Nośniki danych: SSD, HDD i inne
Artykuł
Łukasz Marek, Poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 14:36
Wojna pomiędzy HDD a SSD trwa w najlepsze. Choć prawie wszyscy już dawno przestali liczyć na zwycięstwo dysków twardych, to ich producenci nie składają broni. Wśród nich przoduje Western Digital. Mimo że w ofercie ma już półprzewodnikowe nośniki, co jakiś czas wprowadza nową wersję swojego „flagowego” modelu, (Veloci)Raptora. Najnowsza trafia na rynek właśnie dzisiaj!

WD VelociRaptor 1000 GB

Skąd się wziął Raptor – przeszłość
Pierwszy Raptor pojawił się w 2003 roku jako dysk do użytku domowego, choć od początku wiadomo było, że nie jest to nośnik dla przeciętnego Kowalskiego. WD Raptor WD360GD miał pojemność 36 GB, a wszystkie dane mieściły się na jednym talerzu, obracającym się z prędkością 10 000 obr./min. W tamtych czasach tylko nośniki serwerowe SCSI osiągały takie parametry i choć SCSI nadal były górą w wielozadaniowości, to 36-gigabajtowy Raptor miał wielką przewagę: po pierwsze był produktem ogólnodostępnym, a po drugie był zwykłym nośnikiem SATA. Jak się z czasem dowiedzieliśmy, Raptor w istocie był „zwykłym” HDD ze starszym interfejsem PATA, ale inżynierowie WD skorzystali z interfejsu Marvella, aby uczynić go lepszym od zwykłych dysków również na papierze.

Niestety, zalety nieco zbladły, gdy okazało się, że Raptor nie zapewnia jakiegokolwiek kolejkowania rozkazów, co i tak nie przeszkodziło mu cieszyć się mianem najwydajniejszego HDD („dla ludu”). Niedługo potem pojawiła się ponaddwukrotnie pojemniejsza wersja, 74-gigabajtowa, i choć wszystko wskazywało, że jest to po prostu WD360 z dwoma talerzami, było inaczej. WD740GD (bo takie było oznaczenie tego modelu) zapewniał nie tylko wyższą wydajność w wielu zastosowaniach, ale też korzystał z mechanizmu TCQ (ang. Tagged Command Queuing), czyli po prostu kolejkowania rozkazów. Pozbawiona go poprzednia wersja Raptora przyjmowała od systemu operacyjnego tylko jedno żądanie operacji na raz. Siedemdziesięcioczterogigabajtowy Raptor z TCQ mógł odbierać wiele rozkazów jednocześnie i umiał je samodzielnie kolejkować.

Następny Raptor (WD1500) pojawił się na początku 2006 roku i przyniósł szereg zmian w stosunku do poprzednika. Po pierwsze, zapewniał 150 GB, i to tylko na dwóch talerzach magnetycznych, co oznacza, że gęstość zapisu danych wzrosła dwukrotnie w porównaniu z WD360 oraz WD740. Nie obyło się też bez zwiększenia pamięci podręcznej: z 8 MB do 16 MB, a także NCQ, czyli bardziej zaawansowanej wersji TCQ, którą znamy dzisiaj. Zmieniono też nieco mechanikę dysku: łożysko kulkowe zostało zastąpione olejowym i chyba właśnie z tej okazji WD proponowało przez jakiś czas nośnik o nazwie Raptor-X. Raptor-X to nic innego jak WD1500, tyle że wyposażony w szybkę, która pozwoliła oglądać talerze i głowicę podczas pracy.

Kolejna generacja, WD3000, pojawiła się w 2008 roku, od razu pod nową nazwą: VelociRaptor. Pojemność wzrosła do 300 GB (150 GB na talerz, czyli znów zwiększono gęstość zapisu danych), a format zmienił się na 2,5-calowy, choć wysokość wynosiła 15 mm, co nie pozwalało zastąpić typowych laptopowych dysków, które miały 9,5 mm. Przeszkodą były też wymaganie prądowe: VelociRaptor korzysta z linii +12 oraz +5 V, podczas gdy typowe 2,5-calowce zadowalają się zasilaniem +5 V. Zresztą 2,5-calowego VelociRaptora producent umieścił w 3,5-calowej metalowej obudowie o nazwie IcePack, co miało pomóc odprowadzać ciepło z nośnika, którego talerze kręciły się z prędkością 10000 obr./min.

W kwietniu 2010 roku Western Digital wprowadził piątą generację „najszybszego HDD na świecie”. WD6000 miał pojemność 600 GB, interfejs SATA III (6 Gb/s) i 32 MB pamięci podręcznej. Innych większych zmian nie było. VelociRaptor WD6000HLHX do tej pory był najszybszym HDD dostępnym dla szarego użytkownika, ale to ma się zmienić za sprawą modelu...

...WD VelociRaptor 1000 GB

Tak, od dzisiaj miłośnicy najszybszych nośników mogą biec do sklepów po nowego VelociRaptora o pojemności 1000 GB. WD1000DHTZ to ostatnia nadzieja talerzowców na nawiązanie walki z SSD. Nie tyle wydajnością (choć kto wie...), ale przede wszystkim ceną i pojemnością. Istotne może też być zaufanie do znanej od dziesięcioleci techniki, ponieważ SSD-sceptyków nie brakuje. W środku są trzy talerze, z których każdy ma 333 GB, kręcące się, a jakże, z prędkością 10 000 obr./min. W dalszym ciągu nie przekroczono więc granicy 15 000 obr./min w konsumenckich HDD.

Oto podstawowe dane techniczne:

 


Pojemność Typ obudowy Liczba talerzy/
głowic
Prędkość obrotowa Pamięć podręczna Złącze
VelociRaptor 1000 GB
WD1000DHTZ
1000 GB 3,5" 3/6 10 000 obr./min 64 MB SATA 6 Gb/s
VelociRaptor 600 GB
WD6000HLHX
600 GB 3,5" 3/6 10 000 obr./min 32 MB SATA 6 Gb/s

 

Nowego VelociRaptora postanowiliśmy porównać ze starszym, 600-gigabajtowym modelem, kilkoma innymi popularnymi talerzowcami, wśród których znalazły się Seagate Barracuda 7200.12 i 2-terabajtowy WD RE4, oraz pojedynczym SSD. Skąd SSD w tym towarzystwie? Otóż 128-gigabajtowy SSD wraz z wolniejszym, ale pojemniejszym HDD kosztuje mniej więcej tyle, ile sam VelociRaptor.

Ocena artykułu:
Ocen: 17
Zaloguj się, by móc oceniać
v3n90m (2012.04.16, 14:45)
Ocena: 26

0%
Jednak za 1165 to ja bym wolał kupić SSD
grzegorzo (2012.04.16, 14:47)
Ocena: 40

0%
Powiem więcej - kupić SSD a jako pojemnik na duże dane wykorzystać ten model. To dopiero zabawa :)
Amitty (2012.04.16, 14:52)
Ocena: 34

0%
a mi się wydaje, że HDD to bardzo elastyczny technologicznie dysk i ma jeszcze wiele do zaoferowania.. bo przecież stosunek ceny do pojemności jest doskonały.. przebija nawet sens kupna płyt CD czy DVD..
HDD jeszcze pożyją..
SSD i HDD są to teraz dwie gałęzie technologii do magazynowania danych, ale z odrobinę innym przeznaczeniem.
Gobli (2012.04.16, 14:53)
Ocena: 20

0%
Bart Tut @ 2012.04.16 14:51  Post: 564208
Za taką cenę mam Crucial M4 256GB, w laptopie mam wersje 128GB i w ogóle nie ma co porównywać do magnetycznych dysków. Przepaść ogromna jeżeli chodzi o komfort użytkowania. Veliciraptor to przeżytek.

jeśli ktoś potrzebuje prędkości oraz pojemności... to nie taki przeżytek.
bo 8xSSD128GB będzie na pewno 'trochę' drożej
Bart Tut (2012.04.16, 14:59)
Ocena: 8

0%
Gobli @ 2012.04.16 14:53  Post: 564210
Bart Tut @ 2012.04.16 14:51  Post: 564208
Za taką cenę mam Crucial M4 256GB, w laptopie mam wersje 128GB i w ogóle nie ma co porównywać do magnetycznych dysków. Przepaść ogromna jeżeli chodzi o komfort użytkowania. Veliciraptor to przeżytek.

jeśli ktoś potrzebuje prędkości oraz pojemności... to nie taki przeżytek.
bo 8xSSD128GB będzie na pewno 'trochę' drożej


Jak chcesz pojemności to kupujesz dysk 2TB 7200rpm za 450zł np.Seagate ST2000DM001 jest wolniejszy troszkę od velociraptora ale różnica jest zupełnie nieadekwatna do ceny. W cenie velociraptora masz wtedy 4TB przestrzeni.
Stanley (2012.04.16, 15:01)
Ocena: 3

0%
Ciekaw jestem jak w porównaniu do tego dysku wypadł by RAID z dwóch zwyczajnych dysków.(2.5' albo 3.5 wszystko jedno..) i czy nie dałoby rady zmontować takiego wynalazku(na podobnym radiatorku) i sprzedawać.
Olafo (2012.04.16, 15:01)
Ocena: 9

0%
grzegorzo @ 2012.04.16 14:47  Post: 564207
Powiem więcej - kupić SSD a jako pojemnik na duże dane wykorzystać ten model. To dopiero zabawa :)


Głupota a nie zabawa. Na magazyn wystarczy pierwszy lepszy dysk 5400 obr. Kupowanie takiego dysku na magazyn to marnowanie pieniędzy chyba, że ktoś ma specyficzne potrzeby.
crott (2012.04.16, 15:04)
Ocena: 15

0%
Ale serio??
Gdzie pomiary głośności i zużycia energii elektrycznej??
kater (2012.04.16, 15:07)
Ocena: 21

0%
crott @ 2012.04.16 15:04  Post: 564216
Ale serio??
Gdzie pomiary głośności i zużycia energii elektrycznej??

Myślę, że to lepiej zostawić profesjonalnym portalom typu SPCR albo storagereview. Serio.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane