Laptopy
Artykuł
Robert Graczyk, Sobota, 27 października 2012, 14:10

Osprzęt: klawiatura, płytka dotykowa, ekran, głośniki, mikrofon, kamerka

Klawiatura jest niezła, choć nie idealna. Chodzi między innymi o długi klawisz spacji, który sprawiał, że sięgając do prawego Alt, zamiast polskich znaków otrzymywaliśmy odstęp. Oczywiście, nie wykluczamy, że niektóre osoby taki układ uznają za optymalny, dlatego tę kwestię każdy powinien ocenić na podstawie własnych doświadczeń. Taryfy ulgowej nie dajemy za to klawiszom kierunkowym, które być może są przystosowane do mieszkańców Shire'u, ale każdy, kto nie pochodzi z krainy rodem z książek fantasy, będzie miał z nimi problem. Samo działanie klawiszy oceniamy dobrze: mają bardzo niski skok i właściwie dobraną siłę nacisku, bo nie męczą, ale też nie reagują po byle muśnięciu, a do tego są ciche. Klawiatura jest przy tym bardzo sztywna i ma podświetlenie. Jedyne, do czego możemy się przyczepić, to mocniejsze niż u konkurencji pochylanie się klawiszy na boki, które w idealnym świecie działałyby tylko w jednej płaszczyźnie: pionowej.

Klawisz funkcyjny umożliwia:

  • kontrolowanie funkcji bezprzewodowych,
  • uśpienie komputera,
  • przełączanie na ekran zewnętrzny,
  • wyłączenie ekranu,
  • wyłączenie płytki dotykowej,
  • regulowanie głośności,
  • regulowanie jasności ekranu,
  • sterowanie odtwarzaczem multimediów (odtwarzaj, pauza, zatrzymaj, następny/poprzedni utwór).

Podświetlana klawiatura sprawuje się bardzo dobrze

Płytka dotykowa jest duża (98 mm × 68 mm), matowa i wygodna w obsłudze, ale pod warunkiem, że zmieni się jej ustawienia. Przy fabrycznych bowiem jest zbyt czuła, przez co trudno trafić wskaźnikiem myszy w wybrane miejsce, a nawet gdy już się to udaje, to jeżeli trzeba też użyć przycisku ukrytego pod płytką, cała operacja wymaga powtórzenia, bo wskaźnik zmienia swoje położenie w chwili zwiększenia nacisku. Sam przycisk, który w zależności od położenia palca działa jak lewy lub prawy myszy, również nie jest idealnym rozwiązaniem: zdarzało się, że nasze zamiary były błędnie odczytywane. Świetnie pracowało się za to przy użyciu gestów – korzystaliśmy z nich z prawdziwą przyjemnością.

Ekran o przekątnej 14 cali i rozdzielczości 1366 × 768 nie przekonał nas do siebie. W urządzeniu w dużej mierze nastawionym na przenośność taki rozmiar jest co prawda optymalny, ale to właściwie jedyny parametr, o którym w tym przypadku możemy mówić dobrze. Błyszcząca powierzchnia matrycy nie pozwala swobodnie pracować na zewnątrz, nawet po ustawieniu maksymalnej jasności, wynoszącej 235 cd/m2, a do tego dochodzi bardzo przeciętne odwzorowanie kolorów i – jak to przeważnie bywa z ekranami TN – słabe kąty widzenia.

Pokrycie palety sRGB – 66%

Odwzorowanie kolorów: niebieski – 63%, zielony – 84%, czerwony – 89%

Głośniki grają przewidywalnie: czysto, ale z pominięciem niskich tonów. Świetny jest za to efekt stereo, ponieważ przetworniki znalazły się bardzo blisko obydwu bocznych krawędzi ultrabooka. Mikrofon umieszczono na froncie obudowy. O ile trzymając TimelineU M5 na kolanach, na przykład bardzo blisko brzucha, przypadkiem się go nie zasłoni, to zbiera głos bardzo dobrze (w przeciwnym razie słychać jedynie ostatnio zjedzony posiłek). Kamerka tymczasem sprawuje się odrobinę poniżej oczekiwań. Rozdzielczość 1280 × 720 jest przyzwoita, ale szumy są dobrze widoczne i pojawiają się nawet w dobrych warunkach oświetleniowych.

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane