Dźwięk
Artykuł
Dawid Grzyb, Środa, 14 marca 2012, 06:00
Chyba nikogo nie zaskoczymy nieco prowokacyjnym stwierdzeniem, że rozwój komponentów komputerowych ostatnimi czasy odrobinę przyhamował. Wielcy tego rynku zauważyli to odpowiednio wcześnie i zainteresowali się nowymi dziedzinami, choćby dźwiękiem. Zawsze z uwagą śledzimy ich poczynania. Czasem jesteśmy mocno zaskakiwani i podobnie jest tym razem. Pierwszy DAC Asusa to prawdziwe monstrum. Żeby w pełni ocenić jego możliwości, postaraliśmy się o weterana komputerowego audio, model DR.DAC2 DX firmy Audiotrak. Pojedynek czas rozpocząć.

Wstęp

Miłośnicy sprzętu audio ciężkiego kalibru to specyficzne grono, zazwyczaj niezważające na koszty, a niemała jego część z radością wyda sporo pieniędzy na coś, co daje tylko minimalną poprawę brzmienia (albo wyłącznie iluzję), zazwyczaj nieadekwatną do środków. Ale tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, gdy taki osobnik jest zadowolony, nawet jeżeli padł ofiarą efektu placebo. Ważne jest to, że on jest szczęśliwy, i w tym momencie bezcelowa jest wszelka dyskusja i próby udowadniania mu, że jest niespełna rozumu. Osoba zadowolona to osoba zadowolona, kropka. W końcu pozytywnych doznań nie da się zmierzyć ani policzyć, aby na tej podstawie stworzyć źródło uniwersalne, zapewnić dźwiękowe szczęście. Jak powiedział kiedyś jeden z redaktorów: audiofilia to postępująca choroba, która wymaga przyjmowania co jakiś czas panaceum w postaci nowego sprzętu.

Na szczęście segment komputerowego audio na tyle prężnie się rozwija, że nie trzeba wydawać bajońskich sum na nieźle brzmiące urządzenia przeznaczone do współpracy z „blaszakami”. Mało tego, nie ma mowy o żadnym muzycznym złudzeniu, gdy te stają do konfrontacji z dźwiękowymi układami zintegrowanymi na każdej płycie głównej. To z pewnością dobra wiadomość dla tych, którzy nie wierzą w to, że usłyszą różnicę pomiędzy kiepskiej jakości scalakiem na laminacie płyty a zewnętrznym dakiem ze średnio dobrej półki. Usłyszycie różnicę, zaręczamy. Nawet nie są do tego potrzebne nie wiadomo jak dobre słuchawki. 

Firma Asus przyzwyczaiła nas do tego, że jej niektóre produkty są naprawdę świetne w swojej kategorii. Płyty główne serii ROG czy karty graficzne z niereferencyjnym systemem chłodzenia to niejedyne podzespoły, z których słynie ten producent. Karty dźwiękowe serii Xonar zapewniają dźwięk wysokiej jakości, a modele Essence STX czy Xense to dobra półka w świecie komputerowego audio. Ale sprzęt, który ostatnio zawitał do naszej redakcji, to coś jeszcze droższego, większego, cięższego, produkt nastawiony na najbardziej wymagającego użytkownika komputera. Xonar Essence One to zewnętrzny DAC Asusa, którego zadaniem jest zdominowanie najwyższego segmentu zewnętrznych kart dźwiękowych, a także – ze względu na audiofilskie aspiracje – nawiązanie walki z urządzeniami takich firm, jak Styleaudio, NuForce, Creek, Arcam, a także Audiotrak, której DR.DAC2 został przez nas wykorzystany w kilku publikacjach w charakterze modelu odniesienia. Zaopatrzeni w jego najnowszą wersję, DR.DAC2 DX, oraz dwie pary świetnych słuchawek postanowiliśmy przekonać się, ile jest warte nowe dziecko Asusa.   

Ocena artykułu:
Ocen: 11
Zaloguj się, by móc oceniać
G.P.Mars (2012.03.14, 06:43)
Ocena: 37

0%
Zazwyczaj na Wasze testy audio patrzę z przymrożeniem oka. Komentuję w ogóle rzadko.

Ale przyznawanie nagród jak się odsłuchało oba DACi wyłącznie jako wzmacniacze słuchawkowe to jest po prostu kpina.
Wyjście audio może mieć kompletnie inne właściwości niż wyjście słuchawkowe. Oznaczacie znaczkiem POWER kota w worku.
W dodatku zauważacie fakt, że Asus aspiruje do rynku audio 'walki z urządzeniami takich firm, jak Styleaudio, NuForce, Creek, Arcam, a także Audiotrak'.
Tylko w jaki sposób ten test ma pozwolić na wybór DACa właśnie między Asusem i Audiotrakiem a lowendem rynku audio?
W takim razie wszystkim tym DACom powinien być przyznany znaczek Power - bo są lepsze od kart zintegrowanych. Zakładam, że każdy jest - choćby ze względu na oddzielenie od zakłóceń.
Co z osobami, które chcą kupić DACa, używany wzmak i kolumny? Test im też nic nie mówi.

Ogólnie uważam - pomyłka na całej linii.
Ashi (2012.03.14, 09:02)
Ocena: 1

0%
Panie Dawidzie, a jak przetestowane karty mają się ma do sprzętu Creative E-MU (np. 1616m, 1820)? Czy ten ostatni nie oferuje przypadkiem porównywalnych (lub lepszych) parametrów przy niższej cenie oraz o niebo większych możliwościach? Zdaję sobie sprawę, że jest to sprzęt dla muzyków ale jakby nie patrzeć, z grubsza służy do tego samego ;).

Moim zdaniem spora część zewnętrznych DACów powstała po to by wykorzystać naiwność nieświadomych użytkowników i wyciągnąć od nich kasę. Szczególnie, że na rynku od dawna istnieją profesjonalne rozwiązania, wcale nie gorsze parametrami a oferujące o wiele więcej niż tylko przetwarzanie sygnału na analogowy. Muzycy i inni pro, którzy zarabiają tym na chleb nie dadzą sobie ciemnoty wcisnąć.

PS. Nie jestem w żaden sposób związany z firmą Creative. Ba, nie jestem nawet muzykiem a z dźwiękiem mam tyle wspólnego, że lubię sobie dobrze posłuchać. Po prostu chciałem wskazać alternatywę.
cerm (2012.03.14, 09:07)
Ocena: 13

0%
Hmmm, widać że autor testu bardzo się starał zrobić swoją pracę dobrze. Niestety nie do końca mu się to udało. Moje zastrzeżenia:
1. Nie przetestowano Asus'a z dedykowanymi sterownikami w trybie asynchronicznym, czyli nie wykorzystano ogromnego potencjału, który drzemie w tym urządzeniu włącznie z obsługą plików 24bit/192kHz. To tak, jakby ktoś przetestował samochód tylko do 3-go biegu, bo auto konkurencyjne ma tylko trzy biegi. Bez komentarza.
2. Wydaje mi się, że na zestawie użytych 'utworów' nie jest się w stanie przetestować porządnie tego typu sprzętu. Są to w większości kiepskie i płaskie nagrania komercyjne. Autor mógł tutaj sięgnąć po trochę bardziej ambity a na pewno lepiej nagrany repertuar.
3. Co z plikami hi-res ??? Nie wiadomo nawet jakiej jakości pliki były odtwarzane na DAC-ach. Może mp3 ???
4. Nie przetestowane wyjścia analogowe.
5. Nie przetestowane wejścia cyfrowe oprócz USB.
Jak dla mnie, to trochę zbyt dużo tych niedomagać... Trzeba trochę bardziej przysiąść następnym razem, drogi autorze.
Art385 (2012.03.14, 09:19)
Ocena: 1

0%
Keflin @ 2012.03.14 08:29  Post: 553910
zamiast wywalać pieniądze na karty dźwiękowe które i tak nigdy nie będą rewelacyjne zdecydowanie lepiej kupić dobry wzmacniacz który po podłączeniu hdmi z pc i tak zaoferuje zdecydowanie lepszą reprodukcję dźwięku

dla mnie te karty to wyciąganie kasy od fanatyków pc - za 2k można kupić niezły wzmacniacz kina domowego

No akurat nie lepiej kupić wzmacniacz stereo używany za 1k który kosztował 2k i do tego kartę dźwiękową jak THD czy STX brzmienie super ewentualnie HK990 i też bym się przychylał do twojej tezy tylko cena zaporowa. To o czym piszesz to prawda ale tyczy się to ampiltunera kina domowego które faktycznie jak na moje ucho brzmią najlepiej na wbudowanym dacu
Gringo88 (2012.03.14, 10:47)
Ocena: -2

0%
Porównując testy syntetyczne RMAA Xonara ONE z Xonarem DX (test RMAA Xonara DX --> http://pclab.pl/art32279-6.html ) to podobnie prezentuje się ten drugi kosztując przy tym prawie 6x mniej ;) Przy czym w Xonarze DX znacznie lepiej prezentują się zniekształcenia intermodulacyjne - biorąc pod uwagę 'Bezkompromisowe komponenty, bardzo solidne, wręcz pancerne wykonanie ...' Xonara One to coś kiepściutko.

PS. Pierwszy akapit we wstępie jest doskonałym podsumowaniem sensowności zakupu tak drogich DAC'ów :).
Geens (2012.03.14, 11:20)
Ocena: 0

0%
Mam pytanie, jak bardzo ten 'audiofilski' stolik za 1300 poprawia jakość dźwięku? :D
bako (2012.03.14, 11:55)
Ocena: 7

0%
Brakło w zestawieniu NuForce ICON HDP.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane