Obudowy i zasilacze
Artykuł
Redakcja, Piątek, 9 grudnia 2011, 08:00
W przeciwieństwie do płyt głównych czy kart graficznych zasilacze nie wyglądają na skomplikowane urządzenia: do metalowego prostopadłościanu z jednej strony wchodzi kabel idący od gniazdka, z drugiej wychodzi kilka cieńszych, a na środku kręci się wentylator. Rzeczywiście nie są tak złożone jak inne podzespoły komputera, ale schemat i zasada działania przeciętnego zasilacza i tak mogłyby niejednego przyprawić o zawrót głowy.

Obejrzyjmy z bliska, jak skonstruowano zasilacz be quiet! Pure Power L8 630 W. Seria Pure Power L8 jest skierowana do miłośników cichych i wydajnych komputerów, którzy dbają o jakość, ale nie chcą przepłacać. Modularne okablowanie spodoba się tym, którzy lubią grzebać we wnętrznościach peceta.

Jest wiele cech zasilacza, na podstawie których dokonuje się wyboru:

  • moc – najczęściej zawyżany parametr, zarówno przez nieuczciwych producentów, jak i przez nieświadomych kupujących. Typowy komputer wraz z zasilaczem potrzebuje 150–350 W, co po uwzględnieniu sprawności zasilacza (podaje się moc wyjściową, nie pobieraną z gniazdka) oznacza, że sprzęt o nominalnej mocy 400 W zapewnia spory zapas większości użytkowników. Konfiguracje z dwoma kartami graficznymi potrzebują nieco więcej; warto zwrócić uwagę na certyfikaty SLI i CrossFire, przyznawane zasilaczom przez Nvidię i AMD. Pure Power 630 W ma certyfikat Crossfire, a wyższy model z tej samej serii – również certyfikat SLI.
  • okablowanie – liczbę i długość kabli trzeba dopasować do wymagań podzespołów, które mają być zasilane. Użytkownicy  popularnych ostatnio obudów z zasilaczem na dole muszą się upewnić, że wiązka z ośmiopinowym złączem zasilania CPU ma odpowiednią długość. Innym częstym problemem są złącza zasilające PCI Express – bardzo wiele kart wymaga złączy ośmiopinowych, dlatego w zasilaczu wszystkie złącza powinny być ośmio- lub sześciopinowe z dołączanymi dwoma pinami.

  • „kultura” pracy – dla wielu najważniejsza właściwość zasilacza. Liczy się nie tylko głośność, ale i charakter emitowanych dźwięków. Pisk cewek, buczenie transformatora albo terkotanie łożyska wentylatora są znacznie bardziej uciążliwe niż jednostajny szum powietrza.
  • sprawność – określa, ile z pobieranego z gniazdka prądu zasilacz oddaje podzespołom, a ile „przejada”. Certyfikaty 80 PLUS pozwalają łatwo określić, jak sprawny jest zasilacz. Pure Power 630 W ma certyfikat 80 PLUS BRONZE, co oznacza, że przy 20% i 100% nominalnego obciążenia ma sprawność powyżej 81%, a przy połowie nominalnej mocy – ponad 85%. Taki certyfikat informuje nie tylko o tym, że zasilacz nie marnuje dużo energii, ale też o tym, że został przetestowany z obciążeniem równym 100% jego nominalnej mocy (czego nie można powiedzieć o wielu konstrukcjach najtańszych marek). Warto zwrócić uwagę na to, czy oznaczenie nie jest fałszywe: kompletną, aktualną listę certyfikowanych modeli można znaleźć na stronie 80 PLUS.
  • gwarancja – jedna z najważniejszych cech z punktu widzenia konsumenta. Niewielu wie, że zasilacze również się zużywają, w związku z czym potencjalne wady konstrukcyjne mogą się ujawnić dopiero po pewnym czasie.

Zajrzyjmy do wnętrza zasilacza Pure Power 630 W i zobaczmy, jak osiągnięto te cele.

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
Bogie (2011.12.09, 08:32)
Ocena: 15

0%
Wiem, że to artykuł sponsorowany, ale moglibyście podać cenę (nawet orientacyjna, albo oficjalną). A czytało się całkiem przyjemnie.
Skrillex (2011.12.09, 08:33)
Ocena: 14

0%
Be quiet! Musi placic za artykuły?
Dziwne...
mareczq (2011.12.09, 09:06)
Ocena: 2

0%
Nie musi, chce... przecież redakcja nie zawsze ma czas na testy, a tym bardziej na pojedynczy produkt. Jeśli BeQuietowi zależało na czasie, bo ma nową ciekawą serię chciał ja zareklamować... taki artykuł działa lepiej niż wykupienie banerka na stronie na miesiąc ;) Pewnie przy okazji testów zasilaczy redaktorzy i za to się zabiorą od strony testowania 'realnego';) No ale to już musi potwierdzić, któryś z redaktorów.
HΛЯPΛGŌN (2011.12.09, 09:23)
Ocena: 4

0%
Te wntyle mają bardzo udane. A sama zasiłka też fajna, modularna. Tylko kabelki mogli wrzucic w lepszy oplot, a nie takie badziewie.
tasak (2011.12.09, 09:40)
Ocena: 5

0%
HΛЯPΛGŌN @ 2011.12.09 09:23  Post: 523650
Te wntyle mają bardzo udane. A sama zasiłka też fajna, modularna. Tylko kabelki mogli wrzucic w lepszy oplot, a nie takie badziewie.


oplot to jedno mi przeszkadza tylko to że kable w tych zasilaczach są sztywne jak diabli
SAVA_ON (2011.12.09, 09:45)
Ocena: 1

0%
cena cena cena
sevae (2011.12.09, 09:47)
Ocena: 1

0%
mareczq @ 2011.12.09 09:06  Post: 523645
Nie musi, chce... przecież redakcja nie zawsze ma czas na testy, a tym bardziej na pojedynczy produkt. Jeśli BeQuietowi zależało na czasie, bo ma nową ciekawą serię chciał ja zareklamować... taki artykuł działa lepiej niż wykupienie banerka na stronie na miesiąc ;) Pewnie przy okazji testów zasilaczy redaktorzy i za to się zabiorą od strony testowania 'realnego';) No ale to już musi potwierdzić, któryś z redaktorów.

Test zasilaczy nam się szykuje?
Dideq (2011.12.09, 10:17)
Ocena: 3

0%
Mam wersję 530W i polecam. Napięcia nie skaczą, jest cichy i żadnych problemów z zasilaniem kompa. :)

Jak ktoś ma pytania to pisać. ;)
Flora (2011.12.09, 10:24)
Ocena: 1

0%
'im wyższa częstotliwość przebiegu, tym dłuższy jest jeden jego okres '

Ciekawe czy rzeczywiście na takich założeniach zbudowane są te zasilacze. Autor, przekonany o słuszności tego stwierdzenia, przedstawia bardzo ładne uzasadnienie dla zastosowanych elementów.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane