Dźwięk
Artykuł
Dawid Grzyb, Poniedziałek, 8 kwietnia 2013, 10:20

Na rynku kart dźwiękowych już od jakiegoś czasu widać marazm. Asus wprowadził niemałe zamieszanie za sprawą serii Xonar, składającej się z bardzo dobrych produktów, goszczących na praktycznie każdej półce, od najniższej po tę najlepszą, a Creative dotąd nie zdołał podjąć równej walki. Ale niedawno jego najnowszy sprzęt, Sound Blaster Z, spowodował, że na nowo uwierzyliśmy w tę legendarną markę. Tym razem do testów otrzymaliśmy najdroższy model z tej rodziny, Sound Blaster ZxR. Jego rywal to... praktycznie najlepszy Xonar, jaki jest dostępny w sklepach. Akurat mieliśmy go pod ręką.

Sound Blaster ZxR
Cena od 785.00 zł do 993.99 zł

Sound Blaster ZxR – opakowanie, dodatki oraz dane techniczne

Firma Creative miała w ostatnich kilku latach twardy orzech do zgryzienia. Czasy, kiedy Sound Blastery uważano za najlepszy wybór, już minęły. Ba, niektórzy z Was zapewne myśleli, że ta marka okres świetności ma już na dobre za sobą. Nie ma się co dziwić: od momentu, gdy światło dzienne ujrzał model Titanium HD, niczym nas specjalnie nie zaskoczyła, a ostatnia jej seria, Recon3D, pozostawiała sporo do życzenia. Dla odmiany, konkurencja w postaci sprzętów Asusa zaskakiwała nas cały czas. Niezależnie od tego, czy do testów otrzymywaliśmy dźwiękówki z niskiej czy średnio dobrej półki, czy te przeznaczone dla największych miłośników audio w wydaniu PC, czy nawet prawdziwie audiofilskiego zewnętrznego potwora Essence One, Xonary zawsze okazywały się bardzo atrakcyjną opcją. Asus rozpieszczał nas przez te lata; przyzwyczailiśmy się do bezproblemowego działania jego produktów, do bardzo dobrej jakości dźwięku oraz wyjątkowo wygodnego, intuicyjnego w użyciu oprogramowania, które zawsze miało to, czego nam było potrzeba. Jeżeli istnieje karta dźwiękowa, która potrafiłaby zamienić się miejscami z widniejącym w platformie testowej autora niniejszych słów Xonarem Xense... cóż, zdecydowanie byłaby ona warta polecenia, nawet mimo równie wysokiej ceny.

Wspominaliśmy już nie raz i nie dwa, że karty dźwiękowe, jakie znamy, jakkolwiek byłyby potrzebne i dobre, powoli stają się sprzętem niszowym. Okazuje się, że na płytach głównych montowane są już na tyle wysokiej klasy układy, że zaspokajają one potrzeby znakomitej większości z Was, wyjąwszy, rzecz jasna, profesjonalistów. Dla tych bardziej wybrednych są rozwiązania zewnętrzne – daki. Ale obydwie grupy urządzeń są pozbawione funkcji kluczowych dla niektórych osób. Te drugie, poza dosłownie kilkoma wyjątkami, nie mają oprogramowania wirtualizującego dźwięk, a tzw. integry – odpowiednio mocnego wzmacniacza słuchawkowego. Stąd powstało zapotrzebowanie na produkt, który dobrze zabrzmi, poradzi sobie z wysokoomowymi słuchawkami oraz umożliwi szeroko pojętą emulację dźwięku wielokanałowego. Idea słuszna, ale jest jeden haczyk: takie rozwiązania muszą swoje kosztować. Warto chociaż?

Za jakość brzmienia, w tym możliwość modyfikowania go także w sposób sprzętowy, trzeba zapłacić. Ale dopóki miłośników dobrego dźwięku nie brakuje, takie produkty będą się pojawiać. Dobrze znanym przykładem takiego urządzenia jest leciwy już Xonar Essence ST Asusa i jego dwaj następcy, Essence STX oraz Xense. To naprawdę świetne karty; pod niejednym dachem wyprowadzają sygnał wysokiej jakości poza komputer, do przedwzmacniacza, a następnie do wzmacniacza oraz kolumn, choć także zwolennicy mniejszych przetworników są zadowoleni z wbudowanych w nie wzmacniaczy słuchawkowych.

Przez długi czas Asus nie miał prawdziwej konkurencji w zbliżonej cenie. Ale wszystko wskazuje na to, że w końcu się pojawiła. Na odpowiedź ze strony Creative'a przyszło nam czekać kilka lat, ale wreszcie, wraz z nadejściem kart dźwiękowych serii Z, jest szansa na to, że modele Essence oraz Xense zostaną zdetronizowane. Sound Blaster ZxR zapewnia dokładnie to samo, a nawet więcej, w dodatku nie różni się szczególnie mocno ceną. Pojedynek czas zacząć, a jego stawką są komputery tych z Was, którzy szukają jak najlepiej brzmiącej, a przy okazji wszechstronnej karty.

Produkt Creative'a jest sprzedawany w dość dużym, solidnym pudle, mocno przyozdobionym znaczkami symbolizującymi możliwości urządzenia. Przez cienkie szyby z pleksi widać danie główne oraz dodatki. W końcu każdy producent, który poważnie podchodzi do tematu, zdaje sobie sprawę z tego, że spora część z Was zwraca uwagę na wygląd podzespołów, nawet jeśli po zamontowaniu są one praktycznie niewidoczne z zewnątrz. Nie mamy nic do zarzucenia opakowaniu Sound Blastera ZxR, zarówno od strony praktycznej, jak i estetycznej.

Jeśli chodzi o dodatki, to kilka książeczek, płyta ze sterownikami oraz kabel zwieńczony z jednej strony wtykami RCA, a z drugiej – końcówką minijack nie są żadnym zaskoczeniem, przynajmniej w zestawie przeznaczonym do stacjonarnego peceta. Towarzyszy im tajemnicza taśma do połączenia dwóch kart, przewód optyczny oraz inny, z gniazdem o średnicy 3,5 mm.

Sound Blaster ZxR
Procesor dźwięku Creative SoundCore3D
Rozdzielczość / częstotliwość próbkowania 24 b / 192 kHz
Wyjściowy stosunek sygnału do szumu (A-ważony) 127 dB (gniazdo słuchawkowe + 2 × RCA) i 123 dB (wyjścia o średnicy 3,5 mm)
Pasmo przenoszenia nieznane
Zalecana impedancja słuchawek 16–600 omów
DAC

Burr-Brown PCM1794 (24 b / 192 kHz, 127 dB SNR) i 2 × Burr-Brown PCM1798 (24 b / 192 kHz, 123 dB SNR)

Wyjścia jack 2 × 6,3 mm + 1 × 2 × 3,5 mm (kanał centralny/subwoofer + tył)
Plug & play Nie
Ocena artykułu:
Ocen: 13
Zaloguj się, by móc oceniać
Pawelec7 (2013.04.08, 10:41)
Ocena: 25

0%
Karta tylko dla fanbojów Creativa. Za 650-700zl można kupić tak samo brzmiącego ST/STX .
Dominiko_ (2013.04.08, 10:58)
Ocena: 12

0%
Na pewno Creative należy się uchylenie kapelusza za nazwanie swojej karty dźwiękowej w miarę normalnie, pierwszy raz od lat :)
Leesiuu (2013.04.08, 11:01)
Ocena: 11

0%
Pawelec7 @ 2013.04.08 10:41  Post: 648283
Karta tylko dla fanbojów Creativa. Za 650-700zl można kupić tak samo brzmiącego ST/STX .

minusujcie, a ma racje :)

EDIT: Ja do minusów dopisałbym 2 sloty :)
Edytowane przez autora (2013.04.08, 11:02)
_Rocky (2013.04.08, 11:26)
Ocena: 4

0%
Witam
Pewnie to kwestia dość oklepana, ale nie daje mi spokoju..
Posiadam Kartę Audigy 2 ZS Gold. Po zakupie amplitunera (Yamaha rx-v663 - dość dobry) zacząłem podłączać ją za pomocą SPDIF (miedzianego) i w zasadzie tylko tak słucham muzyki.. (ewentualnie słuchawki podłączam do amplitunera)

Zastanawiam się, czy jest sens używania zewnętrznej karty, gdy korzystam jedynie z wyjścia cyfrowego.. niestety nie jest to dla mnie do końca oczywiste..

Jeśli chodzi o filmy i dźwięk AC3/DTS to całość idzie cyfrowo i dekodowane jest po stronie amplitunera (nie działa suwak głośności w systemie) .. w tym przypadku zewnętrzna karta nic nie daje.. (tak myślę).
Jeśli chodzi o słuchanie muzyki to pomimo cyfrowego wyjścia (ustawienia w panelu sterowania działają) wydaje mi się, że elektronika karty ma już znaczenie i w tym dopatruje sensu używania zewnętrznej karty...
Poprawcie mnie jeśli się mylę... Jak to jest z tym SPDIF? Jest sens w przyszłości wymiany karty, czy powinna wystarczyć integra?

Pozdrawiam
Maciej
guzek (2013.04.08, 11:30)
Ocena: 8

0%
Pawelec7 @ 2013.04.08 10:41  Post: 648283
Karta tylko dla fanbojów Creativa. Za 650-700zl można kupić tak samo brzmiącego ST/STX .

W przypadku tej karty chyba nie tylko jakość dźwięku jest ważna, ale też masa dodatków
Opson6667 (2013.04.08, 11:36)
Ocena: 0

0%
_Rocky @ 2013.04.08 11:26  Post: 648289
Witam
Pewnie to kwestia dość oklepana, ale nie daje mi spokoju..
Posiadam Kartę Audigy 2 ZS Gold. Po zakupie amplitunera (Yamaha rx-v663 - dość dobry) zacząłem podłączać ją za pomocą SPDIF (miedzianego) i w zasadzie tylko tak słucham muzyki.. (ewentualnie słuchawki podłączam do amplitunera)

Zastanawiam się, czy jest sens używania zewnętrznej karty, gdy korzystam jedynie z wyjścia cyfrowego.. niestety nie jest to dla mnie do końca oczywiste..

Jeśli chodzi o filmy i dźwięk AC3/DTS to całość idzie cyfrowo i dekodowane jest po stronie amplitunera (nie działa suwak głośności w systemie) .. w tym przypadku zewnętrzna karta nic nie daje.. (tak myślę).
Jeśli chodzi o słuchanie muzyki to pomimo cyfrowego wyjścia (ustawienia w panelu sterowania działają) wydaje mi się, że elektronika karty ma już znaczenie i w tym dopatruje sensu używania zewnętrznej karty...
Poprawcie mnie jeśli się mylę... Jak to jest z tym SPDIF? Jest sens w przyszłości wymiany karty, czy powinna wystarczyć integra?

Pozdrawiam
Maciej


A korzystasz z AlChemy dla odtwarzacza muzycznego? Zdziwisz się jaka będzie różnica ;)
franczesco (2013.04.08, 12:06)
Ocena: 7

0%
Creative to już tylko cień tej firmy sprzed kilku lat....
kumodoushin (2013.04.08, 12:19)
Ocena: 2

0%
Przetestujcie kiedyś jakiś sprzęt z troszkę wyższej półki. Chętnie bym zobaczył, co mielibyście do powiedzenia po zabawie z takim sprzętem.
radek_z (2013.04.08, 12:32)
Ocena: 2

0%
Opson6667 @ 2013.04.08 11:36  Post: 648293
_Rocky @ 2013.04.08 11:26  Post: 648289
Witam
Pewnie to kwestia dość oklepana, ale nie daje mi spokoju..
Posiadam Kartę Audigy 2 ZS Gold. Po zakupie amplitunera (Yamaha rx-v663 - dość dobry) zacząłem podłączać ją za pomocą SPDIF (miedzianego) i w zasadzie tylko tak słucham muzyki.. (ewentualnie słuchawki podłączam do amplitunera)

Zastanawiam się, czy jest sens używania zewnętrznej karty, gdy korzystam jedynie z wyjścia cyfrowego.. niestety nie jest to dla mnie do końca oczywiste..

Jeśli chodzi o filmy i dźwięk AC3/DTS to całość idzie cyfrowo i dekodowane jest po stronie amplitunera (nie działa suwak głośności w systemie) .. w tym przypadku zewnętrzna karta nic nie daje.. (tak myślę).
Jeśli chodzi o słuchanie muzyki to pomimo cyfrowego wyjścia (ustawienia w panelu sterowania działają) wydaje mi się, że elektronika karty ma już znaczenie i w tym dopatruje sensu używania zewnętrznej karty...
Poprawcie mnie jeśli się mylę... Jak to jest z tym SPDIF? Jest sens w przyszłości wymiany karty, czy powinna wystarczyć integra?

Pozdrawiam
Maciej


A korzystasz z AlChemy dla odtwarzacza muzycznego? Zdziwisz się jaka będzie różnica ;)


A jaka bedzie różnica? Pytam poważnie.

Tak na marginesie, niedawno przesiadłem się z starego Live! na X-Fi Fatal1Ty i naprawdę zastanawiam się czego więcej do użytku domowego można jeszcze chcieć od karty dźwiękowej. W połączeniu z starymi ale porządnymi Creative P5800 brzmi poprostu cudownie, w odróżnieniu od Live nie ma ani grama szumu, nawet przy ustawieniu maksymalnej głośności na głośnikach. Naprawdę nie wiem co tu da się jeszcze poprawić. Biorąc pod uwagę że nie jestem psem i nie słyszę dźwięków powyżej 20kHz, już chyba nic. Niestety jak znam życie, pewnie niedługo pojawi się kolejny Windows do którego Creative nie wyda sterowników do mojego X-Fi i chciał nie chciał, bedę się musiał przesiąć na cos nowszego.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane