Nośniki danych: SSD, HDD i inne
Artykuł
Łukasz Marek, Poniedziałek, 17 października 2011, 17:30
Nie jest tajemnicą, że przy wydajności dzisiejszych podzespołów w stacjonarnych pecetach czy notebookach najwolniejszym elementem jest podsystem dyskowy. Procesory przetwarzają miliony operacji na sekundę, pamięć jest zdolna przesłać w tym czasie tysiące megabajtów danych, a zdecydowana większość użytkowników wciąż jest skazana na irytujące przestoje podczas pracy na komputerze. Wszystko za sprawą ograniczeń techniki HDD, obecnej na rynku od ponad pół wieku. To, że podkręcony, desktopowy Core i7 będzie się „nudzić”, oczekując na dysk, to oczywiste, ale okazuje się, że nawet stosunkowo wolno taktowana jednostka mobilna Core i5 drugiej generacji marnuje swój potencjał w połączeniu z dyskiem twardym. Ile czasu codziennie tracimy? Sprawdziliśmy to.

Założenia artykułu

Artykuł na celu uświadomić, jak archaiczną techniką są dyski twarde i jak dużo czasu tracimy, korzystając z nich na co dzień. Podjęliśmy temat SSD kontra HDD, aby pokazać, że tradycyjne podejście do archiwizacji danych, a także ich odczytu i zapisu, „zaproponowane” przez IBM w roku 1956, jest mocno przestarzałe. Sposób działania nośnika, w którym wirują talerze, nie pozwala komputerom rozwinąć skrzydeł podczas wykonywania typowych czynności.

Fot. Shutterstock

Pytanie, jak wielu użytkowników w ogóle się nad tym zastanawia lub zastanawiało. Zapewne pierwszą myślą w trakcie planowania modernizacji PC jest wymiana procesora na szybciej taktowany lub dołożenie pamięci, co ma sprawić, że cały zestaw stanie się szybszy i nie będzie ograniczał w codziennej pracy. Oznacza to częściowe niezrozumienie problemu, ponieważ kolejne megaherce w procesorze czy gigabajty RAM-u z reguły nie przynoszą oczekiwanego efektu. Wszystko przez to, że niewielu wie, gdzie faktycznie leży przyczyna niedomagań sprzętu. A winny jest właśnie nośnik. W końcu procesor, aby przetworzyć dane, musi najpierw je dostać, a podaje mu je dysk twardy, który od ponad pół wieku działa na tej samej zasadzie i jest w tym po prostu za wolny. Przede wszystkim dlatego, że działa w pełni mechanicznie: w środku mamy (w dużym uproszczeniu) kręcące się talerze i głowicę, która odczytuje z nich dane. Nie oczekujmy więc, że ruch metalowej części kiedykolwiek będzie szybszy niż odczyt z pamięci półprzewodnikowej, na której oparte są SSD.

Ocena artykułu:
Ocen: 32
Zaloguj się, by móc oceniać
inwalida012 (2011.10.17, 18:01)
Ocena: 41

0%
patrząc na uruchamianie Windowsa i ładowanie Starcrafta na dysku ssd w porównaniu do mojego samsunga hd502hj zbiera mi się na płacz..
trzeba będzie szybko pozbierać kasę na jakiegoś SSD
mg147 (2011.10.17, 18:03)
Ocena: 44

0%
Komfortu pracy na dysku SSD nie da się opisać testami, filmikami, itp.
godzio606 (2011.10.17, 18:03)
Ocena: 24

0%
Przydatny artykuł, dzieki :)
chaostheory (2011.10.17, 18:08)

0%
Wiemy, że nie da się komfortu pracy opisać czy pokazać filmikami, ale będziemy przygotowywać takie testy, aby przekonać tą większość do której docierają jakiekolwiek argumenty. Bo nadal jest grupa osób, która twierdzi, że '2 samsungi F4 w RAID0' zniszczy SSD co... nie jest prawdą :)
Telvas (2011.10.17, 18:13)
Ocena: 26

0%
Jedna uwaga: -25°C to wcale nie tak skrajne i niespotykane warunki, jak mogłoby się wydawać. Szczególnie dla laptopa. Przecież laptop to z definicji komputer przenośny - także w zimę. Wystarczy ciężka zima i 15 minutowy spacer na mrozie z komputerem w plecaku. Pytanie, czy będzie to miało znaczenie, gdy SSD jest wyłączony.

A poza tym 400 zł na SSD to w tej chwili najlepsza możliwa inwestycja w sprzęt, z którą nic innego nie może się równać. Kto posmakował, nie będzie chciał/potrafił zrezygnować ;)

P.S. Pytanie za 100 pkt (do filmu): dlaczego nie przykręciliście SSD do prowadnic, w których siedział HDD? :> Dzięki temu nowy dysk można byłoby także przykręcić wewnątrz obudowy - po co ma latać i obijać siebie oraz wnętrze laptopa?
ghetto.pimp (2011.10.17, 18:22)
Ocena: 11

0%
niestety ciągle jednak najgorsza w tym wszystkim jest cena. wystarczy spojżeć na forum że większosć osób składających komputer za okresloną cenę przeznacza go głównie do gier. w takim wypadku gdy patrzy taki delikwent na dysk 2tb na którym zmiesci 'pół internetu' i na droższy ssd powiedzmy 120gb wybór dla niego jest prosty, nawet jak będzie musiał poczekać parę sekund szybciej na wgranie ulubionej gierki. dlatego ssd ciągle się nie mogą przebić a ceny spadają tak wolno, ale doczekamy się wkońcu ;) zaznaczę że sam mam vertexa 2 i właniesnie gdzie odnotowałem największy przyrost szybkosci to przeglądanie internetu
smilehunter (2011.10.17, 18:26)
Ocena: 12

0%
Od dawna myślę nad SSD dla systemu. Ceny jednak odstraszają skutecznie.
torture (2011.10.17, 18:26)
Ocena: 30

0%
Tak, a niektórzy wolą GTX590 w zestawie za 6000 zł z talerzowcem... :) Po zakupie SSD pół roku temu, już nigdy nie powrócę na OS na HDD. Polecam każdemu :)

SSD Power!
tasak (2011.10.17, 18:27)
Ocena: 13

0%
sam kupiłem SSD 128Gb i powiem tak na początku nie poczułem wielkiego szoku jednak gdy poinstalowałem programy i kilka gier na SSD nie było takiego zjawiska że na coś muszę czekać po prostu klik,klik i wszystko działa tak pięknie gdy tylko włączyłem system na zwykłym HDD myślałem że mnie krew zaleje. Podsumowując jeśli ktoś ma pieniądze na SSD to niech kupuje a różnica będzie bardzo zauważalna.
Sad_MadMan (2011.10.17, 18:28)
Ocena: 4

0%
A ja mam SSD :) Powiem nawet, że mam ten model ale z pamięcią 64GB. Na pewno system ładuje się błyskawicznie a obudowa nie wpada w wibracje.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane