Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Poniedziałek, 2 lipca 2012, 07:47

TouchWiz z wodotryskami

Widać, że Samsung bardzo dużo czasu poświęcił udoskonalaniu swojej nakładki systemowej TouchWiz. Stała się ona dużo ładniejsza, bardziej funkcjonalna i przyjemniejsza w obsłudze, choć zastanawiamy się, czy nie odeszła trochę zbyt daleko od drogi wyznaczanej przez standardowego Androida 4.0.

 

Ekrany domowe wyglądają dość typowo. Użytkownik dostaje do dyspozycji pulpity, na których może umieszczać widgety i skróty do aplikacji. Ikony można grupować w foldery, co pomaga w zachowaniu ładu. „Szczypnięcie” ekranu otwiera pomniejszony widok wszystkich ekranów domowych, w którym można zmieniać ich kolejność, usuwać je, dodawać lub określić, który z nich ma być pulpitem domyślnym.

Trochę więcej modyfikacji dotyczy listy zainstalowanych aplikacji. Dodano tutaj bardzo dużo opcji sortowania i konfigurowania widoku: można wybrać widok siatki, listy, posortować programy alfabetycznie albo tak, jak się komuś podoba. W prawym górnym rogu dodano też ikonkę, która filtruje ikony i pokazuje tylko te, które są związane z doinstalowanym oprogramowaniem. Dzięki temu wszystkiemu dużo łatwiej się połapać komuś, kto instaluje bardzo dużo narzędzi i gier.

Samsung nadal dodaje do szufladki powiadomień pasek umożliwiający szybkie włączanie i wyłączanie różnych funkcji urządzenia, takich jak Wi-Fi, GPS, wibracje. Daje się on przewijać w poziomie i mieszczą się na nim praktycznie wszystkie najczęściej wykorzystywane opcje, dzięki czemu prawie nie trzeba zaglądać do menu ustawień systemu ani dodawać widgetów zajmujących dużą część ekranu. To naprawdę bardzo wygodne.

W tej wersji TouchWiz bardzo dużo uwagi poświęcono obsłudze wszelkiego rodzaju gestów, dotknięć, puknięć, poleceń głosowych i innych rozwiązań tego typu. W pierwszych godzinach bardzo często pojawiają się ekrany informujące o tym, że to, co użytkownik właśnie robi w standardowy sposób, da się wykonać gestem, który zostaje krótko omówiony. Niektóre gesty faktycznie są przydatne (przykładem szybkie wyciszenie filmu przez zasłonięcie ekranu dłonią), niektóre to tylko ciekawostki, a części nigdy do końca nie udało nam się rozszyfrować. Bardzo nam się podobają takie próby wzbogacania interfejsu, choć w tym przypadku nie zawsze działało to do końca tak, jak byśmy chcieli. Za to rewelacyjnie sprawuje się funkcja, która śledzi wzrok użytkownika za pomocą przedniej kamery: jeśli widzi, że ktoś patrzy na ekran, wyłącza automatyczne wygaszanie podświetlenia. Dzięki temu w czasie czytania artykułów czy książek nie trzeba niczego regularnie wciskać. I na odwrót: funkcja może wyłączać ekran, jeśli nikt na niego nie patrzy.

Teraz już wszyscy producenci smartfonów chcieliby mieć swoją Siri, więc coraz bardziej rozwijają obsługę poleceń głosowych. Galaxy S III został wyposażony w mechanizm S Voice, który ma umożliwiać bezdotykowe korzystanie z urządzenia, ale... tak jak wszystkie tego typu techniki jest on pozbawiony obsługi języka polskiego, dlatego pominiemy go milczeniem.

Sporo usprawnień można znaleźć na ekranie blokady systemu. W podstawowej konfiguracji jedyna zmiana to cztery ikony na dole. Przeciągnięcie palcem po którejkolwiek z nich uruchamia związany z nią program. Oczywiście, każdy może wybrać skróty do wyświetlenia albo usunąć wszystkie. Oprócz tego na ekranie blokady może być widoczna prognoza pogody, powiadomienia i zegar, czyli wszystko to, co najważniejsze. Pozornie brakuje tutaj opcji, która włączałaby wyświetlanie kontrolek odtwarzacza muzyki, ale trzeba pamiętać o tym, że w Androidzie 4.0 nie trzeba odblokowywać ekranu, aby wysunąć szufladkę powiadomień, na której umieszczono także przyciski związane ze sterowaniem muzyką. 

Przyznajemy, że jakoś nigdy nie byliśmy zagorzałymi miłośnikami TouchWiz, ale jej wersja zastosowana w Galaxy S III jest dużo ładniejsza od wcześniejszych i korzystało się nam z niej dużo przyjemniej. Nie wszystko w niej działa tak, jak chciałby producent, ale i tak udało się dodać sporo bardzo przydatnych usprawnień.

Bardzo spodobał się nam także nowy domyślny schemat dźwięków powiadomień, który naśladuje odgłosy natury: szum wody, spadające krople itp. Eksperymenty związane z obsługą gestami i mową są bardzo interesujące i jesteśmy ciekawi, w jaki sposób się rozwiną. Co prawda jest jeszcze kilka rzeczy, które można by poprawić, ale Samsungowi naprawdę udało się stworzyć oprogramowanie świetnie komponujące się ze smartfonem i podkreślające jego charakter.

Ocena artykułu:
Ocen: 10
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Aktualności spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane