Tablety
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Czwartek, 30 sierpnia 2012, 15:02
Tablety nie są niczym nowym, ale dopiero iPad spowodował, że sprzęt tego typu stał się naprawdę popularny. Popularny, ale głównie poza granicami Polski. Mieszkańcy kraju nad Wisłą często się zastanawiali, po co to komu, skoro ma to właściwie tę samą funkcjonalność co smartfon, a kosztuje tyle co laptop. Rozwój tego rynku spowodował, że zaczęły się na nim pojawiać coraz tańsze tablety z Androidem. Początkowo praktycznie nie dało się ich używać, ale teraz, szczególnie w supermarketach, można spotkać sporo modeli zachęcających do siebie niezgorszymi parametrami, które kosztują mniej niż 500 zł. Czy faktycznie są warte uwagi?

No dobrze, ale... i tak na co komu tablet?

Pomimo rosnącej popularności i spadających cen tabletów zdaniem niektórych taki zakup kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. W końcu tablet nie pozwala zrobić niczego, czego nie potrafiłby smartfon czy netbook. Faktycznie tak jest, ale nikt tu nie próbuje (przynajmniej na razie) zastąpić smartfonów ani laptopów/netbooków. Tablety chcą się wpasować gdzieś pomiędzy te dwie grupy urządzeń i być trzecim sprzętem w kolekcji, który umie odtwarzać filmy, muzykę, sprawdzić pocztę lub wyświetlić stronę internetową. Sekret popularności tych gadżetów kryje się nie w ich rewolucyjnej funkcjonalności, a w sposobie interakcji. Przypomina to trochę sytuację z nożami kuchennymi: teoretycznie wszystko da się pokroić jednym, tradycyjnym, dobrze naostrzonym i wszystkie wymyślne dziwactwa wyspecjalizowane w krojeniu mięs, warzyw czy pieczywa wydają się zbędne, ale wystarczy je kilka razy przetestować, aby zauważyć, o ile potrafią być wygodniejsze.

Tak samo tutaj chodzi głównie o wygodę. Film w podróży ogląda się wygodniej na ekranie tabletu niż na małym wyświetlaczu smartfona, a wyciąganie laptopa z torby może być kłopotliwe, zresztą trzymanie ciepłego „klocka” na kolanach w upalny dzień nie jest zbyt przyjemne. Łatwiej na tablecie sprawdzić szybko pocztę, bo komputer długo się uruchamia, a do tego hałasuje, a smartfon ma ekran, na którym trudno napisać dłuższą wiadomość. Także poranne sprawdzenie wiadomości przy kawie okazuje się przyjemniejsze, bo jest poręczniejszy i lżejszy od laptopa, nie trzeba go uruchamiać, a na większym wyświetlaczu mieści się więcej, dzięki czemu nie trzeba ciągle „szczypać” i przesuwać ekranów. Przykłady można by mnożyć. Owszem, można się bez niego obyć, ale praktyka ostatnich lat pokazuje, że mimo wszystko sporo osób ceni sobie wygodę swojego wirtualnego życia i konsumpcji multimediów.

Ale nie za te pieniądze

Słowo tablet najczęściej kojarzy się ludziom z iPadem. Ceny urządzeń Apple'a zaczynają się od 2 tys. zł, a ich androidowa konkurencja też nie jest tania. To sporo, jak na lekko umilający życie gadżet, ale na rynku są też znacznie mniej kosztowne konstrukcje. Jeszcze nie tak dawno temu te najtańsze tablety były wręcz... fatalne. Jakość wykonania i szybkość działania pozostawiały wiele do życzenia, często miały ekrany rezystancyjne wymagające hodowania paznokci, a ich system operacyjny miał niewiele wspólnego z wygodą obsługi, bo starsze wersje Androida powstawały z myślą o smartfonach, a nie o tabletach.

Co się zmieniło w tym roku? Przede wszystkim powstał Android 4.0. Pierwszą wersją Androida stworzoną z myślą o tabletach był Android 3.0, znany także jako Honeycomb. Niestety, początkowo miał narzucone bardzo wysokie wymagania sprzętowe, które uniemożliwiały wykorzystanie go w tańszych produktach. Najnowsze odmiany tego systemu (4.0, znana jako Ice Cream Sandwich, i 4.1, inaczej Jelly Bean) nie mają takich ograniczeń i da się je uruchomić na znacznie większej liczbie urządzeń. Dało to natychmiastowe efekty: jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać tanie modele z Androidem 4.0.

Dlaczego jest on taki ważny? Po pierwsze, ma on interfejs przygotowany z myślą o większych ekranach. Różnica w wygodzie posługiwania się sprzętem w porównaniu z dotychczas wykorzystywanym Androidem 2.x jest naprawdę bardzo duża, funkcjonalność została rozbudowana, a ogólne wrażenia użytkowe bardzo się poprawiły (oczywiście, cały czas mówimy wyłącznie o tanich produktach). Oprócz tego nowy „robocik” ma sporo zmian pod maską, to m.in. pełna akceleracja sprzętowa interfejsu i lepszy silnik przeglądarki internetowej. Poza tym system nauczył się bezproblemowo rozpoznawać bez żadnych dodatków popularne kodeki i formaty wideo (na przykład w standardowej konfiguracji otwiera pliki MKV) oraz audio (na przykład FLAC). Android 4.0 gwarantuje użytkownikowi, że dostanie system w miarę dopracowany (owszem, zdarzają się różne problemy), intuicyjny w obsłudze i z dostępem do sklepu z aplikacjami Google, którego to bardzo często brakowało w starszych tanich tabletach z Androidem 2.x, co mocno ograniczało funkcjonalność takiego urządzenia. Wniosek: zdecydowanie należy unikać pozostałości magazynowych ze starszymi wersjami Androida, nawet jeśli cena wydaje się atrakcyjna. Kupując tani tablet, trzeba sprawdzić, czy od razu po wyjęciu z pudełka ma Androida 4.0 albo czy zainstalowany na nim system da się zaktualizować do wersji 4.0. Jeśli nie, to lepiej rozejrzeć się za czymś innym.

Android 4.0 jest ważny z jeszcze jednego powodu. W przypadku sprzętu z tej półki bardzo popularne jest montowanie portu USB z funkcją hosta i dodawanie do pudełka odpowiedniej przejściówki. Dzięki temu do takiego tabletu można podłączać urządzenia ze zwykłym portem USB: pendrive'y, dyski zewnętrzne (choć niektóre mogą wymagać do działania trochę większej ilości prądu, niż zdoła im dostarczyć tablet), aparaty fotograficzne, myszki, klawiatury, pady itp. Android 4.0 ma całkiem pokaźną bazę sterowników (do każdego z modeli w dzisiejszym teście podłączaliśmy prawie wszystkie urządzenia z USB, które mieliśmy pod ręką, i większość z nich działała), co świetnie zgrywa się z tym dodatkiem. Ma on jeszcze jedną ważną funkcję: w tej cenie próżno szukać tabletu z modemem 3G, a dzięki niemu można użyć modemu USB. Może nie jest to najbardziej eleganckie rozwiązanie i nie wszystkie modemy będą działały, ale wiele popularnych produktów uruchamia się bez problemu, zatem wielbiciele Aero2 powinni być zadowoleni.

Inną zmianą jest znaczne zwiększenie wydajności tanich procesorów. Coraz częściej są one taktowane zegarem o częstotliwości 1 GHz lub szybszym i mają w miarę przyzwoity układ graficzny. To ważne, ponieważ kupując tablet z procesorem przynajmniej gigahercowym, można być praktycznie pewnym, że ma on Androida 4.0 (bo żaden producent nie chce pozostać w tyle z wersją systemu i aktualizuje oprogramowanie wszędzie tam, gdzie tylko może), a kupując tablet z Androidem 4.0, można być praktycznie pewnym, że jest on wyposażony w przyzwoity procesor i porządny układ graficzny (ponieważ są one wymagane, aby system funkcjonował właściwie). Po prostu w tym momencie wszystkie tanie tablety z Androidem 4.0 mają parametry, które zapewniają mu w miarę sprawne i płynne działanie.

Ale mobilny procesor to nie tylko obliczenia związane z systemem i grafiką, ale także dekoder wideo, który często jest nawet ważniejszy od tych wszystkich megaherców. W naszych testach okazało się, że wszystkie tablety, które do nas trafiły, mają dekoder wideo radzący sobie bezproblemowo ze strumieniem obrazu o rozdzielczości 1080p, i to niezależnie od wykorzystanego profilu kodeka czy też przepływności. Co to oznacza? Że tanie tablety po zainstalowaniu odpowiedniego oprogramowania (na przykład popularnego MX Playera) mogą obecnie odtworzyć prawie dowolny popularny plik wideo. Oczywiście, zapewne da się znaleźć coś, co nie zechce działać tak, jak powinno, bo niektóre filmy są kompresowane na wiele egzotycznych sposobów, ale obecny stan rzeczy pozwala oczekiwać, że po umieszczeniu wybranego klipu w pamięci urządzenia zostanie on odtworzony bez żadnych dodatkowych zabiegów.

Krótko mówiąc, w tym momencie da się kupić w miarę funkcjonalny tablet za niewielkie pieniądze, pod warunkiem że ma on Androida 4.0 i procesor przynajmniej 1 GHz (co jest praktycznie pewne, jeśli zainstalowano w nim Androida 4.0), trzeba też jak ognia unikać urządzeń z ekranem rezystancyjnym (niestety, wciąż można czasem takie znaleźć).

 

Shadow Kings
Ocena artykułu:
Ocen: 20
Zaloguj się, by móc oceniać
arczi6664 (2012.08.30, 15:13)
Ocena: 16

0%
Nie wiedzialem ze istnieje az tyle tanich tabletow.
Telvas (2012.08.30, 15:20)
Ocena: 11

0%
Ostatnio prawie kupiłem w Biedronce GoClevera A73. Ale w końcu stwierdziłem, że w sumie to nie wiem, do czego miałbym takiej zabawki używać ;) W domu milion razy wygodniejsze jest surfowanie po sieci na 24 calowym ekranie (800x480 w tym tablecie to malutko...), z myszą i klawiaturą. A chorobliwej potrzeby bycia wiecznie on-line i czytania słit komenciów, nawet w łóżku czy kiblu, nie mam. Z kolei jako tablet 'terenowy' średnio się to nadaje, bo nie ma nawet BT, przez które mógłbym go połączyć z modemem 3G w komórce (że o wbudowanym 3G nie wspomnę; dongiel wiszący na kablu przy tablecie jest dla mnie niedopuszczalny).

Cóż, gdyby miał większą rozdzielczość i 3G, to wtedy... nie kosztowałby 299 zł ;p
znafca (2012.08.30, 15:21)
Ocena: 7

0%
a kiedy test aurory II? w sumie jedyne co chcę wiedzieć to czy ten IPS jest ok czy nie, bo już na te ainolki od dawna ostrzę sobie zęby (potem miałbyć Asus aka nexus 7, ale nie ma HDMI i nie będzie mieć [sic !!!])

a tabletów jest masa, wystarczy poszukać trochę chińskich stronek, tego jest cała masa.

Dobra robota , dobry art. Tego było mi trzeba.
jaca772 (2012.08.30, 15:22)
Ocena: 7

0%
aplikacja aparatu nie działa, przez co nie da się skorzystać z wbudowanej kamery

Kupiłem wczoraj w biedronce Goclever tab a73. Aparat i kamerka działają bez problemów. Może trafiliście na wadliwą sztukę? I czy moglibyście podać jakie aplikacje nie działają na nim?
WujekRada (2012.08.30, 15:32)
Ocena: -4

0%
A właśnie mam na sprzedaż tablet-omega-mid7002 , szkoda ze nie ma w zestawieniu , ale jest bliźniaczo podobny do tego apolla :)
Master Husky (2012.08.30, 15:34)
Ocena: 4

0%
Trafiliście w 10 z tym artem, genialny poradnik!
focus (2012.08.30, 15:35)

0%
mery_master @ 2012.08.30 15:34  Post: 596335
http://www.skapiec.pl/site/cat/20/comp/4940819#from35101 - przecież pentagram kosztuje dużo wiecej???

To nie jest wersja Lite, a w naszym teście taka właśnie była (bez dodatków).
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Gry online
Facebook
Download Komputer Świat
Program do usuwania zbędnych plików z dysku twardego.
Jeden z najpopularniejszych emulator napędów optycznych CD, DVD oraz Blu-ray.
Opensource'owy, wieloplatformowy i popularny edytor grafiki rastrowej.
Popularny pakiet biurowy dla systemów Windows, OS X i Linux.
Program do pobierania muzyki z serwis streamingowego SoundCloud.
Popularne narzędzie do tworzenia plików w formacie PDF.
Niezależna gra komputerowa z otwartym światem z sześciennych klocków.
Narzędzie do konwersji materiałów wideo z serwisu YouTube.
Gra komputerowa łącząca w sobie elementy platformowe i zręcznościowe.
Konkursy
Całkiem niedawno informowaliśmy o sukcesie studentów z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy zdobyli brązowy medal w konkursie ACM-ICPC 2015, a także rekordzie ustanowionym przez uczniów Politechniki Wrocławskiej, którzy nawiązali połączenie Wi-Fi o zasięgu 250 km. 7