawkę telefoniczną u góry i mikrofon u dołu, dzięki czemu może nawet być wykorzystywany jako zamiennik telefonu, niczym Asus Fonepad, jeśli ktoś bardzo chce zwrócić na siebie uwagę. Z jednej strony, jeśli coś działa i podoba się ludziom, to po co to zmieniać, a dzięki podobieństwu do pozostałych urządzeń Samsunga Note 8.0 jest łatwo rozpoznawalny, cała zaś oferta jest bardzo jednolita. Z drugiej strony trudno wzbudzić większe emocje czymś, co można już było zobaczyć tyle razy. Poza tym niczym temat Smoleńska w polskiej prasie i telewizji wraca tu kwestia jakości wykonania. Galaxy Note 8.0 został zbudowany z tych samych materiałów co Galaxy S III, które nie należą do najbardziej luksusowych. I o ile w przypadku smartfonów tej firmy można dyskutować o tym, że plastik ma swoje zalety i jeśli tylna klapka się porysuje, to można ją tanio i szybko wymienić, o tyle tym razem użyte tworzywo musimy uznać jednoznacznie za wadę. Tym bardziej że już po 2 tygodniach podróży i dość intensywnego używania dostrzegliśmy, że na lewej krawędzi obudowy zaczęła się pojawiać coraz większa szpara między głównym, białym elementem tyłu a srebrną obwódką, która świadczyła o tym, że wystąpił jakiś problem z zatrzaskami. I wprawdzie sprzęt nie leży źle w dłoni (choć jak na nasz gust, jest trochę zbyt śliski) i może się podobać, to nie ma co ukrywać, że przy Nexusie 7 czy iPadzie mini wygląda jak urządzenie drugiej kategorii. Wielka szkoda, bo przecież Samsung potrafi tworzyć świetnie wykonane tablety, takie jak Galaxy Tab 7.7 (który, niestety, nigdy nie trafił do Polski), więc tym bardziej dziwi nas, że w Note 8.0, który nie uniknie porównań z rewelacyjnie zbudowanym i bardzo wygodnym iPadem mini, projektanci poszli na łatwiznę.

BudowaWyposażenie
Wymiary 211 mm × 136 mm × 8 mm Modem 3G Tak
Masa 338 g GPS Tak (Glonass)
Ekran 8 cali, 1280 × 800 Bluetooth Tak
SoC
(CPU + GPU)
Samsung Exynos 4412
4 × 1,6 GHz
Mali 400-MP4
HDMI Tak (MHL 2.0)
RAM 2 GB (1,8 GB dla aplikacji) Host USB Tak
Pamięć wbudowana

9,78 GB na aplikacje i dane
slot na kartę mikro-SD

Aparat tył: 5 MP, autofokus, nagrywanie wideo HD
przód: 1,3 MP, nagrywanie wideo 1280 × 960
Pojemność akumulatora 4600 mAh Dodatki ładowarka, kabel USB

Rozmieszczenie przycisków i złączy jest typowo „samsungowe” i jedyną zauważalną różnicą w porównaniu ze smartfonami tej firmy jest port podczerwieni, który znalazł się pod guzikami do zmiany głośności. Bardzo nas cieszy, że ten dodatek trafia do coraz większej liczby urządzeń, bo potrafi on być bardzo wygodny (na przykład można w ten sposób po cichu zmienić kanał na barowym telewizorze ;)).

Za to mocno nas zawiodły głośniki, umieszczone na dolnej krawędzi obudowy. Teoretycznie ma to sens, bo dzięki temu w ustawieniu pionowym można mieć jakie takie stereo, ale... przecież filmy ogląda się nie w pionie, a w poziomie. Trzeba naprawdę uważać z ułożeniem dłoni, aby dało się zrozumieć dialogi. Niby tak samo ma iPad mini, ale to małe pocieszenie, tym bardziej że Galaxy Note 10.1 rozpieścił nas przetwornikami zamontowanymi na froncie. Sloty na kartę mikro-SD i kartę mikro-SIM wstawiono na lewym brzegu, pod plastikowymi zaślepkami.

Galaxy Note 8.0 korzysta właściwie z tego samego oprogramowania i ma te same funkcje, co Galaxy Note II, więc tym razem nie będziemy się rozpisywać na temat różnych ciekawych możliwości związanych z rysikiem, które są niesamowicie mocną stroną tego sprzętu. Osoby zainteresowane ich dokładniejszym opisem zapraszamy do zapoznania się z odpowiednimi stronami artykułu o drugiej generacji phabletów Samsunga.

Ocena artykułu:
Ocen: 9
Zaloguj się, by móc oceniać
Mich486 (2013.06.13, 14:07)
Ocena: 21

0%
Za tę cenę nie wiem dla kogo jest ten sprzęt.
A za rogiem czai się nowy NEXUS 7, więc nie wróżę Samsungowi powodzenia na tym polu.
jackowo (2013.06.13, 14:36)
Ocena: 18

0%
unikon @ 2013.06.13 14:16  Post: 665117
Podsumowanie artykuły bardzo słabe. Porównanie do chińczyków też nie do końca na miejscu. Jeśli porównujesz że i jeden i drugi jest plastikowy to ok ale wtedy wiarygodnosć tego testu to jakaś komedia ;) Galaxy S też był plastikowy a ma już kilka lat. Nadal na rynku jest ich pełno i są w dobrym stanie. W tym Twoim CHIŃCZYKU z aluminiowa obudową już po 2 miesiącach zacznie brakować przycisków bo poodpadają...

Kolejny obrońca plastików Samsunga...
franczesco (2013.06.13, 15:27)
Ocena: 0

0%
Rysik to świetna sprawa w takim urządzeniu. Praca jest dużo wygodniejsza
dzikden (2013.06.13, 16:21)
Ocena: 8

0%
gdyby nie cena łyknąłbym, a tak to już lepiej coś z Windowsem
rops (2013.06.13, 16:27)
Ocena: 1

0%
Niedawno szukałem tabletu który był by alternatywą dla iPada mini, nie znalazłem, było właśnie to, ale cena z kosmosu mnie odstraszyła (za taką kasę powinien mieć ful HD). Na chwilę obecną nie znalazłem dobrego tabletu ok 8 cali (7 to dla mnie za mało, 10 za dużo), było parę chińczyków, ale do iPada było im daleko, głównie irytowała mnie niska rozdzielczość 1280 x 800 to za mało by komfortowo przeglądać strony w pozycji pionowej.
Powinniście dodać do wad niską rozdzielczość, telefony ze średniej półki tyle mają, mnie to właśnie najbardziej w nim zirytowało.
Bart Tut (2013.06.13, 16:35)
Ocena: 3

0%
Ciekawe co zaprezentuje nowy nexus 7.
djtomas (2013.06.13, 16:43)
Ocena: 2

0%
wydajność na średnim poziomie, chinole bez problemu go zjadają w tej kwestii... podobnie bateria, nie zaszaleli z pojemnością ;/
Kunnorinno (2013.06.13, 16:52)
Ocena: 4

0%
unikon @ 2013.06.13 14:16  Post: 665117
Podsumowanie artykuły bardzo słabe. Porównanie do chińczyków też nie do końca na miejscu. Jeśli porównujesz że i jeden i drugi jest plastikowy to ok ale wtedy wiarygodnosć tego testu to jakaś komedia ;) Galaxy S też był plastikowy a ma już kilka lat. Nadal na rynku jest ich pełno i są w dobrym stanie. W tym Twoim CHIŃCZYKU z aluminiowa obudową już po 2 miesiącach zacznie brakować przycisków bo poodpadają...

Nie obrażaj chińczyków. Samsung to ich marna podróba ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane