Smartfony
Artykuł
Mieszko Krzykowski, Środa, 18 kwietnia 2012, 13:33

Bardziej androidowe Sense UI

Wraz z nową serią produktów, która od samego początku korzysta z możliwości Androida 4.0, HTC stworzyło nową wersję Sense UI, która także jest oznaczona numerkiem 4.0 (wersja 3.5 pojawiła się w smartfonach z Androidem 2.3, a 3.6 otrzymały starsze urządzenia HTC zaktualizowane do Ice Cream Sandwich). Największą zaletą nowej nakładki systemowej jest to, że widać w niej więcej Androida, a mniej Tajwanu. Wcześniejsze odmiany Sense bardzo starały się być inne i dodawać jak najwięcej nowych funkcji, widgetów i coraz bardziej „cukierkowych” elementów. Ale coś się zmieniło w koncepcji Sense UI i wiele zmian poczynionych we wcześniejszych zostało zastąpionych rozwiązaniami prosto z czystej wersji „Lodowej Kanapki”. I chwała za to osobie, która to wymyśliła. Dzięki temu system działa wyraźnie sprawniej, lżej, można go lepiej przystosować do upodobań i... bardziej przypomina Androida.

Ekran domowy wygląda znajomo; nadal króluje na nim lubiany widget zegaro-pogodowy. Dopiero bliższy ogląd pozwala zauważyć drobne różnice, takie jak lekka zmiana wyglądu ikonek i widgetów. Ponadto wymieniono dolny pasek systemowy na taki, który ma więcej wspólnego z Androidem 4.0. Jest on teraz w pełni modyfikowalny i mogą się na nim znajdować grupy skrótów. Zniknął też wiekowy przycisk prowadzący do okna wyboru wyglądu skórki systemowej – i dobrze, bo przydawał się bardzo rzadko, a nie dało się go pozbyć ani zamienić na inny.

Pierwsze przesunięcie palcem w bok i zmiana ekranu domowego na inny niż główny przynosi zaskoczenie: w nowym Sense nie ma już kręcącej się „karuzeli” ekranów – kolejny dowód na to, że nakładka przeszła porządną terapię odchudzającą. Następnych nie trzeba szukać daleko, bo wystarczy wysunąć szufladkę powiadomień, która wygląda teraz wyjątkowo zwyczajnie, ponadto nie ma w niej dodatkowej karty umożliwiającej szybkie zarządzanie Wi-Fi, GPS-em czy łącznością z siecią.

Kolejne oznaki odchudzenia można znaleźć na liście zainstalowanych aplikacji. HTC zastąpiło pionowe przewijanie poziomym, takim jak w Androidzie 4.0. Zrezygnowano jednak z pomysłu, aby po tym, jak użytkownik skończy przeglądać ekrany z ikonkami programów, pojawiała się lista dostępnych widgetów. Zamiast tego dodano kilka ciekawych opcji, takich jak dodatkowe sposoby sortowania skrótów (choć i tak brakuje możliwości w pełni ręcznego ustawienia ikonek) i konfigurowalne, automatycznie generowane zakładki, do których trafiają aplikacje najczęściej używane lub zainstalowane przez użytkownika. Zakładki te można usuwać, da się też zmieniać ich kolejność. Szkoda tylko, że nie można tworzyć własnych.

Jeśli chodzi o zakładki, warto jeszcze wspomnieć o tym, że podobny mechanizm funkcjonuje w innych miejscach systemu, na przykład w programie do telefonowania. Domyślnie na dole ekranu widać cztery zakładki: Telefon, Kontakty, Grupy i Historia połączeń. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby którąś z nich usunąć albo przesunąć. Konfigurowalność to jest to!

Kilka ciekawych usprawnień otrzymał ekran blokady systemu. Nadal króluje na nim charakterystyczny pierścień, który może służyć do odblokowania urządzenia lub szybkiego uruchomienia wybranej aplikacji, ale pojawiło się tutaj kilka nowych sztuczek i bardziej zaawansowane opcje konfiguracji. Można na przykład włączyć opcję, która powoduje, że na tym ekranie pojawiają się różne powiadomienia: nowe mejle, wiadomości SMS, nieodebrane połączenia itp. Wystarczy jeden z dymków z takim powiadomieniem przeciągnąć do środka pierścienia, i od razu otwiera się odpowiednie narzędzie. Na dodatek można wybrać, aby pokazywały się tam wyłącznie powiadomienia związane z wybranym kontaktem (na przykład tylko wiadomości od żony czy szefa), kontem pocztowym albo kalendarzem. Jest to naprawdę przydatne, bo wystarczy rzut oka, i od razu wiadomo, czy coś nie umknęło albo czy nie zbliża się spotkanie.

Wspominaliśmy już o tym, że One X został wyposażony w dodatkowy przycisk, który wyświetla ekran pozwalający przełączać się między aktywnymi aplikacjami. Wygląda on trochę inaczej niż w standardowym Androidzie. Zamiast pionowo przewijanego zestawu miniaturek okien programów oczom ukazuje się przewijana poziomo pseudotrójwymiarowa lista kart, przywołująca na myśl system WebOS. W praktyce różnica jest bardzo niewielka, ale wielozadaniowość w wykonaniu HTC wydaje się nam atrakcyjniejsza.

Nowe Sense UI na szczęście kontynuuje tradycję świetnej synchronizacji i integracji z wieloma różnymi usługami sieciowymi, takimi jak Facebook, Twitter, SkyDrive, Dropbox, Flickr, Picasa. Jest praktycznie wszystko, czego dusza zapragnie. Wystarczy dodać konto, i oto w różnych miejscach systemu pojawiają się związane z nim opcje i informacje: aktualizacje statusu Facebooka i wpisy na Twitterze widoczne na liście kontaktów, możliwość szybkiego wysłania zdjęcia czy dokumentu do SkyDrive'a czy Dropboksa, opcja pobierania albumów zdjęć z Flickra i Picasy prosto do Galerii, możliwość wysłania utworzonych notatek do Evernote'a itp. HTC Sense pod tym względem nie ma sobie równych; z tych wszystkich usług sieciowych korzysta się bardzo przyjemnie i intuicyjnie.

Wszystkie zmiany poczynione w Sense UI 4.0 oceniamy bardzo pozytywnie. Nakładka ta stała się teraz rozwinięciem Androida 4.0, a nie czymś, co próbuje z nim rywalizować. Dzięki temu całość zyskała na szybkości działania, funkcjonalności i przejrzystości; w praktyce spisuje się znakomicie i ma szansę przekonać do siebie osoby, które wcześniej sceptycznie podchodziły do Sense UI.

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane